Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Przeklejam z "Krótkiej piłki" moją mini-reckę "One Shot". Całość oceniam na 9/10.
Dajcie szanse temu filmowi, bo jest dobry w ryj! Nakręcony w weekend "na jednym ujęciu" za psi grosz w jakiejś bazie wojskowej u kolegi akcyjniak o grupce komandosów, którzy przybywają na odizolowaną od świata zewnętrznego "Czarną Wsypę" w Polsce (!!!) z misją odeskortowania do USA torturowanego tam terrorysty. Wszystko szlag trafia, gdy w pewnym momencie do środka wdziera się cała armia uzbrojonych po zęby islamskich ekstremistów w celu odbicia pojmanych towarzyszy broni. I tak oto rozpoczyna się strzelanina czterech SEALsów kontra 100+ brodaczy. Powiedzmy sobie od razu, że scenariusz pisała osoba dorosła o umyśle 10-latka, ale to nieistotne, bo każdy z nas w głębi duszy chciałby w czymś takim zagrać. Nie wiem, jakim cudem, jednakże w aspekcie generowania emocji i od strony czysto technicznej film mega daje radę: cięcia montażowe są kapitalnie zamaskowane, kamera prowadzona jest bardzo sprawnie, natomiast aktorzy na maksa angażują się w swoje role. Aby podbić dramaturgię wydarzeń, reżyser wpadł nawet na genialny w swej prostocie pomysł ze zdjęciem usg płodu, które trzyma w teczce z dokumentami pani analityczka. Warto też dodać, że obsługa broni palnej jest bardzo spoko, trigger discipline również, poruszanie się zgrabne. Super sprawa, że aktorzy ćwiczyli, a nie przyszli na plan z marszu bez przygotowania. Ogólnie wielkie brawa dla ekipy, która to wszystko zmotała i urzeczywistniła. Niech was nie zmyli okładka dvd:
Teraz pytanie: co byście zarekomendowali w poważnej, brutalnej konwencji z udziałem Adkinsa? Może być sci-fi, sensacja, akcyjniak, nieważne. Wiem, że na forum zagląda przynajmniej jedna osoba (michax), która docenia aktorstwo i charyzmę Brytyjczyka. Gość od 2006 roku natrzaskał spokojnie z kilkadziesiąt tytułów, więc chyba zagrał jeszcze w czymś dobrym na poziomie "One Shot"?
06-02-2022, 21:56
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-02-2022, 22:05 przez Mental.)
Stały bywalec
Liczba postów: 6,932
Liczba wątków: 2
Mordo, obejrzyj Avengement z 2019. Obejrzałem kiedyś przypadkiem i w kurwe dobry film.
06-02-2022, 22:16
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-02-2022, 22:17 przez yacajackowski.)
Red Crow
Liczba postów: 12,680
Liczba wątków: 50
Potwierdzam, Avengment pomimo kilku wad to jeden z lepszych Adkinsów.
Ale czolowy film z jego udzialem to Day of Reckoning.
06-02-2022, 22:50
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,231
Liczba wątków: 72
Dokładnie, dwa powyższe to najlepsze filmy z Adkinsem, "Day of Reckoning" kiedyś już nawet polecałem - https://forumkmf.pl/Thread-Universal-Soldier-Day-of-Reckoning-2012--3050
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
06-02-2022, 23:02
Agent Putina
Liczba postów: 4,363
Liczba wątków: 21
Avengment bardzo spoko, ale jak na gust Mentala może się okazać trochę za bardzo "wczesny Guy Ritchie".
Zapamiętałem Close Range jako sympatyczny film. Dużo bicia Meksykanów, rozpierducha na ranczu.
06-02-2022, 23:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-02-2022, 23:31 przez Paszczak.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
"Day of Reckoning" widziałem akurat dzisiaj. Dobra psychodela. Scena strzelaniny w burdelu ultra brutalna. Dawno czegoś takiego nie oglądałem.
EDIT
Wyobrażacie sobie, jaką zawrotną karierę zrobiłby Adkins na przełomie lat 80/90 u szczytu epoki vhs? Koleś urodził się za późno.
07-02-2022, 00:06
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-02-2022, 00:08 przez Mental.)
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,335
Liczba wątków: 29
No "Ninja 1" - film hołd dla filmów o ninja, rodem z VHS. Dwójka już dosyć kaszańska (dali syna Sho Kosugiego).
Oczywiście Boyki.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
07-02-2022, 01:45
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-02-2022, 01:46 przez shamar.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,063
Liczba wątków: 8
Undisputted 2 i 3 (jedynkę pewnie widziałeś, to film z Wesleyem Snipesem z 2002 roku, choć nie pamiętam czy Boyka pojawił się w jedynce), Ninja 2 - Cień łzy (nie trzeba słabej jedynki znać, przyznam, że nadrobiłem po dwójce i nie dziwię się że większość widzów woli dwójkę, choć nawet w słabej jedynce są fajne mordobicia), Hard Target 2, The Debt Colector 1 i 2 ( jedynka to średniak, ale akurat te dwa filmy, to jedne z tych, w których się mało bije, tylko więcej gra i tworzy świetny duet z Lois Mandylorem), Accident (średniak, ale można obejrzeć by zobaczyć jak radzi sobie w bardziej lekkiej i komediowej produkcji), Avengement, Legacy of Lies (kolejny z filmów, w których się mniej bije, tylko więcej gra i całkiem dobrze sobie radzi). Ostatnio wyszedł Castle Falls Dolpha Lundgrena z nim i Adkinsem, ale jeszcze nie widziałem.
07-02-2022, 02:02
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-02-2022, 02:04 przez michax.)
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,335
Liczba wątków: 29
Przecież dwójka to gniot za 1000 dolców. Co ten film ma wspólnego z "Ninjami"? W przeciwieństwie do cz. 1?
No nic. Kolejny taśmowy Adkins
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
07-02-2022, 03:39
Stały bywalec
Liczba postów: 3,063
Liczba wątków: 8
Zacytuję recenzje quentina z jego bloga o dwójce. Choć to nie jedyna dobra opinia o filmie. Pamiętam, że o filmie się dowiedziałem przez to jak wszyscy na około chwalili, że Ninja 2 to dobre mordobicie, nie trzeba znać koszmarnej jedynki, o której nawet wcześniej nie słyszałem, a nawet jak wiedziałem że jest taki film to przez złe opinie olałem go, tak jak te inne słabsze filmy Adkinsa. A z jedynki nic nie pamiętam, poza tym jak to słaby i nudny jest film klasy C, nie udana próba zrobienia hołdu dla filmów o ninja. Teraz wszedłem na filmweb i też są opinie o Ninja 2, że film deklasuje jedynkę.
Recenzja quentina:
"Święta idą, nie ma czasu na blogowanie, bigos trzeba robić…
Bigos robi też ze swoich przeciwników Ben Affleck Kina Kopanego, czyli Scott Adkins w drugiej części „Ninji”. Pierwszy „Ninja„ był marny i choć przywołał sentyment do zapomnianego subgenre’a i zalał ekran krwią, to nie sprawdził się będąc mierną produkcją C-klasy (choć z sentymentu oceniłem go nieźle, jakby ktoś się czepiał po kliknięciu w linkę). Drugi marny nie jest, bo i nie bazuje tylko na przywołaniu sentymentu do filmowego ninjitsu (nie ma tu za wiele biegania w czarnych ciuchach) i aż taki krwawy bez celu nie jest (wiem, w normalnych warunkach byłoby to wadą, ale tutaj mi to nie przeszkadzało, czyli oznacza, że co innego było dobre).
Fabuła jest oczywiście prosta. Główny bohater, Casey bodajże, wiedzie sobie żywot nauczyciela sztuk walki u boku swojej pięknej żony, która spodziewa się dziecka. Pewnej nocy żona zostaje zabita, a Casey rusza ścieżką krwawej zemsty.
Klasyka zatem.
„Ninja 2” (używam tego tytułu, bo prościej) nie jest arcydziełem kina, bo to produkcja przeznaczona prosto na wideo. Ale niektóre wróble ćwierkają, że być może najlepsza z takich produkcji. Pewnie nie, ale w czubie by się znalazła. Nie dlatego, że zostawia nas z pytaniem o sens wszechświata czy coś takiego, ale zapewnia czystą łubudu rozrywkę bez konieczności wstydzenia się za to, że na dekoracje i statystów mieli tylko drobne.
Choć w statystów mogliby jednak troszeczkę lepszych zainwestować, bo za często było widać, że Adkins boi się ich łojnąć w ryja.
Ducha nie gaście – choreografia walk stoi na wysokim poziomie. Sznurków nie stwierdziłem, co zawsze jest plusem, a Adkins to naprawdę zdolny karateka. Do tego wszystkiego doszła świetna praca kamery podczas naparzanek. Naprawdę nie wiem, czemu nigdy nie zwracałem na to uwagi, może to tylko tutaj tak dobrze było? Trudno w to uwierzyć, ale fakt faktem operator zrobił znakomitą robotę. Dynamiczna kamera dodawała walkom dynamizmu i nie ma nawet mowy o jakiejś epilepsji. Wiadomo, często w walkach łubudu chce się je urozmaicić kamerowym oczopląsem, szybkim montażem itd. w wyniku czego tylko głowa boli i nic nie widać. Tu nic z tych rzeczy. Owszem, kamera nie stała w miejscu i dużo ruszała się z aktorami, ale cały czas miałem wrażenie, że nie ma w tym przypadku, a ruchy kamery również były uwzględnione podczas przygotowania choreografii.
No i co więcej do szczęścia potrzebne w takim filmie? 8/10
http://quentin.pl/2013/12/ninja-shadow-of-a-tear.html
07-02-2022, 03:48
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-02-2022, 03:56 przez michax.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
"Avengment" zamierzam obejrzeć, ale myślałem, że zarekomendujecie więcej dobrego kontentu z udziałem Adkinsa. Szczerze mówiąc, nie mam zbytnio ochoty na oglądanie śmieszno-fajnych głupotek w stylu Nindża 2. Z czym do ludzi? Interesuje mnie wyłącznie pełna powaga na poziomie "One Shot". Obawiam się jednak, że ten film to może być aberracja w karierze Brytyjczyka.
07-02-2022, 11:27
Stały bywalec
Liczba postów: 13,337
Liczba wątków: 77
No niestety, tak wygląda 80% filmografii Adkinsa, gdzie gra główną rolę. W większości są to kopaniny staight-to-bazar. A te kilka przykładów wyżej to wyjątki, które wyglądają lepiej niż reszta. No poza Avengment - ten film się o prostu broni bez jakiejkolwiek nadbudowy w postaci "szukam filmów z Adkinsem" :)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
07-02-2022, 11:50
Stały bywalec
Liczba postów: 6,932
Liczba wątków: 2
Avengemnet to po prostu dobry film :)
07-02-2022, 11:57
Captain Skullet
Liczba postów: 20,314
Liczba wątków: 128
(06-02-2022, 22:50)nawrocki napisał(a): Day of Reckoning.
Usypiające badziewie z jedną fajną sekwencją na początku. Jeden z filmów, które miałem ochotę wyłączyć w połowie i z największym trudem przebrnąłem do końca, tylko po to by stwierdzić, że jednak należało wyłączyć w połowie.
07-02-2022, 12:36
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-02-2022, 12:43 przez Gieferg.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Jedną fajną? A to nie jest fajne?
07-02-2022, 15:28
Captain Skullet
Liczba postów: 20,314
Liczba wątków: 128
Takie sobie, w połowie przysypiam.
07-02-2022, 16:16
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-02-2022, 16:20 przez Gieferg.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
yacajackowski napisał(a):Mordo, obejrzyj Avengement z 2019. Obejrzałem kiedyś przypadkiem i w kurwe dobry film.
Podpisuję się pod każdą sylabą. Ten film jest lepszy niż "wczesny Ritchie", łącznie z "Przekrętem", którego od zapomnienia ratuje przede wszystkim popis Brada Pitta. W "Krwawej zemście" nie ma ani jednego aktora na miarę Pitta, występują same no nejmy, a na pierwszym planie Adkins grający rolę życia. Istny tour de force w jego wykonaniu. Historyjka też konkretna, wciąga jak cholera, główny motyw muzyczny od razu wpada w ucho, sceny ryjobicia cudownie brutalne i dynamiczne. 9+/10. Na pewno jeszcze do tego wrócę.
EDIT
Jaką wersję filmu widzieliście? Bo ja chyba widziałem tę najbardziej oryginalną, a teraz czytam, że Adkins wypuścił uncut special edition: https://action-flix.com/2020/07/23/the-scott-adkins-approved-special-limited-4k-edition-of-avengement-is-coming/
07-02-2022, 22:55
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-02-2022, 23:07 przez Mental.)
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,082
Liczba wątków: 4
Soundtrack pachnie Ejtisami (plus Morricone) niczym przepocona koszulka Arnolda z czasow Gold's Gym.
(07-02-2022, 00:06)Mental napisał(a): Wyobrażacie sobie, jaką zawrotną karierę zrobiłby Adkins na przełomie lat 80/90 u szczytu epoki vhs? Koleś urodził się za późno.
Z takim skillem na pewno. Natomiast koles to dziecko ery VHS i kina akcji lat 80.
Nie liczac jakichs bijatyk na tubie to nie widzialem chyba niczego od Adkinsa, ale lubie jego vlog, a zwlaszcza serie The Art of Action:
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
07-02-2022, 23:03
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
No proszę, jaki miły, ułożony i uczesany ten Adkins :) Porządny chłopak, a ciągle mam przed oczami jego skwaszoną, obitą, poharataną mordę z "Avengement". Jutro będę miał co słuchać w robocie.
EDIT
Bucho napisał(a):Soundtrack pachnie Ejtisami (plus Morricone) niczym przepocona koszulka Arnolda z czasow Gold's Gym.
Ta muza leci po raz pierwszy zaraz na początku, jak pod szpital podjeżdża policyjna suka z eskortą. Już wtedy przeczuwałem, że szykuje się dobry film, ale nie sądziłem, że aż tak dobry.
07-02-2022, 23:11
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-02-2022, 23:15 przez Mental.)
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,335
Liczba wątków: 29
(07-02-2022, 22:55)Mental napisał(a): Jaką wersję filmu widzieliście?
Tą na Pulsie.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
08-02-2022, 01:36
|