09-02-2015, 13:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-02-2015, 13:00 przez Gal Anonim.)
|
Oscary 2015
|
|
Jedyny film, ktory zasluguje calkowicie na Oscara z nominowanych jest Whiplash. Wiec pewnie nie wygra, bo nawet o nim nikt nie wspomina. :P
No dobra, zgadzam się na walkę 'Wishplash' z 'Grand Budapest Hotel' .
Choć mnie 'Wishplash' tak do końca nie przekonuje, ale o tym gdzie indziej. Natomiast są to filmy niewątpliwie ( przynajmniej dla mnie ) lepsze niż 'Boyhood' i 'Birdman'. Reszta jest albo jakoś średnio grzejąca, albo jest nieporozumieniem ( 'Snajper', 'Selma' - brakuje tylko w tym gronie zinterpretowej filmowo konstytucji Stanów ) .
myś gryźli, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jan 2015.
09-02-2015, 13:27
O statuetkę dla najlepszego filmu powinny się bić "Gone Girl" z "Enemy" :) Ale że jest jak jest, to ja kibicuję Whiplashowi, potem GBH, a potem Birdmanowi.
09-02-2015, 13:50 (09-02-2015, 12:57)myś gryźli napisał(a): "Birdman" jest bardzo dobrze zagraną, lekko pretensjonalną komedią że co?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 09-02-2015, 13:53 Myś napisał(a):I tak "wielki" "Interstellar" będzie oglądany, krytykowany, chwalony i memlany na wszelkie sposoby a najlepszy wg. BAFTA film 2014 roku będzie tylko przypiskiem w historii kina. Bo "ogarnięte głowy" poczuły że trzeba pokazać jakie to są wrażliwe, wysoce intelektualnie wyrobione i w ogóle "czują współczesną sztukę". Chwila, Ty serio mówisz, że "Interstellar" jest wielki, czy to sarkazm? Co do krytyki "Boyhood" się zgodzę. Myś napisał(a):"Birdman" jest bardzo dobrze zagraną, lekko pretensjonalną komedią Też uważam, że to bzdura. "Birdman" jest po pierwsze analizą postaci, po drugie filmem o sensie sztuki w kontekście kina, teatru i aktorstwa (i krytyków). A reżyseria jest oryginalna i w pewnym sensie przełomowa. Crov napisał(a):Jedyny film, ktory zasluguje calkowicie na Oscara z nominowanych jest Whiplash. Wiec pewnie nie wygra, bo nawet o nim nikt nie wspomina. :P True, chociaż jeszcze mam małą nutę nadziei, że wygra. Chociaż wg tego co pisał Perfik to większość decyzji już zapadła i gra rozgrywa się tylko między "Boyhood" i mającym mniejsze szanse "Birdmanem". Co swoją drogą odbiera gali Oscarowej i uroki i jakiegokolwiek sensu... (to jak oglądanie powtórki meczu piłki nożnej znając już wynik) 09-02-2015, 15:26 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-02-2015, 15:27 przez Capt. Nascimento.)
No przecież wziął słowo "wielki" w cudzysłów co jest chyba jednoznaczne, nie?
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
09-02-2015, 15:53
Dla starych mysiów "Birdman" nie jest niczym przełomowym i jest komedią. Brany na poważnie jest znacznie bardziej pretensjonalny niż oczekuję tego po tzw. dobrych filmach.
Cudzysłów mówi sam za siebie, choć z oceną najnowszego Nolana jako totalnego gówna się nie zgadzam. Ale to nie jest miejsce na interstellarowe wynurzenia.
myś gryźli, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jan 2015.
09-02-2015, 16:06
Birdman był bardziej zabawny, niż można było wywnioskować z trailerów, ale komedią bym go nie nazwał.
W zasadzie Birdman, od którego tak uciekał Riggan Thomson był jedynym co mu w życiu wyszło, przyniosło sukces, rozgłos. W trakcie seansu dowiadujemy się, że wszystkie inne ważne sprawy/relacje w swoim życiu dokumentnie spieprzył próbując jednocześnie uciec od Birdmana, ale i zyskać znów ten blask jaki Birdman mu dał. Rozmowa z panią krytyk uświadomiła mu, że cokolwiek zrobi i tak będzie postrzegany jako Birdman, który miał fanaberię pobyć kimś innym, i że jakość tego co zrobi nie ma tu nic do rzeczy. Wybrał rozwiązanie totalne. A że na scenie. Tym lepiej dla filmu. Ale gdzie tu lekko pretesjonalna komedia?
gyerosasky, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Feb 2015.
09-02-2015, 16:10 (09-02-2015, 16:06)myś gryźli napisał(a): Dla starych mysiów "Birdman" nie jest niczym przełomowym i jest komedią. Może więc pora odświeżyć sobie definicję gatunku?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 09-02-2015, 16:15
Jak odbieram go jako komedię ( bo jest śmieszny, ale to jest pewnie kwestia indywidualnego poczucia humoru - tragifarsy zaliczam do gatunku komedii ) to jest tylko lekko pretensjonalny. Jeżeli mam ten film brać na poważnie jako kolejne dzieło o artyście na rozdrożu to niestety tzw. zadęcie się uwalnia. Doszedłem do tego wniosku po drugim seansie i obniżyłem ocenę do 7 ( po pierwszym dawałem tylko pół punktu więcej ). I tak jest lepiej niż u Oleszczyka.
myś gryźli, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jan 2015.
09-02-2015, 16:23 (09-02-2015, 14:41)smackey napisał(a):(09-02-2015, 13:00)Crov napisał(a): Jedyny film, ktory zasluguje calkowicie na Oscara z nominowanych jest Whiplash. Wiec pewnie nie wygra, bo nawet o nim nikt nie wspomina. :P Kurde, panowie, ja rozumiem osobiste preferencje, ale nie przesadzajcie. To cholerne Oscary. Wiadomo, że trochę typowo oscarowych filmów musi być w nominacjach a w tym roku mamy Birdmana, który nawet na forum zabrał bardzo wysokie oceny (trudno polemizować z faktem, że to zajebiście świeży, świetnie zagrany i zrealizowany film, nie?) oraz Boyhood, który owszem podzielił forum i rozumiem dlaczego, ale też ma swoich zwolenników rzucających 9 i 10 tutaj. Musicie przyznać, że nie jest typowym oscar-baitem. Poza tym jest też Whiplash w roli gorącego debiutu z Sundance a taką rolę w ubiegłych latach pełnił choćby ten potworek Bestie z południowych krain, czy jak tam się to nazywało. Do tego Grand Budapest Hotel. Można nie lubić stylu Andersona, ale serio takim wielkim nieporozumieniem byłby sukces jego nowego filmu? Popatrzcie na zwycięzców i nominowanych z kilku poprzednich lat. Można żałować Gone Girl i kilku innych filmów, ale i tak nieźle, że faworytami są trzy wymienione filmy a nie Imitation Game, The Theory of Everything i American Snpier/Selma. Przy okazji, nie rozumiem niechęci do scenariusza GBH. simek, patrzę głównie w Twoim kierunku. Zgoda, że w rękach innego reżysera ten tekst nie miałby pewnie racji bytu a na pewno nie wyszedł tak dobrze. Ale co z tego? Jest w miarę oryginalna historia, a przynajmniej ciekawie umiejscowiona i rozpisana prosta historia, może z jedną klamrą narracyjną za dużo. Są wreszcie świetne dialogi i gagi. Owszem w przypadku tych drugich to nie tylko zasługa skryptu, ale też reżyserii. No, ale znowu, co z tego? Rozumiem, że komuś humor Andersona może nie pasować. Mnie on potrafi rozśmieszyć, jak mało kto. Jasne, bywa pretensjonalny, ale umiejętności posługiwania się słowem trudno mu odmówić. Podobnie nie zgadzam się z Crovem, że skrypt Birdmana to ostatnie, za co powinien być nagrodzony, ale już nie chce mi się tak rozpisywać jak wyżej. Moim zdaniem, Birdman, Whiplash i GBH to trzy świetne scenariusze. Jeśli w ogóle dwa pierwsze stawiam trochę wyżej to chyba tylko dlatego, że Anderson po prostu napisał kolejny tekst na wysokim poziomie, w swoim stylu, nawet jeśli ten jest najlepszy w jego karierze. Gone Girl to też dobra rzecz, ale chyba za bardzo przyćmiona przez Finchera, więc za wiele serca dla tego tekstu samego w sobie nie mam. 09-02-2015, 16:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-02-2015, 16:50 przez PropJoe.)
PropJoe, jak Ci sie jednak zachce to zapraszam do dyskusji: http://forumkmf.pl/Thread-Birdman-re%C5%BC-Alejandro-Gonz%C3%A1lez-I%C3%B1%C3%A1rritu?pid=408418#pid408418 :)
(09-02-2015, 13:53)Mefisto napisał(a):To jest jakas nowość, że Birdman jest też czarną komedią?(09-02-2015, 12:57)myś gryźli napisał(a): "Birdman" jest bardzo dobrze zagraną, lekko pretensjonalną komedią 09-02-2015, 17:25 (09-02-2015, 13:00)Crov napisał(a): Jedyny film, ktory zasluguje calkowicie na Oscara z nominowanych jest Whiplash. Wiec pewnie nie wygra, bo nawet o nim nikt nie wspomina. :P W sumie się zgadzam i tak się dzisiaj w robocie zastanawiałem, czy doczekam się kiedyś gali na której wygra totalny underdog. Fakt, że nikt serio nie mówi o szansach Whiplash jest smutny, bo jakby nie patrzeć to najwyżej oceniany przez krytyków (Boyhood nie liczę, bo to film stworzony pod wąchających własne bąki krytyków) i widzów (8,6 na imdb i 38 miejsce w top250) film spośród nominowanych. Takie Grammy w dupie mają faworytów i kursy u bukmacherów i średnio co dwa lata odpalają jakąś bombę w głównej kategorii (nie inaczej było wczoraj). With that being said jako, że Whiplash Oscara w głównej kategorii nie zgarnie (choć nie zdziwię się, jeśli wyłapie wszystkie cztery pozostałe do których jest nominowany czyli dla J.K., za scenariusz, montaż i montaż dźwięku), to trzymam kciuki za Birdmana i GBH. 09-02-2015, 20:23
Po ostatnich wydarzeniach w B/O nie zdziwilbym sie w sumie jakby Snajper wygral. Bylby to ostateczny powod, by olewac Oscary ;) Albo Boyhood, brr. Bo oprocz tego Birdman i GBH wydaja mi sie troche za dziwne dla Akademii, a o Whiplashu sie nie mowi. (Co mnie w ogole rozwala - w sumie ten film jest tak dobry i na tyle niepoprawny przez wydzwiek calosci, ze jest dla mnie zaskoczeniem, ze w ogole go nominowali. ;))
09-02-2015, 20:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-02-2015, 20:58 przez Gal Anonim.) Cytat:Przy okazji, nie rozumiem niechęci do scenariusza GBH. simek, patrzę głównie w Twoim kierunku.Ja w sumie lubię GBH i nie uważam nominacji za scenariusz za jakiś wielki skandal, tylko dla mnie ten film stoi wykonaniem, a historia jest pretekstowa, zresztą napisałem w temacie co mi się nie podoba w scenariuszu. 09-02-2015, 21:23
A tak wogole to wy wszyscy traktujecie z tego co tu widze te Oscary bardzo poważnie, jakby zależało życie od tego kto wygra, kto przegra, kto dostanie nominację, kto nie itp. Ja traktuje to wszystko z przymrużeniem oka, ot taki konkursik gdzie kupa ludzi głosuje, ktos wygra, ktoś przegra i trudno. Moja własna opinia wciąż jest we mnie i ja sam daję własnego Oscara właśnie temu komuś ale fajnie jest pokibicować swojemu faworytowi. I to jest dla mnie sens Oscarów i cała z nich przyjemność jak zresztą z kazdych innych nagród.
P.S.: Dzisiaj się cieszę bo "Ida" wygrała Baftę a dla mnie to juz maleńki krok od Oscara i historycznego dla nas momentu gdy po raz pierwszy polski film wygra w kategorii film obcojęzyczny:)
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
09-02-2015, 21:48 (09-02-2015, 20:57)Crov napisał(a): Po ostatnich wydarzeniach w B/O nie zdziwilbym sie w sumie jakby Snajper wygral. Bylby to ostateczny powod, by olewac Oscary ;) B/O raczej nigdy nie miał wielkiego wpływu na Oscary. Ze Snajperem jest ten problem, że do wyścigu wszedł tak późno (ale jednocześnie ze sporą pompą), że ciężko powiedzieć jaka jest jego pozycja. W głównej kategorii raczej nie wygra, bo system głosowania nie służy filmom (powiedzmy) kontrowersyjnym. Inna sprawa z Cooperem. (09-02-2015, 20:57)Crov napisał(a): a o Whiplashu sie nie mowi. (Co mnie w ogole rozwala - w sumie ten film jest tak dobry i na tyle niepoprawny przez wydzwiek calosci, ze jest dla mnie zaskoczeniem, ze w ogole go nominowali. ;)) Niektóre filmy są na tyle dobre, że po prostu zignorować ich nie można ;) 09-02-2015, 22:05 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| OSCARY 2027 | Spoilerowo | 8 | 340 |
13-04-2026, 20:14 Ostatni post: Mefisto |
|
| OSCARY 2026 | Pelivaron | 305 | 13,314 |
19-03-2026, 17:40 Ostatni post: Spoilerowo |
|
| OSCARY 2025 | Kryst_007 | 211 | 10,956 |
16-03-2025, 22:37 Ostatni post: Mefisto |
|
| OSCARY 2024 - wreszcie te nagrody mają sens | srebrnik | 307 | 23,073 |
12-03-2024, 12:38 Ostatni post: Krismeister |
|
| OSCARY 2023!! | Pelivaron | 236 | 19,556 |
15-03-2023, 16:10 Ostatni post: Bucho |
|
| Oscary 2022 | Kryst_007 | 300 | 22,820 |
08-04-2022, 22:39 Ostatni post: zombie001 |
|
| Oscary 2021 | Kryst_007 | 188 | 23,777 |
19-05-2021, 12:32 Ostatni post: Lawrence |
|
| Oscary 2020 | Kuba | 550 | 56,610 |
11-02-2020, 12:47 Ostatni post: Pelivaron |
|
| Oscary 2019 | Kryst_007 | 783 | 83,347 |
04-04-2019, 21:13 Ostatni post: Cassel |
|
| Oscary 2018 | Mierzwiak | 631 | 74,240 |
09-03-2018, 00:02 Ostatni post: Pelivaron |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |





