Sherlock [BBC]

Odpowiedz
Po dennym moffatowym tegorocznym świątecznym specjalu Doctora (i równie słabej Abominable...) spodziewałem się ze będzie znacznie gorzej z 4x01, więc nawet przyjemnie się zaskoczyłem. Zwłaszcza pierwszą mniej więcej połową która, choć z wiadomymi dodatkami, jest całkiem bliska klimatowi pierwszych dwoch sezonów. Poten wchodzą niestety bzdurki z trzeciego i oglądało mi się gorzej, ale końcówka wynagradza i ku mojemu zdziwieniu autentycznie czekam na kolejny odcinek.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
8,5/10 jeśli chodzi o premiere 4 sezonu.

Odcinek bardzo dobry, jest klimat i powrót do tej świetnej stylistyki (kapitalna zabawa z obrazem na wysokim poziomie). W pewnym momencie tylko nie co chaotycznie się zrobiło i tempo jest bardzo nierówne. Do tego zminimalizowanie roli Molly, Pani Hudson i Grega. Świetnie prowadzona postać Watsona, mocny i emocjonalny twist a Benedict ciągle w formie. Kilka fajnych tekstów acz ostatnie 35 minut jest utrzymane w mrocznej atmosferze która wycieka z trailerów. Przeskoki w czasie wywołały lekki chaos, ale reżyseruje pani od badziewnego epka Legends of Tomorrow więc :D

Odpowiedz
I ja jestem dość pozytywnie zaskoczony 1 odcinkiem 4 serii. Szału jakiegoś nie było i do dawnej świetności to raczej nie wróci, ale całkiem solidna robota :)
Dzisiaj sobie zapodam drugi odcinek bo się okazało, że mam w kablówce jakiś BBC Brit i o 23 będzie.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Drugi odcinek lepszy od pierwszego, jest sporo moffacizmów ale w większości tych dobrych. I znowu glowna intryga odcinka w mniejszej skali, co bylo chyba czyms czego ten serial naprawdę potrzebowal. Świetnie się bawiłem, sezon na razie na fali. Zobaczymy co na finał wysmażą.

I Mrs Hudson wygrywa odcinek <3
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
Ten epek to była MIAZGA. Mózg rozwalony, najlepszy epek od finału 3 sezonu, ależ nas strolowali trailerem!

No i ten pseudo-powrot :D

Odpowiedz
Final trzeciego sezonu to było gówno :D
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
Wcale nie :P
Genialny villain, dobra gra aktorska, kilka ciekawych scen, jeden z lepszych epkow Freemana.

Osobiście żadnego epka Sherlocka nie oceniam niżej niż dobry (ta ocena idzie dla specjala i drugiego epka 1 sezonu)

Odpowiedz
A ja mam jakieś chłodne uczucia co do tego odcinka. Niby wszystko było na miejscu, ale bez jakiegoś entuzjazmu to weszło.
Czarny charakter jakiś taki se, choć aktora mieli znakomitego. No i ten końcowy "twist" taki, no, wieśniacki :D
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Końcowy twist to była spora beka w moim przypadku, śmiałem się przez całe napisy końcowe, ale bardziej na zasadzie "LOL, i co jeszcze Moffat wymodzisz" niż przewracania oczami jak mam ostatnio z większością jego odcinków w Sherlocku i Doctorze. A czarny charakter dla mnie spoko, szkoda że Tobyego na jednorazówkę ale właśnie to mi się podobało, że to była normalna sprawa bez wiekszych kombinacji a metaplot był sobie gdzieś z boku. Tzn "bez większych kombinacji" w sensie normalny psychol po prostu. Plus niewiarygodny narrator (uwielbiam takie zabiegi we wszelkiej formie) i naprawdę fajna, kreatywna przeróbka wiadomego opowiadania - i to wystarczyło by mnie kupić w tym przypadku.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
Toteż jakoś strasznie nie narzekam i z chęcią obejrzę ostatni odcinek.
Ale w porównaniu do mojego (chyba ulubionego odcinka) "Skandalu w Belgravii" to jednak średnio wypada.
No ale tam była niesamowicie smakowita Irene Adler w absolutnie mistrzowskim wykonaniu :D

PS. Ale scena z filiżanką herbaty i tekst - Co to? Mamy trzęsienie ziemi? Siarczyście mnie rozbawił :)
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Dobra, to obstawiamy jakiego clifhaangera nam zasadza na koniec sezonu? I czy będzie 5.....ja obstawiam śmierć Mycrofta.

Odpowiedz
To był kapitalny odcinek! Chyba najlepszy ze wszystkich jak dotąd. Od początku na krawędzi fotela, Toby Jones zagrał wybornie. No i finał! Czekam na zakończenie sezonu bardziej niż na Gwiezdne wojny 8.
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz



Jakby ktoś oglądał w internecie i nie widział. Generalnie jeśli odcinek zakończy się sceną ze starymi Sherlockiem i Watsonem znaczy, że koniec serialu. Twórcy zapowiedzieli, że tak chcą zakończyć serial. Boje się tej sceny bardziej niż rozwiązań fabularnych.
Cóż, "The Lying Detectiv" im bardziej o nim myślę tym wyżej wskakuje w moim osobistym rankingu, jest już w pierwszej trójce a mam nadzieje, że "The Final Problem" będzie najlepszym co twórcy przygotowali. 

Odpowiedz
Czuje się w obowiązku ostrzec tych którzy nie wiedzą, że podobno 3 odcinek Sherlocka wyciekł do neta i po necie zwłaszcza Twitterze czy Fejsie krążą spoilery, radzę uważać!

Odpowiedz
Ależ to było ssssłabe.
Siedziałem jak głupi do pierwszej w nocy, a czułem się jakbym oglądał jakiś nędzny film. "Spectre" powiedzmy :D
Miejmy nadzieję, że dadzą sobie spokój z następną serią i zakończą.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
To akurat byłoby najgłupsze co by zrobili bo rewelacyjny, genialny serial odszedłby w złym stylu.

 

Odpowiedz
[Obrazek: 89c91033279_dzizas.jpg]

Nawet mi się nie chce pisać, najgorszy odcinek serialu w którym spierdolone nie były tylko dwie rzeczy - aktorka grająca wiadomo kogo (dostała denną postać ale zagrała świetnie) i w sumie końcówka którą sobie chyba domontuję do drugiego odcinka, a ten odejdzie w zapomnienie. Shitstorm widzę solidny wszędzie i słusznie, bo okazało się że sami twórcy nie rozumieją co dobrego było w pierwszych dwóch sezonach.

Kuba, weź oznacz spoilery BTW.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
Sądzę, że doskonale wiedzą. Po prostu, wymyślili sobie doniosłe wydarzenie i chcieli aby cały sezon do niego prowadził, dlatego musieli wykorzystać takie a nie inne zabiegi fabularne, ehh....jak nie będzie 5 to będzie tragedia, ten serial trzeba zakończyć w dobrym stylu

Odpowiedz
(16-01-2017, 11:41)jarod napisał(a): Shitstorm widzę solidny wszędzie i słusznie, bo okazało się że sami twórcy nie rozumieją co dobrego było w pierwszych dwóch sezonach.
A co shitstorm? Ludzie znow odkrywaja, ze opowieści o Holmesie to superbohaterska bajka, a nie poważny kryminał? :P

Mnie tez sie nie chce opisywac swoich odczuc za bardzo. Dobrze mi się to oglądało, choć ma dziury i moffatyzmy czasem męczące bardziej, czasem mniej. Oglądam to jednak głównie dla bohaterów, bo ich lubie, wiec fabuła była dla mnie bardziej ciekawa pod względem "co tam Moffat i Gatiss wykombinuja i jak sprobują to sprzedać". Nie podobały mi się motywy z Redbeard i samolotem - ten drugi szczególnie był na siłe dla zwrotu akcji.

Swoja droga,

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości