Only God Forgives
poczekamy, aż pójdziesz Ty, jak dasz, powiedzmy 7/10 to się przejdę, a jak nie to zobaczę jak już wyjdzie na blu Oczko

Odpowiedz

i jak tu nie kochać Refna.Uśmiech

Odpowiedz
[Obrazek: Only+God+Forgives.png]


Właśnie przesłuchuję soundtrack i mogę powiedzieć, że jest mega klimatyczny. Martinez robi swoimi kompozycjami mroczny nastrój, niczym z koszmaru sennego. W sumie ta ścieżka dźwiękowa idealnia nadawałaby się do jakiegoś horroru. Coś czuję, że te dźwięki w połączeniu z wystylizowanymi kadrami od Refna dadzą na dużym ekranie piorunujący efekt.

@Nawrocki : rzeczywiście, nie zauważyłem.Uśmiech Ale nieskrępowaną miłość Refna do ekranowej przemocy w każdej postaci, zawsze warto przypomnieć Oczko

Odpowiedz
Nie mogę się doczekać, aż to zobaczycie Duży uśmiech Mental i 7/10 - I doubt that Duży uśmiech
Tarkowski jest już w pokoju, do którego ja zaczynam dopiero pukać - Ingmar Bergman
Lynch knows that you need a very black sky to better see the stars - Greg Olson

Odpowiedz
Cytat:Nie mogę się doczekać, aż to zobaczycie
My też Uśmiech

Odpowiedz
http://www.rottentomatoes.com/m/only_god_forgives_2013/

bilety na piątek na 14;15 zamówione, ale boję się ...

Odpowiedz
Nie wierzę... przecież żeby taka niska średnia była uzasadniona to w tym filmie nie powinno się NIC dziać, tylko monumentalnie chodzący i milczący Gosling.

Odpowiedz
Cytat:ale boję się ...

Nie lękaj się. Będę dwa kroki i dwa rzędy za tobą Uśmiech

Odpowiedz
Średnia podwyższyła się o 9%, w stosunku do ostatniego tygodnia, więc jest szał.Oczko

Odpowiedz
nawrocki, widziałem Twoją ocenę na filmwebie i wzywam do zaprezentowania szerszej opinii Uśmiech

Odpowiedz
Ocena, którą wystawiłem na FW w sumie niemiarodajna - niby 4/10, ale (uwaga, będzie banał) mogłem w tym miejscu wystawić zarówno 8/10, jaki i 2/10. Taki to film - miejscami czułem zachwyt i mrowienie w kuśce, by za chwilę zajebać epickiego facepalm'a w scenach, w których Refn odpływa zdecydowanie za daleko i chyba za bardzo wierzy w swoje umiejętności.

Generalnie, mam spore problemy z wystawieniem jednoznacznej opinii - fabularnie toto jest raczej kiepskie, zbyt pretensjonalne i przeciągnięte, napchane po brzegi nadętą symboliką. Niby "Drive" też historią nie grzeszył, ale tam przynajmniej była JAKAŚ. Z początkiem, rozwinięciem i zakończeniem. Tutaj tego w moim odczuciu brakuje. Historia jest dziwna, jakby wyrwana z jakiegoś sennego koszmaru, snująca się powoli i chwilami irytująca przez to. Klimatyczna, to na bank - ale ja się w ten klimat nie dałem wkręcić, a przynajmniej nie do tego stopnia, żeby chłonąć ten film, nie patrząc na zegarek.

Technicznie - miodnie. Zdjęcia są REWELACYJNE, to samo muzyka, która świetnie dopełnia obraz. Oba te elementy w główniej mierze pomagają tworzyć wspomniany ciężki, oniryczny klimat.

I właśnie technikalia i atmosfera w głównej mierze ratują ten film przed klęską - bo dobija go scenariusz i przeszarżowana reżyseria.

To tak na świeżo po seansie - sporo wad, sporo zalet, ale OGF ogólnie chyba raczej na minus. Możliwe, że po drugim seansie podejdzie mi bardziej.

Odpowiedz
Czyli rozumiem, że to taki sequel Drive z przeformowaną złotą zasadą Hollywood: więcej, mocniej i...wolniej? Chyba przydałby się Refnowi jakiś producent jęczący nad jego głową, bo niedługo baloniki pełne samozachwytu na których się unosi, wyniosą go gdzieś w okolice krainy Oz.

Odpowiedz
Nazwałbym ten film raczej duchowym sequelem Valhalla Rising - ta sama powolna narracja, te same dosadne sceny przemocy, podobne pójście w symbolikę na rzecz klarowności fabularnej.

Ale powiem Wam jedno: na kinowym ekranie OGF prezentuje się fantastycznie. Nie wyobrażam sobie oglądania tego na jakiejś ciulowej kopii z netu.

Odpowiedz
Rozczarowanie roku. Co za pseudopoetycki, przestylizowany bełkot. Fabuła? Jaka fabuła, zbitek scen z których połowa burzy tempo i nudzi. Wszystko to wygląda jakby było wyrwane z jakiegoś innego filmu, nie pomagają też "wizje", które są wepchane na siłę i próbują stworzyć niby oniryczny klimat.
Aktorzy i postacie? Tutaj się nikomu nie kibicuje! W Drive kierowca wzbudzał jakieś pozytywne emocje, miał kodeks i chcieliśmy, a w sumie ja chciałem żeby był z dziewczyną. Tutaj Julian niby ma kodeks, ale jest tak nijaki, że szok. Gosling wygląda jakby się zgubił na planie w poszukiwaniu toalety. Mina zbitego psa i eksponowanie go do granic możliwości. Przez większość czasu i tak łazi bez sensu i wypowiada może z 20 zdań (a może 15).
Na plus Thomas i Pansringarm. Ta pierwsza jest bezkompromisowa i bezczelna, a do tego wygląda cholernie gorąco. Ten drugi to ... cholera wie kto? Anioł śmierci? Mało mówi i to najważniejsze.

Dialogi są dziwne, zwłaszcza jeden, przy stole podczas prezentacji dziewczyny Juliana matce ... no jedno wielkie WTF i mieszanie do tego kompleksu Edypa.

Zdjęcia i muzyka to elementy, które ratują ten film przed totalną porażką. Muzyka powolna, wprowadza w trans, zdjęcia, głównie bawiące się błękitem i czerwienią śliczne (ale ileż można na nie patrzęć!?).

Film się nie kończy, on się po prostu w pewnym momencie ucina. Dosłownie.

Rozczarowanie, rozczarowanie i jeszcze raz rozczarowanie.

Aaa... zapomniałbym o przemocy: jest ok, sugestywna, mocna, ale w jednym momencie Refn przesadził, i nie chodzi o brutalność, ale o sam wydźwięk sceny:
3/10

Momenty są, ale to o wiele, WIELE za mało. Wszystko ginie w nijakości.

Odpowiedz
To co? Nie iść, bo właśnie wychodzę do kina... Może dalsze obniżenie oczekiwań jest jedynym sposobem na uratowanie najnowszego Refna.


Odpowiedz
Zaczynam naprawdę żałować, że jak na razie nie grają tego w moim mieście... Co do spoilera: coś z kompleksem Edypa? Penetracją? Powrotem do życia prenatalnego? Oj widzę, że SYMBOLIKA się wkrada Uśmiech

Odpowiedz
Drugi raz nie pójdę na pewno. Zobaczę może ze 3-4 sceny i to wszystko. Nie mam ochoty do tego wracać.

Odpowiedz
(14-06-2013, 17:32)PropJoe napisał(a): To co? Nie iść, bo właśnie wychodzę do kina... Może dalsze obniżenie oczekiwań jest jedynym sposobem na uratowanie najnowszego Refna.
Jak wystarczy ci do szczęścia, gdy film jest piękną wydmuszką, to śmiało idź. Gorzej, jeśli chcesz poznać w kinie jakąś historię. Wtedy radzę zostać w domu Uśmiech

Odpowiedz
Już się zaczyna, a ja teraz nawet nabrałem większej ochoty by ten film zobaczyć Uśmiech Niestety nie mam takiej możliwości, bo przesiaduję za granicą, ale może w przyszłym tygodniu się uda Uśmiech W ogóle w najbliższym czasie sporo fajnych premier, jedne z ciekawszych wakacji się pod tym względem szykują.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości