Rocky Balboa
#21
Cytat:No to stwierdzam, ze obejrzenie wszystkich poprzednich części nie jest konieczne, bo po obejrzeniu pierwszej wiedziałem wszystko co było mi potrzebne do zrozumienia "RB".
Może nei jest konieczne, ale masz o wiele uboższy obraz głównego bohatera jeśli nie widziałeś innych częsci, bo każda część coś wnosi do jego wizerunku :P

Odpowiedz
#22
Dwójka ma bardzo podobny klimacik do jedynki, trójka (moja ulubiona część) to nieśmiertelne Eye Of The Tiger i Mr. T jako przeciwnik, czwórka jest chyba najsłabsza ze wszystkich (ale scena treningu bije wszystkie inne na głowę, dla niej samej warto obejrzeć), piątki dawno nie widziałem. Poza tym każdy Rocky opiera się na identycznym schemacie fabularnym, jeśli ci to nie przeszkadza to oglądaj.

Odpowiedz
#23
Cytat:Poza tym każdy Rocky opiera się na identycznym schemacie fabularnym, jeśli ci to nie przeszkadza to oglądaj.

Piątka ma inny schemat fabularny od całej reszty, w ogóle nie przesadzałbym z tą identycznością. Wiadomo że walka na końcu, zwykel poprzedzona treningiem być musi, ale np w trójce walki są trzy i mamy zupełnie inną sytuację niż w dwójce czy czwórce (która jest jednym wielkim, propagandowym teledyskiem, ale za to jaki klimat :D ). Mozliwe że dla mnie najsłabsza jest dwójka (i walka też najsłabsza).

A tak w ogóle to ten temat miał być o nowym filmie, o serii jest temat w dziale Słynne Serie

http://forum-kmf.fc.pl/viewtopic.php?t=1313

Odpowiedz
#24
Cytat:A tak w ogóle to ten temat miał być o nowym filmie, o serii jest temat w dziale Słynne Serie
Niech mod przeniesie

Cytat:w ogóle nie przesadzałbym z tą identycznością.
Zaczyna się od powtórki z poprzedniej części, potem pojawia się nowe wyzwanie, problemy życiowe, Rock się wacha, żona dodaje mu odwagi, trening, walka i napisy końcowe :)

Cytat:trójce walki są trzy i mamy zupełnie inną sytuację niż w dwójce czy czwórce
Noo z Hoganem to raczej nie był boks :P
w trójeczce najpierw Rocky dostaje wpierdziel, w czwórce Apollo

Cytat:Mozliwe że dla mnie najsłabsza jest dwójka (i walka też najsłabsza).
No co ty, jak oni się po linach wspinali, jaka to dramaturgia była :D

Odpowiedz
#25
Nie spojleruj tak, Crov jeszcze nie widział :!: dobrze wiem co się dzieje w której części i nie uważam, żeby był tak identycznie. A jeśli jest to równie dobrze mogę powiedzieć, że identyczne są filmy o obcym (najpierw potworek zabija ludzi, potem ludzie potworka) o Batmanie (najpierw jakiś wariat zagraża miastu, potem batman go załatwia) itd. jeśli ropztrywać to w ten sposób to owszem wszystkie częsci sa takie same :P Szczytem identyczności, są terminatory 1 & 2 a nie Rocky.

Odpowiedz
#26
Crov napisał(a):Nie chciałem ogladac poki co nastepnych czterech części, bo słyszałem że gorsze więc po co psuć sobie odrazu taki świetny film.


No to stary ominęła cię Jedna z najlepiej sfilmowanych i dramatycznych Walk bokserskich w Historii Kina Chodzi mi o Część 2 oczywiście :D pyzatym części od 2 do 5 wnoszą bardzo dużo w rozwój postaci Rockiego. Najwięcej cześć 2 i 3 kiedy ktoś naprawdę dobrze zna cała sagę i zapoda sobie Rockiego Balboe to sentyment wręcz unosi wszystkie postacie tego filmu ponad wszystko. I sporo ci umknęło nie oglądając wszystkich tych części. Takie jest moje zdanie

Odpowiedz
#27
A dla mnie to była najgorsza walka w całej serii ( z tych finałowych) non stop blokowanie twarzą :?
Cytat:pyzatym części od 2 do 5 wnoszą bardzo dużo w rozwój postaci Rockiego. Najwięcej cześć 2 i 3
Ja bym powiedział że częśc 5 jest z nimi na równi pod tym względem. Najmniej wnosi częśc 4 ale za to ma najlepszy trening i walkę 8)

Odpowiedz
#28
Fajnie, ze tworcy zmienili podejscie i zamiast bezsensownie zaciagac staruszka Rocky'ego na ring, poszli bardziej w kierunku refleksji nad zyciem i uplywajacym czasem doswiadczonego mezczyzny w szczerym, nostalgicznym, eastwoodowym w pewnej mierze stylu, niz zwyklego widowiska. Przeszkadzal mi jednak fakt, ze wlasciwie wszystkie wazniejsze decyzje, jakich dokonuja bohaterowie filmu, sa nieprzekonujace. Dlaczego Rocky zdecydowal sie wrocic na ring, mimo iz wszystko wskazywalo na to, ze poniesie porazke? Dlaczego syn (Peter Petrelli z Heroes) nagle uwierzyl w ojca? Srednio przekonuje rowniez caly ten koncept z pojedynkiem obecnego mistrza z niegdysiejszym. Swoja droga postac czarnoskorego championa wydaje sie niedorobiona: tworcy prezentuja nam scene na sali treningowej, ktora mialaby jakoby swiadczyc, ze tym razem nie bedziemy mieli do czynienia ze zwyczajnym schwartzcharakterem, ale w zaden sposob tego pozniej nie ciagna. No i finalowa walka - moment, na ktory zawsze w tej serii sie czeka, zostala troche okaleczona przez migawkowy, oczojebny montaz (lepiej wypadly czarno-biale ujecia z kolorowymi fragmentami).

Odpowiedz
#29
Już jutro wchodzi na ekrany polskich Kin Czekam na recenzje tych którzy Cierpliwie czekali na Polską premierę. Mój plakat już w drodze nie mogę sie juz doczekać :D

Odpowiedz
#30
Bardzo dobre zakończenie serii. Scenariusz jest naprawdę dobry i nie czuje się, że ta część to kolejny odgrzewany kotlet. Najwieksze minusy, które niestety występują to postać przeciwnika i szybki montaż walki. Wolałbym gdyby walka pokazana była tradycyjnie.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#31
Dla mnie szybki montaż, to największa zaleta tej walki. A ten przeciwnik, to mistrz świata w boksie :)

Odpowiedz
#32
Może i mistrz, ale z zerową charyzmą. Za to podobał mi się epizodzik Mike Tysona :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#33
Filmu jeszcze nie widziałem, ale wybieram się w najbliższym czasie. Duży wpływ na moją decyzję miała recenzja Beowulfa :) Recenzja mocno subiektywna, ale autor tego nie ukrywa. Nie chcę żeby brzmiało to na wazeliniarstwo, ale poważnie, normalnie się wzruszyłem, a łezka się zakręciła od samego czytania( co będzie jak obejrzę film?) Oglądam wszystkie po kolei, a potem do kina. Beowulf ...świetna robota :D .

Odpowiedz
#34
z Rocky'm to jest tak, ze jesli sie ktos wychowal na TYCH filmach to chocby nie wiem jaka szmire wymyslili w kolejnej odslonie to czlowiek i tak bedzie sie doszukiwal tych pozytywow i wybielal produkcje ;) seria ma swoich zagorzalych fanow (wrecz wyznawcow, jak ja), ale tez i grono przeciwnikow, tu szczegolnie bryluja ludzie mlodsi, dla ktorych nie przemawia ta kultowosc serii, bo niby jakim cudem skoro wychowali sie juz na czyms innym ;)
obawialem sie troche tego filmu....nie ze wzgledu na swoje odczucia, bo 'mi z gory sie podobal' ;) ale szkoda by mi bylo Sly'a gdyby zewszad poszly na niego ciosy :/ jednak okazuje sie (a od kiedy obejrzalem film troche juz minelo), ze nawet wsrod ludzi nie jarajacych sie seria na potege slychac pozytywne opinie i to mnie niezmiernie cieszy :) ja tego filmu obiektywnie bym nie mogl ocenic, ale skoro postronni fani kina nie wylewaja na niego wiader pomyj to chyba jest bardo dobrze, dla mnie film rewelacja i basta ;)

Odpowiedz
#35
Dla mnie te filmy nic nie znaczą (zabijcie mnie). "Rocky Balboa" to DOBRY film, i nie wybielam go. Po prostu taki jest.

Odpowiedz
#36
Dziś cały dzień byłem szykanowany i molestowany przez moja dziewczynę ze idziemy do kina na jakies Shitowate Rambo a pod koniec filmu sie rozpłakała i sama zaczęła boksować Coś w tym musi być :D

Odpowiedz
#37
Własnie wróciłem z kina :)

<UWAGI DOTYCZĄCE REALIZACJI WALKI INSIDE>

Film był dokładnie tym czego oczekiwałem i ani trochę mnie nie zawiódł, choć sama walka pokazana początkowo jak transmisja z prawdziwej walki a nie jak filmowa, a potem z tymi wszystkimi "efektami" chwilami nasuwała mi myśli typu "czemu nie zrobili tego normalnie?" ale w sumie to nie był to jakiś poważny minus, a chwilami wycpadało to całkiem ciekawie. Film ma TEN klimat, godnie zamyka (I hope so :roll: ) serię, która już w sumie była zamknięta, ale jak widać czasem da się dorobić kolejny sequel który nie sprawia wrażenia robionego totalnie na siłę i z myślą wyłącznie o szmalu.

Krótko mówiąc - jestem jak najbardziej na TAK.

Odpowiedz
#38
spore zaskoczenie, bo tak nieglupiego dramatu sie nie spodziewalem. Obraz bardzo stonowany, spokojnie zmierzajacy do swietnego i jedynego mozliwego finalu. Warto wybaczyc psychologiczna naiwnosc, bo to Rocky do cholery, Sylwek w roli glównej przed i za kamera! Byc moze motywacje bohaterow nie porazaja glebia i zlozonoscia swych emocji, natomiast ich proby zmierzenia sie z rzeczywistoscia, strachem, staroscia i bezsilnoscia oglada sie bezbolesnie, bo "Balboa" nie ucieka az tak bardzo od realizmu - nie tak bardzo, jak na ten rodzaj opowiesci o zyciowym spelnieniu. Niebanalny koniec historii - i za to naleza sie wielkie, wielkie brawa!
8/10

Odpowiedz
#39
Nie mogłem sie powstrzymać :)
[Obrazek: 1024106rw0.th.jpg]

Odpowiedz
#40
Szpaner Strikes Back :lol:

Ja chyba zaraz zeskanuję i zamieszczę bilety do kina :wink:

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Rocky / Creed Anonymous 680 124,154 29-01-2026, 19:05
Ostatni post: Bucho



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości