11-12-2016, 03:06
|
Sherlock [BBC]
|
|
Po dennym moffatowym tegorocznym świątecznym specjalu Doctora (i równie słabej Abominable...) spodziewałem się ze będzie znacznie gorzej z 4x01, więc nawet przyjemnie się zaskoczyłem. Zwłaszcza pierwszą mniej więcej połową która, choć z wiadomymi dodatkami, jest całkiem bliska klimatowi pierwszych dwoch sezonów. Poten wchodzą niestety bzdurki z trzeciego i oglądało mi się gorzej, ale końcówka wynagradza i ku mojemu zdziwieniu autentycznie czekam na kolejny odcinek.
Why are you firing wallnuts at me?
02-01-2017, 12:47
8,5/10 jeśli chodzi o premiere 4 sezonu.
Odcinek bardzo dobry, jest klimat i powrót do tej świetnej stylistyki (kapitalna zabawa z obrazem na wysokim poziomie). W pewnym momencie tylko nie co chaotycznie się zrobiło i tempo jest bardzo nierówne. Do tego zminimalizowanie roli Molly, Pani Hudson i Grega. Świetnie prowadzona postać Watsona, mocny i emocjonalny twist a Benedict ciągle w formie. Kilka fajnych tekstów acz ostatnie 35 minut jest utrzymane w mrocznej atmosferze która wycieka z trailerów. Przeskoki w czasie wywołały lekki chaos, ale reżyseruje pani od badziewnego epka Legends of Tomorrow więc :D 02-01-2017, 18:09
I ja jestem dość pozytywnie zaskoczony 1 odcinkiem 4 serii. Szału jakiegoś nie było i do dawnej świetności to raczej nie wróci, ale całkiem solidna robota :)
Dzisiaj sobie zapodam drugi odcinek bo się okazało, że mam w kablówce jakiś BBC Brit i o 23 będzie.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
08-01-2017, 18:45
Drugi odcinek lepszy od pierwszego, jest sporo moffacizmów ale w większości tych dobrych. I znowu glowna intryga odcinka w mniejszej skali, co bylo chyba czyms czego ten serial naprawdę potrzebowal. Świetnie się bawiłem, sezon na razie na fali. Zobaczymy co na finał wysmażą.
I Mrs Hudson wygrywa odcinek <3
Why are you firing wallnuts at me?
09-01-2017, 17:56 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-01-2017, 17:57 przez jarod.)
Ten epek to była MIAZGA. Mózg rozwalony, najlepszy epek od finału 3 sezonu, ależ nas strolowali trailerem!
No i ten pseudo-powrot :D 09-01-2017, 17:59
Wcale nie :P
Genialny villain, dobra gra aktorska, kilka ciekawych scen, jeden z lepszych epkow Freemana. Osobiście żadnego epka Sherlocka nie oceniam niżej niż dobry (ta ocena idzie dla specjala i drugiego epka 1 sezonu) 09-01-2017, 18:20
A ja mam jakieś chłodne uczucia co do tego odcinka. Niby wszystko było na miejscu, ale bez jakiegoś entuzjazmu to weszło.
Czarny charakter jakiś taki se, choć aktora mieli znakomitego. No i ten końcowy "twist" taki, no, wieśniacki :D
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
09-01-2017, 20:36
Końcowy twist to była spora beka w moim przypadku, śmiałem się przez całe napisy końcowe, ale bardziej na zasadzie "LOL, i co jeszcze Moffat wymodzisz" niż przewracania oczami jak mam ostatnio z większością jego odcinków w Sherlocku i Doctorze. A czarny charakter dla mnie spoko, szkoda że Tobyego na jednorazówkę ale właśnie to mi się podobało, że to była normalna sprawa bez wiekszych kombinacji a metaplot był sobie gdzieś z boku. Tzn "bez większych kombinacji" w sensie normalny psychol po prostu. Plus niewiarygodny narrator (uwielbiam takie zabiegi we wszelkiej formie) i naprawdę fajna, kreatywna przeróbka wiadomego opowiadania - i to wystarczyło by mnie kupić w tym przypadku.
Why are you firing wallnuts at me?
09-01-2017, 21:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-01-2017, 21:25 przez jarod.)
Toteż jakoś strasznie nie narzekam i z chęcią obejrzę ostatni odcinek.
Ale w porównaniu do mojego (chyba ulubionego odcinka) "Skandalu w Belgravii" to jednak średnio wypada. No ale tam była niesamowicie smakowita Irene Adler w absolutnie mistrzowskim wykonaniu :D PS. Ale scena z filiżanką herbaty i tekst - Co to? Mamy trzęsienie ziemi? Siarczyście mnie rozbawił :)
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
09-01-2017, 21:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-01-2017, 21:44 przez Dr Strangelove.)
Dobra, to obstawiamy jakiego clifhaangera nam zasadza na koniec sezonu? I czy będzie 5.....ja obstawiam śmierć Mycrofta.
09-01-2017, 23:29
To był kapitalny odcinek! Chyba najlepszy ze wszystkich jak dotąd. Od początku na krawędzi fotela, Toby Jones zagrał wybornie. No i finał! Czekam na zakończenie sezonu bardziej niż na Gwiezdne wojny 8.
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
10-01-2017, 21:59 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-01-2017, 21:59 przez Pitero.) Jakby ktoś oglądał w internecie i nie widział. Generalnie jeśli odcinek zakończy się sceną ze starymi Sherlockiem i Watsonem znaczy, że koniec serialu. Twórcy zapowiedzieli, że tak chcą zakończyć serial. Boje się tej sceny bardziej niż rozwiązań fabularnych.
Cóż, "The Lying Detectiv" im bardziej o nim myślę tym wyżej wskakuje w moim osobistym rankingu, jest już w pierwszej trójce a mam nadzieje, że "The Final Problem" będzie najlepszym co twórcy przygotowali.
12-01-2017, 16:56
Czuje się w obowiązku ostrzec tych którzy nie wiedzą, że podobno 3 odcinek Sherlocka wyciekł do neta i po necie zwłaszcza Twitterze czy Fejsie krążą spoilery, radzę uważać!
14-01-2017, 18:39
Ależ to było ssssłabe.
Siedziałem jak głupi do pierwszej w nocy, a czułem się jakbym oglądał jakiś nędzny film. "Spectre" powiedzmy :D Miejmy nadzieję, że dadzą sobie spokój z następną serią i zakończą.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
16-01-2017, 09:40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-01-2017, 09:40 przez Dr Strangelove.) ![]() Nawet mi się nie chce pisać, najgorszy odcinek serialu w którym spierdolone nie były tylko dwie rzeczy - aktorka grająca wiadomo kogo (dostała denną postać ale zagrała świetnie) i w sumie końcówka którą sobie chyba domontuję do drugiego odcinka, a ten odejdzie w zapomnienie. Shitstorm widzę solidny wszędzie i słusznie, bo okazało się że sami twórcy nie rozumieją co dobrego było w pierwszych dwóch sezonach. Kuba, weź oznacz spoilery BTW.
Why are you firing wallnuts at me?
16-01-2017, 11:41
Sądzę, że doskonale wiedzą. Po prostu, wymyślili sobie doniosłe wydarzenie i chcieli aby cały sezon do niego prowadził, dlatego musieli wykorzystać takie a nie inne zabiegi fabularne, ehh....jak nie będzie 5 to będzie tragedia, ten serial trzeba zakończyć w dobrym stylu
16-01-2017, 11:57 (16-01-2017, 11:41)jarod napisał(a): Shitstorm widzę solidny wszędzie i słusznie, bo okazało się że sami twórcy nie rozumieją co dobrego było w pierwszych dwóch sezonach.A co shitstorm? Ludzie znow odkrywaja, ze opowieści o Holmesie to superbohaterska bajka, a nie poważny kryminał? :P Mnie tez sie nie chce opisywac swoich odczuc za bardzo. Dobrze mi się to oglądało, choć ma dziury i moffatyzmy czasem męczące bardziej, czasem mniej. Oglądam to jednak głównie dla bohaterów, bo ich lubie, wiec fabuła była dla mnie bardziej ciekawa pod względem "co tam Moffat i Gatiss wykombinuja i jak sprobują to sprzedać". Nie podobały mi się motywy z Redbeard i samolotem - ten drugi szczególnie był na siłe dla zwrotu akcji. Swoja droga, 16-01-2017, 13:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-01-2017, 13:12 przez Gal Anonim.) |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |

Spoiler![[Obrazek: 89c91033279_dzizas.jpg]](http://i1.memy.pl/obrazki/89c91033279_dzizas.jpg)





