Oskary i Złote Maliny 2010 - wasze typy
Perfik, wyszło na to że ja nie mam pojęcia o temacie :) Przepraszam. Byłem pewny że finałowe głosowanie odbywa się na tej samej zasadzie co w przypadku nominacji. Skoro faktycznie taka Angelina głosuje w kategorii dźwięk, to mamy do czynienia z dość idiotyczną sytuacją i nagradzanie "z rozpędu" jest jak najbardziej możliwe.

Odpowiedz
Shame on you, Mierzwiak :P!
"Więcej socjalizmu - znaczy więcej demokracji." - Michaił Gorbaczow

"Istnieje marksizm dogmatyczny oraz marksizm twórczy. Ja stoję na istocie tego ostatniego." - Józef Stalin

Odpowiedz
No właśnie dlatego ja cenię sobie bardziej nominacje niż same nagrody. Właściwie co roku zdarzają się jakieś potworki. A to THL dostaje Oscara za scenariusz, a to "Ludzkie dzieci" nie dostają go za zdjęcia... długo by wymieniać :wink:

Odpowiedz
Perfik napisał(a):dlatego ja cenię sobie bardziej nominacje niż same nagrody
True. Ale z drugiej strony i nominacje potrafią być do dupy. Oscary 2007. Brak nominacji dla Prestiżu i Ludzkich dzieci ale jest Infiltracja i prezentująca poziom produkcji telewizyjnych (wyłączając rolę Mirren) Królowa? WTF?

Odpowiedz
2007 to był w ogóle dziwny w/g mnie rok. Do dwóch pominiętych przez Ciebie filmów dołożył bym jeszcze "Lot 93". I niecodzienna sytuacja w której wśród 10 aktorów nominowanych za główne role tylko jedna Mirren zagrała w filmie nominowanym w głównej kategorii. No ale jeśli chodzi już o same Oscary to wybrano chyba mniejsze zło, bo ja o żadnym z nominowanych oprócz "Infiltracji" nie pamiętam:)

Odpowiedz
Perfik napisał(a):Zwróć uwagę na to, że "Akademia" to ponad 6000 osób z których większość to aktorzy. Skąd taka Brangelina ma wiedzieć kto zasługuje na Oscara za montaż efektów dźwiękowych?

Dwie kwestie.

1. Załóżmy, że Brad Pitt czy Angelina Jolie czy ktokolwiek inny nie wie kto zasługuje na Oscara za montaż efektów dźwiękowych. To ja się pytam, kto ma wiedzieć? Ty? Ja? Kto? Ta nagroda, o ile mnie pamięć nie myli, to nagroda Akademii. Angelina Jolie jest członkiem tejże Akademii. Wynika z tego, że jest to także po części jej nagroda.

2. Jestem pewien, że Angelina Jolie ma o wiele większe pojęcie o pracy dźwiękowca niż Ty czy ja. Więc ja się pytam skąd Ty czy ja mamy wiedzieć kto zasługuje na Oscara? Ile zrobiłeś ostatnio filmów? Ja niewiele. Owszem, aktor ocenia z perspektywy aktora, ale błędnym założeniem jest, że Aktor nic o tej kwestii nie wie. Aktorzy mają nieustannie do czynienia z operatorami, dźwiękowcami, montażystami, reżyserami i scenarzystami. Aktorzy wiedzą czego od nich dana grupa oczekuje, wymaga i na co jest w stanie wpłynąć. Tak z resztą jest w przypadku każdej konfiguracji. Film to dzieło grupy ludzi, im lepiej rozumieją na czym polega praca innych tym łatwiej im się pracuje. Proste. Ocenianie aktorów z perspektywy "kolorowych czasopism" to przywilej publiczności masowej, ale gwarantuje, że z nich się nie dowiesz ile Angelina Jolie wie o pracy dźwiękowca.

Perfik napisał(a):Tak jak napisałem wczesniej. Angelinie podoba się THL - Angelina głosuje na THL we wszystkich kategoriach. Ja tak to widzę.

A opierasz ten wniosek na jakiejś konkretnej wiedzy, czy tak po prostu Ci się wydaje?

mroziek napisał(a):Barnaby aż strach się z Tobą spierać na każdy post odpowiadasz pytaniem i podważaniem tego co napisała osobna wcześniej. W ten sposób trudno dyskutować. Może lepszym rozwiązaniem byłoby żebyś schował swój intelekt do kieszeni i zamiast w każdym poście stawiać kolejne znaki zapytanie posiedziałbyś trochę w necie i napisał coś wiedzącego.

Zadaję pytania, bo próbuję zrozumieć tok rozumowania innych rozmówców. Pada tutaj wiele tez i stwierdzeń, ale gdy nie widzę w nich żadnego poparcia konkretnymi argumentami to o nie pytam. Moim zdaniem gdy ktokolwiek ma na poparcie swojego toku myślenia jakieś argumenty to nie powinien odczuwać strachu, żeby się ze mną spierać, tak jak Ty.

Mefisto

W zasadzie cały Twój post i wyjaśnienie co mogło byś przyczyną nagrodzenia tego a nie innego są Twoimi przeczuciami, czy może się mylę? Jeżeli do każdego ze swoich stwierdzeń jesteś gotów dodać na początku "Ja uważam ...", albo "Moim zdaniem ..." to nie ma dyskusji i masz 100% racji. To znaczy trudno tu mówić o jakiejkolwiek racji, po prostu tak uważasz i tyle. Barnaby może się iść odpalantować. Natomiast jeżeli jesteś stuprocentowo pewien, że było jak mówisz to ja bym chciał wiedzieć skąd.

Wcale nie twierdzę, że się mylisz. Może masz racje może nie. Wydaje mi się jednak, że swoje stwierdzenia opierasz na niejasnych przesłankach, szczątkowych opiniach i w dużej mierze swoich uczuciach do konkretnych filmów i nagród. Jeżeli się mylę to mnie popraw. Niemniej to nie jest praktycznie żaden dowód na to, że tym właśnie kierowała się Akademia przyznając daną nagrodę danemu twórcy. Możesz się domyślać, ale tego nie wiesz i prawdopodobnie nigdy się nie dowiesz.

Perfik napisał(a):Właściwie co roku zdarzają się jakieś potworki. A to THL dostaje Oscara za scenariusz, a to "Ludzkie dzieci" nie dostają go za zdjęcia... długo by wymieniać

Dla jednych potworki dla innych nie. Łatwo podważać słuszność nagrody gdy nie zgadza się ona z naszymi gustami. Z tego co wiem to forum też przyznaje nagrody i z tego co widziałem, tam też nie każdy jest zadowolony z werdyktu ogółu. Normalna rzecz. Można się nie zgadzać, można bojkotować i się najeżać, można wyśmiewać i drwić, ale fakt pozostaje faktem. Ta zbiorowość taki film uznała za najlepszy i nikt nie może podważyć, że ktokolwiek głosował niezgodnie ze swoimi przekonaniami lub opiniami. Każdy wie dlaczego zagłosował tak a nie inaczej. Bo taki film, w swoim mniemaniu uznał za najlepszy. I nawet jeżeli ten film nie wygrał, to trzeba pogodzić się z faktem, że w tej zbiorowości, moje odczucia filmowe różnią się od innych. To w sumie banał co tu piszę, ale najwyraźniej wiele osób tu o tym zapomniało.

Odpowiedz
Barnaby napisał(a):To ja się pytam, kto ma wiedzieć? Ty? Ja? Kto?
Ci sami ludzie którzy nominują montażystów dźwięku, czyli... montażyści dźwięku :roll:

Odpowiedz
Oni też głosują i wyobraź sobie, że całkiem często ich nagrody (Gildie, Stowarzyszenia) pokrywają się z nagrodami Akademii, której także w jakiejś tam części są członkami.

Posłużę się przykładem nagród uznanych wyżej za "nabite"

"Slumdog Millionaire" - Oscary za:
Film - (Nagroda Gildii Producentów)
Reżyseria - (Nagroda Gildii Reżyserów)
Scenariusz - (Nagroda Gildii Scenarzystów)
Zdjęcia - (Nagroda Stowarzyszenia Operatorów)
Montaż - (Nagroda Stowarzyszenia Montażystów)
Dźwięk - (Nagroda Cinema Audio Society)
Piosenka i Muzyka - niestety nie znam nagrody przyznawanej przez kompozytorów, ale piosenka otrzymała World Soundtrack Award

"Departed" - Oscary za:
Film - tutaj brak nagrody Gildii Producentów, tylko nominacja
Reżyseria - (Nagroda Gildii Reżyserów)
Scenariusz - (Nagroda Gildii Scenarzystów)
Montaż - (Nagroda Stowarzyszenia Montażystów)

"A Beautiful Mind" - Oscary za:
Film - tutaj brak nagrody Gildii Producentów, tylko nominacja
Reżyseria - (Nagroda Gildii Reżyserów)
Scenariusz - (Nagroda Gildii Scenarzystów)
Aktorka Drugoplanowa - brak nagrody Gildii Aktorskiej, tylko nominacja

"Return of the King" - Oscary za:
Film - (Nagroda Gildii Producentów)
Reżyseria - (Nagroda Gildii Reżyserów)
Scenariusz - brak Nagrody Gildii Scenarzystów, tylko nominacja
Montaż - (Nagroda Stowarzyszenia Montażystów)
Dźwięk - brak nagroda Cinema Audio Society, tylko nominacja
Kostiumy - (Nagroda Costume Designers Guild)
Scenografia - (Nagroda Gildii Scenografów)
Efekty Specjalne - (Nagroda Visual Effects Society)
Charakteryzacja - (Nagroda Hollywood Makeup Artist and Hair Stylist Guild)
Muzyka i Piosenka - podobnie jak w przypadku Slumdoga, ale tu tylko nominacja dla piosenki do World Soundtrack Award

Na tych przykładach widać, że Akademia często głosuje tak samo jak ludzie, którzy robią cośtam, cokolwiek (montaż, dźwięk itp.).

Odpowiedz
Barnaby napisał(a):Na tych przykładach widać, że Akademia często głosuje tak samo jak ludzie, którzy robią cośtam, cokolwiek (montaż, dźwięk itp.).
To ja jeszcze dodam, że spośród Oscarów w tzw. kategoriach technicznych, na które rzekomo nie zasłużył "Hurt Locker", od stosownej gildii nie otrzymał jedynie nagrody za montaż dźwięku. Notabene nie otrzymał również gildiowej nagrody za zdjęcia... ale nie otrzymał jej również "Avatar", który zgarnął Oscara, lecz "Biała wstążka". Czyli co, dyletanci z Akademii się nie znają, skoro nagrodzili "Avatara"? Czy jednak to nieznanie się dotyczy tylko wyróżnień, z którymi się nie zgadzamy?
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
Mierzwiak napisał(a):Skoro faktycznie taka Angelina głosuje w kategorii dźwięk, to mamy do czynienia z dość idiotyczną sytuacją i nagradzanie "z rozpędu" jest jak najbardziej możliwe.

Ta Angelina zagrała w chyba z tuzinie filmów gdzie dźwięk i efekty specjalne grają zasadniczą rolę, więc nie twierdź, że się już tak bardzo na tym nie zna. A na pewno mając jakiś bagaż doświadczeń za sobą może i bardziej niż ty.
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
Dżizas ta Angelina to taki przykład z dupy... Zmieńmy go. Co taki scenarzysta jak np. Dustin Lance Black może wiedzieć o efektach dźwiękowych (nie twierdze, że nie może nic wiedzieć, ale najprawdopodobniej ma to głęboko w dupie), albo jakiś pierwszy z brzegu dźwiękowiec o konstrukcji scenariusza??

Odpowiedz
Ja bym się trzymał tej Angeliny, sądzę, że fakt, że w tych filmach dźwięk grał zasadniczą rolę latało jej koło krąglutkiej dupy, którą w przerwach pomiędzy zdjęciami pielęgnowała w przyczepie. Aktorzy, nawet dobrzy nie raz udowadniali, że potrafią nawet nie rozumieć fabuły filmu w którym grają (jednocześnie dostarczając dobrą kreację - szacun). A co dopiero liczyć, że Angelina ma pojęcie o różnicy między sound i sound editing

Odpowiedz
Perfik napisał(a):Dżizas ta Angelina to taki przykład z dupy... Zmieńmy go. Co taki scenarzysta jak np. Dustin Lance Black może wiedzieć o efektach dźwiękowych (nie twierdze, że nie może nic wiedzieć, ale najprawdopodobniej ma to głęboko w dupie), albo jakiś pierwszy z brzegu dźwiękowiec o konstrukcji scenariusza??

Dźwiękowcy częściej niż z czymkolwiek pracują z dialogiem, a ten jak każdy wie swój początek ma w scenariuszu. Zrozumienie rytmu rozmowy w danej scenie i całego filmu, przeanalizowanie czy materiał dostarczony przez aktora pozwala na wydobycie pożądanego efektu, wreszcie udźwiękowienie czyli podkreślenie tego czego wymaga scenariusz i zatuszowanie tego co odwraca uwagę od opowiadanej historii. Dźwiękowiec musi rozumieć scenariusz. Generalnie to dźwiękowców i montażystów bym się nie czepiał, bo ci ludzie po prostu muszą znać się na wszystkim, inaczej nie byliby dobrzy w swoim fachu.

Craven napisał(a):Ja bym się trzymał tej Angeliny, sądzę, że fakt, że w tych filmach dźwięk grał zasadniczą rolę latało jej koło krąglutkiej dupy, którą w przerwach pomiędzy zdjęciami pielęgnowała w przyczepie.

Dźwięk w każdym filmie dźwiękowym gra zasadniczą rolę. Gdziekolwiek jest dialog, dźwięki środowiskowe czy muzyka tam potrzebny jest dźwiękowiec. Czy jest to kameralny dramat, czy rozbuchany film akcji nie ma to żadnego znaczenia. Angelina grała i w takich i w takich, więc wydaje mi się, że zna wartość dźwięku, szczególnie, że jej sukces i wizerunek w jakimś tam stopniu od tego zależą.

Craven napisał(a):Aktorzy, nawet dobrzy nie raz udowadniali, że potrafią nawet nie rozumieć filmu w którym grają fabularnie (jednocześnie dostarczając dobrą kreację - szacun).

Możesz podać jakiś przykład tego zjawiska i co to znaczy "grać fabularnie"?

Craven napisał(a):A co dopiero liczyć, że Angelina ma pojęcie o różnicy między sound i sound editing

Skąd wiesz, że nie ma?

Odpowiedz
Barnaby napisał(a):Dźwiękowcy częściej niż z czymkolwiek pracują z dialogiem, a ten jak każdy wie swój początek ma w scenariuszu. Zrozumienie rytmu rozmowy w danej scenie i całego filmu, przeanalizowanie czy materiał dostarczony przez aktora pozwala na wydobycie pożądanego efektu, wreszcie udźwiękowienie czyli podkreślenie tego czego wymaga scenariusz i zatuszowanie tego co odwraca uwagę od opowiadanej historii. Dźwiękowiec musi rozumieć scenariusz.

Moim zdaniem przesadzasz...
Barnaby napisał(a):Generalnie to dźwiękowców i montażystów bym się nie czepiał, bo ci ludzie po prostu muszą znać się na wszystkim, inaczej nie byliby dobrzy w swoim fachu.

Montażystów się nie czepiam, bo w/g mnie to obok reżysera najważniejsza osoba na planie.

Odpowiedz
Perfik napisał(a):Moim zdaniem przesadzasz...

Przyjęto do wiadomości, ale argument to żaden.

Perfik napisał(a):Montażystów się nie czepiam, bo w/g mnie to obok reżysera najważniejsza osoba na planie.

Montażysta przeważnie unika bywania na planie.

EDIT:

Co do dźwiękowca, to warto też wspomnieć, że część z efektów dźwiękowych nie ma żadnego zakotwiczenia w rzeczywistości i trzeba je tworzyć niejako od zera, bez żadnego punktu odniesienia. Wtedy można liczyć na pomoc z niewielu stron, a scenariusz jest jedną z nich.

Odpowiedz
Barnaby napisał(a):
Perfik napisał(a):Montażystów się nie czepiam, bo w/g mnie to obok reżysera najważniejsza osoba na planie.

Montażysta przeważnie unika bywania na planie.

Przenośnia...

Odpowiedz
Moim zdaniem nie przenośnia tylko po prostu pomyłka, no ale niech Ci będzie.

Odpowiedz
O fuck :shock: Z Tobą nawet jak ktoś się zgadza to próbujesz znaleźć coś do czego by się przyczepić...

BTW: To była przenośnia.

Odpowiedz
Barnaby napisał(a):Dźwięk w każdym filmie dźwiękowym gra zasadniczą rolę. Gdziekolwiek jest dialog, dźwięki środowiskowe czy muzyka tam potrzebny jest dźwiękowiec. Czy jest to kameralny dramat, czy rozbuchany film akcji nie ma to żadnego znaczenia. Angelina grała i w takich i w takich, więc wydaje mi się, że zna wartość dźwięku, szczególnie, że jej sukces i wizerunek w jakimś tam stopniu od tego zależą.
Pogratulować wiary.

Barnaby napisał(a):Skąd wiesz, że nie ma?
Jesteś jak zacięta płyta.

Odpowiedz
Taki mały fragment wywiadu z Elliottem Koretzem, dźwiękowcem przy filmach takich jak "Miami Vice" czy "Zakładnik"

"On Michael Mann films I work in the same office as the picture editors, the music editors, the director, pretty much everyone associated with the film. Now I know that the companies that we all work at do not like the loss of revenue when we are not in their rooms and using their equipment and I respect that but I must say the synergy of being an intricate part of the creative team and not just "those unseen sound guys" is tremendous. It is a very exciting way to work. I get insight that I would never have being off site."

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Złote Globy Lawrence 1,143 127,873 14-01-2026, 13:29
Ostatni post: Spoilerowo
  Złote Maliny Pelivaron 117 22,549 12-03-2023, 17:14
Ostatni post: Pitero
  Węże - Polskie Maliny Gal Anonim 50 15,565 16-04-2022, 13:55
Ostatni post: OGPUEE
  Złote Kraby 2014 desjudi 29 9,125 16-01-2015, 01:11
Ostatni post: Mefisto
  Oskary 2013 salad_fingers 411 74,650 03-08-2013, 01:49
Ostatni post: Albertino
  Złote Maliny 2008 Snuffer 24 5,410 22-02-2009, 19:09
Ostatni post: Jakuzzi
  ZŁOTE KRABY 2009 (nagrody KMF za rok 2008) DUX 36 7,597 10-02-2009, 20:48
Ostatni post: Negrin
  ZŁOTE KRABY 2008 - WYNIKI Karol 62 10,212 26-01-2009, 13:31
Ostatni post: Craven
  Złote Lwy military 4 2,014 04-10-2008, 14:16
Ostatni post: Negrin
  Złote Globy 2007 Gal Anonim 8 2,914 30-01-2008, 17:47
Ostatni post: Karol



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości