Solomon Kane (2009) reż. Michael J. Bassett
#21
Główny bohater z wyglądu trochę przypomina mi "Van Helsinga" Sommersa. Chociaż akurat spodziewam się, że "Solomon Kane" będzie o wiele lepszy od filmu Sommersa. (co w sumie nie jest trudne). Nie ukrywam, że film ten dość mocno mnie ciekawi i chętnie wybrałbym się na niego do kina...
Właśnie i tutaj pojawia się podstawowe pytanie: "Kiedy i czy w ogóle ten film trafi w Polsce do kin :?: " Gdyż z tego co wiem to "Solomon Kane" to dość specyficzny przypadek, produkcja niezależna, ale mająca wiele wspólnego z topowym blockbusterem. Tylko dalej nie wiem czy w ogóle znaleźli jakiegoś dystrybutora? Ja w każdym razie nie chciałbym, aby ten film od razu trafił na DVD, chciałbym, aby trafił do kin, ale kiedy i czy w ogóle to nastąpi, nie wiadomo :???:
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#22
zarąbisty film i to konkretnie. bez czytania książki (której nie czytałem) widać, że doszło w nim do stu milionów uproszczeń względem pierwowzoru, ale umówmy się - dawno nie oglądałem takiego hołdu złożonego starej szkole robienia kina. tzn. wizualnie film jest uwspółcześniony, lecz w innych aspektach - pure oldschool. główny bohater zbudowany został z najlepszych klisz twardzielskiego kina zemsty. podejrzewam, że gdyby w filmie zagrała jakaś dupa wołowa, efekt mógłby być mocno autoparodystyczny, lecz James Purefoy aka Marek Antoniusz udźwignął ciężar roli bez problemu (nawiasem, Purefoy pomału staje się moim ulubionym aktorem, jeszcze tylko zaczekam na Ironclada i potem już bez wahnięć dopisze go do listy ulubionych).

walki na miecze, które tak zachwalał pan reżyser, że niby ultra wypas, to mały czadzik i miód wylewany dzbanami na me złaknione tru hard core przemocy serce. konsekwencją niemal każdego cięcia są tu rzygająca jucha i poodrąbywane głowy oraz kończyny, słowem, tak jak w życiu. charakteryzacja i wszędobylski syf oraz zgnilizna podmokłego krajobrazu XVII-wiecznej Anglii sprawiają, że ci, którzy skontrastują w swym umyśle Solomona z nowym Robin Hoodem, dojdą do wniosku, iż ten drugi to jest kino familijne, a jego reżyser to pizda, nie generał.

jak już przelotnie zdążyłem wspomnieć, motywy przewodnie filmu to odkupienie duszy i krwawa zemsta, czyli znowu: epa - check. reżyser ukazuje tu średniowiecze jako arenę misteryjnej walki dobra ze złem, tj. Boga z Szatanem, a na tle tej mega przygody nasz bohater musi odnaleźć porwane dziewczę, aby uzyskać odkupienie. oczywiście owo odkupienie nie polega na pierdoleniu głodnych kawałków ala Dalajlama albo przekazywaniu datków na Unicef, tylko machaniu mieczem, strzelaniu z gunów i brodzeniu we krwi powalonych wrogów. nie wiem, czy to jakaś super brytyjska przypadłość, ale większość złych przypomina do złudzenia chromosomowców YY z Fincherowego Aliena 3, co nie ukrywam - z miejsca wprowadziło mnie w klimat opowieści.

w podsumowaniu stwierdzam, że film był mega wart czekania i niezwykle mi się podobał, urzekając mnie swym przechodzeniem do maritum bez gry wstępnej i gęstym klimatem. na minus zaliczam jeden uwebollowski monolog i końcową walkę z kuzynem Balroga - Jackson nakręcił to tysiąc razy bardziej epicko, sensownie i z przytupem, a tutaj to niestety jedynie badziew służący przyciągnięciu do kin bezmózgich bakłażanów.

9/10

Odpowiedz
#23
Film bardzo spoko, dla widzów spragnionych syfiastego fantasy to autentyczna perełka. Generalnie całość jest dość przewidywalna, ale nakręcona wyjątkowo sprawnie (z wyjątkiem wstępu i finałowo-finałowej rozprawy) i ogląda się z przyjemnością, bez znużenia. Aktorsko również dobrze, Antoniusz daje radę aż miło, dziewczyna typowo in distress, reszta ma super mejkapy. W ogóle pomijając sceny z komputerem nie czuć niskiego budżetu produkcji.

Przez chwilę byłem pewien że klecha ze zdewastowanego kościółka to sam Ben Foster. : ) Cały ten motyw był kapitalny.

Mental napisał(a):9/10

Mental, musisz być na konkretnej chcicy wystawiając dziewiątkę Solomonowi, ale twoja wola. : )

[Obrazek: foizrn.jpg]
Jest syfiasto.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
#24
to wystaw siodemke i wszechświat wróci do stanu rownowagi:)

Odpowiedz
#25
Przykro mi, ale ten film to słabizna. Najpierw mamy prolog na poziomie z-klasowego serialu fantasy, potem przystępujemy do akcji właściwej, która co prawda nie jest aż-taka-zła, ale mnie jako fantasy-nerda wkurza kiepską fabułą, jeszcze gorszymi dialogami i aktorstwem. Pozom trzymają jedynie walki, chociaż mało ich, momentami syfiasty klimat oraz dosłownie kilka pojedynczych motywów (kanibale w piwnicy, maski, ukrzyżowania). 5/10.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#26
jarod napisał(a):Przykro mi, ale ten film to słabizna.

przykro mi, ale bóg cię opuścił - od razu widać, żeś gik:)

niemniej twoje zdanie szanuję.

:)

Odpowiedz
#27
Ani tak dobry jak pisze Mental, ani tak przeciętny jak pisze jarod :)

Fabuła jest prosta, ale w niczym mi to nie przeszkadza. Conan też nie bawił się w subtelności :) James Purefoy był średni, zwłaszcza w prologu wyglądał dosyć karykaturalnie. Zresztą prolog to najsłabsza część filmu gdzie widać, że budżet był mikroskopijny. No i zakończenie trochę rozczarowujące
To co mi się bardzo podobało to walki. Już dawno nie widziałem tak dobrych walk na miecze. Bez taniego efekciarstwa za to realistycznie i z mnóstwem krwi i odciętych kończyn. Świetny również był klimat filmu, wszędzie bród, śmierć i pałętający się po lasach rozbójnicy. Udane fantasy dla dorosłych co zdarza się raz na kilka lat.

A i tak w temacie fantasy HBO wymiecie całą konkurencje :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#28
Ja byłem w pełni zadowolony. Nic powalającego ale fajne, brudne, jesienne fantasy. Chętnie zobaczę więcej takich filmów. James Purefoy dobrze trafiony. Cóż no widać, że chcieli ciut więcej niż mogli ale nie mogę powiedzieć, żeby ktoś próbował skoczyć wyżej tyłka.

Odpowiedz
#29
Spoko filmik. Skojarzenia z Warhammerem jakie miałem po zwiastunach okazały sie bardzo trafne, film jest w bardzo bliskim mu klimacie, co dla mnie oczywiście jest sporym plusem. W zasadzie nie mam większych zastrzeżeń poza dośc
. Fajną rolę miał Mackenzie Crook, a jeśli chodzi o samego odtwórcę tytułowej roli powiem jedno - Purefoy na Wiedźmina !

7/10

Odpowiedz
#30
Solidny fantasy actioner zbudowany z tryliarda klisz, słabych dialogów, dobrych walk na miecze oraz fajnego klimatu. Podobało mi się to, iż ścieżka Kane'a naznaczona jest śmiercią - tu wisielce, tam ofiary czarownicy, potem jacyś topielce itd. Świetny poziom realizacyjny, widać, że reżyser miał łeb na karku i wiedział jak wykorzystać mały budżet. Purefoy się sprawdził, choć prolog ma żenujący, ale później jest znacznie lepiej. Dialogi... czasem aż uszy bolały:

- Solomonie, musisz nas opuścić
- czemu?
- bo tak.
- Ale czemu?
- musisz i już


Oczywiście z grubsza upraszczam, ale dialog bohatera z zakonnym klechą wyglądał mniej więcej tak, choć trwał bite 5 minut :) Coś jeszcze? Meganaiwna przeszłość Solomona i ostatnia walka z bladym panem.

6/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#31
Dialog Solomona z klechą to scenariuszowe dno, któremu dorównują jedynie dialogi Solomona z postacią graną przez Postlethwaite'a. Poza celnie wypunktowaną przez Ciebie przywarą dobijało mnie to, że postaci gadały do widza zamiast do siebie. Nie cierpię tego.
A prolog z demonem i Kanem gadającym cool-chrypą... Litości...
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#32
Ten ripper był najlepszą postacią z całego tego filmu. reszta była tak nudna... tak bardzo nudna. Sredniak totalny. 5/10. No może 6.

PS - znowu wsadzony "po gówno" Von Sydow.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#33
Kiedyś w tym temacie narzekałem na nudny trailer, a teraz zabrałem się za film niego wyłącznie jako sprawdzian dla Bassetta który właśnie kręci kontynuację SH.

Co prawda film nie jest idealny, Solomon robił podobno jakieś straszne rzeczy które bardzo ciążą mu na sercu ale trzeba wierzyć reżyserowi na słowo, niemniej główny bohater jest na tyle charyzmatyczny, że jego dylematy - choć pobieżne - czynią go całkiem interesującą postacią. Zabrakło mi też położenia nieco większego nacisku na obecną w świecie filmu magię, choć ta jeśli już się pojawia, rezultat jest co najmniej niezły (patrz: świetna scena z wiedźmą). Poza tym to bardzo fajna przygodówka, zbudowana z klasycznych motywów i schematów, ale mająca w sobie coś świeżego i przykuwającego do ekranu. Plus fajne zdjęcia i niezła muzyka.

Silent Hill: Revelation jest w dobrych rękach.

Odpowiedz
#34
jarod napisał(a):Przykro mi, ale ten film to słabizna.

mnie nie jest przykro ale wciaz kanta dupy na ten film szkoda
work 8 hours, sleep 8 hours, play 8 hours, buy, consume, submit, conform, watch tv, no thought, obey ...

Odpowiedz
#35
Bardzo fajne dark fantasy z ciekawym wątkiem wiary. Purefoy w głównej roli bardzo dobry, szczególnie na początku wymiata. Szkoda tylko, że koniec kiepski i przewidywalny, ale tak to bardzo fajne patrzydło (świetne zdjęcia!) z interesującym bohaterem.

6,5 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#36
Obejrzałem wczoraj po raz drugi bo wpadł tanio blu-ray (thx, Mefisto) i w sumie nie napiszę nic nowego poza tym, że jeśli nadchodząca adaptacja Wiedźmina dorówna Solomonowi klimatem i wyglądem (pomijam lipnego demona w finale), to już będę zadowolony, jeśli przebije - będzie super.

Odpowiedz
#37
Leciał wczoraj na Pulsie chyba to obejrzałem nie mając na nic innego ochoty (tak obejrzałem w telewizji film przerywany reklamami).
Całościowo niestety wypada średnio. Przez 90% film jest naprawdę znakomity, ale końcówka ze śmiesznym diabłem i "rodzinnym twistem" wieśniacka.
Bardzo dobre wszystko co techniczne, brudne, klimatyczne, no ale ta końcówka...
Większość 9/10, końcówka 3/10 więc w sumie naciągane 6/10.
No ale oglądało się całkiem dobrze.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Coma (1978) reż. Michael Crichton Scheckley 6 983 24-01-2026, 13:56
Ostatni post: shamar
  Funny Games [reż. Michael Haneke] Hannibal 103 24,274 29-10-2025, 00:15
Ostatni post: Paszczak
  Ambulance (2022) reż. Michael Bay Snappik 54 9,567 03-02-2024, 14:39
Ostatni post: Spawne
  13 Hours: The Secret Soldiers of Benghazi (Michael Bay) vast 39 13,282 25-05-2022, 18:06
Ostatni post: Gieferg
  Law Abiding Citizen (F. Gary Gray, 2009) Mental 108 23,092 23-05-2022, 23:29
Ostatni post: SonnyCrockett
  Pain & Gain [reż. Michael Bay] Mental 439 98,529 28-01-2022, 08:34
Ostatni post: Gieferg
  State of Play (Stan gry) [reż. Kevin Macdonald] (2009) Snuffer 30 7,224 21-01-2022, 13:23
Ostatni post: simek
  6 Underground (2019) reż. Michael Bay Trailery Srailery 15 6,028 15-09-2020, 10:00
Ostatni post: simek
  Force of Nature (reż. Michael Polish) Mental 21 8,081 22-06-2020, 13:39
Ostatni post: Mental
  American Assassin (2017) reż. Michael Cuesta Mierzwiak 9 4,903 08-01-2018, 22:28
Ostatni post: Azgaroth



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości