(12-08-2017, 07:25)simek napisał(a): pada w filmie w ogóle słowo Vulture?lNa bank Stark raz nazywa go "vulture guy", możliwe że jeszcze raz to pada w filmie z ust kogoś innego.
12-08-2017, 09:50
|
Spider-Man Homecoming (2017)
|
Cytat:Decyzja o wywaleniu wujka Bena kapitalna, jest on zupełnie zbędny, można go olać - nawiązując do dyskusji Mierzwiaka ze Szpeku i porównania do podobnego wątku w BvS, to dla mnie Snyder niepotrzebnie w ogóle nakręcił scenę zabójstwa rodziców, do tego zupełnie bez pomysłuZgadzam się w 100%.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
12-08-2017, 12:32
Abstrahując od tego, że porównanie wątku śmierci rodziców Bruce'a który był istotną częścią filmu do wątku wujka Bena którego nie było w filmie w ogóle jest bez sensu, to jeśli chodzi o intro do BvS, Snyder przeniósł dosłownie kadr po kadrze scenę ich zabójstwa z komiksu "The Dark Knight Returns", ale może rzeczywiście to wynikało z braku pomysłu i nie miało związku z fabułą BvS.
12-08-2017, 13:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-08-2017, 13:07 przez Szpeku.) Cytat:wątku śmierci rodziców Bruce'a który był istotną częścią filmuNa czym polega istotność tego wątku? On się w ogóle później jakoś pojawia? Czy chodzi ci tylko o to, że bez tego zabójstwa Batman nie zostałby Batmanem, więc uważasz, że to istotne dla filmu? 12-08-2017, 13:17
Rozumiałbym pokazanie tej sceny, gdyby było w niej cokolwiek istotnego, nie wiem, na przykład zabójca powiedział coś charakterystycznego do małego Bruce'a i po kilkunastu latach Batman rozpoznałby gościa po tym tekście, ale pokazanie tego w takiej formie jak jest w filmie jest absolutnie bezcelowe i tylko zabrało mój cenny czas ;)
12-08-2017, 13:23
simku, weź pod uwagę, że "każdy" wie że Batmanowi zabito rodziców, ale nie każdy wie jak się nazywali. Gdyby nie nachalne wciskanie widzom imienia Martha późniejsza komedia w wykonaniu Batmana nie byłaby dla wszystkich zrozumiała.
Dlatego, już o tym pisałem, Superman powinien powiedzieć po prostu, że musi ratować mamę. I byłby to realistyczniejszy dialog w jego wykonaniu, i wiarygodniejszy bodziec dla Wayne'a, i scena retrospekcji zabójstwa byłaby niepotrzebna. Tyle. 12-08-2017, 13:34
Wystarczyłoby pokazać np Bruce'a nad grobem rodziców i każdy by już wiedział, że jego mama się nazywała Martha :)
Serio, to było mega zbędne pokazywanie po raz setny sceny zabicia rodziców.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
12-08-2017, 14:39
To naprawdę fajny film, ale parę rzeczy mi zgrzytało
- Gadżety. Spider-Man ma bajery jak Stark, a to mi się gryzie z wizerunkiem tej postaci. Jeszcze rozumiem te różne rodzaje pajęczyn, ale system operacyjny a'la Jarvis? przecież to już była przesada. Kompletnie niszczy klimat Spider-mana, który zawsze słynął z prowizorycznych rozwiązań, takich które wykombinował nastolatek - Ned Leeds - lubiłem to, że Parker przez życie musiał iść sam. Teraz czuje na barkach Petera trochę mniej ciężaru, bardziej to przypomina Milesa Moralesa a nie Petera Parkera. A jednak to jest dwóch rożnych bohaterów, a jako że jestem fanem ich obu w komiksach tym bardziej mnie to gryzie. - Ciocia May. Nie czułem że to pełnoprawna postać. Nie czułem głębokiej opieki roztoczonej nad Peterem, silnej matczynej relacji. Była bardziej jak taka luźna ciotka, aniżeli jego jedyna opiekunka, duchowe oparcie. Chyba jednak wolałem starszą May. Idealnie wyważona była ta z filmów Webba. - brak Wuja Bena. Wiem że wszyscy już tym rzygają, ale brakowało mi wielkiego motta "Z wielką mocą w parze idzie wielka odpowiedzialność". Brakowało mi tego ciężaru. 13-08-2017, 23:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-08-2017, 23:29 przez Dwie Twarze.) Cytat:system operacyjny a'la Jarvis? przecież to już była przesada. Kompletnie niszczy klimat Spider-mana, który zawsze słynął z prowizorycznych rozwiązań, takich które wykombinował nastolatekRozumiałbym zarzut, gdyby to sam Peter podczas rozmowy ze Starkiem powiedział, że chciałby coś takiego mieć, ale w filmie przedstawiono to dokładnie tak, żeby zachować spójność z charakterem Spider-Mana, czyli, że on właściwie tego stroju nie potrzebował, gubi się w jego używaniu, nie pasuje do niego, jest wymysłem i fanaberią Tony'ego, a nie Petera. Zresztą w całym finale mamy tylko prowizoryczne rozwiązania zrobione przez samego Petera. Cytat:Ciocia May. Nie czułem że to pełnoprawna postać. Nie czułem głębokiej opieki roztoczonej nad Peterem, silnej matczynej relacji.Kolejna osoba, która czyni zarzut z tego, że nowy Spider-Man nie jest remakiem poprzednich części. Ciocia May to postać trzecioplanowa, Peter w tej historii jest nastolatkiem, który świetnie radzi sobie sam, nie potrzebne mu 3 dodatkowe sceny z dobrą ciocią pouczającą go co jest w życiu ważne. 14-08-2017, 01:33 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-08-2017, 01:34 przez simek.)
No skoro mnie zaproszono do wypowiedzi na temat filmu...kolejny taśmiowy produkt od Marvela zrobiony tak żeby się podobał opętanemu polityczną poprawnością motłochowi. Idiotyczne dowcipy, zero ryzyka. Film o którym zapomina się 10 minut po tym jak się go obejrzało. Chociaż DCEU to taki bajzel, że o tym sie pamięta. Dla mnie najgorszy film to taki, o którym od razu się zapomina. Chris Evans był najlepszą rzecza w tym filmie więc na prawdę było źle.
03-10-2017, 14:20
Jeśli poprawność polityczna sprowadza się do tego, że w szkole Parkera są różnorodni etnicznie uczniowie (co i tak ma miejsce w rzeczywistości) to jest to żaden argument przeciwko filmowi. Cała reszta dość lakoniczna, więc cieżko powiedzieć mi coś więcej niż to, że się nie zgadzam, bo na tle większości filmów MCU nowy Spidey ma w sobie bardzo dużo świeżości i ciekawych / zabawnych motywów, o których pamiętam do teraz.
A MJ to nie Mary Jane Watson, tylko Michelle Jones. :) 03-10-2017, 14:32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-10-2017, 14:33 przez Huntersky.)
No ale po co było robić z tego MJ? Marvel robi produkt bezpieczny dla wszystkich i dla nikogo. ta MJ to już nieważne, w końcu była w poprzedniej wersji ale ta Valkyrie w Ragnarok to kpina, w dodatku wzięli marną aktorkę. Ciężko sie też przejmować co się stanie w tych filmach jak najgorsze co się może wydarzyć to że Rhodes jest spraraliżowany na jedną scenę i zabili Quicksilvera który był na ekranie z 20 minut. Dla mnie dobry film Marvela to Ant-Man. Co prawda formuła znowu to sama ale przynajmniej humor nie był wciśnięty na siłę tak jak np. w Doctor Strange i był Douglas który zagrał tam jedna z lepszych ról w MCU.
03-10-2017, 14:37
Nie jestem fanką Hemidalla więc to mi akurat nie przeszkadza.
Zamiast "ciągnąć" radze przeczytać co napisałam. To jest pierwsza ekranizacja z udziałem tej postaci. Komiksową MJ mieliśmy już w 3 filmach. 03-10-2017, 14:41 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Spider-Man: Brand New Day (2026) | Pelivaron | 74 | 6,094 |
7 godzin(y) temu Ostatni post: slepy51 |
|
| Guardians of the Galaxy Vol. 2 (2017) | Grievous | 428 | 71,908 |
30-07-2024, 19:37 Ostatni post: Rozgdz |
|
| Spider-Man: No Way Home (2021/2022) | Kuba | 830 | 110,251 |
19-12-2023, 14:47 Ostatni post: Spoilerowo |
|
| Thor: Ragnarok (2017) | Grievous | 566 | 86,177 |
10-07-2021, 01:53 Ostatni post: Rozgdz |
|
| Spider-Man Far From Home (2019) | Pelivaron | 239 | 39,285 |
29-06-2021, 17:33 Ostatni post: kordian_slowackiego |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |