Wydaje mi się, że Twoje określenie "debilki" jest i tak całkiem łagodne.
06-02-2018, 21:28
|
Once Upon a Time in... Hollywood
|
|
Gadaliśmy o tym w temacie "Trzepiemy celebrytów"
Wydaje mi się, że Twoje określenie "debilki" jest i tak całkiem łagodne.
06-02-2018, 21:28 (06-02-2018, 21:25)Albertino napisał(a): Oh well, debilki pokroju Chastain zaczęły już krzyżować, i co teraz? Jak to, co? Znalazły kolejnego haka na Tarantino i wypominają mu teraz wywiad sprzed 100 lat, w ktorym bronił Polanskiego sypiającego z nieletnią. Myślałem, że przecież Romek jest wyjątkowo nietykalny w Hollyweed, a tu proszę - nawet Chastain wykorzystuje to, byle by wygrzebać się z tego szamba, którego narobiła z Apatowem i Argento. 06-02-2018, 21:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-02-2018, 22:56 przez Kryst_007.)
Nie wierze, że Sony byłoby takie głupie. Tarantino to prestiż i marka, jaka by im się przydała. Ale jak nie oni to przejdzie znajdzie się wielu innych chętnych. Netflix to pewnie już przygotowuje kolacje dla Tarantino, żeby zachęcić go do negocjacji. ;)
13-02-2018, 13:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-02-2018, 13:48 przez Gal Anonim.)
O sam film i Tarantino się nie boję, bo tak jak pisze Crov - jeśli nie Sony to jest dużo innych miejsc, które przyjmą Quentina z otwartymi ramionami, jednak boję się o udział aktorów z samego topu, oni już mogą sobie pomyśleć, że wokół QT jest smród i może lepiej poświęcić czas na inny projekt.
13-02-2018, 14:35
No, ale wtedy QT może wyciągnąć z czeluści jakieś lekko zakurzone gwiazdy
Nie widzę problemu. Wiadomo, że fajnie, jakby taki DiCaprio czy Cruise zagrali u QT, ale nie obrażę się, że w filmie zobaczymy kogoś ze starej gwardii Quentina.Agent Fassa powinien się do QT uśmiechnąć
13-02-2018, 14:38
Jasne, że ten film może być świetny nawet z anonimowymi aktorami, ale chyba wszyscy chcieliby jednak zobaczyć DiCaprio, Cruise'a, Brada Pitta, Margot Robbie w jednym filmie.
13-02-2018, 14:45
Tytuł filmu to:
"Once Upon a Time in Hollywood" Pitt jednak zagra (podobno zdjęcia do WWZ2 zostały przesunięte na jesień i dlatego zwolnił mu się kalendarz). Cytat:Tarantino, who is writing and directing, describes the project as “a story that takes place in Los Angeles in 1969, at the height of hippy Hollywood.źródło: http://variety.com/2018/film/news/brad-pitt-leonardo-dicaprio-quentin-tarantinos-manson-movie-1202713925/
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
01-03-2018, 07:34 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2018, 07:34 przez zombie001.)
Od "Ostatniego samuraja" minęło trochę mniej czasu.
A tytuł bardzo fajny, też liczyłem na Toma, ale Pitt i Leoś w jednym filmie to nadal gratka. Jeszcze jakby zakontraktowali Margot, Jacksona i Al Pacino to już w ogóle będzie znakomita ekipa. 01-03-2018, 08:55
Ja tam wolę ze 100 razy Pitta i Leo niż Tomka, więc dla mnie to jest świetny news
Ten film to będzie sztos.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
01-03-2018, 09:00
Też wolę bardziej Pitta jako aktora, ale zwróć uwagę, że nadal często wybiera jakieś ciekawsze projekty. Nie można tego powiedzieć o Tomku, który po masie świetnych, poważniejszych ról (Magnolia, Oczy szeroko zamknięte, Rain Man) zaczął się marnować głównie w popcornowych tandetach.
Występ u Tarantino mógł być szansą na powrót Criuse'a z lat 90, czyli takiego jakiego lubiłem najbardziej. 01-03-2018, 10:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2018, 10:40 przez Kryst_007.)
A udział Pitta i DiCaprio wyklucza Cruise'a? On nie miał grać innej roli? Tak, jak obu lubię bardziej, tak Tom u QT brzmi mega intrygująco.
Liczę na lepszy film niż H8, ale też Django. Jedyny problem jaki mam z tym filmem to ten nieszczęsny Polański i data premiery. 01-03-2018, 12:50 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2018, 14:22 przez PropJoe.)
Wydaje mi się, że Pitt i Cruise mieli niby walczyć o tę samą rolę. Mam jednak nadzieję, że QT jakoś go wciśnie Tomka - np. w roli jakiegoś zyebanego producenta filmowego (np rola podobna do tej z Jaja w tropikach, ale by byłoo!)
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
01-03-2018, 13:41
Di Caprio znów znakomicie zagra Di Caprio, więc tym się jakoś specjalnie nie jaram.
Pitt to już inna sprawa, a jakby dorzucili do tego Tomka, to już byłoby fantastycznie
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
01-03-2018, 15:37
Chciałbym Cruise'a, bo tak jak piszecie, on zbyt dobrych roli w ostatnich latach nie miał, a Pitt i DiCaprio owszem, Tarantino by z niego wycisnął coś dobrego na pewno.
01-03-2018, 15:49
DiCaprio, Pitt, może Cruise, Robbie, Pacino... byłby to film z obsadą jak marzenie. I jakby jeszcze Ogrodnik jako Polański to ja jestem już w kinie w dniu premiery
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
01-03-2018, 16:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2018, 16:03 przez Pitero.)
A wiadomo jak Quentin zapatruje się na scjentologów albo Cruise na wykorzystujących aktorki na planie przyjaciół nałogowych gwałcicieli? Może tutaj jest jakiś problem.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン #Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D 01-03-2018, 16:04
Czytałem, że podobno były plotki jakoby Tomek miał zagrać jakiegoś prokuratora...nie znalazłem żadnego źródła, ale chyba nadal w teorii możliwy jest udział całej trójki. Gdyby tak się stało i dołączyli do nich Robbie, Jackson i Al Pacino, no tu nawet obsada "The Irishmana" w kategorii epickości mogłaby czuć się zagrożona
Osobiście nie pogardziłbym też jakimiś starszymi i kultowymi aktorami na drugim planie. Ciekaw jestem też kto zagra Mansona, bo ten przecież pojawi się chociażby na chwilę. Z początku właśnie w tej roli widziałem DiCaprio a tych dwóch głównych bohaterów mogliby zagrać Pitt i Cruise, ale jest jak jest i nie mam zamiaru narzekać. Mam oczywiście nadzieje, że Richardson się nie wyłamie i będzie operatorem. 01-03-2018, 17:38 (01-03-2018, 12:50)PropJoe napisał(a): A udział Pitta i DiCaprio wyklucza Cruise'a? On nie miał grać innej roli? Pitt i Cruise byli niby przymierzani do tej samej roli. Inna sprawa, że QT chyba jednak pisał ją z myślą o tym pierwszym, a Cruise pewnie był kołem awaryjnym i nie wiadomo nawet, czy był zainteresowany występem u Tarantino.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
01-03-2018, 17:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2018, 17:48 przez zombie001.) |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |