30-11-2023, 14:04
|
Scream (1996-2011) reż. Wes Craven
|
|
Poza tym ciągłość w Krzykach jest o tyle istotniejsza, że seria zawsze miała w sobie coś z opery mydlanej: ci wracający/wyskakujący z kapelusza członkowie rodziny, zawiłości związkowe... to praktycznie BH 90210 z nożownikami (do czego zresztą otwarcie nawiązali przez wiadome cameo).
I wszystko przez nich...
que sera sera
Leżę i robię pod siebie Oozy nine millameedah. 30-11-2023, 14:10
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
24-12-2023, 01:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-12-2023, 01:07 przez slepy51.)
Żydowski właściciel Spyglass się zesrał i zarżnął najbardziej dochodowa dla siebie serię.
Tyle tylko dobrze, że Scream VI skończył się praktycznie w taki sposób, że domknął historię, szkoda tylko, że akurat w ostatniej części postać Samanthy jako protagonistki z psychopatycznymi tendencjami stała się interesująca i nie zobaczymy kontynuacji tej historii. Ciekawe czy poprzedni reżyserzy wrócą, czy "production on hold" potrwa dłużej.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie Oozy nine millameedah. 24-12-2023, 01:12
Tylko że ta historia nie potrzebowała domknięcia, niepotrzebnie ją rozgrzebywali po latach. "Krzyk" skończył się na czwórce. Bez Cravena to jakieś fanfiki, odmawiam uznania tego za kanon.
24-12-2023, 14:15
Ale 4 też już była zbędna i na siłę
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 24-12-2023, 15:10
Wolę trójkę. To dobra satyra na Holly.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 24-12-2023, 16:34
Nie przeczę. Ale urządzenie pozwalające naśladować głos każdej osoby oraz to dla mnie już nieco za bardzo naciągane motywy.
Za to czwórka była spoko satyrą na legacy sequele, zanim legacy sequele w ogóle zrobiły się modne. Można powiedzieć, że wyprzedziła swoje czasy. 27-12-2023, 00:24 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-12-2023, 00:25 przez al_jarid.)
Czwórka na wspaniałą Emmę Roberts, która daje czadu w końcówce. Trójka jest absolutnym kapiszonem, w którym wszyscy wyglądają jakby grali za karę
27-12-2023, 00:59
Emma to daje czadu w Scream Queens, w czwórce zarówno ona jak i Culkin są meh. W trójce faktycznego czadu daje Parker Posey, cameo wiadomo kogo (nie, nie Jaya i Boba) jest rozbrajające, a morderca jest... chyba moim ulubionym w serii. Najtrafniejszy meta-komentarz ("I direct"), zgrabne nawiązanie do Halloween 2, zaskakująco trzymające się kupy pozorowanie Wielkiego Planu Na Trylogię.
3>4 27-12-2023, 01:09 (27-12-2023, 00:24)al_jarid napisał(a): Nie przeczę. Ale urządzenie pozwalające naśladować głos każdej osoby oraz A w 4 nie były wyciągnięte. Bo były wprost.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 27-12-2023, 01:18
Żymianie ze Spyglass znaleźli wyjście, powraca Neve Campbell, a wraz z nią Kevin Williamson, czyli twórca scenariusza do Scream i jego sequeli, tym razem jako reżyser siódmej części.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie Oozy nine millameedah. 12-03-2024, 21:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-03-2024, 21:50 przez marsgrey21.)
Niekoniecznie. Szóstki jeszcze nie obejrzałem i nie ciągnie mnie do niej po słabej piątce.
Ale oczywiście nie obiecuję, że kiedyś mi coś nie odbije i nie rzucę na to okiem z czystego masochizmu albo dla beki, tak jak na te Star Warsy od Disneya. 13-03-2024, 10:33
Szóstkę polecam, lepszy klimat, Melissa, którą zwolnili, wreszcie staje się fajną postacią (a nienawidziłem jej w 5), taką zadziorną i niejednoznaczną ze względu na bycie córką Billy'ego, samo wyjawienie kim jest zabójca, było meh do kwadratu i dużo tam cringe'u, ale film wszedł mi lepiej niż poprzedni.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie Oozy nine millameedah. 13-03-2024, 11:03
Gorszy. Jedyne co było ciekawe to zaskakujące intro. A finałowy zabójca - ja p... najgorszy z całej serii.
Do tego żenady jak ta z shotgunem.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 13-03-2024, 12:21
Jak co roku w Zaduszki/Dziady robię maraton slasherowych tasiemców – z tych głównych mainstreamowych serii do nadrobienia został mi tylko Krzyk. Jestem zadowolony, bo tylko 6 filmów.
Krzyk - pamiętam swe zaskoczenie, gdy pierwszy raz oglądałem w gimbazie, że killerem jest kto inny, bo wcześniej oglądałem Straszny Film. Ale główny twist też całkiem zaskakujący, jak się nie zna filmu. Teraz jak dzisiaj drugi raz oglądam, to przyznaję że film mi służył do wychwytywania do tego, jaka scena została zacytowana w Strasznym Filmie. A sam film całkiem się nieźle ogląda i z zaciekawieniem śledziłem intrygę, zwłaszcza że niektórych rzeczy nie pamiętałem jak motyw zabitej matki Sidney. W sumie Krzyk to mógłby spodobać się jakimś durnym moral guardians lub od nich wyjść, bo przesłaniem jest, że jak za dużo obejrzysz horrorów to stajesz się psycholem :). Craven pozwolił też na nieco autoironii, jak przesadzone odgłosy ostrych narzędzi jak np. zwykłe nożyce. Czy niektóre postacie jak np. obsmarowujące cheerleaderki wyrwane z Wrednych dziewczyn czy nadekspresyjny dyro szkoły. Co mnie zaskakuje to autentyczna gra aktorska wszystkich. Nawet Lillard w roli najbardziej wkurwiającego cymbała. Ghostface już kultowy w momencie premiery, zwłaszcza maska, która jak pamiętam w early 2000s była sprzedawana na straganach w nadmorskich miejscowościach w okresie wakacyjnych. I ciekawostka taka, że głos Ghostface’a robi Mojo Jojo z Atomówek. Też to film, gdzie nieudolność killera faktycznie jest uzasadniona. Jak na razie tylko ten Krzyk widziałem i jak znam życie pewnie się okaże znów najlepszy z całej serii. A jak z sequelami? Się zobaczy. 8/10 PS. W filmie nie ma ani jednej czarnej postaci. Na imprezie jest tylko jeden statysta żółtej rasy. 02-11-2024, 22:39 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Mission: Impossible (1996-2022) | military | 1,144 | 165,399 |
04-05-2026, 21:34 Ostatni post: Gieferg |
|
| Trainspotting (1996-2017) | Pitero | 12 | 6,019 |
01-10-2021, 17:08 Ostatni post: Pelivaron |
|
| [oddzielony] Trainspotting (1996-2017) | Arahan | 0 | 694 |
01-02-2017, 06:54 Ostatni post: Arahan |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |


Spoiler




