Alex gra Lukasa Matssona: nową postać opisaną jako odnoszący sukcesy, konfrontacyjny założyciel firmy z nowymi technologiami i dyrektor generalny.
17-09-2021, 18:32
|
Succession (HBO, 2018-)
|
|
Brody występuje jako Josh Aaronson, miliarder-inwestor-aktywista, który odgrywa kluczową rolę w walce o własność Waystar.
Alex gra Lukasa Matssona: nową postać opisaną jako odnoszący sukcesy, konfrontacyjny założyciel firmy z nowymi technologiami i dyrektor generalny.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
17-09-2021, 18:32
Powtórzyłem dwa pierwsze sezony przed premierą trzeciego. W scenariuszu, niektórych rzeczy mógłbym przyczepić się bardziej niż po pierwszym seansie a na niektóre zwróciłem uwagę dopiero teraz, ale ogólnie, znając już te postaci, oglądało się chyba jeszcze lepiej.
[twitter]https://twitter.com/hbomax/status/1445316253900488707?t=CBkFXstgPt_s3NWNS0nECA&s=19[/twitter] 06-10-2021, 10:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-10-2021, 10:52 przez PropJoe.)
Też powtórzyłem oba sezony.
Przy drugim seansie większe wrażenie zrobił na mnie drugi sezon, o ile pierwszy opierał się bardziej na napięciu i plot twistach (które wiedząc jak się wszystko potoczy nie mają aż takiego kopa), to drugi ma więcej soczystych dialogów i efektownych zdjęć. Acz odcinek 6 pierwszego sezonu to jest absolutne mistrzostwo, najlepszy odcinek póki co. Największy plus to że mogłem zamiast skupiać się na postaciach pierwszoplanowych, patrzeć na reakcje osób na drugim planie. Mam nadzieję że Kendall już pozostanie "killerem" i że będzie miał team ze Stewym. No i że Gregg nie zmięknie przed Tomem. 06-10-2021, 10:42
https://www.filmweb.pl/news/%22Mam+par%C4%99+uwag%22+15%3A+%22Sukcesja%22+to+obecnie+najlepszy+serial-144185
Najlepszy obecnie emitowany serial w telewizji i jeden z najlepszych w historii, tematem rozmowy podcastu "Mam parę uwag". 14-10-2021, 20:48
Wysoka forma utrzymana. Nie było rzecz jasna wielkich roszad i zwrotów akcji, jeno próby ogarnięcia chaosu rozpętanego przez Kena i wstępne zbrojenie się przed kolejną, najpewniej rozstrzygającą rozgrywką.
Jedną z niezaprzeczalnych zalet Succession jest "płynność" postaci. Kendall z drugiego sezonu (pomimo wiadomych grzechów przeszłości) był chyba najsympatyczniejszym Royem i postacią, której chiało się kibicować. Po konferencji widać zmianę - w końcu jest na szczycie i upaja się pozycją oraz możliwościami, łaknąc jednocześnie uznania; świetnie było to widać na przykładzie Ravy i Grega. Poza tym wprowadza do mieszkania eks-żony swoją lasię i ogólnie zachowuje się, jakby był na haju; widać jakie emocje nim targają. Byle tylko nie spieprzył znowu sprawy przez prochy. No i oczywiście "skąd wiesz, że nikogo nie zabiłem" i ten uśmiech... W końcu zmieniła się dynamika relacji. Mamy teraz dwa obozy, więc rozgrywka stanie się jeszcze bardziej interesująca. Pytanie czy Shiv przeszła na stronę Kendalla. Albo to, albo stworzy trzecią drużynę... Tylko w sumie z kim, ze Stewym? Podobała mi się jej krótka scena z Tomem - pan Darcy nie odpowiedział "kocham cię" (zresztą motyw ten pojawił się w tym odcinku trzy razy, fajny smaczek); wciąż chowa urazę i ciekawi mnie, w którym kierunku Armstrong i spółka poprowadzą ich wątek. Poza tym standard: świetne dialogi i masa rewelacyjnych scen, zaśmiałem się kilka razy. Greg jest wspaniały, w zasadzie każda jego kwestia to złoto, a manieryzmy Brauna (chociaż mam wrażenie, że nie za bardzo musi grać) mnie niszczą. Najlepsze motywy - "no comment, no comment" i tekst o Internecie. Brakowało mi też "fuck off" Coxa. Wspaniały serial. Proroctwo na dziś: Logan umrze w tym sezonie (ewentualnie zostanie usunięty z szachownicy w inny sposób). 18-10-2021, 20:44 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-10-2021, 20:48 przez Norton.) (18-10-2021, 20:44)Norton napisał(a): Greg jest wspaniały, w zasadzie każda jego kwestia to złoto, a manieryzmy Brauna (chociaż mam wrażenie, że nie za bardzo musi grać) mnie niszczą. Najlepsze motywy - "no comment, no comment" i tekst o Internecie. Zgadzam się. #teamGregtheegg Mam tylko nadzieję, że wczorajszy odcinek to wyjątek i nie rozbiją duetu Greg-Tom, bo z Kendallem nie mają takiej chemii. A odcinek taki trochę na porozstawianie pionków na planszy, ale oczywiście się jaram. No i mam nadzieję, że Karolina nie znika. 19-10-2021, 09:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-10-2021, 09:28 przez PropJoe.)
Gregg to Gregg, wiadomo, ale jedyne dwie zabawne sceny z nim w tym odcinku były w zwiastunie.
Odcinek bardzo dobry, jeszcze nawet nie pojawił się Brody ani Skarsgard, ani Stewy, a od emocji kipi. Podoba mi się jak kompleksowo jest przedstawiony Kendall 2.0 - moment wyciszenia, a potem zasuwa niemalże w euforii na wysokich obrotach. I człowiek cały czas zastanawia się, czy on jest w stanie pokonać ojca, czy jest tykającą bombą zegarową. Oczywiście jestem nadal w 100% team Kendall. Wielkie pytanie "kto zostanie CEO", kopanie sobie nawzajem dołków (w szczególności podobało mi się to, co zrobił Tom), no i zmieniające się sojusze. Wychodzi że w rodzinie Royów najzdrowszą relację ma Connor i Willa (lol), choć może Kendall z Naomi ich zdetronizują. Obawiałem się tego, że Logan może łatwo zatopić Kendalla za śmierć kelnera z 1 sezonu, ale z drugiej strony... czy na pewno może? Czy ujawnienie czegoś takiego nie utopiłoby całej firmy? ... No i póki co przy konflikcie Kendall vs Logan oczywistym zwycięzcą wydają się Sandy i Stewy. Wątpię by Sandy chciał sprzymierzyć się z Kendallem (i wice wersa), a z drugiej strony, czy Stewy sprzymierzyłby się z Kendallem wbrew Sandy'emu? Nie wiem czy Shiv będzie tu jeszcze grała "o tron", także zostaje jeszcze pytanie czy Roman i Gerri są w stanie w ogóle o niego powalczyć. Póki co wygląda tak, jakby firma miała po tym wszystkim utonąć. 21-10-2021, 21:15 (21-10-2021, 21:15)Capt. Nascimento napisał(a): Obawiałem się tego, że Logan może łatwo zatopić Kendalla za śmierć kelnera z 1 sezonu, ale z drugiej strony... czy na pewno może? Też o tym myślałem, ale chyba trzeba przyjąć, że to jest temat nie do ruszenia przez Logana. Poszedłby na dno razem z Kenem. 21-10-2021, 21:20
Wow, wczorajszy odcinek być może najlepszy w całym serialu. Specjalnie nie wiem co napisać, ale każdy, dosłownie każdy błysnął jak nigdy. Nawet Connor. :D
Ale to czekanie cały tydzień na jeden nowy odcinek jest kurwa so 2000s. 26-10-2021, 09:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-10-2021, 09:32 przez PropJoe.)
Raczej nie najlepszy, ale stratosferyczny poziom utrzymany, a jakże. Końcowy wybuch Kendalla rewelacyjnie zagrany; to jest tak wspaniale prowadzona postać, że nie mam pytań, a Strong aktorsko wymiata. Pięknie było widać urażoną dumę, tak mocno napompowaną w wyniku ostatnich wydarzeń. Ken chciałby być jak Logan, ale prócz niego chyba nikt w to nie wierzy.
Connora lubię od początku, chociaż to pretensjonalny dupek. Jest też chyba najlepszym człowiekiem spośród latorośli Logana, może z powodu innej rodzicielki. Ogólnie z początku moją faworytką była Shiv, a teraz stawiam ją na chyba nawet za Romanem. Babka ma ego wielkości Grega i pęd do władzy, ale i zero doświadczenia w temacie. No i chyba przoduje w korzystaniu z tego wybiegu, którym jest sercem Succession - niby czysto teoretycznym pytaniem w stylu "co by było gdybyśmy zdradzili tatę", które w rzeczywistości jest mało subtelnym badaniem terenu. Fajnie sobie gadają i spiskują te młode Rojki, a słów używają jako oręży. No i oczywiście król pozostaje królem - Greg miał problem, więc skontaktował się ze studentką pierwszego roku prawa, jak tu nie kochać gościa. :) Taki fajny, duży i zdecydowanie za młody, żeby tak często chodzić na przesłuchania. :) :) :) Sceny z Ewanem też świetne, powrót Cromwella cieszy, lubię gościa od czasu L.A. Confidential. 26-10-2021, 14:18 (26-10-2021, 14:18)Norton napisał(a): Ogólnie z początku moją faworytką była Shiv, a teraz stawiam ją na chyba nawet za Romanem. Przy różnych drobnych rzeczach, których bym się mógł w scenariuszu czepiać na siłę, muszę przyznać, że nieźle udaje im się zmieniać tego faworyta. Niby wydaje się, że najczęściej był i w tej chwili na pewno jest to Ken. Ale Shiv miała swoje pięć minut. Roman niby nie pasuje przede wszystkim osobowościowo, ale w ostatnim czasie miewa swoje momenty, zdarza mu się gadać z sensem no i jako jedyny jest w stanie utrzymać stały, wydaje się na razie w miarę pewny sojusz. A i tak Connor jest "number one". ;) Edit: dobra, ale tak myślę teraz, czy ja coś przegapiłem czy nie pamiętam, ale... 26-10-2021, 14:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-10-2021, 14:49 przez PropJoe.)
Też nie powiedziałbym że najlepszy (6 odcinek 1 sezonu, albo finałowe z obu sezonów są dla mnie wyżej), ale za to z najlepszymi dialogami.
"Shorter is better" "Back me" "Well maybe a little more" "Don't threaten me Gerri, i don't have time to jerk off" "I love dad, i hate dad, i don't know, i'm going to outsource it to my therapist" No i co drugi tekst Gregga. Aktorsko fenomenalny Jeremy Strong, wreszcie Connor mógł zagrać bardziej na poważnie, wrócił Stewy, doskonała scena rozmowy z rodzeństwem. PropJoe napisał(a):Greg dał Kenowi te kopie dokumentów? Byłbym BARDZO zdziwiony gdyby Kendall nie załatwił sobie kopii. 26-10-2021, 15:48
@PropJoe
3:50: Oczywiście może to być blef, no ale nie wierzę, żeby twórcy chcieli w tak tani sposób oszukać widzów. Jeszcze co do czekania co tydzień na nowy odcinek - jestem do tego przyzwyczajony, poza tym rzadko oglądam więcej niż dwa epki na dzień (takie godzinne). Nie dla mnie ten cały netflixowy bindż łoczing, lubię się delektować i brać po troszeczku (jak wiadomo - oczekiwanie wzmacnia "późniejszą" przyjemność), tym bardziej w przypadku takich wspaniałych tworów jak Succession. Tego typu podejście wzmacnia też poczucie epizodyczności i płynności fabuły; w innym wypadku wszystko zlewałoby się w jedną masę bez wyraźnego wstępu, rozwinięcia i zakończenia. Wyobraź sobie oglądanie ostatnich odcinków Breaking Bad jeden po drugim. Moim zdaniem Ozymandias nie wybrzmiałby aż tak mocarnie. Podejrzewam, że jak ktoś nie oglądał na bieżąco, tylko nadrobił po fakcie, to nie czuł tak gigantycznego pierdolnięcia. Może opowiadam bzdury. Tekst o outsourcingu rzeczywiście rewelacyjny, na dodatek prócz oczywistego ładunku humorystycznego fajnie pokazuje, jak Royowie podchodzą do "uczuć". 26-10-2021, 17:45
“I think the maximum would be five seasons… but possibly more like four.”
"We’re at the end of filming [Succession] season 3, so at this point [showrunner Jesse Armstrong] is saying only one more.” Georgia Pritchett, producent wykonawczy. https://www.bosshunting.com.au/entertainment/tv/succession-season-5/ 4-5 sezonów idealnie pasuje. 26-10-2021, 19:31 (26-10-2021, 17:45)Norton napisał(a): @PropJoeNo tak, zapomniałem właśnie o tym, ale to może dlatego, że bezpośrednio do tego wracają. Czyli raczej trzeba założyć, że Greg jest jednak w ten czy inny sposób zaangażowany po stronie Kena, wbrew temu co powtarza. ;) Ciekawe czy to wyjaśnią jakoś, bo w sumie nie za bardzo rozumiem jego ukłąd z Kenem. Cytat:Wyobraź sobie oglądanie ostatnich odcinków Breaking Bad jeden po drugim. Moim zdaniem Ozymandias nie wybrzmiałby aż tak mocarnie. Podejrzewam, że jak ktoś nie oglądał na bieżąco, tylko nadrobił po fakcie, to nie czuł tak gigantycznego pierdolnięcia. Może opowiadam bzdury.Ja to sobie wcale nie muszę wyobrażać, bo nadrabiałem BB po tym jak już prawie kurz opadł. Możliwe, że zacząłem oglądać pierwszy sezon jak wszyscy się jarali piątym. I jeśli mnie pamięć nie myli to nie miałem szans dotrzeć do Ozymandiasa nie wiedząc, że to jest TEN odcinek. No i pewnie straciłem sporo, poczułem mniejsze pierdolnięcie. Pomijając już, że w dyskusjach tu i nie tu byłem "late to the party". Jak rzadko kiedy. ;) Ale masz w sumie rację z tym bindżowaniem. Już chyba przy innej okazji narzekałem i ktoś (może ty, sorry nie pamiętam) mnie na ziemię sprowadził. A może mam deja vu. ;) Ale racja. Po pierwsze, gdyby dali cały sezon od razu, pewnie już bym dawno skończył całość. Po drugie, czekanie samo w sobie bywa irytujące (w tym przypadku może byłoby mi łatwiej, gdyby polska premiera była jakoś w weekend, kiedy mam więcej czasu i luzu na oglądanie), ale masz racje, że wzmacnia przyjemność, ma swój urok. No i możemy sobie popisać na bieżąco, wszyscy są na tym samym etapie. O, chyba przy Czarnobylu też marudziłem, że trzeba czekać na koleje części, ale rozłożenie oglądania na kilka tygodni było jak najbardziej z korzyścią. W przypadku starszych, zakończonych produkcji lubię oglądać, ze świadomością, że jak będę miał czas i ochotę, mogę odpalić kolejny odcinek, nawet jeśli podobnie jak ty mam czas i ochotę na dwa, maks trzy dziennie. Cytat:Tekst o outsourcingu rzeczywiście rewelacyjny, na dodatek prócz oczywistego ładunku humorystycznego fajnie pokazuje, jak Royowie podchodzą do "uczuć".Ale też chyba Ken powiedział to z pełną świadomością, z przymrużeniem oka. [twitter]https://twitter.com/succession/status/1453460996714942464?s=20[/twitter] Najs. 28-10-2021, 09:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-10-2021, 09:06 przez PropJoe.)
Ok, trzeci odcinek jest jeszcze lepszy. Nawet zastanawiam się czy to nie jest najlepszy odcinek całego serialu.
- Stopniowa utrata pewności siebie Kendalla, tej spacer przez korytarz że zmieniającymi się światłami i nim wracającym do etapu 1 odcinka 2 sezonu... Majstersztyk. - Wojna Shiv i Kendalla, piosenka na townhallu i list otwarty... Shiv jest zdecydowanie najgorsza z tego rodzeństwa, najbardziej przypomina Roya. Zdaje mi się że Tom już współpracuje z FBI, a Shiv wysyłając list otwarty gdzie staje po stronie ojca, a tuż po tym jest najazd FBI, jest spalona. - Moment jak Gerri wygarnęła Loganowi jego głupotę równie satysfakcjonujący co mina Shiv. 01-11-2021, 14:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-11-2021, 14:09 przez Capt. Nascimento.)
W menu na dziś (czy tam wczoraj) rodzina Royów przyjmująca kopniaki:
- Ken dostający w ryło listem otwartym. - Shiv dostająca w ryło Nirvaną. - Logan dostający w ryło nalotem FBI. - Roman dostający w ryło gnojeniem ojca. Tylko Connor wyszedł suchą stopą z odcinka trzeciego, plusując przy okazji kolejny raz. Daniem głównym był oczywiście konflikt Kendalla z Siobhan; brat posłużył się wybiegiem, siostra za to przywaliła z grubej rury i poniżej pasa. Ach te baby. :) W sumie to dalej lubię tę postać, ale życzę jej jak najgorzej. Cios wizerunkowy to jedno, a zaraz jeszcze może dojść zdrada Toma; facet prowadzi swoją własną grę i bada teren, a wyniki inspekcji nie są pomyśłne. Mógłby się wypiąć na żonkę i przejść na stronę Kendalla. Wrócił też były gach Shiv, co może sugerować kolejne problemy małżeńskie tejże. Kendall jest sztuczny jak cholera, robi z siebie debila i cwaniaczy, a potem zostaje mocno sprowadzony na ziemię. Scena z ochroniarzem świetna, zastanawiam się, kiedy wypłynie (hehe) motyw z kelnerem w samochodzie (o ile wypłynie). Ogólnie odcinek rewelacyjny, ale zaskoczenie. 02-11-2021, 14:56 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Yellowstone (Paramount, 2018-) | Mental | 349 | 70,250 |
27-05-2026, 08:20 Ostatni post: Nemo |
|
| The Haunting of Hill House (2018) | patyczak | 131 | 24,145 |
22-10-2025, 02:34 Ostatni post: Krismeister |
|
| Cobra Kai (2018) | Doppelganger | 341 | 57,371 |
23-02-2025, 04:31 Ostatni post: ugh |
|
| Ślepnąc od świateł (HBO, 2018) | hanys | 209 | 62,849 |
26-09-2023, 16:52 Ostatni post: Mental |
|
| The Kominsky Method (Netflix, 2018) | Pelivaron | 1 | 1,839 |
29-04-2021, 19:35 Ostatni post: Trailery Srailery |
|
| Chilling Adventures of Sabrina (2018- ) Netflix | Bradesinarus | 37 | 9,747 |
03-12-2020, 17:09 Ostatni post: Trailery Srailery |
|
| Waco - 2018 | slepy51 | 9 | 3,597 |
26-04-2020, 21:55 Ostatni post: Pelivaron |
|
| Patriot (Amazon, 2015-2018) | Snuffer | 17 | 6,556 |
04-03-2020, 16:28 Ostatni post: Snuffer |
|
| Maniac (2018, Netflix) | Pelivaron | 27 | 7,561 |
30-10-2018, 22:18 Ostatni post: kundel bury |
|
| Ash vs Evil Dead (2015-2018) | Szaman | 117 | 39,302 |
10-08-2018, 01:03 Ostatni post: shamar |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |