Rocky Balboa
#1
[Obrazek: 7115202.3.jpg]

Moim skromnym zdaniem film jest świetny. Klimat budowany jest głownie na wspomnieniach z poprzednich części , a ogromny sentyment towarzyszy każdej sekundzie filmu. Nie zabraknie tu łez , morderczych treningów i oczywiście walki. Walki z czasem walki ze wspomnieniami a wszystko to uwieńczone jest wspaniałym pojedynkiem bokserskim. Dodacc jeszcze można ze Paulie (Burt Young) jest fenomenalny w tym filmie . Wykorzystuje wszystkie swoje humorystyczne smaczki które ujawniał od czasu do czasu w wcześniejszych odsłonach sagi Rocky i kapitalnie uzupełnia cała fabułę. Sly wycisnął z całej tej opowieści tyle ile tylko mógł. Widać ze podczas pisania scenariusza kładł nacisk na szczegóły aby wszystko stanowiło spójną całość. Nie miałem zbyt wiele oczekiwań od tego filmu . Chciałem tylko aby był utrzymany klimat poprzednich części i aby Legenda zachowała do końca fason . Nie zawiodłem dzięki Sly :D

Odpowiedz
#2
Jesli chodzi o serie filmow o Rockym, tak naprawde podobala mi sie
tylko czesc pierwsza, a takze postac Ivana Drago, granego przez mojego
ulubionego miesniaka, z czesci czwartej ;) Bardzo sceptycznie
podchodzilem do nowego filmu Stallone, ktorym mial rozstac sie z
legenda Wloskiego Ogiera. Tomashec chyba do dzisiaj mnie nienawidzi,
za to, ze krytykowalem trailery, ktore prawde mowiac, nie zapowiadaly
zadnej rewelacji. A tu, prosze Was kochani, SZOK i ZASKOCZENIE. "Rocky
Balboa" okazal sie filmem przekapitalnym - filmem nie tylko o boksie,
ale i o walce o godnosc, szacunek i sympatie, filmem o starciach z
wlasna legenda, wreszcie filmem na poly autobiograficznym, bo nie
wierze, zeby historia Rocky'ego nie byla w pewnym sensie paralela
historii zycia/kariery Sly'a. Przez pierwsza godzine ogladamy jak
Balboa zyje wlasnym zyciem - niepozbierany po smierci Adrian, majacy
klopoty z synem, troche stetryczaly i zdziadzialy, ale ciagle
sympatyczny. Potem nastepuje maly kop dla akcji [chyba jedyna rzecz,
jaka mi sie nie podobala w tym filmie - powod dla ktorego Rocky walczy
z glownym bossem tego filmu] i ogladamy starego, dobrego Sylwestra,
ktory mimo tych lat na karku prezentuje sie nadzwyczaj dobrze. Rocky
wraca na ring, kibice ciagle o nim pamietaja. W walce z mistrzem
swiata, mistrz jest wygwizdywany, a imie naszego MISTRZA, chodzacej
legendy skanduje cala hala. Wzruszylem sie - trzykrotnie w ciagu
calego seansu. Teraz juz nie ma takich bohaterow - odchodzi legenda.
Odchodzi, ale w wielkim stylu. BARDZO POLECAM.

8.5/10

Powyzsza ocene wystawilem w chwile po seansie, jakies 4 dni temu. Obecnie, po drugim zapoznaniu się z zakończeniem sagi o Rockym wystawiam mu ocenę o pół punkcika niższą. Z tej przyczyny, że przy powtórnum oglądaniu film momentami się ciągnie [nieco długie są perypetie głównego bohatera przed walką], a sama walka mogłaby być jednak lepsza - zwłaszcza gra przeciwnika pana Balboa. Ale generalnie ten film plasuje się u mnie zaraz po pierwszej części. Jak pisałem, 8/10.

Więcej w recenzji na stronie, jaką może napiszę, może kto inny. Premiera polska dopiero w marcu przecież [:(], więc ktoś się na pewno znajdzie :)

Odpowiedz
#3
Bardzo mnie cieszą Wasze opinie chłopaki. :) Mam jednak do Was dwa pytania:

1. Czy ten, bądź co bądź kolejny odcinek sagi o Rokim jest tak skonstruowany, że zamyka klamerką całą sagę, czy może jest tak, że za dwa lata będziemy mieć siódemkę: Rocky vs Lobotomia, Prostata & Alzheimer? [złośliwość nie ze względu na niechęć do Rokiego, tylko ze względu na nie kończące się sequele] Aha, proszę - nie spojlerujcie przy tym. :) Chodzi mi o krótką odpowiedź. :) Wiem, że to pytanie z serii "naiwnych zapytań do siostry wróżki", ale jak to odbieracie?

2. Każda część Rokiego była tak zbudowana, że zaczynała się w miejscu, w którym kończyła się poprzednia. Jak jest w tym przypadku?

P.S.: hOpsie, czemu tak podzieliłeś wiersze? :D

EDIT: BTW, debile akurat niedawno wydali pięciopak Rocky'ego, zamiast zaczekać na szóstkę i wyłożyć wszystko cuzamen.
http://oceandvd.pl/index.php?cmd=prodet&cid=0&pid=5245
No chyba, że prawa do szóstki ma kto inny... (?) Wie ktoś na ten temat coś?

Odpowiedz
#4
1. doskonale zamkniecie sagi. Nie ma mowy o kolejnej części.
2. nie pamiętam dokładnie piątki, ale jest znaczna przerwa między wydarzeniami w niej, a filmem który oglądamy.
3. bo kopiowałem wypowiedź z listservera :)

Odpowiedz
#5
1. To jest juz definitywne pożegnanie i podsumowanie całej sagi i powinno tak pozostać (przynajmniej ja żadnej furtki nie zauważyłem:) ) .
2. tym razem tak nie jest ale tradycyjny napis ROCKY i fanfary Rocky Rocky Rocky są (aż łezka w oku się kręci) :D

Odpowiedz
#6
szmat czasu czekam na ten film. cieszy sukces o widzow jak i krytykow (ocena oscyluje wokol 8.0/10 na imdb!!!)
sly wedlug tego co mowil (sam filmu jeszcze nie widzialem) wraca do korzeni, podobno nawet zolwie sa z pierwszej czesci!!:)

co do dvd. wyszedl 5-pak (reedycja w czerwonym pudelku-wczesniej w bialympudelku) pewnei tylko ze wzgledow marketingowych- bo premiere wkrotce ma szosta czesc.... zatem romeck wydadza tez szesciopak, spoko wafla. w kinach bedzie u nas dystrybuowal cinepix, ale w usa robi to mgm, a do mgm ma prawa w polsce imperial, zatem calosci mozna sie spodziewac... co ciekawe w usa czeka na wydanie rocky anthology (5 filmow) z usunietymi scenami z wszystkich-rzecz jasna procz szostki-czesci)... a szosta czesc pewnie pojawi sie najpierw osobno (podobno juz sie przebakuje o director's cut - to jakas mania ostatnio) a wkrotce w pakiecie...

aha sly nakrecil cztery zakonczenia do "rocky balboa", i trzy odrzuty pojawia sie w wersji dvd.

Odpowiedz
#7
To się nazywa wyczerpująca informacja! Kłaniam się Tomashku! :)

Odpowiedz
#8
tomashec napisał(a):aha sly nakrecil cztery zakonczenia do "rocky balboa", i trzy odrzuty pojawia sie w wersji dvd.
Kurde, ciekaw jestem. Ten film faktycznie można zakończyć na przynajmniej 3 różne sposoby. Będzie się działo :)

Odpowiedz
#9
W filmie jest sporo smaczków z pierwszej części są wspomniane wcześniej żółwie jest nawet Spider który na początku pierwszej części wkurzył Rockiego rozbijając mu łuk brwiowy jest tez dziewczyna którą tak pouczał aby nie paliła i w ogóle :D ah jest tego multum.

Jeśli chodzi o mnie i o wydania DVD to nie wytrzymałem napięcia :)
[Obrazek: obrazlw8.th.jpg] [Obrazek: obraz235bh4.th.jpg]

Odpowiedz
#10
Nie jestem fanem Rocky'ego, nie pamiętam nawet którą cześć oglądałem ostanio (i kiedy to było) i czy w ogóle widziałem wszystkie. Po najnowszym filmie oczekiwałem gniota - zajawki wydały mi się śmieszne, a zmęczona, botoksowa twarz Sly'a i jego bełkot mnie irytowały.

A tu proszę, niespodzianka! Dobry, przyjemny w oglądaniu film. Ma swój własny, bardzo fajny klimat biednych przedmieść Filadelfii, ma dobre aktorstwo (nawet Sly się spisał, chociaż w kilku momentach wydał mi się ciut... typowo Sly'owski). Podoba mi się zakończenie i widać że to definitywne i przy okazji bardzo dobre zamknięcie sagi.

Minusy? Trochę za dużo na początku migawek z przeszłości, trochę za dużo dialogów brzmiących jak złote myśli, ocierających się o banał, ale to nic. Naprawdę DOBRY film. Obawiam się jednak że z Rambo to się nie uda.

Ocena: 7/10

Predator895 --> Ach, ładna kolekcja. I wielki plus za plakat Batman Begins na ścianie :D

Odpowiedz
#11
predator, to jest to wydanie dvd z usunietymi scenami? btw co sie tak chowasz:) wystarczy kominiarka, a ty z jakimis kapturami:)

ps. rocky przy budzecie 24 mln $ zarobil przez pierwsze 8 dni 35 mln.

Odpowiedz
#12
niet jest to Edycja Ultimate z Regionu 2 nie posiada wyciętych scen ale ma dobrze zremasterowany obraz i każda cześć ma do wyboru ścieżkę dźwiękową dd 5.1 i dts i bonusowy dysk z dodatkami do części 1 do tego książeczka z wypasionym pudełeczkiem jak na zdjęciu

Odpowiedz
#13
Znam tą edycję, miałem sobie sprawić, ale jednak zaczekam na superhiperultramegawypasione wydanie z wszystkimi sześcioma. Choćbym miał 2 lata czekać (co jest całkiem możliwe ;)).

Odpowiedz
#14
Może teraz Stallone, wzorem Lucasa, zacznie wypuszczać reedycje z np. powieloną komputerowo widownią, efektowniejszymi ciosami albo dodatkowymi X-Wingami w tle. ;)

Odpowiedz
#15
Taaa, z combosami i fatality. :D

Odpowiedz
#16
te 3 dodatkowe zakonczenia to jak sądze:

CENZURA
Sugerując dodatkowe zakończenia sugerujesz przy okazji zakończenie właściwe. Nieładnie! MOD.
PS: Zwłaszcza, że film nie miał jeszcze polskiej premiery...


a wy jak sądzita ?
A single pussy hair can pull a battleship through the desert

Odpowiedz
#17
Oglądałem ten film z tydzień temu i zapomniałem się wypowiedzieć :oops:

Na wstępie powiem, że fani serii Rocky (do których się nie zaliczam) nie powinni brać mojej wypowiedzi na poważnie.

Jak dla mnie Rocky Balboa to najlepsza część całej serii. Jest w niej nudne (ale już nie tak, jak w jedynce) pitolenie o życiu i psach, które o dziwo mi się spodobało. Jest też pewien powiew świeżości dzisiejszych czasów w postaci przeciwnika Rocky'ego, który mimo iż jest zawodowym bokserem, to bardziej przypomina rapera... A końcowa walka to prawdziwe cudo, po prostu najlepsza z całej serii.

Więcej nie powiem, bo nie chcę psuć fanom serii zabawy. Ja jednak bawiłem się dobrze i z czystym sumieniem dodaje ten film do grona moich ulubieńców :)

Odpowiedz
#18
Zakochałem się w tej serii po obejrzeniu pierwszego filmu i ostatniego... ;)

Specjalnie, żeby obejrzeć szóstą część obejrzałem pierwsza, której dotychczas nie znałem. W ogóle wczesniej nie miałem blizszej stycznosci z seria - wiedziałem kim jest Rocky i ile ma czesci ale nie ogladalem zadnej. W każdym razie, obejrzałem pierwszą, która mnie powaliła i uważam ją za wspaniały film. Kapitalnie zagrany i fantastycznie napisany, Rocky jest bardzo ciekawą postacią i do tego dosyc smutną. Nie chciałem ogladac poki co nastepnych czterech części, bo słyszałem że gorsze więc po co psuć sobie odrazu taki świetny film.

Rocky Balboa także bardzo mi się podobał (może dlatego, że pierwszą cześć obejrzałem kilkanascie godzin wcześniej), przez ten sentymentalizm i skupienie na postaci Rocky'ego, jego życiu. To, że Rocky jest sympatyczny i dobry, ale dosyć głupi (przypominający mi nieco Joey'ego z FRIENDS, także ze względu na pochodzenie ;)) sprawia, że chętniej mu się kibicuje gdy jest obrażany przez media i przeciwnika. Trochę niepodobało mi się to, że Rocky odzyskuje syna po wielkim, smutnym monologu i odrazu zostaje jego kumplem ale nie przeszkodziło mi to cieszyć się filmem. Nawet aktor grający syna Rocky'ego, ta pokraka z Heroes, wypadł nieźle. Na DVD na pewno będzie mój, obok Rocky'ego. Fajnie by było jakby polska wersja nie rózniła się jakoś szczegolnie od oryginalnej...

PS Czy warto oglądać części 2-5 czy mogę sobie szczegolnie zepsuć obraz tych dwóch kapitalnych filmów?

Odpowiedz
#19
Cytat:Nie chciałem ogladac poki co nastepnych czterech części, bo słyszałem że gorsze więc po co psuć sobie odrazu taki świetny film.

BIG MISTAKE

tak są gorsze, ale minimalnie :P

Ja ostatnio specjalnei odświeżyłem sobie WSZYSTKIE przed obejrzeniem najnowszej części (jescze nei widziałem)

Cytat:Czy warto oglądać części 2-5 czy mogę sobie szczegolnie zepsuć obraz tych dwóch kapitalnych filmów?
Oczywiście, że warto, nic sobie nei zepsujesz, mogłeś sobie conajwyżej nieco zepsuć tym że ich nie obejrzałeś przed RB i miałeś niepełny obraz tej postaci (każda częśc wnosi coś istotnego). Może niektóre nie są zbyt ambitne (R4 - a to i tak jedna z moich ulubionych części) ale na pewno warto je zobaczyć. Rocky to wbrew temu co niektórzy mówią seria trzymająca poziom, którą jak najbardziej wskazane jest oglądać w w całosci i po kolei, ja miałem to szczęscie, że oglądałem je wzystkie po raz pierwszy w TV puszczane we właściwej kolejności.

Odpowiedz
#20
Gieferg napisał(a):Ja ostatnio specjalnei odświeżyłem sobie WSZYSTKIE przed obejrzeniem najnowszej części (jescze nei widziałem)
No to stwierdzam, ze obejrzenie wszystkich poprzednich części nie jest konieczne, bo po obejrzeniu pierwszej wiedziałem wszystko co było mi potrzebne do zrozumienia "RB". ;) Wyglada na to, ze to do niej nawiazuje najbardziej (m.in. we flashbackach i postacia Marie), choc moze sie myle wiec najwyżej niech ktoś kto widział wszystkie czesci zabierze głos.

W każdym razie, dzieki. Niewiele to w gruncie rzeczy zmienia zmienia a jedynie daje mi powód do odswiezenia sobie później Rocky Balboa, a potem do obejrzenia jeszcze raz, przy okazji robienia sobie maratonu Rocky'ego ;)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Rocky / Creed Anonymous 680 124,155 29-01-2026, 19:05
Ostatni post: Bucho



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości