Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Przeniesione z wątku "Indiana Jones"
Dyskusja w kontekście 3-minutowej owacji na festiwalu w Cannes
Mierzwiak napisał(a):Nie skreślajmy filmu tylko dlatego że recenzent któremu się podobał, pozytywnie ocenił filmy które uważamy za kiepskie, błagam.
Nikt tu niczego nie skresla.
Cytat:dewey, nie fatyguj się, zaraz ci odpiszą że DH4.0 też ma na rotten 80%
Osobiscie chcialem odpisac, ze owacje na stojaco na festiwalu w Cannes mial m.in. Fahrenheit 9/11. ;)
20-05-2008, 18:31
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
A ja że wygwizdano The Fountain 8)
20-05-2008, 18:33
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Cale Cannes. ;)
(Nie lubie tego festiwalu).
20-05-2008, 18:38
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Ale "Clerks 2" miało owacje na stojąco trwające osiem minut, także jakiś plus jest. ;)
20-05-2008, 18:43
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
W tym momencie mógłbym wznieść się na wyżyny złośliwości, ale po co? Mógłbym też napisać, że głupi jest ten, kto uważa że Fahrenheit to po prostu filmik z przymrużeniem oka. A może po prostu ta osoba nie widziała nigdy wywiadu z reżyserem tegoż dziełka i nie ma pojęcia, że Fahrenheit jest śmiertelnie poważnym filmem.
20-05-2008, 19:09
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
freak_outXP napisał(a):I prawidłowo - to jest rozrywkowy dokument z tezą (oksymoron ;]), a jak ktoś jest na tyle głupi, że bierze to wszystko na serio - to jego sprawa.
Nie czaje.
Ale szczerze mowiac wolalbym, zeby nie rozwijac tego watku w tym temacie, ktory i tak juz sporo zboczyl z wlasciwiego toru.
20-05-2008, 19:24
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
freak_outXP napisał(a):No to chyba mamy inne definicje filmu dokumentalnego. To, że to jest film z tezą (nie próbuje nawet silić się na obiektywność, czasami nawet nie przebiera w środkach itp.) implikuje, że rozgarnięty widz na pewne rzeczy powinien patrzeć przez palce czy z przymrużeniem oka.
Nigdy nie spotkalem sie z taka definicja filmu dokumentalnego jak twoja. Kojarzy mi sie z mockumentary, ale wydaje sie, ze chodzi tobie jednak o co innego. Za filmem Moore'a stoi wyrazny przekaz, a to, ze rezyser serwuje lzejszy ton i humorystyczne wstawki faktu tego nie przekresla.
20-05-2008, 19:37
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
freak_outXP napisał(a):A to, co mi reżyser ma do powiedzenia w jakimś wywiadzie to w ogóle mnie nie interesuje - film jest zamkniętą całością i powinien się sam bronić.
A powinno. Ponieważ ten film pomimo lżejszej formy, odzwierciedla obsesje tego człowieka.
20-05-2008, 20:10
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
A Bruce Willis podobno jest totalnym bucem i "szarych ludzi" ma za nic - czy to znaczy, ze filmy z nim sa zle? Co ma charakter tworcy do jego filmu? Jak dla mnie rezyser moze byc homoseksualnym filatelista lubiacym watrobke i glosujacym na PiS - jesli jego film jest w porzadku, to mam to gdzies, bo nie patrze na niego przez pryzmat rezysera. A Fahrenheit byl fajny, lekki, rozrywkowy, nowosc w filmie dokumentalnym - i to pozytywna, o czym zreszta swiadczy box office. Moge znalezc jakis wywiad, w ktorym Mann powiedzial cos glupiego - czy to sprawi, ze nagle zaczniecie odbierac Heat jako denny film?
20-05-2008, 20:30
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
EDIT: Skoro nie raczysz odpowiadać, zaznacz to od razu, w przyszłości nie będę tracić czasu.
20-05-2008, 20:38
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Skomentuj sobie, nie krepuj sie.
20-05-2008, 20:47
Nowy
Liczba postów: 403
Liczba wątków: 4
Rok czy dwa lata temu w Cannes (przy okazji wydawania DVD) pokazywano fenomenalny, ale strasznie niedoceniany, Cruising Friedkina i dostał tam podwójną owację na stojąco. Na pewno film to kontrowersyjny, a według mnie wybitny, obejrzłaem 2 miechy temu i cały czas na wspomnienie o nim mam dreszcze-niesamowity obraz, a chyba tylko Cannes sie na nim poznało.
Cannes jest wielkie w porównaniu np. z LA.
I'm smart and I want respect!
20-05-2008, 21:14
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
military napisał(a):Fahrenheit byl fajny, lekki, rozrywkowy
Fajna, lekka, rozrywkowa to jest seria o piratach z Karaibow.
Fahrenheit to demagogiczny, naciagany i czesto po prostu glupi "dokument", ktory do swoich racji przekona tylko osoby niezdolne do autonomicznego myslenia. Moore ma dobry warsztat. Ale w warstwie fabularnej jego filmy to zwyczajne dno.
20-05-2008, 21:40
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
freak_outXP napisał(a):Pomyśl - massmedia to są pralnie mózgów nastawione na entertainment z jednej, zysk dla akcjonariuszy z drugie strony. Nie informują Cię o prawdziwych problemach; wolą skupiać uwagę widza (o którą coraz trudniej, bo ludzie przez wcześnieśniejszą papkę telewizyjną mają problemy z koncentracją w ogóle) na prostej i zrozumiałej zawartości podanej w atrakcyjnej formule; często nawet kreują pewne fakty medialne, żeby wzrosła oglądalność i wpływy z reklam - wszystko jest skrojone dokładnie do puszczanych 2 decybele głośniej bloków reklamowych. Ludzie oglądający regularnie telepudło mają nie tylko problemy z koncentracją, ale są zauważalnie mniej rozgarnięci, nie rozumieją tekstu czytanego który szybko ich nudzi, ich zasób słownictwa ubożeje i mają zawężone horyzonty intelektualne. Głupimi i niewykształconymi masami łatwiej jest rządzić czy tak po prostu po ludzku wciskać kit.
Wszystko to racja. Tylko dlaczego w zwiazku z tym mialbym pozytywnie oceniac film, ktory opiera sie na identycznych metodach?
Cytat:Moore musiał jakoś dotrzeć do tych ludzi (nie tylko do samych zainteresowanych, ale szerokich mas), więc wybrał taką drogę uproszczeń, uogólnień, czasami psychomanipulacji.
Gdyby odgarnac oglednosc z twojej powyzszej wypowiedzi i zdobyc sie na odrobine brawury, moznaby skwitowac: stworzyl film dla idiotow. Ja sie z tym naturalnie zgadzam, ale ty strzelasz sobie chyba w stope.
21-05-2008, 11:40
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
tworczosc Moore jest tyle warta, co ofiacjalne komunikaty Pentagonu. Fahrenheita 9/11 nienawidze, ale takie Zabawy z bronia to nawet fajna fabula.
21-05-2008, 11:53
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
http://www.filmweb.pl/Cannes+2008++matczyna+mi%C5%82o%C5%9B%C4%87+ponad+wszystko,News,id=43318
Barbara Hollender mowi, ze Changeling (skad filmweb wytrzasnal te Exchange?) to "zaledwie" kawał dobrze zrobionego kina, a Eastwood nie przywiozl filmu festiwalowego. To wbrew pozorom dobrze wrozy. :)
Na marginesie jestem ciekaw kiedy w koncu wyplynie zwiastun do nowego Eastwooda. Nie moge sie doczekac.
21-05-2008, 14:15
Stan Marsh
Liczba postów: 2,163
Liczba wątków: 11
Na stopklatce wyskoczyli z jeszcze gorszym tekstem. Tymczasem "Changeling" to świetna rzecz i jak na razie - jedyna z konkursu, która naprawdę zasługuje na nagrodę.
21-05-2008, 14:36
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Karol napisał(a):Tymczasem "Changeling" to świetna rzecz i jak na razie - jedyna z konkursu, która naprawdę zasługuje na nagrodę.
nie widzialem zadnego filmu, pokazywanego na festiwalu, ale jednego jestem pewien: Eastwood zje wszystkich koreansko-pakistansko-wenezuelsko-bengalskich rezyserow na sniadanie:) pomijam w tym miejscu fakt, ze w zyciu nie obejrze ani jednego pakistanskiego filmu, aby owa aprioryczna teze udowodnic:)
21-05-2008, 14:42
Stan Marsh
Liczba postów: 2,163
Liczba wątków: 11
Byłoby miło. Ale wiesz, zaglądam do tej "gazetki" festiwalowej, a tam oceny "krytyków": Eastwood ma od nich średnią 2,7/5, a najlepszym filmem (ze średnią 2,8 - ROTFL!) jest kolejny nudny film tego tureckiego reżysera od "Klimatów", których nikt z was nie miał tego nieszczęścia oglądać...
... ale na szczęście w jury jest Penn, facet, który też pewnie takiego kina nie lubi, więc myślę, że Eastwood ma duże szanse zgarnąć coś ważniejszego.
21-05-2008, 14:50
|