Seria Niefortunnych Zdarzeń (Netflix)
#21
(14-04-2018, 02:59)michax napisał(a): A ten Wielce Zaskakujący Suspens poprzedza świetny dialog narratora o cliffhangerze:-D (...)

Ciekawe  że w 1 serii Olaf mnie głównie bawił, a w drugim sezonie z powodu pewnych wydarzeń pisząc tak bez spoilerów Hrabia stał się pełnoprawną negatywną postacią, którą na swój sposób lubię wciąż, nie mogę się doczekać, jak pojawi się, ale też nie mogę mu wybaczyć pewnych zagrań z drugiej połowy drugiego sezonu. Nie czytałem książek i streszczeń fabuły, ale liczę że spotka go kara odpowiednia w 3 sezonie.

Narrator i jego komentarze to jest w ogóle czyste złoto. Podobnie jak jego listy do zmarłej ukochanej.

Najdroższa  Beatrycze,
na zawsze pozostaniesz w mym sercu,

w mej pamięci...


... i w swoim grobie.

Fajnie, że w tym sezonie coraz bardziej staje się uczestnikiem tej historii, a nie tylko kimś, kto ją opowiada. Mam nadzieję, że w trzeciej serii losy jego i dzieciaków się połączą.

Hrabia Olaf to skończony łotr i narcystyczny psychopata, ale w ogóle, gdyby nie ta konwencja makabreski i surrealizmu, to byłoby jak w "No country for old men" - pozytywnym bohaterom depcze po piętach bezwzględny złoczyńca, od którego nie mogą się uwolnić, a kiedy los daje im jakąś nadzieję, to tylko po to, żeby zaraz im ją odebrać. Po drodze w okrutny sposób giną dobrzy ludzie -
- i jest coraz gorzej.

Też nie czytałam książek, bo jak wychodziły, to myślałam, że to jakiś potteropodobny chłam, a teraz na Allegro wołają za komplet 4 stówy i wincyj. Ale z drugiej strony dzięki temu zupełnie nie wiem, czego się spodziewać. Przeczytam, jak serial się skończy. Wygląda na to, że to bardzo pożyteczna lektura, która uczy młodych ludzi, jak to jest dostawać od życia regularny wpierdol, ale się nie poddawać, a także trenuje w uprawianiu wisielczego humoru :)

Odpowiedz
#22
No i trzeci sezon zaliczony. Przednia zabawa, tak jak w poprzednich... nie licząc rozczarowującego finału, który sprawia wrażenie wymyślonego na poczekaniu, tak aby to tylko jakoś zakończyć. W książkach też tak było? Trochę szkoda, bo to takie potknięcie się na mecie, po świetnym maratonie.

Odpowiedz
#23
Mnie też bardzo się podobał 3 sezon, łącznie z finałem, który jest dobrym odcinkiem. Zresztą cała Seria trzyma wyrównany poziom. Też książek nie znam i dlatego zastanawia mnie czemu w przeciwieństwie do wszystkich poprzednich adaptacji książek w serialu nie składa się finał z dwóch odcinków tylko jednego. Może Netflix zaoszczędził na odcinkach? A może tak krótki jest Koniec Końców, że wystarczył jeden epizod 50minutowy, bo nie było materiału na dwa odcinki? A oglądając finał nie odniosłem wrażenia, że śpieszono się z fabułą i leciano po łebkach, więc nie wiem.

Jak czytałem opinie widzów i znajomych to większość najbardziej chwali właśnie odcinek ostatni oraz 5 i 6 czyli hotelowy w reżyserii Sonnenfelda. Ja za najlepsze odcinki 3 serii uważam od trzeciego do szóstego właśnie czyli m.in. Sonnenfelda, ale też finałowi niczego nie brakuje, podobnie jak 3x01 i 3x02, które są dobre.

Z nowych postaci każda mi się podobała jak np. mężczyzna z brodą, ale bez włosów (ktoś poznał Richarda E. Granta pod tą charakteryzacją?), czy Kit Snicket.

A co do starej ekipy to muszę wspomnieć o Słoneczku. Wydaje mi się, że w 3 serii więcej gra i mówi Presley Smith jak w dwóch poprzednich sezonach razem wziętych. Aktorka, jeśli można powiedzieć tak o dziecku co ma 3 latka, w wielu scenach wykonuje sama różne czynności i mówi tak, że idzie zrozumieć bez pomocy napisów. Nie wiem jak to twórcy zrobili. Zastanawiałem się w czasie scen z bobasem czy zdubbingowali dziecko, a sceny w których wykonuje różne czynności są poprawione przez efekty specjalne. Oczywiście jest możliwość, że nauczyli dziecko kilka dialogów i czynności, ale ona nawet emocje na twarzy potrafiła pokazać. Więc brawa dla dziecka i ekipy, bo nie wiem jak to zrobili, a scena w jednym z pierwszych odcinków gdy Słoneczko związuje sobie włosy i widzi to siostra to mnie rozwaliła. A co do starszych dzieciaków to też są super. Zwłaszcza dziewczyna grająca Wioletkę , która ma najbardziej smutne spojrzenie jakie widziałem kiedykolwiek w filmach i serialach. Mam nadzieję, że zobaczę tych dzieciaków jeszcze kiedyś w filmach lub serialach.

A jak już chwalę to muszę też pochwalić Neila Patricka Harrisa. Wypadł równie dobrze w roli Olafa jak w 1 i 2 serii. Chociaż tym razem już nie przeobraża się w inne postacie, tylko jest sobą, przez co nie szarżuje aktor aż tak jak w 2 serii. Ale mam jeden zarzut tylko nie do roli Harrisa co bardziej do twórców serialu. Mieć na planie tak utalentowanego showmana i nie dać mu żadnej nowej piosenki - jak tak można?:-) Czekałem cały sezon i dostałem jedną starą piosenkę w szóstym odcinku. A jak już się wydaje, że zacznie śpiewać to coś lub ktoś mu przeszkadza i nic z tego:-)

Oprócz Harrisa wypada pochwalić też Lucy Punch w roli Esmeraldy Szpetnej, aktorka jest równie dobra co jej ekranowy chłopak/partner w zbrodni. A w scenie kłótni z Olafem w końcówce piątego odcinka, gdy wyrzuca z siebie dialog w bardzo szybkim tempie to przyznam, że nie wiedziałem, że można tak szybko mówić tyle tekstu. Nawet Sorkin by nie wymyślił tak szybkich dialogów. Wspomniałem o Punch, bo wydaje mi się, że nie jest tak chwalona jak Harris, a moim zdaniem nie odstaje od niego aktorsko w ogóle.

Ogólnie to bardzo dobra rozrywka z drobnymi wadami jak słabe CGI i pan Poe, którego nie cierpię od 1 serii i nie zmieniło się to. Jest to jedyna postać, która mnie irytowała swoim zachowaniem, choć taka miała być.

Gdyby nie brak czasu to powtórzyłbym sobie wszystkie sezony jednego z najbardziej oryginalnych seriali Netflixa i trzymającego poziom do samego końca.

Odpowiedz
#24
(15-01-2019, 04:29)michax napisał(a): A co do starej ekipy to muszę wspomnieć o Słoneczku. Wydaje mi się, że w 3 serii więcej gra i mówi Presley Smith jak w dwóch poprzednich sezonach razem wziętych. Aktorka, jeśli można powiedzieć tak o dziecku co ma 3 latka, w wielu scenach wykonuje sama różne czynności i mówi tak, że idzie zrozumieć bez pomocy napisów. Nie wiem jak to twórcy zrobili.  Zastanawiałem się w czasie scen z bobasem czy zdubbingowali dziecko,  a sceny w których wykonuje różne czynności są poprawione przez  efekty specjalne. 
Filmweb podaje, że dziecko jest dubbingowane przez dorosłą aktorkę. A co to tego, że mówi wyraźniej, nie ma się co dziwić - Słoneczko po prostu rośnie, więc nic dziwnego, że już bez trudu można zrozumieć, jak mówi "Mata Hari" czy "Karma". :-)
Mnie się finał podobał - był akurat w sam raz kompletno-niekompletny.
 
Całość, bez zbędnego wytykania braków tego czy tamtego, oceniam na 10/10. Fantastyczna robota w każdym szczególe, świetna gra aktorów, wspaniałe scenografie, czuć pasję i serce włożone w każdy detal. Przy całym swoim przerysowaniu, karykaturalności i grotesce serial przekazuje dzieciom, młodym ludziom ważne prawdy o życiu, bez ściemy: świat nie jest czarno-biały. Ludzie nie są jednoznacznie ani dobrzy, ani źli. Często ludzie niby to dobrzy okazują się bezużyteczni, głupi i podatni na manipulacje. Aby ich zmanipulować, nie trzeba być wcale jakimś superzdolnym aktorem, wystarczy być średnim :-). Czasami ci dobrzy robią więcej szkody niż pożytku, a czasami ktoś zły zrobi coś dobrego. Czasami też sami będziemy musieli pobrudzić sobie ręce. Nie należy do końca ufać ani ludziom, ani stworzonym przez nich instytucjom i systemom (takim jak np. prawo), a liczyć przede wszystkim na siebie - dlatego wiedza i nauka są ważne. Nikt nikogo nie ochroni, a śmierć może nam w każdej chwili każdego zabrać. 

Cytat:Ludzie biegają, knują, próbują przechytrzyć jeden drugiego, a potem umierają.

I bynajmniej nie jest to stwierdzenie gołosłowne, biorąc pod uwagę, jak wiele osób odwala kitę w tym serialu i jak często Baudlaire'owie trafiają z deszczu pod rynnę - chyba tylko młodzi Starkowie mają pod tym względem podobnie. ;) Przy czym to poważne w gruncie rzeczy przesłanie nie pojawia się od razu - zaczynamy od schematu "dobre dzieci uciekają przed niegodziwym typem", odcienie szarości zaczyna być widać stopniowo, najwyraźniej właśnie w finałowym sezonie. 

Nie ma drugiego takiego serialu. SNZ to była naprawdę wspaniała, jedyna w swoim rodzaju przygoda. Na pewno jeszcze do niego wrócę.

Edit: byłabym zapomniała, przecież na koniec wypada dać piosenkę. :) W wideo drobne spojlery.


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Witcher (Netflix, 2019-) Gal Anonim 2,787 318,270 27-05-2026, 22:43
Ostatni post: shamar
  Daredevil [Marvel/Netflix] Mickey 758 140,710 10-05-2026, 00:07
Ostatni post: slepy51
  Adolescence (2025) - Netflix slepy51 147 11,990 27-04-2026, 19:19
Ostatni post: Bucho
  Harry Hole (2026) Netflix slepy51 7 593 17-04-2026, 16:52
Ostatni post: Bibliomisiek
  Punisher [Marvel/Netflix] SonnyCrockett 233 44,321 09-04-2026, 18:39
Ostatni post: slepy51
  Stranger Things (Netflix, 2016-) Pelivaron 978 157,675 26-03-2026, 17:07
Ostatni post: slepy51
  1670 (Netflix) Capt. Nascimento 162 25,563 23-01-2026, 16:39
Ostatni post: slepy51
  Noce i dnie (Netflix) Pelivaron 8 501 21-01-2026, 11:33
Ostatni post: Dr Strangelove
  Breaking Bad - serial (AMC, 2008-2013) i film El Camino (Netflix, 2019) Albertino 1,662 389,337 22-12-2025, 20:11
Ostatni post: Pelivaron
  Death by Lightning (2025) Netflix Spoilerowo 1 327 11-12-2025, 15:38
Ostatni post: raven.second



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości