03-01-2011, 16:31
|
Quentin Tarantino
|
|
Incepcja to numer trzy na liscie filmow 2010 r. Stephena Kinga:
10. Green Zone 09. Jackass 3D 08. Monsters 07. Istota (Splice) 06. Kick-Ass 05. Takers 04. The Social Network 03. Incepca (Inception) 02. Miasto złodziei (The Town) â "Kiepski tytuł, fantastyczny filmâ 01. Pozwól mi wejść (Let Me In) â âNajlepszy horror dekadyâ Tarantino wygrywa szerszymi horyzontami filmowymi :)
najlepsze, co można zrobić z dobrą radą, to podać ją dalej
03-01-2011, 17:43
Miałeś co do tego kiedykolwiek wątpliwości? :wink:
Why are you firing wallnuts at me?
03-01-2011, 18:06
To znaczy nie wiem co rozumiesz przez zestawienie słów "dobry" i "Jackass" w jednym zdaniu. Jeżeli lubisz ekipę Jackass i śmieszą cię ich gagi to jasne, fajnie, że zrobili nowy film, parę stuntów jest dobrych, reszta powiedzmy, że trzyma poziom. W innym wypadku nie ma sensu oglądanie tego filmu. Ta sama sytuacja co Borat albo Ali G czy inne wcielenia Sachy Baron Cohena.
"Więcej socjalizmu - znaczy więcej demokracji." - Michaił Gorbaczow
"Istnieje marksizm dogmatyczny oraz marksizm twórczy. Ja stoję na istocie tego ostatniego." - Józef Stalin 03-01-2011, 18:26 Cytat:Ta sama sytuacja co Borat albo Ali G czy inne wcielenia Sachy Baron Cohena.No nie powiedziałbym - jest mnóstwo osób, które lubią Borata, nie lubią Bruno albo na odwrót i temu podobne. Cohen jest wg mnie całkiem różnorodny, czego raczej nie mogę powiedzieć o Jackassach. 03-01-2011, 20:15
Dobra, masz rację, postacie Cohena są różnorodne, ale ja pisząc o jego wcieleniach nie miałem na myśli Cohena jako komika, a konkretnie stworzone przez niego postacie. Bo musisz przyznać, że na przykład u Aliego G żarty śmieszą z innego powodu niż w Boracie i obaj mimo kilku wspólnych cech, operują różnymi rodzajami humoru.
Niemniej jednak chciałem powiedzieć, że wiadomo - każdego śmieszy co innego. Dla jednych zabawny jest Borat, a Bruno już nie, a dla innych dobrą zabawą jest oglądanie jackassów. Chciałem jeszcze podkreślić, że w kontekście jackassów zastanawianie się nad tym czy ich ostatni film Jackass 3-D jest "rzeczywiście tak dobrym filmem" to kuriozum. Dlatego Jakuzzi, jak już pisałem, jeżeli nie śmieszą cię żarty jackassów to nawet nie trać czasu i nie ściągaj tego filmu. Jeszcze co do różnic między Brunem, Boratem i Alim G to trzeba przyznać, że z tej trójki najmniej śmieszny jest Bruno zarówno w wersji odcinkowej jak i filmowej. "Więcej socjalizmu - znaczy więcej demokracji." - Michaił Gorbaczow
"Istnieje marksizm dogmatyczny oraz marksizm twórczy. Ja stoję na istocie tego ostatniego." - Józef Stalin 03-01-2011, 21:09
lista Tarantino prawie tak samo beznadziejna jak rok 2010.
w tym wątku też wklejam:
03-01-2011, 21:35 Cytat:lista Tarantino prawie tak samo beznadziejna jak rok 2010. Cos w tym jest, bede mialc chyba problem z ulozeniem Top 5 w tym roku. 03-01-2011, 22:07
ja również. na 100% buried, na pewno the town, incepcja pewnie też, bo co by nie mówić, dobry film to był, dalej nie wiem. true grit nie widziałem.
03-01-2011, 22:29 Jakuzzi napisał(a):Trudno mi sobie wyobrazic Tarantino dobrze bawiacego sie np. na The Kids Are All Right czy I Am Love (a niejednokrotnie wrecz jechal on po tego typu kinie).Dlaczego? Przecież to tylko człowiek. Filmy które kręci niekoniecznie odzwierciedlają jego gust filmowy. Swoją drogą kiedyś Q mówił że ma w planach nakręcenie komedii romantycznej. Czekam. Jakuzzi napisał(a):Cos w tym jest, bede mialc chyba problem z ulozeniem Top 5 w tym rokuJa nie mam, jeśli brać pod uwagę 3 filmy których nie było u nas w kinach - kontrowersyjny Black Swan, The Town i Scott Pilgrim. Mental napisał(a):incepcja pewnie też, bo co by nie mówić, dobry film to byłZNOWU zmieniłeś zdanie? 03-01-2011, 22:50
As I'm trying to rapidly think of ways I can agent myself out of this deal, I hear what is without a doubt, the strangest question in the history of my life. Quentin Tarantino asks, "Can I suck on your toes while I jerk off?" What. The. Fuck.
Quentin Tarantino, moi mili. :) http://www.thesuperficial.com/quentin-tarantino-sucked-my-toes-beejoli-shah-06-2011 10-07-2011, 14:01
No i co w tym zlego? 95% tego forum, to wirtuozi masturbacji, a Quentin lubi urozmaicenia ;)
Swoja droga, nie ma nic lepszego niz possac paluszki ladnej, zadbanej (kobiecej ma sie rozumiec) stopy - kurcze, az sobie smaka narobilem <rotfl>
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
10-07-2011, 16:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-07-2011, 18:02 przez Bucho.)
Nie no, drogi Bucho, w żadnym wypadku nie miałem zamiaru oceniać Tarantino. Wszyscy, którzy pamiętają czasy shoutboksa pamiętają wymianę moją i Mentala na temat naszych ulubionych seksualnych praktyk.
Niemniej rozbawił mnie ten fragment, bo wyobraziłem sobie tego śmiesznego Quentina, brzmiącego jak zwykle, jakby był na spidzie, mówiącego to do tej, nie oszukujmy się, niezbyt urodziwej panny. :) 10-07-2011, 19:10
Jestem wielkim fanem QT, ale to, co gość mówi w wywiadach traktuję jak żarty, które nie weszły do scenariuszy jego kolejnych filmów, np. o najlepszym filmie ostatniego dziesięciolecia wg Quentina, czyli... Battle Royale... :D
12-07-2011, 18:27
Quentin Tarantino jest fanem exploitation, więc chyba jasne, że nie będzie się rozpływał nad nowym dziełem kinematografii irańskiej :)
12-07-2011, 20:38 (12-07-2011, 18:27)Anielski_Pyl napisał(a): Jestem wielkim fanem QT, ale to, co gość mówi w wywiadach traktuję jak żarty, które nie weszły do scenariuszy jego kolejnych filmów, np. o najlepszym filmie ostatniego dziesięciolecia wg Quentina, czyli... Battle Royale... :D Tylko, ze Battle Royale jest zajebiste ;) Boje sie do tego filmu wracac, ale ostatnim razem plakalem jak dziecko. Mialem umiescic nawet ten film w swoim top 30. i teraz troche zaluje, ze tego nie uczynilem...a niech gadaja <rotfl> Recenzja Arrakin calkowicie oddaje moje odczucia odnosnie filmu: http://www.film.org.pl/prace/battle_royale.html <ok>
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
12-07-2011, 23:45
Tacy ludzie jak Quentin Tarantino powinni istnieć w świecie filmu po wsze czasy. Dla jednych geniusz który dostarcza widzowi swoimi filmami czystej rozrywki, dla innych uosobienie kiczu i kina klasy B. Moim zdaniem bardzo dobre odmóżdzacze, d jego filmów wracam zawsze w takiej kolejności.
1. Pulp Fiction 2. Grindhouse: Death Proof 3. Sin City 4. Kill Bill i Kill Bill 2 2 13-08-2011, 21:04 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-08-2011, 21:08 przez Kinomaniak.) |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |










