Superman (1978-1987)
#21
Bajeczne. Lecę do Lidla.

[tymczasem w Biedronce koszulki Depeche Mode]

Odpowiedz
#22
5.99 za koszulkę z nadrukiem... Myślę, że na szmatę się nada, bo to cena dobrej ścierki. Aczkolwiek ta czarna, gdyby była na materiale od Fruit Of The Loom to bym nie pogardził.
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy

Odpowiedz
#23
Bo tamtego teraz nikt nie czyta, żeby nie nadziać się na spoilery. Poza tym więcej tu komiksowego Supera wiec też pasuje.

Dałem tylko zdjęcie z Lidla zagranicznego. U nas są po 25 zeta ale mój problem i tak się rozwiązał bo wyszły.

(18-06-2013, 16:12)Persona non grata napisał(a): 5.99 za koszulkę z nadrukiem... Myślę, że na szmatę się nada, bo to cena dobrej ścierki. Aczkolwiek ta czarna,

6 euro - 25 zeta.
No przecie o tej czarnej myślę. A w lidlach mają chyba akurat nienajgorsze materiały.

(18-06-2013, 14:50)Mefisto napisał(a): oczywiście, że tak - najlepiej tą różową :)

Zepsułeś żarta. ja to miałem odpisać.

I
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#24
A to przepraszam najmocniej. Kup i powiedz potem czy spoko.
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy

Odpowiedz
#25
Za późno:) Została jedna Lka. Bez opakowania.

Ale obazowałem i raczej porządny materiał.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#26
(18-06-2013, 20:59)Phil napisał(a): najgorszy film jaki w życiu widziałem.

amatorzy... :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#27
http://www.cracked.com/article_20506_5-terrible-lessons-we-learned-from-superman-movies.html

Odpowiedz
#28
Cytat:Mój ranking kinowych przygód Supermana:
1. Superman Returns

You fail so much :)

Odpowiedz
#29
Bez seansu Man of Steel

1. Superman 2 sentymentalne 7/10
2. Superman sentymentalne 7/10
3. Superman Returns 5/10
4. Superman 3- 3/10
5. Superman 4- 1/10

Filmy z Reevem są z epoki kiedy nadal patrzono na ekranizacje komiksów jak na kino drugiej kategorii, jarmarczną rozrywkę. Mam wrażenie, że podejście z pierwszych dwóch części to maksimum kompromisu jakiego można było osiągnąć z wytwórnią w tamtych czasach, przy olbrzymim budżecie. Studia jeszcze nie wiedziały jak radzić sobie z nowo powstałą formułą blockbustera.

Odpowiedz
#30
1. Man of Steel 8/10
2. Superman 8/10
3. Superman II 6/10
4. Superman Returns 4/10
5. Superman IV: The Quest for Peace > Superman III 1/10

SII: Richard Donner's Cut nie widziałem, ale czytając jakie zaszły w filmie zmiany względem wersji kinowej, myślę że oceniłbym go na równi z SII (cieszy wycięcie wielu scen, idiotycznych gagów Lestera za co +1 do oceny, ale -1 za zmianę zakończenia z ponownym cofaniem czasu).

Odpowiedz
#31
Dlaczego trójkę oceniłeś niżej od czwórki?

Odpowiedz
#32
Sorki za spam ale to jest świetne ;)
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=-83zwA1tbJs[/youtube]

Odpowiedz
#33
Chciałbym taką grę:
[Obrazek: 193368_slide.jpg?v=1]

Odpowiedz
#34



Po obejrzeniu w tym video fragmentów SII: Richard Donner's Cut nie mam ochoty nigdy tego oglądać.

Odpowiedz
#35
Superman 3

Obejrzałem to wreszcie, pierwszy raz. W sensie pierwszy raz, w całości (nigdy wcześniej nie dawałem rady). No prawie całości.

Do pewnego momentu, da się to oglądać, czasem można się nawet uśmiechnąć na "gierki słowne" ale po jakimś czasie zaczyna to nużyć, zaczyna być "za dużo" wszystkiego, za głupio, za tandetnie, za "kreskówkowo".

Do tego Prior, którego można łyknąć, właśnie na początku, w pewnym momencie zaczyna denerwować.
Odnosi się wrażenie, że pojawił się tam, z jakiegoś innego swego komediowego filmu.

3/10 Bo muszę sobie zostawić niższą ocenę na "S4", którego nigdy nie widziałem.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#36
[Obrazek: supermanfilm_superman2dc.jpg]

Tydzień temu w końcu obejrzałem Superman II: The Richard Donner Cut i jestem zaskoczony. Kto pozwolił wydać to... coś? I jak ludzie mogą oceniać to pozytywnie, a często nawet wyżej od wersji kinowej?

Co poprawiła wersja Donnera, która w sumie nic nowego nie wnosi.
- Dodaje część fajnego i wyciętego w pierwotnej wersji materiału (np. Zod opierający się o kolumnę w Białym Domu, a później strzelający z M4-A1 do żołnierzy, "Nowa Zelandia" Luthora).
- Superman II ma strasznie przestarzałe efekty specjalne. W tej wersji poprawiono ten najgorszy, czyli ogień z miotacza płomieni, którego Zod zdmuchuje na pobliski lokal (w końcu wyglądało dobrze).
- Niweluje głupie gagi Lestera, przede wszystkim skracając scenę "dmuchania w ludzi" przez Zoda i Ursę podczas finałowego starcia, podczas którego zdarzały się idiotyczne rzeczy.

Koniec.

To teraz ile popsuła.
- Superman w pierwszej części cofnął czas, ale jak widać nie miało to wpływu na rakietę, która uwolniła Zoda i spółkę. Akcja w Paryżu poszła do kosza.
- Zniwelowanie gagów Lestera nadrabia większą ilością słabych gagów w pierwszej połowie (Luthor i Otis).
- Brak sceny, w której Clark i Lois rozmawiają o jej nowym pomyśle na picie świeżo wyciśniętego soku pomarańczowego sprawia, że późniejsze sceny z tym wątkiem mają o wiele mniej sensu.
- DEBILNE zachowanie Lois. W tej wersji nie postanawia skoczyć do wodospadu, z którego ma szanse wyjść cało, a Superman miałby sporo czasu na uratowanie jej, tylko wyskakuje z 30 piętra (!!) wieżowca Daily Planet. Scena jest nie tylko debilna ale też idiotycznie nakręcona. Później film ignoruje akcje z wodospadem, bo Lois wpada na nowy, jeszcze DEBILNIEJSZY pomysł. Znowu jest pewna tego, że Clark to Superman, i to do tego stopnia (choć raz już jej się nie udało tego udowodnić), że postanawia do niego strzelić!! Jakby nie był Supermanem, to by go zabiła. :P
- Od owej sceny i wylądowania złego trio na Ziemi film jest niepotrzebnie, strasznie pocięty, żeby przyspieszyć finałową akcje. Nawet potyczkę Zoda, Nona i Ursy w małym miasteczku skrócono o jakąś połowę.
- Chyba moją ulubioną sceną z SII jest powrót Supermana z mocami, i to głównie za sprawą muzyki. Niestety, zmieniono ją w tej scenie!! >:(
- Pamiętacie finałową walkę Supermana z Zodem, Nonem i Ursą w Fortecy Samotności? Wyleciało. Czyli po wycięciu akcji w Paryżu, Lois w wodospadzie, skróceniu walki z miasteczku, i tej ostatniej walki, w filmie zostaje może z 10 minut akcji (finałowa walka w mieście)! 10 minut akcji w blisko 2 godzinnym filmie! :P
- Kiedyś na youtube widziałem rozszerzone zakończenie filmu, dlatego liczyłem, że znajduje się ono w tej wersji. Niestety, wstawiono tu tylko fragment ze zniszczeniem Fortecy samotności. A co z Luthorem? Takie urywkowe poszerzanie tej sceny nie miało sensu.
- Superman znowu cofa czas (rozwiązanie wszystkich problemów), a na koniec mimo to leci sprać tyłek kierowcy TIRa, który sprał go wcześniej. Idiotyzm!

Do tego muszę wspomnieć jak fatalnie technicznie prezentuje się ten film. Dziwny montaż, Brando wstawiony sztucznie, a czasami miałem wrażenie, że nawet głos Zoda, a nawet Reeve'a nie był jego (nie nagrał wszystkich tekstów, których potrzebowali w filmie)? Wisienką na torcie jest wcześniej wspomniana scena, kiedy Lois rozmawia z Clarkiem, a potem do niego strzela. Nagrana jest tylko z dwóch kątów, w jednym Chris ma Clarkowo ulizane włosy, w drugim roztrzepane jak w scenach po utracie mocy i waży chyba z 10 kg więcej!

3/10 Wersja kinowa bywa absurdalna i bardzo się zestarzała, ale to na pewno do niej będę wracał jeśli najdzie mnie ochota na powtórkę filmu.

Odpowiedz
#37
Powiem tak - chciałem kiedyś się bawić w fanedity, przycinanie różnych scen itp, ale ostatecznie z większością cięć dam sobie spokój, a wersja do której będę wracał, będzie wyglądała tak:

- The Movie - BEZ sceny śmierci Lois i cofania czasu; uwolnienie Zoda i s-ki rakietą - a następnie przejście w Donner Cut również bez sceny cofania czasu. No, może jeszcze zamienię kolejnością utratę mocy i spanie z Lois w Fortress of Solitude.

Wersja Lestera jest dla mnie raczej niestrawna.

Cytat:i to głównie za sprawą muzyki. Niestety, zmieniono ją w tej scenie!! >:(

O ile mi wiadomo całą muzykę w filmie wymieniono na muzykę Williamsa z The Movie.

Cytat:Jakby nie był Supermanem, to by go zabiła. :P

With blanks? Gotcha!

Cytat:Wisienką na torcie jest wcześniej wspomniana scena, kiedy Lois rozmawia z Clarkiem, a potem do niego strzela. Nagrana jest tylko z dwóch kątów, w jednym Chris ma Clarkowo ulizane włosy, w drugim roztrzepane jak w scenach po utracie mocy i waży chyba z 10 kg więcej!

pewnie dlatego, że to nie jest prawdziwa scena nakręcona do filmu tylko screen test.

Trochę dziwna sytuacja, że na blu-ray z polską wersją językową wydano wszystkie części Supermana, ale dwójki tylko Donner Cut (z kolei na DVD była z PL tylko wersja kinowa).

Odpowiedz
#38
(28-09-2015, 16:13)Gieferg napisał(a): O ile mi wiadomo całą muzykę w filmie wymieniono na muzykę Williamsa z The Movie.

No to w tym momencie wymieniono na gorszą.

Nie widzę sensu robienia faneditów tych filmów, skoro niepożądane sceny można sobie przewinąć jednym kliknięciem na pilocie.

Odpowiedz
#39
Niestety pilotem jakoś nie udało mi się zrobić tak, żeby zaraz po scenie z rakietą w The Movie mieć scenę z Donner Cut w której Zod zostaje uwolniony, a potem znowu dalszy ciąg wydarzeń z jedynki, ale z pominięciem przeplatających się z działaniami eSa ujęc w których Lois wpada w dziurę i jest zasypywana, po czym zlikwidować parę linijek tekstu o Clarku (które nie są do niczego potrzebne skoro dwa filmy połączono w całość i chwilę później będzie mowa dokładnie o tym samym) a następnie, po scenie dostarczenia Luthora do pierdla od razu przeskoczyć do scen w daily planet w Donner Cut, a dalej zamienić miejscami scenę utraty mocy i spania z Lois.

Na szczęście w edytorze video zajęło mi to jakieś, 20 minut i teraz mogę sobie spokojnie oglądać trwającą 225 minut wersję donnerowskiego Supermana bez debilnego motywu z cofaniem czasu :P Co prawda wątek Lois nie kończy się teraz zbyt szczęśliwie, ale coś za coś :P

Odpowiedz
#40
W oczekiwaniu na BvS

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Superman (temat ogólny) Ted 10 1,622 29-07-2025, 13:58
Ostatni post: shamar
  Superman Returns (2006) Gal Anonim 137 37,242 24-07-2025, 05:23
Ostatni post: Rozgdz
  Superman/Batman: Apocalypse (2010) Drawski 2 3,270 30-12-2010, 00:15
Ostatni post: shamar
  Superman: Doomsday (2007) Maik 18 5,659 24-09-2007, 18:08
Ostatni post: Hitch



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości