Movie Lover
Liczba postów: 7,227
Liczba wątków: 73
Tak sobie oglądam zwiastuny w kinie przed "Ad Astrą" i nagle pokazuje mi się zajawka filmu, o którym mnie jakoś wcześniej słuch minął, a teraz stał się nagle dość mocno oczekiwaną u mnie pozycją.
"Ready or Not" opisywane jest jako czarna komedia opowiadająca historię świeżo upieczonej panny młodej, która staje się członkiem bogatej familii. Zgodnie z wielopokoleniową tradycją musi wziąć udział w rodzinnej zabawie, która z sympatycznego playtime'u zmienia się z czasem... w walkę o życie. Obsada raczej bez ani jednego mocnego naziwska, ale z tych nieco bardziej znanych: Samara Weaving, Adam Brody, Henry Czerny i od lat przewijająca się w "sam nie wiem czym" Andie MacDowell.
Fabuła brzmi jakby pisana przez kogoś kto ma własną dokumentację w wariatkowie. I własnie dlatego tak bardzo mi się ona podoba :) Cenię sobie czasem tego typu odjazdowe pomysły, a mam wrażenie że takich high-coceptów od dekady jest jak na lekarstwo. Dodam, że jeśli o podobnym kinie mowa, to jak dla mnie znacznie ciekawiej i jajeczniej się zapowiada od chwalonego wszędzie gdzie się da "Knives Out". Po trailerze (troszkę tam zdradzającym mam wrażenie) oczekuję właściwie czegoś, co taki Edgar Wright mógłby nakręcić do spółki z Fincherem.
Duet reżyserów co prawda nie jest tym magnesem, co przyciągnąłby mnie do wyłożenia 15 zł na blat kasy biletowej (jakieś tam z dwa tandetne horrory mieli dotąd w CV), ale na wzbudzenie pozytywnego nastroju wspomnę o całkiem przyzwoitych recenzjach - jeśli kogoś interesuje, to 88% na Rottenie, za to już słabsze 64 na Metacriticu. Filmu oczekujmy w Polsce już za dwa tygodnie - 11 października. Mam nadzieję, że nie jestem tu jedynym na forum w grupie zainteresowanych? ;)
BTW. Wyjątkowo pochwalę polskie tłumaczenie tytułu. "Zabawa w pochowanego" brzmi nawet zaskakująco pomysłowo i wzbudza jakiś tam podziw w stronę polskiej dystrybucji, na który zdecydowanie u mnie trudno.
29-09-2019, 09:21
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-09-2019, 10:34 przez Mierzwiak.)
.
Liczba postów: 27,713
Liczba wątków: 62
Cytat:oczekuję właściwie czegoś, co taki Edgar Wright mógłby nakręcić do spółki z Fincherem.
Coooo? Kolorystyka może trochę przypominać tą z której słynie Fincher, ale nie wiem co innego usprawiedliwia takie porównania.
Widziałem trailer w kinie i wygląda jak taśmowy horror do którego musieliby dopłacić żebym obejrzał.
29-09-2019, 09:55
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Trailer zapowiada sympatyczną bzdurę, ale nie wygląda ani na coś z czym do czynienia mógłby mieć Wright (upieram się że w swojej filmografii ma cały jeden dobry film), ani tym bardziej Fincher. Czemu nie Aster albo Lanthimos? Jak już podajemy przypadkowe nazwiska to idźmy na całość :)
Polskie tłumaczenie tytułu faktycznie dobre, chyba już dawno takiego u nas nie było.
29-09-2019, 10:53
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-09-2019, 11:06 przez Mierzwiak.)
Movie Lover
Liczba postów: 7,227
Liczba wątków: 73
Skojarzenia z Wrightem mi się nasunęły, bo humor bardzo w jego typie mi się wydaje. Co do Finchera... cóż, ja tak zawsze mam, że gdy widzę tę złotawą tonację kolorów i słyszę "morderstwa" to automatycznie myślę Fincher. Sam nie wiem dlaczego :D
29-09-2019, 12:20
Movie Lover
Liczba postów: 7,227
Liczba wątków: 73
Obejrzane i cóż... lekki zawód. Piszę jedynie "lekki" dlatego, bo spodziewałem się najwyżej dobrej rozrywki i ją właściwie dostałem. Szkoda tylko, że dopiero na ostatni akt.
Niestety zanim naprawdę przyzwoita zabawa miała się zacząć, to dostałem godzinę naprawdę świetnego high-conceptu przedstawionego chyba w najbardziej nijakim i po łebkach idącym świetle. Przez cały seans wierzyłem, że gdyby dać ten projekt jakiemuś reżyserowi z własnym wyrazistym stylem, który przy okazji podrasowałby scenariusz, zatrudniłby bardziej charyzmatyczną obsadę i mniej oklepanego kompozytora, to wyszłoby naprawdę dobre kino do piwa (możliwe, że właśnie wspominanemu wcześniej przeze mnie Wrightowi).
Niestety film też sprawia wrażenie nieźle pociętego i pierwszą niezbędną rzeczą, której w nim nie zastałem, to jakiś dłuższy wstęp, który pozwoliłby widzowi przywiązać się do bohaterki i poznać nieco głębiej późniejszych antagonistów. Tak jak jeszcze Weaving całkiem sympatycznie wypada i ma okazję coś tam pograć, tak niestety wskutek tego wspomnianego braku tą rodzinkę widziałem jako portret albo płaskich (O'Brien), albo żenująco przerysowanych (ta ćpunka to chyba moja faworytka) błędów scenariuszowych. Z całej tej gromady chyba tylko Adam Brody miał szansę stworzyć w miarę wyrazistą postać, ale chyba dostał nie do końca korzystne warunki. Jeszcze jak się dorzuci częstą przewidywalność, parę motywów, które wręcz pojawiają się, by prędko zniknąć zapomniane w umysłach scenarzystów (choćby ta zajmująca jedynie 10-20 sekund filmu retrospekcja z młodości ciotki) czy kompletnie wymuszone żarty (dogorywająca służąca przerywająca co drugie słowo - zieeeeew), to przed widzem objawia się piękny ser szwajcarski.
Co tam na plus? No ostatni akt to ładne zadośćuczynienie za poprzedzającą godzinę nudy i chcialbym by cały film zapewnił mi tak przyzwoitą zabawę, mimo że z tymi satanistami to wyskoczyli chyba z sekundy na sekundę. Jak wyżej też wspominałem - Samara Weaving to potencjał na dobry umilacz seansów. Z tego co widzę, to poprzednio miała też fajną rólkę w "Trzech billboardach..." jako dużo młodsza dziewczyna Johna Hawkesa. OST też niczego sobie, a na tej jednej scenie w samochodzie z Justinem nawet uniosłem brwi.
5/10, czyli dowód na to, że jak nie zatrudniasz sprawdzonej ekipy to nawet najfajniejszy w brzmieniu potencjał może pojść na marne.
24-10-2019, 08:38
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-10-2019, 09:55 przez Kryst_007.)
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Samara bardzo sympatyczna w adaptacji Pikniku pod Wiszącą Skałą od Amazonu. Fantastyczna uroda.
24-10-2019, 09:26
Używaniec
Liczba postów: 1,002
Liczba wątków: 5
w babysitter też wypadła spoko, choć sam film głupawy
tak że o.
24-10-2019, 10:09
Fhtagn
Liczba postów: 5,348
Liczba wątków: 9
Cytat:spodziewałem się najwyżej dobrej rozrywki i ją właściwie dostałem
Otóż to. RoN jest po prostu... fajne. Bardzo fajne, Samara genialna (jak zawsze, a to czwarty film, jaki z nią obejrzałem), gore i przekleństw nie brakuje, czego niestety nie mogę o humorze i fabule powiedzieć. Ot, taka spoko bzdurka do obejrzenia wieczorem. Pomysł wyjściowy tak szalony, że aż świetny, ale niewykorzystany.
A motyw nadnaturalnej ingerencji to już w ogóle z dupy wyjęty, ileż by lepiej się prezentowało, gdyby to naprawdę był zwykły bullshit popieprzonej rodzinki. Baaaardzo naciągane 8/10, bo chyba mam słabość do Samary.
23-11-2019, 21:37
Samurai Cop
Liczba postów: 4,396
Liczba wątków: 28
Tylko cudowna Samara spełnia obietnicę. Ani to szczególnie zabawne, ani błyskotliwe, ani energetyczne. Niezły finał, a nawet on ma słabo napisany motyw, bo nijak nie uwierzyłem w woltę małżonka, to twist dla twistu, reszta filmu mówi zupełnie co innego W dodatku większość obsady gra w stylu "patrzcie, robimy Satyrę Na Bogatych Ludzi, łapiecie? SA-TY-RĘ", a ich jednostajna, przewidywalna maniera sprawia, że wieje nudą. Podobnie w gagach zawsze opartych na jednym i tym samym, znanym ze zwiastuna schemacie, czyli głupocie i nieudacznictwie. Albo coś przegapiłem, albo nijak nie wierzę w punkt wyjścia- ok, jest sierotą i nie ma rodziny, ale chyba powinna mieć na tym weselu chociaż jedną koleżankę z pracy? Ale może jest o tym mowa, wtedy zwracam honor. Miałbym to też gdzieś gdyby Ready Or Not oferowało elementy o których napisałem wyżej.
Genialny polski tytuł jest wszystkim czym nie jest film.
5/10
23-11-2019, 23:45
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-11-2019, 23:55 przez Szaman.)
Stały bywalec
Liczba postów: 13,355
Liczba wątków: 77
Bardzo miły seans. Żadna tam rewelacja, ale dobrze skondensowana komedia z czarnym humorem i dawką suspensu. Nie widziałem zwiastunów, więc kilka rzeczy było dla mnie zaskakujących. Samantha Weaving genialna, z intensywną rolą do której podeszła z mega zaangażowaniem. Scena z
wychodzeniem dziury pełnej zwłok z poprzednich rytuałów
to dla mnie highlight tego filmu, tu klimat i gra aktorska ociera się o 10/10. Reszta ekipy trafiona raz dobrze, raz źle. Grubas irytował, dziewczyna-ćpunka chyba wyrwała się z innego planu filmowego, ale za to Henry Czerny - wow, facet swoim głosem i charyzmą rozsadza ekran. Andie McDowell niewykorzystana, chociaż jej sposób zapalania papierosa był... nazwijmy to uroczy ;)
Nie mam się za wiele do czego przyczepić. Jest dużo juchy, jest trochę komedii, ale nie brakuje również klasycznego survivalu. No i końcówka, miałem na niej banana na twarzy ;)
8/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
06-02-2022, 10:23
PapaBoomer
Liczba postów: 12,983
Liczba wątków: 1
Moim zdaniem obsada była idealnie dobrana od początku do końca, to jeden z tych filmów w których wszystko się idealnie zazębia. Szkoda, że nowy krzyk nie wyszedł reżyserom tak jak ten film.
06-02-2022, 11:09
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-02-2022, 11:10 przez marsgrey21.)
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,247
Liczba wątków: 73
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
03-12-2025, 16:29
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,247
Liczba wątków: 73
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
05-02-2026, 16:09
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,247
Liczba wątków: 73
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
23-02-2026, 17:53
Fhtagn
Liczba postów: 5,348
Liczba wątków: 9
(29-04-2026, 21:47)Krismeister napisał(a): (29-04-2026, 16:56)raven.second napisał(a): Cytat:dwójka to niepotrzebny i nieudany sequel, z tragiczną końcówką
Aż tak źle? Nie liczyłem na wiele, ale to brzmi fatalnie :/
Jest o wiele więcej krwi i gore, tym samym więcej batów dla Samary i jej siostry. O matko, pod koniec obie dostają taki wpierdol, że sorry ale powinny już dawno zdychać. Wiem, że to film, ale one potem sobie chodzą jak nigdy nic.
Postacie poboczne, które mają je zabić są nawet nie z kartonu, są turbo irytujące.
Jedynce dałem 8/10, dwójka to maks 4.
Też jedynce dałem 8/10, ale sequel dostaje ode mnie baaardzo naciągane 5/10 (bo Samara w czarnej sukni wygląda zjawiskowo), ale to jest po prostu słaby film z kilkoma jaśniejszymi punktami, w którym skalę totalnie wyjebało: zamiast zwykłej rodzinki bogaczy co to podpisali pakt z diabłem jest pieprzona Organizacja Światowego Zła która panuje nad wszystkim, wszędzie i wszystko może oprócz ubicia zwykłej ledwo żywej dziewuchy. Odgrzewany, niesmaczny kotlet, podany przez fajną kelnerkę.
Scena gdy dr Abbot z The Pitt napierdziela Newton "bo może" jest tak absurdalna i pozbawiona sensu i jakiegokolwiek smaku, aż mnie skręcało, ech :/
06-05-2026, 12:35
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,247
Liczba wątków: 73
raven.second napisał(a):Też jedynce dałem 8/10, ale sequel dostaje ode mnie baaardzo naciągane 5/10 (bo Samara w czarnej sukni wygląda zjawiskowo), ale to jest po prostu słaby
E tam, dla mnie to bardzo podobny poziom - jasne, jest to typowy sequel z typowymi dla niego bolączkami - prawie wszystkiego mamy tutaj więcej (postaci, goru, humoru ale też głupot i bzdetów) a mniej jest tylko sensu, ale film stoi na relacji dwóch sióstr, która jest wygrana bardzo spoko i niesie całość. Te wszystkie sceny dialogowe między nimi są naprawdę niezłe i to jest zdecydowanie serducho tej opowieści, a to co się dzieje na ekranie często jest paralelą ich relacji i nawiązuje do wydarzeń, które ostatecznie je poróżniły (jak na przykład ta scena, którą dałeś w spoilerze). Nie ma już też efektu zaskoczenia i świeżości, który towarzyszył poprzednikowi ale w przypadku bezpośredniej kontynuacji to raczej logiczne i nie postrzegałbym tego jako jakiś wielki minus tym bardziej, że jednak trochę kreatywności tutaj włożono żeby nie wyglądało to dosłownie jak kalka jedynki.
Samara Weaving nie dość, że wygląda jak zwykle zjawiskowo to jest też świetną aktorką i kolejny raz daje tutaj niezły popis, Kathryn Newton jest w porządku (nie jest to moja ulubiona aktorka ale daje radę). Szkoda tylko, że Olivia Cheng ma taką dosyć małą rólkę bo w "Wariorze" pokazała, że nie tylko świetnie wygląda w różnych wymyślnych kostiumach. A i cameo Cronenberga raczej do zapomnienia. No i kilka scen jest fajnie zainscenizowanych, w szczególności "taniec" pań pod "Total Eclipse of the Heart" Bonnie Tyler wypadł świetnie i pomysłowo. Niestety, reszta filmu jest wizualnie dosyć bezpieczna i "płaska" i oprócz początkowego one shota nic ciekawego w tym względzie się nie dzieje. Dodatkowo, co niestety typowe dla współczesnego kina kolorystycznie jest to strasznie mdłe.
Ale skłamałbym jakbym napisał, że oglądało mi się to jakoś wybitnie źle - no nie, podobnie jak część pierwsza to taki fajny krwisty komediowy filmik na wieczór, do którego raczej nigdy nie wrócę. Takie naciągane 6/10 przy słabej 7 dla części pierwszej.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
06-05-2026, 13:13
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-05-2026, 13:21 przez slepy51.)
Miss Avatara 2016
Liczba postów: 18,530
Liczba wątków: 5
Po prost jest w Tobie jeszcze dużo tej wewnętrznej radości, na tym przesiąkniętym cynizmem i nihilizmem forum :D
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
06-05-2026, 13:25
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,247
Liczba wątków: 73
Może :) Nie wymagam też od takich filmików nie wiadomo czego i jeśli miło spędzę przy nich czas to mi w zupełności wystarcza. Inna sprawa, że i jedynka to nie było dla mnie nic wybitnego a po prostu sprawne rzemiosło z kilkoma fajnymi pomysłami - nie są to ogólnie produkcje, które jakoś długo analizuję, ot, obejrzałem raz wieczorkiem, nie usnąłem i tyle.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
06-05-2026, 13:40
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-05-2026, 13:41 przez slepy51.)
|