proces jak nic, będziesz miał fart, jeśli dostaniesz 5 lat w zawieszeniu
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
07-08-2009, 19:59
|
Public Enemies (2009)
|
|
u Mierzwiak - wpadłeś po uszy
proces jak nic, będziesz miał fart, jeśli dostaniesz 5 lat w zawieszeniu
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 07-08-2009, 19:59
Ja nie mogę, znowu się zaczyna...
Cytat:Tak uważają wszyscy ludzie (ok, poza tobą), tak mówi prawo, tak mówi zdrowy rozsądek, wszelkie religie, ktokolwiek kogo spotkasz, może poza socjopatami. I ateistami! Oni nie mogo być dobrzy, bo w nic nie wierzo!
Na razie nie mam podpisu, ale na pewno wymyślę coś błyskotliwego...
07-08-2009, 20:08
To się rozchodzi na wszystkie wątki? Matulo, chyba coś w całej Polsce do wody dolali...
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
07-08-2009, 22:03 Mental napisał(a):po prostu coś mi nakazuje sądzić, że nie zawsze jest tak, że w świetle prawa tylko zły człowiek zasługuje na kulkę, jakkolwiek obrazoburczo to brzmi. czasami dobrzy ludzie robią świadomie złe rzeczy i potem żałują (albo nie). A tu mamy pełną zgodę. Ja jestem zawsze chętny patrzeć ze zrozumieniem na kogoś, kto chce być lepszy. 07-08-2009, 22:18 Solo napisał(a):RandoMan napisał(a):Czy to jest stwierdzenie faktu? Nie mam zamiaru przekonywać cię, że tak nie jest. Masz jakiś zestaw zasad moralnych, którymi się posługujesz - twoje prawo. Ja postrzegam świat w innych kategoriach. Niniejszym już nie będę się czepiał i kończę swój udział w dyskusji: Dillinger - dobry czy zły... Byłbym jednak szczęśliwy, gdybyś nie tyle przyznał mi rację ile zaakceptował _fakt_, że nie każdy z napotkanych przez ciebie ludzi używa pojęć dobra i zła. I że nie czyni to zeń od razu socjopaty. Pozdrawiam, R.
.noisivelet naht nuf erom era srorriM
08-08-2009, 09:22 RandoMan napisał(a):Byłbym jednak szczęśliwy, gdybyś nie tyle przyznał mi rację ile zaakceptował _fakt_, że nie każdy z napotkanych przez ciebie ludzi używa pojęć dobra i zła. Akceptować nie akceptuję, bo to złe, ale przyjmuję do wiadomości. 08-08-2009, 09:51
Kraków, Multikino i tylko ja sam na środku sali bardzo podekscytowany, że zaraz zobaczę co nowego Mann sklecił. Dałem się porwać w wir wydarzeń które niosły ze sobą niesamowicie duży ładunek emocjonalny. Film jest świetny o czym chyba już wiele tu osób wspominało. Na każdym kroku daje się poznać specyficzny styl kręcenia i prezentowania wydarzeń. Niektórych pierwsza godzina nudziła, ja siedziałem jak na szpilkach i z wypiekami na twarzy chłonąłem niesamowite obrazy. Jedynie denerwowała ta rozedrgana kamera zwłaszcza w zbliżeniach bohaterów. Nie wiem po co mann zastosował taki zabieg. W paru scenach dosłownie mogłaby rozboleć głowa. Na przykład przebudzenie Dilingera podczas strzelaniny w lesie, za bardzo ta kamera latała. Na szczęście to jedna z niewielu wad produkcji, bo warto jeszcze wspomnieć małą niekonsekwencję na końcu. Śmierć Dilingera ukazana w Slo-Mo i w dodatku z CGI krwią. Trochę nie pasuje to do niezwykle prawdziwego świata który nam Mann zaserwował.
Aktorstwo stoi na najwyższym poziomie.Depp zagrał po mistrzowsku, Bale świetnie się wpasował w rolę Purvisa natomiast Cotillard ze swoimi maślanym i ufnym wzrokiem pasowała do dziewczyny gangstera jak nikt inny .Cyfrówka sama w sobie mi nie przeszkadzała ale już kręcenie scen z ręki i w dodatku dużo zbliżeń to już troszeczkę nie trafiony pomysł i za to moja ocena jest niższa o oczko. Za zakończenie gdy agent Winstead przekazuje wiadomość dla Billie miażdży. 9/10
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 13-08-2009, 13:16
Nareszcie jakieś info :
http://dvdtimes.co.uk/content/id/71586/public-enemies-r2uk-bd-in-november.html Extras are TBC but a quick check through the BBFC archives reveals that Mann has recorded a commentary for the film which is available for both the theatrical cut and an extended version of the main feature Oby nie powtórzyła się sytuacja z Miami Vice - R1 dostaje dir cut, a R2 nic ;] 29-09-2009, 22:18
Z American Gangsterem TiM nie nawaliło, będzie dobrze.
PS. Okładka okropna, mam nadzieję że to tylko wstępny projekt. 29-09-2009, 23:06
Drugi seans z PE - ostatni był w kinie, wówczas wsiąkłem. Teraz PE wydaje mi się jeszcze lepszy. Kilka rzeczy, które nie pasowało mi wcześniej po dzisiejszym rendez vous wydaje się idealnie poukładane i przemyślane (np. montaż podczas ucieczki Nelsona po lesie). Dobrze to obejrzeć na spokojnie. Generalnie poza pierwszymi 15 minutami nowy Mann jest zajebiście spójnym arcydziełem z arcymocarną końcówką. To najbardziej emocjonalny Mann ze wszystkich. Kiedy przyszło mi podsumować o czym jest Public Enemies nie wiedziałem na co się zdecydować:
- o życiu Dillingera - o przesranym bycie ówczesnych gangsterów - o zmianie warty i ery przestępców - o honorze - o miłości - o raczkującym FBI - o braniu na siebie odpowiedzialności Dzieło Manna jest bardzo kompleksowe i choć trwa ponad 2 godziny żałuję, że nie trwa 3. Można tam zmieścić kupę fajnych rzeczy. Na wiadomości o polskim wydaniu DVD czekam z utęsknieniem. 10/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
13-10-2009, 21:20 Snappik napisał(a):To najbardziej emocjonalny Mann ze wszystkich. LOL, a Heat?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 13-10-2009, 21:40
Heat nie był tak bardzo emocjonalny jak PE.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 13-10-2009, 21:44
no właśnie był bardziej emocjonalny
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 13-10-2009, 21:44
Ni chu@a. Ostatnie scena PE gdy agent kobicie wypowiada ostatnie słowa Dilingera, miażdży cały Heat a przecież to nie jedyne emocjonalne i chwytające za jaja sceny w PE.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 13-10-2009, 21:50
a sama scena jest kiczowata i niepotrzebna
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie. Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier 13-10-2009, 21:56 Mefisto napisał(a):Snappik napisał(a):To najbardziej emocjonalny Mann ze wszystkich. LOL, dla mnie nie. PE górą, ale Heat jako całość naturalnie lepszy choć muszę sobie odświeżyć
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
13-10-2009, 22:12 Cytat:a sama scena jest kiczowata i niepotrzebnaJest pięknym dopełnieniem historii. W dodatku bardzo emocjonalnym dopełnieniem :razz:
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 13-10-2009, 22:14 Danus napisał(a):Ni chu@a. Ostatnie scena PE gdy agent kobicie wypowiada ostatnie słowa Dilingera, miażdży cały Heat a przecież to nie jedyne emocjonalne i chwytające za jaja sceny w PE. młody jesteś, co Ty wiesz o Heat? Heat jest bardziej emocjonalny, bo bohaterowie są mega autentyczni i mają mega background, a i mamy taką scenę, jak ta w kawiarni. Tymczasem w PE jest tam sobie jakiś gangster, który kocha się w jakiejś tam cizi, którą poznał 5 minut wcześniej i agent FBI, który nie ma życia prywatnego. Owszem - ostatnia scena jest mocna w chuj, ale film jako całość, raczej do pięt Heat nie dorasta emocjonalnie.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 13-10-2009, 23:52 Snappik napisał(a):Kiedy przyszło mi podsumować o czym jest Public Enemies nie wiedziałem na co się zdecydować:Ale ówcześni gangsterzy mieli właśnie przezajebiste życie mile: Byli niepokonani, zaś pojawienie się FBI dokonało stopniowej zmiany która w kontekście filmu ciężko nazwać ukazaniem "przesrania życia ówczesnych gangsterów". To, ze Dillinger i jego drużyna ostatecznie przegrywają jeszcze o niczym nie świadczy, zwłaszcza, że pokazana w filmie nagonka na nich nie była w niczym cięższa od tego co w kinie ostatecznie serwuje się przestępcom od początków kina gangsterskiego. Zwłaszcza to "ówczesnych" się kłóci. PE pokazał przestawienie sytuacji życia Amerykańskich kryminalistów do tego co mamy dzisiaj, nadal jednak trzeba pamiętać o tym, że przez większość czasu to oni grali na nosie FBI i prowadzili się jak królowie, bo żaden oddział policji nie był w stanie sprostać takiemu typowi przestępcySnappik napisał(a):- o honorzeOsobiście uważam, że Mann w męskich relacjach jest ponad takimi górnolotnymi sformowaniami jak honor. Snappik napisał(a):- o miłościNo niby tak, ale znalazłoby się paru co przyczepiliby się do przedstawienia tego wątku. Myślę, że ten fragment z Amerykańskiej recki dobrze przedstawia ową pretensję: "The emotional center of "Public Enemies" should have been the relationship between Dillinger and his No. 1 gal, Billie Frechette (Marion Cotillard). But Mr. Mann is content to have the pair meet about a third of the way through the film, make eyes at each other, ruminate about traveling to lands previously unthought of and move on, trusting the viewer to understand that these are two people deeply in love and that we should care equally deeply for them." Snappik napisał(a):- o braniu na siebie odpowiedzialnościMógłbyś rozwinąć? Snappik napisał(a):- o życiu DillingeraTu zgoda Danus napisał(a):Heat nie był tak bardzo emocjonalny jak PE.;/ Ghhhhheeeeeeyyyyyyeeee...... :???: :???: :neutral: :neutral: :neutral: ...eeeeeeeeenniiieeeeeeee.... :wink:
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
14-10-2009, 23:21 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Public Enemies (2009) | Mental | 661 | 91,043 |
17-07-2009, 00:29 Ostatni post: Glut |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |