Public Enemies (2009)
u Mierzwiak - wpadłeś po uszy Uśmiech proces jak nic, będziesz miał fart, jeśli dostaniesz 5 lat w zawieszeniu Uśmiech
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Ja nie mogę, znowu się zaczyna...

Cytat:Tak uważają wszyscy ludzie (ok, poza tobą), tak mówi prawo, tak mówi zdrowy rozsądek, wszelkie religie, ktokolwiek kogo spotkasz, może poza socjopatami.

I ateistami! Oni nie mogo być dobrzy, bo w nic nie wierzo!
Na razie nie mam podpisu, ale na pewno wymyślę coś błyskotliwego...

Odpowiedz
Stalin był ateistą! o Boże...

Oczko

Odpowiedz
To się rozchodzi na wszystkie wątki? Matulo, chyba coś w całej Polsce do wody dolali... Oczko
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
Mental napisał(a):po prostu coś mi nakazuje sądzić, że nie zawsze jest tak, że w świetle prawa tylko zły człowiek zasługuje na kulkę, jakkolwiek obrazoburczo to brzmi. czasami dobrzy ludzie robią świadomie złe rzeczy i potem żałują (albo nie).

A tu mamy pełną zgodę. Ja jestem zawsze chętny patrzeć ze zrozumieniem na kogoś, kto chce być lepszy.

Odpowiedz
Solo napisał(a):
RandoMan napisał(a):Czy to jest stwierdzenie faktu?

Stwierdzenie, że notoryczny złodziej, rabuś i morderca jest złym człowiekiem jest stwierdzeniem faktu.

Nie mam zamiaru przekonywać cię, że tak nie jest. Masz jakiś zestaw zasad moralnych, którymi się posługujesz - twoje prawo. Ja postrzegam świat w innych kategoriach. Niniejszym już nie będę się czepiał i kończę swój udział w dyskusji: Dillinger - dobry czy zły...

Byłbym jednak szczęśliwy, gdybyś nie tyle przyznał mi rację ile zaakceptował _fakt_, że nie każdy z napotkanych przez ciebie ludzi używa pojęć dobra i zła. I że nie czyni to zeń od razu socjopaty.

Pozdrawiam,
R.
.noisivelet naht nuf erom era srorriM

Odpowiedz
RandoMan napisał(a):Byłbym jednak szczęśliwy, gdybyś nie tyle przyznał mi rację ile zaakceptował _fakt_, że nie każdy z napotkanych przez ciebie ludzi używa pojęć dobra i zła.

Akceptować nie akceptuję, bo to złe, ale przyjmuję do wiadomości.

Odpowiedz
Kraków, Multikino i tylko ja sam na środku sali bardzo podekscytowany, że zaraz zobaczę co nowego Mann sklecił. Dałem się porwać w wir wydarzeń które niosły ze sobą niesamowicie duży ładunek emocjonalny. Film jest świetny o czym chyba już wiele tu osób wspominało. Na każdym kroku daje się poznać specyficzny styl kręcenia i prezentowania wydarzeń. Niektórych pierwsza godzina nudziła, ja siedziałem jak na szpilkach i z wypiekami na twarzy chłonąłem niesamowite obrazy. Jedynie denerwowała ta rozedrgana kamera zwłaszcza w zbliżeniach bohaterów. Nie wiem po co mann zastosował taki zabieg. W paru scenach dosłownie mogłaby rozboleć głowa. Na przykład przebudzenie Dilingera podczas strzelaniny w lesie, za bardzo ta kamera latała. Na szczęście to jedna z niewielu wad produkcji, bo warto jeszcze wspomnieć małą niekonsekwencję na końcu. Śmierć Dilingera ukazana w Slo-Mo i w dodatku z CGI krwią. Trochę nie pasuje to do niezwykle prawdziwego świata który nam Mann zaserwował.
Aktorstwo stoi na najwyższym poziomie.Depp zagrał po mistrzowsku, Bale świetnie się wpasował w rolę Purvisa natomiast Cotillard ze swoimi maślanym i ufnym wzrokiem pasowała do dziewczyny gangstera jak nikt innyJęzyk.
Cyfrówka sama w sobie mi nie przeszkadzała ale już kręcenie scen z ręki i w dodatku dużo zbliżeń to już troszeczkę nie trafiony pomysł i za to moja ocena jest niższa o oczko. Za zakończenie gdy agent Winstead przekazuje wiadomość dla Billie miażdży.
9/10
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Nareszcie jakieś info :
http://dvdtimes.co.uk/content/id/71586/public-enemies-r2uk-bd-in-november.html
Extras are TBC but a quick check through the BBFC archives reveals that Mann has recorded a commentary for the film which is available for both the theatrical cut and an extended version of the main feature

Oby nie powtórzyła się sytuacja z Miami Vice - R1 dostaje dir cut, a R2 nic ;]

Odpowiedz
Z American Gangsterem TiM nie nawaliło, będzie dobrze.

PS. Okładka okropna, mam nadzieję że to tylko wstępny projekt.

Odpowiedz
Drugi seans z PE - ostatni był w kinie, wówczas wsiąkłem. Teraz PE wydaje mi się jeszcze lepszy. Kilka rzeczy, które nie pasowało mi wcześniej po dzisiejszym rendez vous wydaje się idealnie poukładane i przemyślane (np. montaż podczas ucieczki Nelsona po lesie). Dobrze to obejrzeć na spokojnie. Generalnie poza pierwszymi 15 minutami nowy Mann jest zajebiście spójnym arcydziełem z arcymocarną końcówką. To najbardziej emocjonalny Mann ze wszystkich. Kiedy przyszło mi podsumować o czym jest Public Enemies nie wiedziałem na co się zdecydować:
- o życiu Dillingera
- o przesranym bycie ówczesnych gangsterów
- o zmianie warty i ery przestępców
- o honorze
- o miłości
- o raczkującym FBI
- o braniu na siebie odpowiedzialności
Dzieło Manna jest bardzo kompleksowe i choć trwa ponad 2 godziny żałuję, że nie trwa 3. Można tam zmieścić kupę fajnych rzeczy. Na wiadomości o polskim wydaniu DVD czekam z utęsknieniem.

10/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Snappik napisał(a):To najbardziej emocjonalny Mann ze wszystkich.

LOL, a Heat?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Heat nie był tak bardzo emocjonalny jak PE.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
no właśnie był bardziej emocjonalny Uśmiech
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Ni chu@a. Ostatnie scena PE gdy agent kobicie wypowiada ostatnie słowa Dilingera, miażdży cały Heat a przecież to nie jedyne emocjonalne i chwytające za jaja sceny w PE.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
a sama scena jest kiczowata i niepotrzebna Język
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
Mefisto napisał(a):
Snappik napisał(a):To najbardziej emocjonalny Mann ze wszystkich.

LOL, a Heat?

LOL, dla mnie nie. PE górą, ale Heat jako całość naturalnie lepszy choć muszę sobie odświeżyć Uśmiech
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Cytat:a sama scena jest kiczowata i niepotrzebna Język
Jest pięknym dopełnieniem historii. W dodatku bardzo emocjonalnym dopełnieniem :razz:
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Danus napisał(a):Ni chu@a. Ostatnie scena PE gdy agent kobicie wypowiada ostatnie słowa Dilingera, miażdży cały Heat a przecież to nie jedyne emocjonalne i chwytające za jaja sceny w PE.

młody jesteś, co Ty wiesz o Heat?
Heat jest bardziej emocjonalny, bo bohaterowie są mega autentyczni i mają mega background, a i mamy taką scenę, jak ta w kawiarni. Tymczasem w PE jest tam sobie jakiś gangster, który kocha się w jakiejś tam cizi, którą poznał 5 minut wcześniej i agent FBI, który nie ma życia prywatnego. Owszem - ostatnia scena jest mocna w chuj, ale film jako całość, raczej do pięt Heat nie dorasta emocjonalnie.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Snappik napisał(a):Kiedy przyszło mi podsumować o czym jest Public Enemies nie wiedziałem na co się zdecydować:
- o przesranym bycie ówczesnych gangsterów
Ale ówcześni gangsterzy mieli właśnie przezajebiste życie Zdezorientowanymile: Byli niepokonani, zaś pojawienie się FBI dokonało stopniowej zmiany która w kontekście filmu ciężko nazwać ukazaniem "przesrania życia ówczesnych gangsterów". To, ze Dillinger i jego drużyna ostatecznie przegrywają jeszcze o niczym nie świadczy, zwłaszcza, że pokazana w filmie nagonka na nich nie była w niczym cięższa od tego co w kinie ostatecznie serwuje się przestępcom od początków kina gangsterskiego. Zwłaszcza to "ówczesnych" się kłóci. PE pokazał przestawienie sytuacji życia Amerykańskich kryminalistów do tego co mamy dzisiaj, nadal jednak trzeba pamiętać o tym, że przez większość czasu to oni grali na nosie FBI i prowadzili się jak królowie, bo żaden oddział policji nie był w stanie sprostać takiemu typowi przestępcy

Snappik napisał(a):- o honorze
Osobiście uważam, że Mann w męskich relacjach jest ponad takimi górnolotnymi sformowaniami jak honor.
Snappik napisał(a):- o miłości
No niby tak, ale znalazłoby się paru co przyczepiliby się do przedstawienia tego wątku.
Myślę, że ten fragment z Amerykańskiej recki dobrze przedstawia ową pretensję: "The emotional center of "Public Enemies" should have been the relationship between Dillinger and his No. 1 gal, Billie Frechette (Marion Cotillard). But Mr. Mann is content to have the pair meet about a third of the way through the film, make eyes at each other, ruminate about traveling to lands previously unthought of and move on, trusting the viewer to understand that these are two people deeply in love and that we should care equally deeply for them."
Snappik napisał(a):- o braniu na siebie odpowiedzialności
Mógłbyś rozwinąć?
Snappik napisał(a):- o życiu Dillingera
- o zmianie warty i ery przestępców
- o raczkującym FBI
Tu zgoda

Danus napisał(a):Heat nie był tak bardzo emocjonalny jak PE.
;/ Ghhhhheeeeeeyyyyyyeeee...... :???: :???: :neutral: :neutral: :neutral: ...eeeeeeeeenniiieeeeeeee.... :wink:
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Public Enemies (2009) Mental 661 91,045 17-07-2009, 00:29
Ostatni post: Glut



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości