Pitbull
#61
Serio? Ktoś po Vedze spodziewał się czegoś dobrego?

Odpowiedz
#62
Spodziewam się serialu, który pewnie pojawi się po premierze "Nowych porządków" .
,,Nawet kałuże odbijają Słońce''

Odpowiedz
#63
Szkoda. Miałem nadzieję na coś fajnego czy chociaż zjadliwego, a tu lipa. No nic, poczekam jeszcze na jakieś opinię i wtedy zdecyduję czy iść do kina. Ale jeśli jest tak jak piszecie to Vega chyba już na zawsze pogrzebał swoją reżyserską karierę.

Odpowiedz
#64
Powyższe recki nie są zaskakujące. Vega to filmowy i reżyserski analfabeta, zatem wszystko się zgadza, pasuje, gra i trąbi. Filmu jeszcze nie widziałem, poczekam jak TVP wrzuci na stronę :)

Odpowiedz
#65
Wchodzę na filmweb zobaczyć obsadę. Żem się uśmiał na widok Lindy. Co Vega miał w głowie, nazywając strasznego szefa mafii złowrogim przydomkiem "Babcia"? :D Chryste

Odpowiedz
#66
W sumie juz nie chodzi o samo nazewnictwo, ale ilosc uzytego slowa, bo chyba pada w filmie 2 razy.

Odpowiedz
#67
Wróg myśli, iż ktosik o ksywie "Babcia" to niepoważny przeciwnik i śmieje mu się w twarz. By po chwili zarobić śmiertelny cios. Jak to mówili w "Batman: Dark Victory": "Najsilniejszy jesteś, gdy przeciwnik ciebie nie docenia." Taki wróbel ma sympatyczny wyraz dzioba, a potrafi okrutnie zadziobać pisklęta konkurencyjnych ptaków. A zreszta co ja się wysilam. Pewnie Vedze taka myśl ani razu nie zaświtała, gdy pisał o scenariuszu :).



Dialogi niewyraźne. A jak są wyraźne to słabe.

Odpowiedz
#68
PITBULL NOWE PORZĄDKI

Mój Boże, co za tępy, nieprzyjemny film.

Przed obejrzeniem nie wiedziałem nic o twórczości Vegi, więc ten kolaż wytatuowanych karków, betonowej Warszawki i super męskich mężczyzn karykaturalnie silących się na uliczne twardzielstwo, wziął mnie nieco z zaskoczenia. Tzn. już gruba, zapijaczona, gburowata morda Grabowskiego na szaro-burym plakacie filmu, sugerowała, że Pitbull będzie chciał sprawić bym fizycznie poczuł smród starych komisariatów, ale aż takiej karykatury się nie spodziewałem. Lubię swojski, osiedlowy temperament i słownictwo w Polskiej twórczości az macz az de nekst gaj, ale oglądanie tego filmu było trochę jak słuchanie przy wódce irytującego kumpla z podwórka, pierdolącego o ziomalskich przygodach, których intesywność i niewiarygodność wzmaga się wraz z ilością wypitych kieliszków.

To silenie się na filmowe twardzielstwo przefiltrowane przez Polskie "klimaty" było tak nieprzekonywujące i przesadzone. Darek z tym swoim irokezem (of kors) i skwaszoną miną psiego gówna na dywanie, pokazującą jak to chłopak ma cały świat w dupie, wyglądał jakby był wyciągnięty z jakiejś filmowej parodii. No i ten przytłaczający mhok i szarzyzna. To nie jest ciężar porządnie napisanych, jankeskich sensacji/kryminałów gdzie brud świata przedstawionego ściskał gardło. To jakiś dziwaczna pretensja, która w najlepszym przypadku jest sztuczna i nieprzekonywująca, a w najgorszym po prostu odrzucająca i sprawiajaca, że film był nieprzyjemny w tej swojej agresywnej betonowości.

No i ja pierdolę, ten scenariusz. Takiego burdelu i nieczytelnego związania wątków, to ja nie widziałem w żadnym filmie od lat.Co tam się właściwe działo? I przepraszam bardzo, niech ktoś mi wytłumaczy, ale czy oni próbowali między Lindą a Darkiem zawiązać jakąś nić męskiego porozumienia, ala Pacino i De Niro w Heat? Temu miała służyć ta scena na pomoście? W sensie głowny zły filmu ni z gruchy, ni z pietruchy, bez żadnego scenariuszowego podbudowania, pojawia się na moment w życiu głownego bohatera i zupełnie apropo niczego, pomaga mu documować łodkę do pomostu, i od razu rodzi się pomiędzy nimi męska sztama? Etap pierwszy - Linda zamoczył garniak w wodzie. Etap drugi - "Ty i ja nie różnimy się tak bardzo". Rotfl. Polska szkoła scenopisarstwa, Jisas kurwa ja pierdolę.

Przyzaję, że film miał sporo dobrych tekstów i parę razy się dobrze uśmiałem, ale tak poza tym to PITBULL był raczej niezamierzenie śmieszny
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
#69
Cytat:Takiego burdelu i nieczytelnego związania wątków, to ja nie widziałem w żadnym filmie od lat.

To obejrzyj "Służby Specjalne" tego samego twórcy.

Odpowiedz
#70
Obejrzałem se ten klip parę postów wyżej i ja pierdole, chu już z tym nieszczęsnym ogórkiem, ale czy w tym kraju nikt nie potrafi po prostu nagłośnić dialogów w filmie? O co tu w ogóle chodzi? W Służbach było to samo, część kwestii po prostu umykała. Czy nie ma w Polsce kogoś obcykanego w zbieraniu dźwięku tzw. mikrofonem i kogoś innego, ktoby to w postprodukcji potrafił ogarnąć? Gdzie leży problem, wie ktoś? W sprzęcie z prl? Bo chyba nie w ogólnej nieudolności dźwiękowców. Może oni powinni każdy jeden dialog nagrywać osobno, w studiu.

Odpowiedz
#71
Lepiej nie. Podkładanie głosu wychodzi im jeszcze gorzej niż nagrywanie go.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#72
W polskich reklamach jakoś dźwięk jest zawsze jak trzeba, więc da się.

Odpowiedz
#73
Polskie reklamy też bardzo często mają dobre efekty specjalne, scenariusze i reżyserię. Bo nie tworzy ich to towarzycho wspólnej adoracji :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#74
Cytat:Elektryzujące i zdeterminowane - policjantki i dziewczyny z drugiej strony
barykady.

18 maja w Warszawie padł pierwszy klaps na planie filmu "Pitbull.
Niebezpieczne kobiety". Druga część filmowej trylogii w kinach od 11
listopada 2016 roku.

We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#75
Obecnie Vega to jest faktycznie filmowiec na poziomie tych swoich Ciach i innych Last Minute. Żeby się już totalnie skompromitować nazywa te swoje nowe wypociny Pitbullem.
.

Odpowiedz
#76
Druga część filmowej trylogii...Pierwsza o facetach, druga o kobietach to trzecia chyba o dzieciach. Pitbull. Szczeniaki.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#77
Technicznie rzecz biorąc to właśnie kręcą TRZECI film, ale kto by się przejmował detalami.

Odpowiedz
#78
Vega odcina się od starego Pitbulla. Mimo wszystko pierwszy film ma jednak za wysoki poziom i on nie chce się z tym utożsamiać.
.

Odpowiedz
#79
No chyba że tak :)

Odpowiedz
#80
Zaraz. Pierwszy klaps w maju, a premiera w listopadzie? Kurde, Polacy robia filmy szybciej niż Amerykanie seriale. ;)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości