Ankieta: Jak oceniasz "Prometheus"?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Prometheus (2012) reż. Ridley Scott
(23-07-2012, 01:32)Gieferg napisał(a): A skąd mam to niby wiedzieć? :)
Znikąd. Tylko w takim razie nie przyjmuj, że na pokładzie każdego statku na planecie znajdowała się inna broń biologiczna, bo to nie ma sensu :)

(23-07-2012, 01:32)Gieferg napisał(a): A nie?
Jeśli zamierzeniem filmu było spokrewnić Alienów z nami to niekoniecznie. Nie mogli przecież zmienić designu tych stworów tylko po to, żeby usensownić nowe założenie :) A widać zależało im na nim.

Odpowiedz
(23-07-2012, 01:24)Rodia napisał(a): Może takie same stwory zaatakowały też Inżynierów i stąd się biorą te dziury? Jakoś nie łączyłem ich z kalmarami bo - z tego co pamiętam - te dziury znajdują się w GŁOWACH Inżynierów, a nie korpusach.
Wydawało mi się że w klatkach piersiowych, no ale nieważne. Nie kupuję tego wyjaśnienia - komora z wazami była zabezpieczona, nie było wycieku gdy tam weszli. W ogóle te robaczki mnie rozwaliły, jakieś takie głupie to było, no ale idealnie wpisywało się w resztę filmu ;)

Nurtująca jest też inna kwestia, z filmu wynika, że przez 2 tysiące lat żaden Jockey się na tej planecie nie zjawił. Niezbyt dobrze to wróży sytuacji na ich rodzinnej planecie :)

Odpowiedz
(23-07-2012, 03:12)Rodia napisał(a): I nie powoduje to powstanie czarnej mazi, bo on tę czarną maź już wypija, tak? On po prostu się poświęca i stwarza życie na Ziemi - widać to po renderach dzielących się w morzu komórek zaraz po jego zgonie.

Thats my point maaaan. Na Ziemi kolo wypił maź i stworzył ludzi, a na jego statku maź po kontakcie z inżynierami rozerwała ich wszystkich i nic nie stworzyła :) Skoro styczność mazi i inżyniera tworzyła życie to po przylocie na LV233 powinni byli zastać kolonistów and their juicy daughters :)

(23-07-2012, 01:32)Gieferg napisał(a): I zdaje się, że facet od map był tym, który się zgubił :]
A kapitan ni z gruchy ni z pietruchy wyskakuje z wyjaśnieniami, mimo że on "tylko dowodzi statkiem" i na dobrą sprawę nie powinien chyba tyle wiedzieć.
To był kartografo-geolog ;) Nie ma to jak się zgubić mając latające piłeczki i obrazy 10D lokacji. Radio im pewno się też popsuło. Szkoda, że nie mieli ze sobą Ariadny...
Kapitan - zapominasz, że był czarny. Poprawność polityczna nakazywała, aby tym razem nie ginął pierwszy i był smart assem ;)

@Mierzwiak
Wydaje mi się, że twórcy zasugerowali, że jak David otworzył puszkę pandory i dostało się tam powietrze to wtedy rozpoczął się cały cyrk.
Aczkolwiek i tak to jest bardzo głupie, bo jak piszesz, wcześniej nigdzie nie ma śladów wycieku/epidemii, która wykończyła inżynierów.
Dodatkowo w tej komorze z głową, rozpoczął się wyciek, po otwarciu drzwi. Jak otworzył główny magazyn to tam był spokój. No mówię możemy tak strzelać i strzelać...

Odnośnie odwiedzin innych space jockeyów. Bogów nie ma za dużo. Skoro to byli stwórcy... :P
Oczywiście scenarzyści wpletli też jedno pytanie, które zadałoby każde dziecko: kto stworzył tych Inżynierów? :) Pada to chyba z ust zakażonego doktorka. Ciekawe, że przez lata swoich badań na to nie wpadł, szukał nie tych kreatorów, mógł się mocniej za rączkę trzymać w jaskiniach :)

Jeszcze jedna rzecz. Czy ktoś z Was potraf powiedzieć gdzie było to "invitation" od inżynierów, w tych rycinach starożytnych cywilizacji ?:)

Możemy płynąć dalej z teoriami. Być może scenarzyści nawiązali do Herberta. Maź to odchody gadów o podłużnym kształcie! "He who controls the spice, controls the universe" :P

Odpowiedz
A tak w ogóle to jest jakieś wyjaśnienie masakry tylu Jockeyów? Przecież na hologramach było ich chyba z 10, padali jak muchy, ale od czego? Od wielkich kałamarnic? Jak, skoro kałamarnica jest wynikiem ubocznych bzykanka zarażonego mężczyzny z kobietą, a człowiek na LV-233 nogi wcześniej nie postawił?

Druga sprawa - Lindelof jest masakrycznym olewaczem nawet najprostszych detali, budujących logikę. Przykład? W jaki sposób w pierwszym Alienie załoga Nostromo znajduje derelicta? Przez tajemniczy sygnał. W jaki sposób Prometeusz trafia na wiadomą budowlę? Totolotek i wskazanie palcem...
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
(23-07-2012, 10:02)decard napisał(a): Nie ma to jak się zgubić mając latające piłeczki i obrazy 10D lokacji. Radio im pewno się też popsuło. Szkoda, że nie mieli ze sobą Ariadny...
Całe to zgubienie się jest tak idiotyczne, że brak słów. Przecież Janek i Vickers na bieżąco obserwowali sytuację, nie zauważyli na hologramie, że ci dwaj idą nie tam gdzie trzeba? Osobna sprawa że nie wyglądało na to, że tam jest jakiś specjalnie skomplikowany labirynt...

W późniejszej scenie Janek rozmawia z zagubionymi, PATRZY się na ten zasrany hologram i nie powie im, gdzie są, bo po co? Niech się błąkają dalej.

AAAAAARGH!

Odpowiedz
Ja też bym olał gdybym miał szanse bzyknąć Charlize ;)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Dokładnie, ten motyw jest jedynym logicznym :)

Odpowiedz
Ale już jego kontynuacja/konsekwencje/cokolwiek zostały przemilczane. No ale to byłaby zdecydowana przesada poruszać takie kwestie w filmie R-rated :)

Odpowiedz
Moja żona zauważyła, że Charlize miała rozwinięte włosy i coś tam piła, to już musiało być po ;)

Odpowiedz
Jeżeli chodzi o powstanie życia na Ziemi widzę to następująco:
Pierwsza scena z inżynierem dzieje się na naszej planecie.
Pokazany nam inżynier wygląda na kogoś kto został za karę zesłany tutaj przez swoich ziomków, jak się domyślam aby popełnił samobójstwo (w tym celu wypija czarną breję- dla nich trucizna jak np. dla nas cykuta).
Przez przypadek wpada do wody gdzie jego DNA rekombinuje i tak powstaje życie na Ziemi.

Odpowiedź na pytanie dla czego chcieli nas zgładzić jest wtedy banalna- ponieważ nasze powstanie nie było planowane i to ich wkurzyło (możliwe że w jakiś sposób im zagrażamy, vide podróże międzygwiezdne)

Co do działania czarnej brei- niszczy ona swoich stwórców czyli inżynierów na inne organizmy działa mutagennie (może wieźli to na Ziemię aby nas ulepszyć?)
Nodock, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2012.

Odpowiedz
Pierwsza scena ma charakter rytualny a stworzenie życia jest celowym działaniem. Nie wiem jak można to kwestionować zwłaszcza wymyślając takie bzdury jak ukaranie poprzez samobójstwo... że jak? :)

Odpowiedz
Gdzie w filmie masz powiedziane że to było celowe i że to był rytuał?
Według mnie taka interpretacja przynajmniej wyjaśnia dlaczego chcą nas zniszczyć.
Zresztą w starożytnej Grecji samobójstwo również wyglądało jak rytuał, wypicie cykuty wyglądało analogicznie do tego co jest ukazane w tej scenie.

Postać wygląda na pogodzoną ze swoim losem.

Ew. sequel wyjaśni wszystkie nasze wątpliwości.

Zwykle gdybania fanów mają się nijak do przewrotności scenarzystów vide gdybanki fanów matrixa na temat wyglądu i funkcjonowania Zionu, jak to wyszło w praniu wiemy:(
Nodock, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2012.

Odpowiedz
Ja zaś mam taką oto teorię:
życie na Ziemi (czyli pierwsza scena) było zaplanowane, ale gdy ostatni Inżynier obudził się i zamiast pogadać z człowiekiem, okazuje się, że rozmawia ze sztucznym człowiekiem, ostro się wkurzył i postanowił nas ukarać. To się jednak kłóci ze scenami przed jego przebudzeniem, gdy David odkrywa, że statek Inżynierów miał lecieć na Ziemię. Czyli, że już wcześniej chcieli nas eksterminować.
Co zaś do pobudek Davida (po co zaraził doktorka i czemu zależało mu na tym, żeby Shaw doniosła płód), to chyba jasne - David chciał coś stworzyć. Chciał być stwórcą, kimś kto tworzy życie. To była jego decyzja, niezależna od całej misji, a zwłaszcza od sprawy Weylanda. No ale się zdeczka przeliczył i nie bez powodu pomaga później Shaw.

Odpowiedz
Rodia napisał(a):Tylko w takim razie nie przyjmuj, że na pokładzie każdego statku na planecie znajdowała się inna broń biologiczna, bo to nie ma sensu :)

Cóż, w Alienie na pokładzie statku była inna broń biologiczna, dlatego właśnie przyjmuję taką opcję.

Rodia napisał(a):eśli zamierzeniem filmu było spokrewnić Alienów z nami to niekoniecznie.

A było?

Cytat:a na jego statku maź po kontakcie z inżynierami rozerwała ich wszystkich i nic nie stworzyła :)

Ale skąd w sumie wiemy że to sama maź ich rozwaliła?


Odpowiedz
(23-07-2012, 11:14)Nodock napisał(a): Gdzie w filmie masz powiedziane że to było celowe i że to był rytuał?
Przybycie na odległą planetę. Szata. Naczynie z cieczą. Stanięcie nad wodospadem tak, by ciało wpadło do wody i zaczął się cały proces. Co tu jest niejasne?

(23-07-2012, 11:15)Gieferg napisał(a): Ale skąd w sumie wiemy że to sama maź ich rozwaliła?
Nie wiemy. Niewykluczone, że wybiła ich grypa którą złapali od rasy kosmicznych koników morskich. A może ćpali. A może coś tam. Taki urok scenariusza Prometeusza, że nic nie wiadomo, a wyjaśnienie może być dowolne :)

Odpowiedz
Osobiście uważam, że pierwsza scena była raczej na zasadzie "wstawmy na początku ujęcie jak koleś coś wypija i powstaje życie, bo się ludzie nie domyślą o co chodzi". Początek wydał mi się jednym z najbardziej niepotrzebnych elementów filmu. Nie wnosi niczego do całości, a wręcz burzy dramaturgię kilku scen, które byłyby mniej oczywiste w swej i tak bezczelnej oczywistości (vide: porównanie kodów DNA). Ale w zasadzie to się czepiam - pierwsza połowa filmu jest jednym wielkim mega-spoilerem połowy drugiej, więc jedna niepotrzebna sugestia więcej niewiele zmienia.

Jeszcze odnośnie idiotyzmu z zagubionymi i kolesiem "ja tu tylko dowodzę". Odkrywają ślady życia + zwłoki obcych istot, a w momencie gdy Janek widzi na skanerze niezidentyfikowany obiekt przejawiający oznaki życia, rzuca od niechcenia "widzicie coś?", po czym stwierdza, że pewnie skaner się zaciął i mówi chłopakom "do jutra". Nie zrozumiałem tej sceny.

I niech mi ktoś powie o co chodziło z tymi hologramami, bo chyba coś przespałem?
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott

Odpowiedz
Nie zapominajmy jeszcze o hm, ciekawej teorii samego Scotta, który twierdzi, że Jezus był Inżynierem i po ukrzyżowaniu Jockeye chcieli za wszelką cenę ukarać ludzi...
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
To jest akurat niespecjalnie ciekawa teoria :P

Odpowiedz
Ja też nie rozumiem tych hologramów. To chyba jedyna scena z klimatem w tym filmie, ale o co chodzi? David uruchomił to nagranie wiedząc, co robi, czy to był przypadek? Wszystko co się tam działo było "nagrywane"? Można było przecież spróbować odtworzyć wcześniejsze wydarzenia i wtedy bohaterowie mogliby się dowiedzieć co tam zaszło. Ale scenarzyści na to nie wpadli, ciekawe czemu. Zabrakło pomysłów? To takie typowo w stylu LOSTa, upstrzyć fabułę Tajemnicami i na tym skończyć.

Odpowiedz
Nie twierdzę że coś jest nie jasne, jest to moja interpretacja tej sceny.
Dla mnie takie widzenie rzeczy jest bardziej spójne odnośnie nienawiści inżynierów do nas.

Po co mieli by nas stwarzać a potem niszczyć (kolejne predatory czy co?)
Myślę że nie chodzi im o igrzyska śmierci, ich wk****nie ma głębszy sens.

Ale wysyłanie swojego w celu zrobienia nas? Jakoś tego nie kupuję, tym bardziej że te istoty nie wyglądają na mega przyjazne dla innych istot (obudzony inż. zabija resztę ludzkiej załogi).

Możliwe że Dawid ma rację stworzyli nas bo mogli (z kaprysu, a potem traktują jak rzeczy-pamiętacie podejście załogi statku w alien resurrection do androidów? W tym filmie są tego początki)
Nodock, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2012.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Alien (1979) reż. Ridley Scott Anonymous 362 64,268 16-05-2026, 20:15
Ostatni post: Westcoast
  Alien: Covenant (2017) reż. Ridley Scott military 1,201 254,869 07-03-2024, 14:24
Ostatni post: shamar



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości