Deputy US Marshal
Liczba postów: 7,026
Liczba wątków: 15
O jejusiu, co za paździerz.
Oglądałem ten film tak jakbym oglądał naturalną kontynuację Craigowskich Bondów i ustanowionych przez nie konwencji, ale gdzieś tak w 3/4 uświadomiłem sobie, że popełniłem błąd, bo Spectre to wyraźnie jakaś autoparodia/odniesienie do filmów z Moorem. To jest jedyna opcja w której ten film ma jakikolwiek sens. Nie wiem czy ten scenariusz jest efektem zwyczajnego partactwa, czy po prostu Mendes po tym jak w Skyfall udało mu się stworzyć stylowe połączenie nowego ze starym, tym razem postanowił, że przedstawi w 100% oldschoolowego Bonda ze wszystkimi przywarami i głupotkami tej serii. Szkoda tylko, że nie zrobił tego w totalnym reboocie z nowym aktorem, tylko postanowił narzucić całun karykaturalności SPECTRE na poprzednie odsłony serii, przez co teraz za każdym razem gdy będę oglądać Casino Royale, gdzieś tam z tyłu głowy wiercić się będzie niewygodna świadomość, że za całą intrygą stoi śmieszna postać Bleofelda z jej żałosnymi motywacjami. Mój tatuś lubił Cię bardziej ode mnie więc założyłem organizację kontrolującą świat i użyłem jej zasobów do tego, aby uprzykrzyć Ci życie.
Nie wiem, może gdy film powtórzy się z nieco luźniejszym podejściem, jakby oglądało się Bonda w starej, nieco bardziej przerysowanej, komiksowej konwencji, to SPECTRE wypadnie lepiej (wątpię), ale na razie zrobię wszystko aby wywalić ten film z głowy, nie uznać go za kanoniczny i nie myśleć o nim przy powtórkach serii z Craigem. Szkoda, że najlepszy 007 kończy tak kijowym, bezjajecznym filmem. Zawsze pozostanie nam wspomnienie romansu w Montenegro...
(11-03-2016, 13:16)Gieferg napisał(a): Spectre >>>>>>>>>>>>>>> Skyfall
W jakim skrzywionym, popapranym wszechświecie?
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
10-04-2016, 19:52
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-04-2016, 19:57 przez Proteus.)
.
Liczba postów: 28,135
Liczba wątków: 62
No właśnie - z jednej strony głupotek à la Moore jest sporo, ale jednocześnie zrobione jest to z wielgachnym kijem w dupsku - dla mnie to najgorszy miks z możliwych.
11-04-2016, 06:13
Captain Skullet
Liczba postów: 20,443
Liczba wątków: 128
Od kiedy pożądany konkretny kolor oczu stanowi jakikolwiek problem?
02-05-2017, 18:38
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Spectre to chyba najbardziej kasowy film o którym... nikt nie mówi. A jak mówi, to w negatywnym sensie, więc nie sądzę by ktokolwiek pamiętał o czym się mówiło w tym trwającym 3463575 godzin festiwalu fascynujących rozmów o niczym.
02-05-2017, 20:29
Deputy US Marshal
Liczba postów: 7,026
Liczba wątków: 15
(02-05-2017, 18:33)Phil napisał(a): Oglądałem wczoraj "Spectre" po raz zdaje się czwarty lub trzeci
Wh.....why?
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
02-05-2017, 21:18
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Phil, Giefergowi zapewne chodziło o to, że kolor oczu aktora można łatwo zmienić nawet nie używając komputera : )
02-05-2017, 21:18
Deputy US Marshal
Liczba postów: 7,026
Liczba wątków: 15
Ludzie oglądają Spectre po trzy razy, a Shia Lebouf płacze bo nikt nie ma czasu chodzić na jego autorskie filmy
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
02-05-2017, 21:46
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,976
Liczba wątków: 15
Ja to w ogóle podziwiam, że komuś się chce oglądać ten sam film po kilka razy. Ja zazwyczaj oglądam raz i idę dalej - jeszcze tylu obrazów nie widziałem, że szkoda mi czasu na wałkowanie tych samych fabuł. Robię wyjątki dla filmów, które oceniam od 8ki w górę...
03-05-2017, 16:20
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Mam to samo. Wracam do filmów, które lubię/uwielbiam, lub takie, które chcę polubić, ew. są częścią serii, którą lubię i powtarzam całość. Jak czytam, że ktoś czwarty raz w ciągu 1,5 roku oglądał Spekter, które się mu nie podobało, albo trzeci raz w ciągu dwóch lat Terminatora Dżenisys (shamar) to łapię się za głowę. Ja mam Silence Scorsese i Elle Verhoevena od trzech miesięcy na pendrivie i wciąż nie mogę znaleźć czasu żeby je obejrzeć.
A Bonda będzie dalej grał Craig, jestem tego pewien.
03-05-2017, 19:07
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Też uwielbiam i <3. Wszystkie filmy oficjalnego cyklu do 2015 roku widziałem po minimum 2 razy (większość trzy, CR z sześć), a trzy pierwsze z Craigiem stoją na półce na Blu-ray. Do Spectre nie zamierzam wracać.
03-05-2017, 20:12
Stały bywalec
Liczba postów: 4,444
Liczba wątków: 8
Uwielbiam Bonda, uwielbiam Craiga jako Bonda, bardzo lubię nawet Quantum, ale na samą myśl o Spectre dostaję drgawek.
03-05-2017, 20:20
Captain Skullet
Liczba postów: 20,443
Liczba wątków: 128
(03-05-2017, 20:12)Juby napisał(a): Do Spectre nie zamierzam wracać.
A i tak wrócisz.
I wtedy ci to przypomnę
03-05-2017, 21:12
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-05-2017, 21:12 przez Gieferg.)
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Nie wiem, może kiedyś, jeśli kolejna część będzie z Craigiem i będzie kontynuacją tej. Wtedy kto wie? Nie napisałem, że na pewno nigdy nie obejrzę, napisałem, że nie zamierzam.
Jakiś czas temu zerknąłem na rozpiskę wszystkich Bondów i mimo, że niektóre (DAD) oceniłem niżej, to z dzisiejszej perspektywy wspominam je o wiele milej od "Widma". To chyba najgorszy Bond w 55-letniej historii serii.
03-05-2017, 22:23
Captain Skullet
Liczba postów: 20,443
Liczba wątków: 128
Jak najgorszy skoro lepszy od poprzedniego?
03-05-2017, 22:45
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Skyfall gorsze od Spectre? To by oznaczało że musiałbym dać mu 0/10. Nie, zdecydowanie nie.
04-05-2017, 00:55
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Poprzedni trafi do mojej trzydziestki, gdy będziemy się bawić w plebiscyt najlepszych filmów tej dekady. Od kinowego seansu, po dwóch powtórkach, niezmiennie 8/10 z serduszkiem i z chęcią nawet jutro bym powtórzył.
CR >> Skyfall > QoS >>>> Spectre
04-05-2017, 08:25
Captain Skullet
Liczba postów: 20,443
Liczba wątków: 128
Aktualnie 10/10, 8/10, 3/10, 5/10 dla Bondów z Craigiem. Oceny pierwszych trzech raczej się już nie zmienią. Gdyby Skyfall był ostatnim Bondem z Craigiem, sprzedałbym blu w cholerę i udawał, że nigdy go nie było.
Spectre widziałem dotąd dwa razy więc jeszcze może być różnie. Gdyby nie absolutnie beznadziejny finał (od momentu wysadzenia bazy Blofelda) mogło być nawet 7/10.
04-05-2017, 12:09
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-05-2017, 12:13 przez Gieferg.)
Miss Avatara 2016
Liczba postów: 19,306
Liczba wątków: 5
(03-05-2017, 22:45)Gieferg napisał(a): Jak najgorszy skoro lepszy od poprzedniego? 
"Skajfol" do momentu aresztowania Silvy jest całkiem przyzwoitym filmem. "Spectre" od samego początku jest beznadziejne.
Tak to zdecydowanie najgorszy Bond w historii.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
04-05-2017, 12:49
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,976
Liczba wątków: 15
Skyfall cokolwiek wnosi do mitologii Bonda to jest to akceptowalne i ugruntowane w kanonie. Spectre z tym całym kretyńskim pomysłem Blofelda - brata, te narady rodem z czasów Connery'ego i Moore'a podane z Craigowskim kijem w dupie są beznadziejne i nie mają sensu względem poprzednich filmów jak również całej idei na reboot.
No i w Skyfall jeszcze im się chciało grać.
Skyfall >>> Spectre
04-05-2017, 13:46
Captain Skullet
Liczba postów: 20,443
Liczba wątków: 128
04-05-2017, 13:51
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-05-2017, 13:52 przez Gieferg.)
|