27-02-2017, 15:31
|
Oscary 2017
|
|
Desjudi - zgadzam się, że “Drzewo Życia“ jest kinem... no, zahaczającym o wybitność i bardzo interesującym. Ale to kino alternatywne, abstrakcyjne i dla wielu widzów niezrozumiałe (moim zdaniem) - a takie filmy szansę dostają w kategorii filmu obcojęzycznego, ale nie w kategorii głównej.
Oprócz mnie naliczyłem tutaj z 5 osób które oglądały Moonlight. Co jest takiego głębokiego w tym filmie? Dla mnie to wydmuszka wykorzystująca schemat fabularny z "Precious" Lee Danielsa. Osoba która z racji pewnej odmienności nie pasuje do własnej, już i tak odmiennej grupy społecznej (otyłość vs. homoseksualizm), jest poprzez wzorce osobowe płynące od rodzica i otoczenia stygmatyzowana i jedynie w głębi siebie może być kimś innym. Precious marzy o byciu modelką, bohater Moonlight o miłości którą miałby szansę rozwinąć w środowisku które nie byłoby patologiczne, a przynajmniej nie uznawało jedynego, dominującego wzorca męskości do którego z czasem również się dostosowuje tak samo jak jego mentor. Wszystko podane, tak jak Precious, za pomocą najbardziej banalnych chwytów, obliczonych na wzruszenia wśród wyjątkowo wrażliwych losem czarnej, nierozumianej biedoty widzów. Zatem mamy matkę kradnącą pieniądze własnemu dziecku, kochanka który bije na pokaz aby odsunąć od siebie podejrzenia, problem narkotykowy, dilera o złotym sercu i samonapędzającą się gangsterkę.
27-02-2017, 15:33 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-02-2017, 15:39 przez Szaman.) (27-02-2017, 15:18)desjudi napisał(a): Innymi słowy, używanie etykietek w dyskusji - jako de facto jedynego argumentu - jest dowodem na mentalne ograniczenia, bezmyślność.Zarzucanie ludziom którym nie podobał się film X mentalnego ograniczenia czy bezmyślności to nic innego jak używanie etykietek. Zastanów się dwa razy zanim coś napiszesz. 27-02-2017, 15:47
Mierzw, ja przecież nie mówię o tych, którzy film widzieli, tylko tych, którzy nie widzieli, a zachowują się tak, jakby widzieli.
27-02-2017, 15:51 (27-02-2017, 15:21)Perfik napisał(a): Żeby nie było, że sami tu hejterzy - podobała mi się ta gala. Kimmel to spokojnie najlepszy prowadzący od czasu Jackmana, a nagrody w większości kategorii powędrowały do tych nominowanych, którzy faktycznie na nie zasłużyli. Kudos dla Akademii. Jedyny większy zgrzyt to główna kategoria, ale to było do przewidzenia i będzie powtarzać się co roku dopóty dopóki nie zostanie zmieniony system głosowania w głównej kategorii. Ten obecny faworyzuje filmy letnie i jak to ktoś ujął te, które obraziły jak najmniej ludzi. Jaki jest ten system? Należę go grona osób, które widziały "Moonlight" i jestem ogromnie rozczarowany tym filmem. Po tych wszystkich relacjach, jak to perfekcyjny scenariusz i rola Alego po prostu muszą wygrać nagrody, to byłem mocno zmieszany, kiedy już odbyłem seans. Aktora kompletnie nie znałem i oglądając "Moonlight" zastanawiałem się o którego w ogóle chodzi w kontekście nagród, bo czekałem tak na tę wybitną kreację wywalającą z butów i się nie doczekałem. Scenariusz? Zgrabny, to fakt, ale żeby jakieś fajerwerki? Przy okazji dodam, że szczerze żałuję tego filmu, bo lubię tematykę typu nie/godzenie się z samym sobą. Niestety "Moonlight" nie ma mocy. Jest nijaki moim zdaniem. Brakuje mu tempa, charakteru, ogólnie takiej mocy. Już bardziej "Hidden Figures" mi podeszło, jeżeli chodzi o filmy, gdzie człowiek musi przebić ścianę, żeby zrobić to co chce. Mimo, że ta pozycja to banał totalny. "Hacksaw Ridge" był filmem roku dla mnie. Super, że wygrał 2 oscary
.
27-02-2017, 15:55
No to kolejna osoba do tezy Szamana, bo ja Moonlight widziałem w sobotę no i... Nie miałem ochoty nawet o tym filmie napisać krótkiej notki. Przeciętne, ograne, obyczajowe kino. Ciężko tutaj ignorować fakt, że polityczny klimat jest sprawcą tak wysokiej pozycji tego filmu. Gdyby film był bardziej interesujący, a nie złożony tylko ze schematów właśnie (podlanych fajną stroną techniczną, muzyka i zdjęcia były miodzio) to pewnie byśmy o tym rozmawiali. Dyskusja jednak do której może zainspirować ten film była już prowadzona tyle razy, że nie ma sensu się powtarzać.
27-02-2017, 15:56 (27-02-2017, 15:55)srebrnik napisał(a):(27-02-2017, 15:21)Perfik napisał(a): Jedyny większy zgrzyt to główna kategoria, ale to było do przewidzenia i będzie powtarzać się co roku dopóty dopóki nie zostanie zmieniony system głosowania w głównej kategorii. Ten obecny faworyzuje filmy letnie i jak to ktoś ujął te, które obraziły jak najmniej ludzi.
tak że o.
27-02-2017, 16:14
Ja zaraz siadam do "Moonlight" i nie omieszkam skomentować. :D
Dodam jeszcze coś apropo #OscarsSoWhite: 2014 - Oscar za rolę drugoplanową dla Lupity Nyongo, za scenariusz dla Johna Ridley, za najlepszy film dla "Zniewolonego" plus nominacja dla Barkhada Abdi i Chiwetela Ejiofora za rolę drugo i pierwszoplanową. Za reżyserię wygrywa Meksykańczyk Cuaron. 2015 - nominacja dla "Selmy" (film o Martinie Lutherze Kingu), Oscar dla Johna Legend za piosenkę, nominacja dla A. Sissako za "Timbuktu"... wydaje się mało, ale przecież tamten rok zdominował MEKSYKAŃCZYK Innaritu ze statuetką za film, reżyserię i scenariusz w "Birdman". Powyżej zawarłem tylko społeczność czarną i meksykańską, pomijając azjatów i resztę latynosów. Dużo ludzi jednak uwierzyło w tą "zła, białą supremację" Hollywood i było gotowych bojkotować Oscary w imieniu czarnej społeczności, oczywiście zapominając, że kolor skóry nie dzieli się tylko na czarny i biały. I teraz: gdyby faktycznie w Hollywood był rasizm i dyskryminacja, utrudniająca czarnym karierę aktorską, to sam byłbym całym sercem przeciwko. Jednak jeśli tak naprawdę sytuacja jest zdrowa, a dominacja danego koloru skóry zależy tylko od roku - to taka walka z wiatrakami jest irytująca. Szczególnie, że większość ludzi nie sprawdza faktów, tylko od razu leci z lancą albo dlatego, że łatwo się unoszą, albo boją się sami zostać posądzeni o rasizm. Jakby nie patrzeć sławnych czarnych aktorów, scenarzystów/reżyserów i muzyków nie brakuje. A Oscary tylko by ucierpiały, gdyby na siłę forsowano statuetki ze względów politycznych, zamiast artystycznych (a mnie akurat interesuje tylko ten drugi). 27-02-2017, 16:21 (27-02-2017, 15:54)Mierzwiak napisał(a): W poście który zacytowałem pisałeś o czymś innym... być może niewyraźnie to zaznaczyłem, ale chodzi mi wyłącznie o nieoglądanie "bo nie", bo coś się komuś wydaje, także tego... Nie mam problemu z negatywną oceną, o ile jest to ocena filmu, a nie wyobrażenie sobie filmu :) Sam nie uważam Moonlight za wybitne kino, ot 7-8/10, ale nie zgodzę się, że niby tam jest jakaś homo czy nigro łopatologia. To dość poetycki obraz, wymagający wrażliwości - nawet niekoniecznie uwrażliwienia na problemy społeczne, co po prostu domagający się dostrzeżenia emocjonalnej warstwy, co wcale nie jest oczywiste i nie każdy to czuje, lubi, docenia (w ogóle, nie tylko w tym przypadku) 27-02-2017, 16:22 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-02-2017, 16:24 przez desjudi.) (27-02-2017, 09:51)desjudi napisał(a): wiecie co jest najbardziej żałosne? to że (prawie) nikt tutaj nie widział Moonlight, a (prawie) każdy ma o nim konkretną opinię. No ja sobie głowy nie dam uciąć, ale chyba ze dwie osoby napisały, że nie widziały tego filmu, a tych co widzieli było z dobrych dziesięć (o reszcie trudno zgadywać). Więc takie wnioski, że to najbardziej żałosne, to chyba lekka przesada patrząc na proporcje :D PS. ja filmu nie widziałem i wątpię, żeby mi się chciało oglądać, nie moja bajka. A że tam gejowskie mniejszości z trudnym dzieciństwem dostają Oskary też mnie nie uwiera. Omar z "The Wire" (czarny (jest), nieszczęśliwe życie (jest), tragicznie ginie (jest), gej (jest)) mógłby zgarnąć trzy i pół worka Oskarów :)
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
27-02-2017, 16:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-02-2017, 16:39 przez Dr Strangelove.)
Zgadzam się się tutaj z Desem, i wcześniej w wątku już było wspomniane, że akurat Moonlight mimo tematyki jest filmem bardzo subtelnym i mimo że zarys fabularny może przypominać trochę "Precious" to jest to zupełnie inna klasa filmu. Ogólnie nie ma co psioczyć w tej kategorii bo stawka była bardzo wyrównana. Żaden z nominowanych filmów nie był wybitny (widziałem wszystko poza "Manchester by the Sea"), ale przynajmniej kilka było dość charakterystycznych, wyraźnie na cechowanych (za wyjątkiem "Hidden Figures", bo to jednak trochę walenie widza młotkiem po głowie).
Osobiście cieszy mnie wygrana "Sing" w kategorii krótkiej fabuły (widziałem wszystkie nominowane), bo to konkretne, zwarte i urocze kino.
P.H.O.N.I.K.: Positronic Humanoid Optimized for Nocturnal Infiltration and Killing
27-02-2017, 16:48 (27-02-2017, 16:35)Dr Strangelove napisał(a):(27-02-2017, 09:51)desjudi napisał(a): wiecie co jest najbardziej żałosne? to że (prawie) nikt tutaj nie widział Moonlight, a (prawie) każdy ma o nim konkretną opinię. Co ciekawe Michael Kenneth Williams gra w tym reklamowanym w przerwach badziewiu dla SJW-sów - "When We Rise" :)
P.H.O.N.I.K.: Positronic Humanoid Optimized for Nocturnal Infiltration and Killing
27-02-2017, 16:51
Tylko, że teza Szamana, to jest tutaj troche z dupy, bo jedno obejrzeć film i uważać go za przereklamowany (ja zresztą osobiście powątpiewam czy Moonlight mi sie spodoba), a co innego nie obejrzeć go, a następnie zjechać i zadeklarować ostentacyjnie, że się już go nie zobaczy, czy wręcz kijem nie tknie, bo na 100% musi być do dupy, i w ogóle, coś tam, coś tam geje, coś tam coś tam oscars so black.
Zgadzam się z Desem, że "kiedyś tak nie było". To forum zawsze ceniłem jako zdroworozsądkowy wentyl bezpieczeństwa i oazę logiki stojącą samotnie pośród morza irracjonalnego, politpoprawnego fałszu zalewającego większość miejsc internetowego dyskursu o kulturze. Ale chyba sprawdza się zasada, że jak zamknięta grupa ludzi brandzluje się nieustannie jakąś narracją, nie ważne czy będzie to liberalne pierdololo o świecie uciemiężonym przez białych, czy postawa męczenników za wolność słowa, którzy wszędzie doszukują się ataków na nią, to prędzej czy pózniej zacznie od tego śmierdzieć. I tak mamy wątek Oscarowy, który przez całą noc brandzluje się tekstami o czarnuchach, a poszlak narracji #OscarsSoBlack doszukuje się we wszystkim, niczym babcie dewotki szukające Jezusa w toście. A wygraną filmu wielu z nich komentuje jakże wspaniałą, błyskotliwą analizą, że "Nie widzieli, ale na bank do dupy. A do tego jak o gejach i to jeszcze czarnych, to musi być wymuszony i nazbyt polityczny. No ale nie, nie widziałem". I jakby co piszę to jako ktoś kto zgadza się, że cała gala jest nazbyt polityczna, a włodarze imprezy pewnie swiadomie probowali nie dopuścić do powtórki afery z zeszłego roku. I choc sam jeszcze nie widzialem Moonlight, to po tym co słyszalem o filmie (w tym takze pozytywów), rowniez zgaduje (nie deklaruje), ze wygrana pewnie była na wyrost. Ale kurcze, można to chyba argumentować, bez brzmienia jak oszołom. A później jest płacz i szydera w wątku światopoglądowym, że to lewacy i liberałowie nie potrafią oddzielić polityki od filmów.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
27-02-2017, 16:56 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-02-2017, 17:02 przez Proteus.)
Nie rozumiem tego fragmentu o mnie, przecież ja oglądałem Moonlight, powtarzam po raz kolejny :) Ma u mnie 5/10.
27-02-2017, 17:09
Fragment był o tym, że Des docinał się do ludzi deklarujacych chujowatość Moonlight bez żadnego kontaktu z filmem. Więc dyskusja o tym czy film jest lub nie jest przereklamowany, z punktu widzenia tych którzy film obejrzeli, jest troche poza tą rozmową. Przesadziłem z tym "z dupy", sorry, po prostu widze tutaj dwie rózne dyskusje, które się ze sobą zlały.
Swoją drogą, część tych postów (właśnie ludzi, którzy oglądali film), warto byłoby wrzucić do wątku o Moonlight.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
27-02-2017, 17:15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-02-2017, 17:21 przez Proteus.)
Ok, już łapię :) W ogóle "teza Szamana" brzmi jakbym prowadził wieśniaków z widłami na ten Moonlight. Wykrzyczę się i za dwa dni zapomnę, a już w październiku będę emocjonował się szansami Paula Thomasa Andersona i Darrena Aronofsky'ego. Życia krąg jak co roku :)
27-02-2017, 17:18
No właśnie dlatego tutaj przesadziłem, sorry.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
27-02-2017, 17:21
I po Oscarach. Gali nie oglądałem, jak zawsze zresztą, natomiast produkcyjna wpadka to jest kryminał. Nie wierzę w teorię o wyreżyserowaniu tego, bo nie jestem w stanie dopuścić do siebie myśli, że ktoś celowo mógłby zrobić takiego babola na najważniejszej imprezie filmowej na świecie. Moim zdaniem z twarzą można wyjść z tego tylko w jeden sposób - przyznać się i przeprosić, w szczególności twórców La La Land. Co do samych nagród to jestem nawet usatysfakcjonowany, chociaż mój faworyt do najlepszego filmu roku był inny. Moonlight nie widziałem i nie mam zamiaru oglądać.
27-02-2017, 17:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-02-2017, 17:22 przez Louis Cyphre.) |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| OSCARY 2027 | Spoilerowo | 8 | 286 |
13-04-2026, 20:14 Ostatni post: Mefisto |
|
| OSCARY 2026 | Pelivaron | 305 | 12,513 |
19-03-2026, 17:40 Ostatni post: Spoilerowo |
|
| OSCARY 2025 | Kryst_007 | 211 | 10,313 |
16-03-2025, 22:37 Ostatni post: Mefisto |
|
| OSCARY 2024 - wreszcie te nagrody mają sens | srebrnik | 307 | 22,817 |
12-03-2024, 12:38 Ostatni post: Krismeister |
|
| OSCARY 2023!! | Pelivaron | 236 | 18,915 |
15-03-2023, 16:10 Ostatni post: Bucho |
|
| Oscary 2022 | Kryst_007 | 300 | 22,613 |
08-04-2022, 22:39 Ostatni post: zombie001 |
|
| Oscary 2021 | Kryst_007 | 188 | 23,459 |
19-05-2021, 12:32 Ostatni post: Lawrence |
|
| Oscary 2020 | Kuba | 550 | 55,770 |
11-02-2020, 12:47 Ostatni post: Pelivaron |
|
| Oscary 2019 | Kryst_007 | 783 | 82,460 |
04-04-2019, 21:13 Ostatni post: Cassel |
|
| Oscary 2018 | Mierzwiak | 631 | 73,171 |
09-03-2018, 00:02 Ostatni post: Pelivaron |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |






