Rambo (1982-2019)
Bardzo dobry scenariusz Mental, ale dodałbym coś do tego:

Przez pierwszych 15 minut filmu obserwujemy farmerską rutynę, Rambo karmi konia, Rambo głaszcze konia, Rambo wali... o przepraszam, nie ten film. Rambo smaży jajecznicę, Rambo robi zakupy w oddalonym o kilometr sklepie. Po serii tych sennych, pozbawionych dialogów scen (tylko jeden dialog: "Reszta dla pana" w sklepie), do naszego bohatera przychodzi wdowa prosząc go o pomoc. Początkowo odmawia, ale po kolejnych 15 minutach, tym razem wahania, zgadza się pomóc. Podejmuje tę decyzję widząc wdowę z jej synkiem. Doznaje flashbacka z dzieciństwa w którym widzi siebie i swoją matkę, która - tak jak wdowa - była długowłosą blondynką.

Odpowiedz
Eee tam, przekombinowane te wasze fabuły, za bardzo rozbudowane.
Pierwsze 5 minut: Rambo widzi śmierć ojca, pozostałe 85 minut: Rambo zabija osoby za to odpowiedzialne
Skutek: rekord serii w łącznej ilości trupów, jeszcze więcej scen do wykorzystania do krwawego zwiastunu, którym będą się wszyscy podniecać

Odpowiedz
Dokładny cytat Stallone na temat R5:

Cytat:"I would like to take Rambo to another genre, experiment a little with the character. It would definitely not be another war movie. I can't go any further with that than what I've already done. What it's going to be like, I'm not going to reveal at this point. But I'm already halfway though writing the manuscript."

Czyli już połowa skryptu jest napisana :D

Odpowiedz
A w miedzy czasie ogłoszono full specyfikacje wydania DVD. Jeśli mnie wzrok nie myli, to nie ma tu żadnej wzmianki o wersji reżyserskiej :P.
http://www.dvdtown.com/moviedatabase/release-details/rambo/23312

Odpowiedz
film jest dosc zenujacym widowiskiem, ktore absolutnie nie ma nic wspolnego z "jedynka", ale i nie wywoluje zdrowych sentymentow jak czesc 2 i 3. co wiecej - nie ma tej klasy i ambicji, co ostatni Rocky i jest to dosc zadziwiajace, bo jednak jakiegos typu powrot do korzeni bylby wskazany i tego wlasnie oczekiwalem. gowno, to jedna wielka wtopa Sylwka - na poziomie pomyslu, scenariusza, realizacji, aktorstwa. trup sciele sie gesto - po co? kilka razy dzieci sa rozszarpywane kulami - po co? odpadaja nogi, kiszki wylatuja, glowy odpadaja - po co? nie mam pojecia jaki byl sens krecenia tak drastycznego, a przy tym pustego, prostackiego i bezsensownego filmu o niczym, w ktorym padaja cholernie banalne i pretensjonalne slowa o odpowiedzialnosci, wolnosci itp natchnione belkoty.
strasznie glupi film.

3

Odpowiedz
No i wróciłem z kina.

Nie wiem jak ktokolwiek mógł się spodziewać po trailerach że ten film będzie czymś innym niż jest. Nie mam pojęcia, bo trailery dokładnie pokazały czego się spodziewać.

Że nie ma fabuły? Jest tyle co i w poprzednich częściach.

Że głupie teksty? Niewiele głupsze niż w dwójce i trójce.

Że słabe aktorstwo? No litości, to w końcu Rambo, a poziom aktorstwa jest i tak wystarczający.

Za dużo przemocy? A trailery, którymi się wszyscy jarali zapowiadały coś innego?

Że bezsensowna przemoc? Bo taka jest i w rzeczywistości. Scena masakry wioski wzbudziła we mnie więcej emocji niz cała "Pasja" Gibsona.

Minusy owszem są:

po 1 - film jest zdecydowanie za krótki przez co pozostawia spory niedosyt, przydałoby się z 10 minut więcej, w tym jakaś jedna scena akcji i trochę scen budujących klimat (choć i tak klimat to jedna z najmocniejszych stron terj produkcji).

po 2 - końcową rozwałkę faktycznie przydałoby się nieco urozmaicić, żeby John zrobił coś poza waleniem z działka we wszystko co się rusza, w pewnym momencie miałem wrażenie że zaraz weżmie się za rozwalanie przybyłych na pomoc partyzntów, w końcu jeden żółtek do drugiego podobny :P


No i nie wiem co to za bombka, która wybuchła jak atomówka, ale jesli komus się wydaje, że tak wybuchła ta mina, którą nosił w plecaku school boy to chyba nie oglądał filmu wystarczająco uważnie.
EDIT: ok, już wiem, co to za bombka: http://en.wikipedia.org/wiki/Tallboy_bomb


Podsumowując - John Rambo jest jednym z lepszych filmów akcji ostatnich lat, nie rozczarowuje o ile się na niego idzie ze świadomościa, że idzie się na Rambo i jest pierwszym pewniakiem na mojej liście nowości z roku 2008 do kupienia na DVD (przyznam, że dwugodzinny Director's Cut, w tym przypadku to byłoby coś bardzo wskazanego). Nie miałbym też nic przeciwko piątej części nawet wg scenariusza zaproponowanego wcześniej przez Mentala :)

8/10 (może nieco naciagane, ale jednak 8 )

Mierzwiak napisał(a):Do bohatera X [Rambo] przychodzą ludzie prosząc go o pomoc, on odmawia, ale pod wpływem czegoś [denny sen-flashback] jednak decyduje się pomóc. Cholera, PO CO?! Po co tracić 15 minut na coś takiego, skoro i tak wiadomo że pomoże?

Na pewno oglądaliśmy ten sam film?

Desjudi napisał(a):film jest dosc zenujacym widowiskiem, ktore absolutnie nie ma nic wspolnego z "jedynka", ale i nie wywoluje zdrowych sentymentow jak czesc 2 i 3.
Dokładnie to samo się mówiło o 2 i 3 zanim się nie zestarzały i nie zaczęły wywoływać sentymentów.


PS> jak jest z tym tytułem w końcu? plansza tytułowa miała czerwony napis "JOHN RAMBO".

Odpowiedz
Gieferg napisał(a):Że bezsensowna przemoc? Bo taka jest i w rzeczywistości. Scena masakry wioski wzbudziła we mnie więcej emocji niz cała "Pasja" Gibsona.

Pasja jest tak samo bezsensowna 8)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
Trudno jest miec tu inne zdanie niz wiekszosc, wiec napisze tylko, ze Rambo BARDZO mi sie podobal.

Bylem w kinie z kumplem, przez caly seans mielismy oczy otwarte tak szeroko jak wrota Uniwersytetu Warszawskiego w poludnie. Co ciekawe, po seansie CALA sala zaczela klaskac, spontanicznie.

Cholera, po "jedynce" to najlepsza czesc! Nareszcie Rambo to znowu czlowiek z krwi i kosci, majacy jakies sumienie, majacy jakas dusze. Nareszcie Rambo nie jest typowym... rambo!

To by bylo na tyle. Tu-dum-dum-dum-dum-(rozrywane cialo)-dum-dum-dum!

Odpowiedz
Gieferg napisał(a):Na pewno oglądaliśmy ten sam film?
Zamiast zadawać dziwne pytania po prostu wskaż w którym miejscu napisałem coś niezgodnego z tym co jest w filmie. Chodzi co o to symboliczne 15 minut czy o co?

Odpowiedz
Cytat:Zamiast zadawać dziwne pytania po prostu wskaż w którym miejscu napisałem coś niezgodnego z tym co jest w filmie.
Cytat:Do bohatera X [Rambo] przychodzą ludzie prosząc go o pomoc, on odmawia, ale pod wpływem czegoś [denny sen-flashback] jednak decyduje się pomóc.

Najpierw odmówił, za chwilę (nie żadne 15 minut) zmienił zdanie, pomógł im, zawiózł ich gdzie chcieli, dopiero potem miał flashback, po czym zjawił się u niego pastor, któremu od razu zgodził się pomóc. [/quote]

Odpowiedz
Gieferg napisał(a):Najpierw odmówił, za chwilę (nie żadne 15 minut) zmienił zdanie, pomógł im, zawiózł ich gdzie chcieli, dopiero potem miał flashback, po czym zjawił się u niego pastor, któremu od razu zgodził się pomóc.
Nie zauważyłeś Chodzi ci o to symboliczne 15 minut czy o co? czy po prostu specjalnie to pominąłeś żeby móc się uczepić?

Nie widzę w swoim opisie żadnych rażących niezgodności z filmem, po prostu to uprościłem. Faktem jest że nie zgadza się im pomóc od razu tak jak robi to dopiero potem.

Odpowiedz
To że się nie zgodził od razu jest bardziej na plus niż na minus. Ma to pokazać jakie jest zdanie Johna na temat tego typu wypraw i jest jak najbradziej potrzebne. Flashback zresztą też był megaklimatyczny i tym samym bardzo dobry :P

Odpowiedz
Czepiam się KLISZY czyli tego że bohater nie rzuca się na pomoc od razu. Właśnie to jest w filmie.

Swoją drogą spośród tylu rzeczy które tutaj podaliśmy postanowiłeś polemizować z najbardziej błahą. Ale rozumiem, realne bronienie tego filmu jest równie bezcelowe co kolejne zastrzyki z botoksu które aplikuje sobie Sly :twisted:

PS. To nie jest żadna złośliwość, raczej taka dygresja dotycząca nie tylko Rambo. Jak doznajecie retrospekcji/dziwnych snów, też macie zmienione kolory i dziwny montaż? Bo moje są normalne :)

Odpowiedz
Cytat:bronienie tego filmu jest równie bezcelowe

Nie odczuwam żadnej potrzeby bronienia tego filmu, ani nie widzę sensu przekonywania kogokolwiek. Dla mnie to było dokładnie to czego należało oczekiwać po Rambo, bawiłem się bardzo dobrze, lepiej niż na Die Hard 4.0 (choć niestety krótko), widzę w tym filmie całe DWIE wady, które nie przeszkadzają mi na tyle, żeby go ocenić niżej niż na 8/10, reszta "wad" była do przewidzenia i w przypadku filmu o Rambo nie są to dla mnie żadne wady. I tyle mam w tym temacie do powiedzenia.

Odpowiedz
Mierzwiak napisał(a):Jak doznajecie retrospekcji/dziwnych snów, też macie zmienione kolory i dziwny montaż? Bo moje są normalne :)

Ten zarzut ma tyle sensu, co czepianie sie, ze film ma ciecia montazowe, a w rzeczywistosci przeciez zadnych ciec montazowych nie ma.

Odpowiedz
military, o co chodzi? Jaki zarzut? :roll:

Odpowiedz
Zarzut nieumiejetnego pokazania retrospekcji. Bo chyba to miales na mysli? Czy moze naprawde chciales sie dowiedziec, czy nasze sny i retrospekcje sa w sepii? :)

Odpowiedz
To był po części żart, a po części poważne pytanie :P

Odpowiedz
No i obejrzalem.

Film wcale nie jest taki zly jak Mierzwiak stara sie tego dowiesc, czepiajac sie juz na sile. Ale po czesci ma racje. Scenariusz jest naprawde kiepski a dialogi wolaja o kogos kto umie rozpisywac wymiane zdan na chociazby srednim poziomie. Takze Sylwkowi w pewnych momentach zabraklo warsztatu rezyserskiego i zmyslu zbijania filmu w sensowno-logiczna calosc. Slowiem, nie odbiega to zbytnio od standartow poprzednich dwoch czesci.

Co do kwestii przemocy. Fakt, jest nieuzasadniona i maksymalnie przerysowana i uwazam, ze to efekt przemyslen Slaja. Zarowno na tematy wojenne jak i filmowe. W obydwu przypadkach mamy do czynienia z tym samym: jesli doprowadza sie do sytuacji gdzie nikt przed nikim nie odpowiada. Tak wiec, po dzunglach dzikie armie zabijaja niewinnych wiesniakow, a w Hollywoodzie daje sie tworcom Hosteli, Pil i innych sreli wolna reke w kreaowaniu brutalnych obrazkow. Sadze, ze Slaj chcial walnac w stol i powiedziec "no to ja wam pokaze przemoc tak byscie przestali odpierdzielac". I choc intencje mial dobre (jakkolwiek absurdalnie to nie brzmi) to zabraklo w tym jednak artystycznego przekazu.

Jaki jest nowy Rambo? Nierowny. Sceny akcji sa niezle, i nie raza taka glupota jak chociazby w trojce, ale scenarisuz i dialogi sa kompletnie do dupy, a Sylwek, nie ma sie co oszukiwac, jest za stary do tej roboty juz. Moze wersja rezyserska cos tu naprawi.

Ogolnie, jestem na tak.

Naciagane 4=
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Unbreakable / Split / Glass (2000-2019) Pelivaron 25 8,236 05-09-2024, 08:06
Ostatni post: Debryk
  Jumanji (1995-2019) Gieferg 65 16,320 25-04-2022, 19:35
Ostatni post: shamar
  Maleficent (2014-2019) Lawrence 50 17,085 05-12-2021, 16:37
Ostatni post: Debryk
  Zombieland (2009-2019) Anonymous 52 11,827 02-01-2020, 00:44
Ostatni post: Mental
  Rambo 4 Oconnel 47 11,080 24-02-2013, 23:57
Ostatni post: shamar



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości