Dużo pisze
Liczba postów: 497
Liczba wątków: 1
Odnośnie brakujących scen.
(20-07-2017, 20:52)Arahan napisał(a): cała szkolna ferajna jest niezwykle sympatyczna
Każdy chwali drugi plan, ale ja mam z nim mały problem. W filmie dawał on dużo humoru, jednak nie wydaje wam się że było go nieco za dużo? Tzn. praktycznie każdy jest tam głównie żeby śmieszkować, zarówno Ned, Flash czy Michelle. Podobnie zresztą kadra nauczycielska zarysowana w dość komiczny sposób. Twórcy filmy porównywali go do Harrego Pottera, gdzie szkoła odgrywa znaczną rolę, kolejne części będą przedstawiać kolejne lata nauki itp. Jednak w serii o Harrym nauczyciele są jacyś, o każdym można coś powiedzieć, jaki jest i jakie ma cechy charakteru. Czy tutaj można powiedzieć coś więcej niż to, że są śmieszni (taki wuefista czy nauczyciel od wycieczki - nawet większość nie zapamiętała ich imion)? Trochę podobnie z kolegami ze szkoły, np. Flash - humorystyczna postać, a czy nie lepiej jakby jego stosunek do Petera dostarczał jakiegoś współczucia głównemu bohaterowi, kibicowania mu zamiast, w zasadzie, śmiania się razem z nim z Parkera (vide "Penis Parker")?
20-07-2017, 22:03
Flash zawsze prześladował Petera, ale jak pokazał 21 Jump Street młodzież się zmieniła. Teraz ma z niego polew ;)
20-07-2017, 22:07
Dużo pisze
Liczba postów: 497
Liczba wątków: 1
Tak, tyle że nie mam problemu z tym, że uwspółcześnili postać, a bardziej z tym, że praktycznie wszystkie drugoplanowe postacie nie dostarczają zbyt wiele poza humorem.
20-07-2017, 22:20
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Cytat: Jednak w serii o Harrym nauczyciele są jacyś, o każdym można coś powiedzieć, jaki jest i jakie ma cechy charakteru. Czy tutaj można powiedzieć coś więcej niż to, że są śmieszni (taki wuefista czy nauczyciel od wycieczki - nawet większość nie zapamiętała ich imion)?
Taa, kolejno Hannibal Buress i Martin Starr, pierwszy FENOMENALNY stand-uper, drugi od kilku lat wymiata w Silicon Valley. Fajnie jakby było jak mówisz, bo faktycznie dostali bardzo mało do grania i raczej proste żarty na jedną notę. Mocno niewykorzystani, fakt.
Z filmu właśnie wróciłem, nie ma się co powtarzać, fantastyczna zabawa, świetna rzecz, 8/10 na luzie.
20-07-2017, 23:04
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Ale w serii o Harrym Pottrze nauczyciele byli waznymi postaciami. W Homecoming nauczyciele to epizody. A i tak mysle, ze sa dosc charakterystyczni. Buress robi wuefiste, a Starr to z kolei taki typowy nauczyciel. I tyle. To samo postacie poboczne dzieciaków - nie można mieć wszystkiego: nie ma dla nich miejsca po prostu w filmie. Obstawiam, że będą rozbudowane w sequelach, bo tutaj było dużo innych rzeczy, które trzeba było nakreślic (relacja ze światem Marvela, "origin", złoczyńca).
20-07-2017, 23:19
Dużo pisze
Liczba postów: 497
Liczba wątków: 1
(20-07-2017, 23:04)Snuffer napisał(a): Taa, kolejno Hannibal Buress i Martin Starr
Chodziło mi o imiona postaci, a nie aktorów :p
Być może poszerzone zostaną ich role w sequelu, fajnie by było, bo tutaj trochę za dużo już dla mnie było po żarcie ze . Jasne śmiałem się na niej, jak i na całym filmie dobrze bawiłem, ale po wszystkim w kilku aspektach miałem wrażenie, że nie wszystko do końca zostało przedstawione tak jakbym chciał
20-07-2017, 23:33
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Arahan w zasadzie splagiatował moje wrażenia z przedpremiery :)
Drugi seans zaliczony, strasznie faaaaajny film. Mam ochotę podnieść ocenę, ale czuję że 9 to za dużo, z kolei 8 to za mało. Jak żyć? :)
Nie mogę z tej końcówki!
21-07-2017, 00:25
Nowy
Liczba postów: 413
Liczba wątków: 2
ten film najlepiej określa słowo fajny. bez kitu, gdybym miał z 10 lat mniej to w ogóle byłbym zakochany. bardzo dobry humor, raz w ogóle wyjebałem na głos na całe kino i to w ogóle jako jedyny. trochę mi głupio, że to było na scenie jak kapitan ameryka z vhsu na wfie mówi do czniów, no ale to nic. postaci sympatyczne, nawet te, których teoretycznie nie kibicujemy mają coś w sobie. ciocia may wiadomo, że serduszko <3 tomei kocham od dawien dawna. keaton dobra rola, faktycznie scena w samochodzie wygrana koncertowo (ja bym się przeorał). czekałem na takiego pająka, nie jest to film idealny, ale od czegoś trzeba zacząć. przeczuwam, że może to być seria, w której poziom filmów będzie rósł. 7/10
21-07-2017, 10:22
Dużo pisze
Liczba postów: 497
Liczba wątków: 1
Koncepty alternatywnych strojów Pająka:
oraz koncepty przedstawiające akcję na promie z dodatkowym udziałem Visiona i War Machine:
21-07-2017, 23:13
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-07-2017, 23:57 przez Lambon.)
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Jakież to było dobre. Film przebił moje oczekiwania, które nie były małe. Jak dla mnie czołówka MCU jeśli idzie o zabawę. W sumie najwięcej oczekiwałem po Keatonie i tu nie ma szału. To czołówka łotrów MCU, ale jak wiemy to nie jakieś wiekie osiągniecie.
Film fajny w szczególe i ogóle - konstrukcja ograna ale cóż - to działa. Fantastycznie zagnieżdżony w uniwersum. Nie jest to origin story, ale jest progress postaci. Sporo fajnego slapsticku, urokliwej beki. Ale też np cudna scena w samochodzie gdzie kapitalnie bawią się światłem na twarzy Keatona. Detal ale miodzio.
23-07-2017, 00:31
Myślałem, że tylko ja to zauważyłem :)
23-07-2017, 02:30
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Cholera, rozwiniecie? Widziałem dwa razy i nie zwróciłem uwagi.
Swoją drogą ta scena jest doskonała, możliwe że to najlepsza "konfrontacja" z czarnym charakterem w MCU. Co mi się w niej niesamowicie podoba, to że Vulture jest tu górą. To on mówi. Peter nie heheszkuje, nie pyskuje, nie ma gotowej riposty. Jest dzieciakiem gnojonym przez dorosłego. Wbrew pozorom bardzo nieoczywista scena.
23-07-2017, 02:35
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-07-2017, 02:42 przez Mierzwiak.)
W momencie kiedy Keaton mówi i zaczyna trochę grozić Peterowi odbija sie w jego twarzy czerwone światło sygnalizacji. Po chwili kiedy wraca do bycia tata światło zmienia się na zielone.
A sama rozmowa to obok twistu mój ulubiony fragment filmu. Kapitalnie zagrane i napisane.
23-07-2017, 02:41
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Ha, super, dzięki :)
23-07-2017, 02:44
Dużo pisze
Liczba postów: 742
Liczba wątków: 3
Scena ze światłem była nakręcona wspaniale. Swoją drogą (film naprawdę okej, 7/10 i może byłoby więcej po drugim seansie) zastanawiałem się, skąd takie wyeksponowanie w gabinecie dyrektora zdjęcie jakiegoś kombatanta z WWII. Otóż pan Morita to potomek Howling Comando, gra go nawet ten sam aktor. Właśnie takie przemyślane szczegóły, na poziomie scenariusza i smaczków, robią ten film. Cała reszta to lekka ręka reżyserską: świetna jest scena, jak za szybą biblioteki szkolnej przebiega od czapy jakiś dzieciak w kostiumie tygrysa albo montaż tych szkolnych wiadomości przypominający miks De De Reportera i Stu Games.
Mam jednak lekki problem z tropami rasowymi. Rozumiem, że tak wygląda współczesna szkoła w prezentowanej części miasta, rozumiem też, że kilka etnicznych myków pochodzi wprost z komiksu, ale OTWIERAJĄCĄ film wymianą zdań jest rysunek dziecka i Sęp mówiący "Zielone potwory ratujące miasta... Ja za dzieciaka rysowałem kowbojów i indian", na co jego współpracownik odpowiada "mówi się rdzenni Amerykanie". Nie mam też problemów z logiczną wartością tego zdania, ale to nutka otwierająca. Można było sobie darować ten dowcip, biorąc pod uwagę, że i tak mnóstwo oszołomów pluła się za kolor skóry dzieciarni.
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.
23-07-2017, 02:57
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-07-2017, 02:59 przez EL-Kal.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Ten dialog o Indianach jest chybiony, ale już Zendaya i jej tekst o niewolnikach, i reakcja czarnoskórego strażnika były znakomite :)
23-07-2017, 03:04
Dużo pisze
Liczba postów: 742
Liczba wątków: 3
Wiesz, ale nawet nie chodzi o jakościową sprawę, ale ilościową. Wyłapywałem te wszystkie dowcipasy, ale zapomniałem, że film się od takiego tekstu rozpoczyna. Rozumiem zarzut, że ten przekaz jest w filmie nadmiernie umacniany. Skupiłem się na zjebiozie świetnego lokowania wydarzeń z Avengers, zapominając o treści. Na szczęście nowy Spajder rekompensuje te drobne farty rzetelną, marvelową fachurką.
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.
23-07-2017, 03:14
chuck
Liczba postów: 1,527
Liczba wątków: 0
Porównałem sobie ostatnie wyniki nowego Spider-Mana z innymi filmami MCU i pająk naprawdę blado wypada na ich tle i jestem ciekaw jaki będzie ostateczny wynik w Box Office.
23-07-2017, 19:35
Captain Skullet
Liczba postów: 20,425
Liczba wątków: 128
Nawet niezły ten pajączek, ale dupy nie urywa, a kilka problemów się znajdzie:
- po pierwsze - główna lasia jest zupełnie bez wyrazu, a jak zestawić z Gwen z TASM, to już w ogóle szkoda gadać
- sceny akcji są raczej średnie, a ostatnia - ciemna, nieczytelna i chaotyczna. Po raz pierwszy przeszkadzało mi, że finałowa konfrontacja w filmie ze Spider-Manem ma miejsce w nocy (a przecież wszystkie tak miały do tej pory).
Na plus miejscami niezły humor i Keaton jako antagonista. No i oczywiście Holland też.
Ot takie tam 7/10
PS> zwiastuny pokazały cały film.
24-07-2017, 06:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-07-2017, 06:48 przez Gieferg.)
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Dostałem od koleżanki darmową wejściówkę do CinemaCity ważną do końca miesiąca. Na małpy chyba nie dam rady pójść w lipcu, a co planowałem już obejrzałem (Baby Driver, Dunkirk), więc wygląda na to, że wykorzystam ją na Spider-Mana (nie widzę nic ciekawszego w repertuarze). Czyli jednak zobaczę go na dużym ekranie.
Gieferg...
Cytat:PS> zwiastuny pokazały cały film.
Z tego co pamiętam to już trzeci pokazał cały film. Dlatego czwartego nawet nie odpalałem.
24-07-2017, 10:25
|