W tamtych czasach nie było HD, BD, nawet dvd. Przestańcie skamleć. Macie wybór.
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
29-10-2015, 15:55
|
Star Wars: Original Trilogy (IV-VI)
|
|
Ja nie wiedzę problemu. Możecie sobie oglądać oryginalne na VHSach czy na czymś.
W tamtych czasach nie było HD, BD, nawet dvd. Przestańcie skamleć. Macie wybór.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 29-10-2015, 15:55
To co, czekamy na nową wersję LOTRa, dopasowaną do Hobbita?
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 29-10-2015, 16:17 (29-10-2015, 16:13)Juby napisał(a): Gówno mamy! Nie przypominam sobie żebym mógł kupić film z wyborem wersji oryginalnej, wersji 1997, 2004 i 2011, żebym mógł obejrzeć tę którą chcę. Trza było kupić jak było dostępne. I w ogóle
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 29-10-2015, 17:13 (29-10-2015, 15:55)shamar napisał(a): W tamtych czasach nie było HD, BD, nawet dvd. Przestańcie skamleć. Macie wybór.W tamtych czasach ludzie mogli obejrzeć ORYGINALNE wersje tych filmów w jakości i na nośnikach będących wtedy standardem (wiesz że sprzedawano też kopie na taśmach 16 mm?) W tych czasach ludzie nie mogą obejrzeć ORYGINALNYCH wersji tych filmów w jakości i na nośnikach będących obecnie standardem. Dostrzegasz różnicę? 29-10-2015, 18:12 (29-10-2015, 17:23)Phil napisał(a): Ale nigdy nie były dostępne na BD, trollu. To samo napisałem - nigdy nie były dostępne na BD, trollu. (29-10-2015, 18:12)Mierzwiak napisał(a): W tych czasach ludzie nie mogą obejrzeć ORYGINALNYCH wersji tych filmów w jakości i na nośnikach będących obecnie standardem. To już jest problem tych ludzi. Roszczeniowych odsyłamy, zgadnij do kogo? Nie mogą ich obejrzeć "w dzisiejszej jakości" jak i pewnie 100 tys. innych filmów, które nigdy się nie ukazały i nie ukażą "w dzisiejszej jakości". Oczywiście zapewne nie widzieli SW NIGDY (w oryginalnych wersjach) skoro tak bardzo zależy im obejrzeć je w tym "dzisiejszym standardzie". W dupach się poprzewracało od dobrobytu już. Jak wspominałem - marsz do antykwariatów, kolekcjonerów, Lucasa albo oglądać fan-edity lub samemu se je zrobić. Ach zapominam z kim rozmawiam... Fani SW to nie są stricte fani...
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 29-10-2015, 19:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-10-2015, 19:14 przez shamar.) (29-10-2015, 19:12)shamar napisał(a): Nie mogą ich obejrzeć "w dzisiejszej jakości" jak i pewnie 100 tys. innych filmów100 tys. innych filmów nie należy do najbardziej rozpoznawalnej marki w historii kina, za prawa do której Disney zapłacił 4 MILIARDY dolarów. Teraz dostrzegasz różnicę czy wciąż jest to zbyt wielkie wyzwanie dla twojego prostego umysłu? Zresztą po co ja w ogóle poruszam tu temat jakości? Prymityw i ignorant który raczy swoje kopiami wyglądającymi jak gówno, jest ostatnim, z którym należałoby rozmawiać o tym, że jakikolwiek film zasługuje na to, by zostać odrestaurowanym. 29-10-2015, 19:32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-10-2015, 19:41 przez Mierzwiak.) (29-10-2015, 20:06)shamar napisał(a): Film, który widzieli wszyscy przez lata a fanatycy po dziesiątki razy vs filmy które trudno dostać a co dopiero w dobrej jakościI po chooy wyskakujesz z jakimiś filmami które trudno dostać? Co mnie to obchodzi, co to ma wspólnego z tym, że najbardziej znana trylogia w historii kina, warta miliardy dolarów, wciąż nie została odrestaurowana (a przynajmniej oficjalnie) i nie jest w takiej jakości dostępna dla widzów, podczas gdy masa często mało znanych filmów, które w porównaniu z SW zarobiły w kinach jakieś żałosne grosze owszem, są?! (29-10-2015, 20:06)shamar napisał(a): To, że wyglądają jak gówno, na twoim gównianym telewizorze za 5 tys. to tylko problem twój i innych frajerów, którzy zostali zrobieni w "technologiczną butelkę" przez marketingowców.Nie rozumiesz słowa pisanego, jak zwykle zresztą, więc powtarzam: Prymityw i ignorant który raczy swoje oczy kopiami wyglądającymi jak gówno [czytaj: kopiami filmów, FILMÓW, nie Gwiezdnych Wojen; nigdzie nie napisałem, że SW wyglądają jak gówno], jest ostatnim, z którym należałoby rozmawiać o tym, że jakikolwiek film zasługuje na to, by zostać odrestaurowanym. Zerowa wiedza o odrestaurowywaniu filmów, zerowa wiedza o technologii, zerowa wiedza o jakości jaką prezentuje Blu-ray, intelektualne dno. Zniknij z tego forum, a potem z tej planety niedorozwinięta amebo. 29-10-2015, 21:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-10-2015, 21:07 przez Mierzwiak.) (29-10-2015, 19:32)Mierzwiak napisał(a): Teraz dostrzegasz różnicę czy wciąż jest to zbyt wielkie wyzwanie dla twojego prostego umysłu? Film, który widzieli wszyscy przez lata a fanatycy po dziesiątki razy vs filmy które trudno dostać a co dopiero w dobrej jakości. (29-10-2015, 19:32)Mierzwiak napisał(a): Zresztą po co ja w ogóle poruszam tu temat jakości? Prymityw i ignorant który raczy swoje kopiami wyglądającymi jak gówno, jest ostatnim, z którym należałoby rozmawiać o tym, że jakikolwiek film zasługuje na to, by zostać odrestaurowanym. To, że wyglądają jak gówno, na twoim gównianym telewizorze za 5 tys. to tylko problem twój i innych frajerów, którzy zostali zrobieni w "technologiczną butelkę" przez marketingowców i którzy nagle nie mogą oglądać starych filmów na swoich wypasionych telewizorach. ZONK. Ić se kup 1000 płyt BD a za 5 lat będziesz je wymieniał bo będą wyglądać nędznie na nowych telewizorach i zaś będziesz PŁAKAŁ - ci źli twórcy nie przenoszą starych filmów na nowe nośniki a NIE - jak inteligentni ludzie - dostrzegał, że to TECHNOLOGIA jest gówniana. Ić spać. I zanim się nie zastanowisz nad sensem odpowiedzi i nie rozważysz wszelkich aspektów - bez perspektywy fanboja - lepiej milcz. PS - rozpierd... mnie jeszcze jedno - PŁACZ nad wyglądem filmów, które widziało się dziesiątki razy i zna się je na pamięć. Kiedyś oglądało się VHSa dziś "techno-kino-elita" musi na ekranie oglądac żyłki na liściach na stopklatkach...
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 29-10-2015, 21:02
Jeszcze jeden post w którym ktokolwiek będzie sypał inwektywami w stronę innego użytkownika i posypią się bany i będę kasował posty.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 29-10-2015, 22:21
Tak z ciekawości - po co dyskutować z Shamarem na tematy o których on nie ma bladego pojęcia? Naprawdę nie szkoda wam nerwów? Przecież to gośc, który ogląda Divixy 700 MB na 14 calowym CRT, bo się nie dał zrobić w "technologiczną butelkę", dajcie mu już spokój, nie czytajcie go, nie dyskutujcie, bo tylko tyle z tego wynika, że kolejny temat zapchany jego
29-10-2015, 22:56 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-10-2015, 23:10 przez Gieferg.) (29-10-2015, 22:56)Gieferg napisał(a): Przecież to gośc, który ogląda Divixy 700 MB na 14 calowym CRT, A skąd, na smartfonie oglądam RMVB. A jak mam dobry dzień i mi się uda to nawet na tablecie... Taka 'poziom kultury i nie tylko' na odmienne zdanie - obrzucanie inwektywami i insynuacje. Nieciekawy dodatek/zmiana? Ciekawy. ![]() (29-10-2015, 21:02)Mierzwiak napisał(a): Zniknij z tego forum, a potem z tej planety niedorozwinięta amebo. Kto to pisał, że "wyniesie się z forum"? Wszystko na ten temat...
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 29-10-2015, 23:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-10-2015, 23:49 przez shamar.)
Shamar, widzisz, chodzi o to, że pewnych rzeczy się nie zmienia. Nie dodajesz do Ojca chrzestnego bardziej realistycznie wyglądających rozbryzgów krwi, bo squibsy z lat 60. się postarzały. Ani nie zmieniasz bitki Sonny'ego z tym drugim, bo tam ciosy ewidentnie nie wchodzą i zmontowane jest to bez dynamiki. Film to twór swoich czasów i takim powinien pozostać, tak jak każde inne dzieło zresztą. Nie przepisujesz całego Moby Dicka innym stylem, bo jego język jest na dzisiejsze standardy archaiczny. Natomiast odrestaurowanie to inna sprawa - w latach 70. ludzie mogli oglądać SW w idealnej jakości z taśmy filmowej. Dziś technologia pozwala tę jakość przywrócić, więc... czemu nie?
30-10-2015, 06:08 Dopiero przy tej części można zrozumieć czemu ta seria zyskała taki status. Chyba wszystko jest tu lepsze, większe, sprawniej zrealizowane względem poprzedniej ale bez tego chaosu i nieudolności (np. sceny walk - Kenobi/Vader w cz. IV wyglądała żenująco statycznie). Widać, że włożono więcej pieniędzy i zatrudniono lepszego reżysera. Zmiany (bez sprawdzania) - praktycznie niezauważalne, można tylko przypuszczać w niektórych miejscach. Zmiany (po sprawdzaniu) - dobre i nienachalne. Złapałem się na tym, że myślałem, że coś było dodane a okazało się, że nie - np. nietoperze na pustkowiu Yody. 8/10 - najlepsza część, czyli tak jak ją zapamiętałem.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 30-10-2015, 14:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-10-2015, 14:58 przez shamar.) (30-10-2015, 06:08)military napisał(a): Shamar, widzisz, chodzi o to, że pewnych rzeczy się nie zmienia. Nie dodajesz do Ojca chrzestnego bardziej realistycznie wyglądających rozbryzgów krwi, bo squibsy z lat 60. się postarzały. Ale ja to rozumiem. Tylko w stosunku to SW - mam gdzieś. Nie traktuje tego jak pomnika. Tym bardziej, że sam film sporo opiera się na stronie wizualnej/efektach, bez których takiego sukcesu by nie osiągnął. (30-10-2015, 06:08)military napisał(a): Dziś technologia pozwala tę jakość przywrócić, więc... czemu nie? Bo Lucas nie chce ![]() (30-10-2015, 11:39)Juby napisał(a): Nie. Ta scena była jak Szczęki, stwora nie widać, przez co napięcie i przerażenie jest większe. Te kilka ujęć znacząco osłabia cała sekwencję. Może 35 lat temu. Dziś za to ciekawsza jest wersja rozszerzona. Ciesz się, że nie przywrócili scen z wampami, w korytarzach. ![]() ROTJ - tak dobrze, jak przy Imperium już nie jest ale ciągle nieźle. Zmiany - najbardziej radykalne ale, oczywiście nie przeszkadzały mi. Choć rzeczywiście oglądając całość trylogii - Hayden wygląda jak wstawiony, od czapy. Skąd, co, kto to? Podsumowując - OT zjada, przeżuwa i wypluwa prequelogię choć ta jakieś plusy ma (np. fajnie zobaczyć to, co było tylko wspominane) ale dziadostwo przeważa. I - 3/10 II - 5+/10 III - 7/10 IV - 6/10 V - 8/10 VI - 6+/10
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 04-11-2015, 19:27 (04-11-2015, 19:27)shamar napisał(a): sam film sporo opiera się na stronie wizualnej/efektach, bez których takiego sukcesu by nie osiągnąłI osiągnął dzięki... UWAGA, SZOKUJĄCA INFORMACJA... oryginalnym efektom z tamtych lat! ![]() A teraz shamar idzie spać, bo będzie coś dla dorosłych snobów: fanowski skan 4K kopii 35 mm: ![]() Blu-ray: ![]() Co myślicie? 04-11-2015, 20:52
ale też całość sprawia wrażenie nieco "wybkakłej" - daj jakiś inny kadr, bo ten niespecjalnie przekonuje do którejkolwiek
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 04-11-2015, 21:27 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |