Ankieta: Jak oceniasz "Prometheus"?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Prometheus (2012) reż. Ridley Scott
unknown napisał(a):Wyczuwam, że w filmie nie było cooltwardego Langa popijającego kawę przed zwaleniem brutalną siłą Świętego w huj Drzewa, którego upadek symbolizował nadmierną emisję CO2?
No nie było, była za to
;)

Co do darowania - to ty sobie daruj określanie tego, co kto inny na tym forum powinien sobie darować, kapiszon?
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Poczytaj Lovercrafta.
Być może nie wszystko kumasz a i język bywa problemem.

Po takiej miazdze jaką nakreśliłeś wypada parę zdań uzasadnienia, a nie wklejanie Siary.

Odpowiedz
Miazdze? Po prostu bardzo się rozczarowałem, bo po takim reżyserze i ekipie, która brała udział przy tworzeniu filmu, spodziewałem sie czegoś ciut lepszego niż to, co obejrzałem. A w filmie do kumania raczej nie ma czego - ot, Ridleyowi na stare lata zachciało się babrania w pseudomądrym, religijnym bełkocie, niepotrzebnie podczepiając pod to elementy swojego starego filmiku, przez co mamy w 'Prometeuszu" takie "sceny perelki" jak choćby końcówka, wywołująca jeden wielki WTF?!?

Wizualnie film nie zachwyca, przynajmniej mnie nie zachwycił - ot, wszystko ladne, piękne, gladziutkie jak pupa niemowlaka - nie wiem, może nie czuję tych dzisiejszych filmow kręconych cyfrą, ale wg mnie tego typu sterylność zabija większość obecnie klepanych blockbusterów. Reszta to wariacja na temat "Aliena", momentami zahaczająca o niezamierzoną parodię (face-cock-huggery choćby ;)) - Ridley chciał pokazac za duzo, przez co mamy morze nietrafionych pomysłów. Aktorsko bywa różnie - najlepsi, to kolejno - Charlize, Fassbender i Elba, z kolei zupełne drewna to Rapace i sobowór |Toma Hardy'ego, niejaki Logan Marshall-Green, reszta zupełnie nijaka i bez wyrazu. No i mamy
Ogólnie tak jak mówię, pisać za bardzo nie ma o czym, bo film totalnie rozczarowuje jako całość - mnie żaden jego elemnt nie zachwycił, a przy takich nazwiskach oczekiwałem czegoś więcej niż przyzwoitego patrzydła do skonsumowania na raz i szybkiego zapomnienia, stąd nie chcę oceniać, każdy obejrzy i sam sobie filmik umiejscowi na skali przez ciebie zapodanej.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Jakoś nie chce mi się wierzyć, aby było aż tak źle (zresztą wśród recenzji górują raczej umiarkowane pozytywy). Znaczna część filmów Ridleya była hejtowana po premierze, a jak teraz spojrzeć na filmografię, to prawdziwą żenadką było chyba tylko "G.I. Jane". Nawet "Hannibal" miał jakiś swój campowaty urok.

Niestety nie pogadamy, bo obejrzę dopiero za półtora miesiąca ;)

Niemniej mam w sumie pytanko niespoilerowe: mocna erka, słaba? :)

Odpowiedz
Rka raczej słaba - ot, pare fucków, trochę krwi, jedno otwarte złamanie ręki i super wymiana zdań Elby z Theron ;) W kazdym bądź razie ani goru ani jakichs bardziej hardkorowych akcji nie ma co się spodziewac.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Eee tam, to dobrze. Myślałem, że faków w ogóle nie będzie.

btw. początkowo to miał być dwuczęściowy film, Ridley już jakiś czas temu zapowiedział, że chce kontynuacji, więc być może jakieśtam problemy filmu wynikają z tego, że dopiero jakby połowa historii?

Odpowiedz
(02-06-2012, 03:26)Albertino napisał(a): Eee tam, to dobrze. Myślałem, że faków w ogóle nie będzie.

btw. początkowo to miał być dwuczęściowy film, Ridley już jakiś czas temu zapowiedział, że chce kontynuacji, więc być może jakieśtam problemy filmu wynikają z tego, że dopiero jakby połowa historii?

Zamiast męczyć się tutaj na forum i czytać opinie kolesia, który prawie ze wszystkim jest na nie, sprawdź inne źródła informacji. Przede wszystkim warto śledzić fora na http://www.imdb.com/title/tt1446714/board/ i http://www.prometheusforum.net/. Jedyne co trzeba, to uważać na spoilery, których jest naprawdę mnóstwo.

Generalnie udało mi się kupić dość tanio bilety do Londynu, więc w przyszłą sobotę będę mógł sam podzielić się swoim odczuciami - jako hardcore fan całej serii i ktoś, kto przez 2 ostatnie lata z wypiekami na twarzy śledził wszelkie informacje dotyczące Prometeusza.
W międzyczasie jednak liczę, że pojawi się jakiś w miarę sensowny CAM RIP. :E Pytanie tylko, jak zrobić CAM RIP-a z filmu 3D... ;) Niezbyt wykonalne...

Odpowiedz
forum imdb, haha... doskonałe miejsce milordzie :)

Odpowiedz
Nie wierzę, że ten film jest spieprzony od góry do dołu, wierzę jednak, że może rozminąć się z rozbuchanymi oczekiwaniami fanów Aliena.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Po "opinii" ślepego mam tylko jeszcze większą ochotę na film. Dzięki :)

Odpowiedz
Dobra fanowska recenzja:
http://wlswarts.blogspot.com/2012/05/divorced-from-marketing-prometheus-is.html

Odpowiedz
(02-06-2012, 01:44)unknown napisał(a): Pomóż nam chociaż i określ w skali od 1-10 gdzie nowy film Scotta się mieści na skali między "Blob zabójca" a "Avartar".

Nie mieści się pomiędzy toż to jeden poziom :D
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
Wyciekła fotka z jednej z kluczowych scen. Czyżby Rosjanie przyrządzali nam nowy produkt do sklepiku?

Oznaczenie nie dla dekoracji, także unikających spoilerów proszę o nieotwieranie.


Odpowiedz
Ten IMAXowy plakacik jest fantastyczny.

Odpowiedz
Rowniez uwazam iz film Scotta jest nudny i w sumie w do serii Aliena wnosi tylko kilka wyjasnien dotyczacych "Space Jockey". Sam film dluzy sie jak flaki z olejem, bohaterowie sa nijacy, nie mowiac o robocie ktory dokladnie wie co robic w danej chwili. Jakies dziwne sceny pomagajace zrozumiec tylko i wylaczne bohaterom o co chodzi i co maja robic dalej. W filmie sa dwie czy trzy sceny "gore" w ktorych pojawia sie krew. Wyglad "Space Jockey" bez kombinezonu calkiem ciekawy. Zachowanie wiekszosci bohaterow w sytuacji zagrozenia jest beznadziejna podobnie jak w c-klasowych horrorach. Osobiscie polecam film tylko i wylacznie najwiekszym fanom serii Alien. Film jako taki to katastrofa i zmarnowana szansa Scotta.
W skali od 1 do 10 daje 2 za pokazanie "Space Jockey" oraz w calosci ich statku.
Zmarnowane 2 godziny, niestety. Jesli ktos sie wybiera to wersja 3D nie jest dobrym pomyslem. Od polowy filmu mozna ogladac juz bez okularow.
"Ash nazg durbatulûk, ash nazg gimbatul, ash nazg thrakatulûk, agh burzum-ishi krimpatul"

Odpowiedz
Nie wierzę.

Odpowiedz
(02-06-2012, 18:37)wiking napisał(a): Rowniez uwazam iz film Scotta jest nudny i w sumie w do serii Aliena wnosi tylko kilka wyjasnien dotyczacych "Space Jockey". Sam film dluzy sie jak flaki z olejem, bohaterowie sa nijacy, nie mowiac o robocie ktory dokladnie wie co robic w danej chwili. Jakies dziwne sceny pomagajace zrozumiec tylko i wylaczne bohaterom o co chodzi i co maja robic dalej. W filmie sa dwie czy trzy sceny "gore" w ktorych pojawia sie krew. Wyglad "Space Jockey" bez kombinezonu calkiem ciekawy. Zachowanie wiekszosci bohaterow w sytuacji zagrozenia jest beznadziejna podobnie jak w c-klasowych horrorach. Osobiscie polecam film tylko i wylacznie najwiekszym fanom serii Alien. Film jako taki to katastrofa i zmarnowana szansa Scotta.
W skali od 1 do 10 daje 2 za pokazanie "Space Jockey" oraz w calosci ich statku.
Zmarnowane 2 godziny, niestety. Jesli ktos sie wybiera to wersja 3D nie jest dobrym pomyslem. Od polowy filmu mozna ogladac juz bez okularow.

Trochę mnie zasmuciłeś swoją recenzją. Tak czy inaczej, jako hardcore fan, z pewnością będę czerpał garściami z nowego filmu Scotta.
Nie wiem jednak czego się spodziewałeś? Kolejnego Aliena? ;) Alien miał jedną fantastyczną cechę... Pobudzał wyobraźnię. Czy można coś takiego samego stwierdzić po obejrzeniu Prometheusa?


Odpowiedz
Ojciec xenomorphów, wykładowca w dziedzinie cybernetyki kinowej, po latach błąkania się po innych gatunkach, wraca do sci-fi, żeby raz jeszcze sięgnąć zarówno po krwawiących kwasem stworów, jak i roboty obdarzone świadomością. Te pierwsze, zaledwie majaczą mu na horyzoncie, celuloidowa robotyka jednakże, zyskuje nową twarz i znaczące miejsce w filmie. Wiralowa kampania reklamowa mocno skupiała się na postaci Davida, granego przez Fassbendera, co okazało się być nieprzypadkowe. Powiedzieć, że gra on pierwsze skrzypce, byłoby przesadą, ale niewątpliwie to jego postaci poświęcono najwięcej uwagi przy pisaniu scenariusza, to najciekawsza, najbardziej intrygująca i niejednoznaczna postać, która sprawdza się zarówno jako parabola dla motywu przewodniego filmu (ludzi usiłujących zrozumieć swoich stwórców) jak i główny mąciciel.

To jednak należy traktować jako przyprawę do motywu głównego – ekscytującej podróży ku źródłu istnienia ludzkości. Scott mocno odbił od tego, co zapoczątkował w „Alien”, a następnie było przez innych rozwijane na wiele sposobów w kolejnych filmach. To już nie mroczny, trzymający za grdykę survival. „Prometeusz” odwraca się od paranoi i grozy, skręcając ku filozofii, ale i ekscytacji towarzyszącej odkrywaniu czegoś nowego.Tak jest, tutaj największą przyjemność sprawia pierwsza połowa filmu, gdy eksplorujemy wraz z bohaterami tajemniczy obiekt na obcej planecie, zgłębiamy jego kolejne pomieszczenia, zastanawiamy nad tajemnicą jego przeszłości i historią martwej załogi. To nie jest przekąska przed wyskakującymi nagle krwiożerczymi stworami z kosmosu, to danie główne, które zostaje nieco rozwodnione przez finałowy akt, który jest dość rozczarowujący.

Taki syndrom filmu „Sunshine”, w którym zrujnowano klimatyczną pierwszą połowę wyskakującym nagle z wora zwęglonym potworem. Tutaj nie jest tak źle, taki a nie inny finał był nieunikniony, co więcej, podążył w lekko niespodziewanym kierunku i może z tego wyniknąć początek ciekawej nowej serii, ale jednak żal tej podniosłej atmosfery pierwszej połowy, wiszącej nad nią obietnicy na otrzymanie odpowiedzi na fundamentalne filozoficzne pytania i zwyczajnej radości z odkrywania nieznanego świata, coś, czego nieczęsto już doświadczamy we współczesnym sci-fi.

Odpowiedz
(02-06-2012, 19:08)Super8 napisał(a): Trochę mnie zasmuciłeś swoją recenzją. Tak czy inaczej, jako hardcore fan, z pewnością będę czerpał garściami z nowego filmu Scotta.
Nie wiem jednak czego się spodziewałeś? Kolejnego Aliena? ;) Alien miał jedną fantastyczną cechę... Pobudzał wyobraźnię. Czy można coś takiego samego stwierdzić po obejrzeniu Prometheusa?

Ja bylem zasmucony po wyjsciu z kina, po prostu opadla mi szczeka ze mozna az tak zepsuc film na ktory tylu wielbicieli czeka. Prawde mowiac absolutnie nic nie czytalem na temat Prometeusza do tej pory. Wiedzialem jaki rezyser jaki temat i to na tyle. Zgadzam sie iz Alien pobudzal wyobraznie, trzymal w napieciu, a tu NIC. Same sceny z "Space Jockey" oraz z ich statkiem jest ok, ale tlo do tej historii, tzn zachowanie bohaterow jest idiotyczne. Nie chce pisac dokladnie o co chodzi zeby nie psuc innym "przyjemnosci". Ten film powinniem byc duzo lepszy i ciekawszy. Jestem rozczarowany.

"Ash nazg durbatulûk, ash nazg gimbatul, ash nazg thrakatulûk, agh burzum-ishi krimpatul"

Odpowiedz
(02-06-2012, 20:20)wiking napisał(a): Nie chce pisac dokladnie o co chodzi zeby nie psuc innym "przyjemnosci". Ten film powinniem byc duzo lepszy i ciekawszy. Jestem rozczarowany.

"Jest źle ale nie powiem konkretnie czemu, powinno być lepiej, nie podobało mi się". To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że film mi się spodoba, bo jak do tej pory wszystko co negatywne nie ma praktycznie żadnego pokrycia. Same półsłówka, krążenie wokół tematu, narzekanie na "dłużyzny" oraz "nudę".

Niestety, muszę czekać kurwa 20 lipca 2012 (Polska).

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Alien (1979) reż. Ridley Scott Anonymous 362 64,201 16-05-2026, 20:15
Ostatni post: Westcoast
  Alien: Covenant (2017) reż. Ridley Scott military 1,201 254,787 07-03-2024, 14:24
Ostatni post: shamar



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości