Superman Returns (2006)
#21
niezły ? zajebisty wręcz ;d
tzn ja bym wyciał z tamtąd Diane i dodał Greean Arrowa może ; )
Ale i tak robi to ogromne wrażenie .
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#22
Usunieta scena, która podobno kosztowała 10 mln dolarów...

Odpowiedz
#23
Czyli najlepsza scena z Superman Returns nie znalazła się w filmie. Swoją drogą to nie ma to jak wyrzucić w błoto dziesięć baniek.

Odpowiedz
#24
Cytat:Usunieta scena, która podobno kosztowała 10 mln dolarów...

Nie żebym o tym pisał kilka postów wczesniej ...
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#25
(30-07-2011, 12:58)Mickey napisał(a): Usunieta scena, która podobno kosztowała 10 mln dolarów...
Szkoda. Byłby jeszcze dłuższy, nudniejszy i bezsensowny.


Odpowiedz
#26
(12-07-2012, 14:29)Phil napisał(a): tak fala miażdżącej krytyki obrazu Singera to dla mnie zagadka.

high five! też mi się ten film podobał - może nie AŹ TAK, ale miło wspominam (choć dawno nie widziałem)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#27
Nudny, wymęczony semi-remake pierwszego filmu (który - mimo że taki se - oglądało mi się mniej więcej z 10 razy lepiej,( szczególnie ze względu na obsadę), jeden z najbardziej zbytecznych sequeli ever, który ma do zaoferowania całą jedną fajną scenę (z samolotem) i nic ponadto*. Snyder powinien to badziewie pobić z palcem w d...


* a nie, sorry, była jeszcze jedna fajna, klimatyczna scena:

szkoda, że ją wycięto.

Odpowiedz
#28
Znowu Luthor, który realizuje prawie ten sam plan co ostatnio. Do tego szereg "nawiązań" kopiujących co się da z jedynki. Oglądając to miałem wrażenie spożywania odgrzewanego kotleta, do którego w dodatku ktoś dosypał nie tych przypraw co trzeba...

Odpowiedz
#29
Ale w dwójce zszedł na drugi plan, poza tym dwójka to tak naprawdę jedynka vol.2, właściwie ten sam film, a tutaj mamy nie wiadomo po co po raz kolejny to samo, no ale u Snydera znowu będzie Zod, widać Supermana da się tylko w kółko odgrzewać :P

Odpowiedz
#30
Chciałem zaliczyć wreszcie ten film w ramach czekania na MoSa, ale nie dało się - po godzinie odpadłem. Bo właśnie tego oczekuję po filmie o Supermanie: emo-rozterek o samotności i wzdychania do kobiety, która cię nie zauważa.

Co do budżetu - efektów rzeczywiście jest zaskakująco dużo i niektóre są bardzo fajne, ale momentami gumisiowaty CGI-Clark wali po oczach.

Odpowiedz
#31
military nie obejrzał jakiegoś filmu do końca, ale mu się nie podobał i ciśnie na jego CGI. Hmm, skąd ja to znam? :D

EDIT: Od razu dodam, że nie bronię tu w żaden sposób Supermana Singera.

Odpowiedz
#32
Military jest cieniasem jeśli chodzi o oglądania filmów do końca :) Mnie się nie udało tylko z Wercyngetoryksem z Lambertem, Star Trek Insurrection i chyba tyle. No jeszcze 30 days of night chciałem wyłączyć ale jednak przetrwałem.

Odpowiedz
#33
Juby: może masz czas oglądać każdego kupsztala do końca, niestety ja mam też inne rozrywki, pracę, rodzinę - więc wiesz, 3 godziny stracone na Superman Return mogę wykorzystać w lepszy sposób.

BTW: wyjaśnij mi, w jaki sposób obejrzenie filmu do końca miałoby mi pomóc lepiej ocenić CGI? Czy trwający 20 sekund efekt z 25 minuty stanie się lepszy, jeśli obejrzę film do końca? Czy ty w ogóle masz pojęcie, do czego się dopieprzasz? Bo szczerze, sprawiasz na mnie wrażenie [po namyśle - autocenzura, nie będę się wdawał w osobiste docinki, choć jeśli jednak zmienię zdanie, pamiętaj, kto się do kogo dopieprzył jako pierwszy].

Odpowiedz
#34
Jeśli zobaczysz cały film, zobaczysz też wszystkie efekty i będziesz mógł oceniać całość tychże efektów, a nie tylko te kilka z początku.

Inna sprawa, że jeśli widziałeś pierwszą godzinę to widziałeś też wszystko co ten film ma ciekawego do zaoferowania (tzn. scenę z samolotem) i faktycznie nie ma co tracić czasu na resztę. Bo Superman Returns to po prostu gniot i nie mogę potępiać nikogo kto nie dał rady obejrzeć go w całości, natomiast w ramach czekania na MoS lepiej sobie przypomnieć dwa pierwsze filmy z Reevem, co też zamierzam wkrótce uczynić.

Odpowiedz
#35
military, mój post to był ewidentny żart odwołujący się do ostatniej kłótni w temacie o FF (pora wyjąć kijek z pupy). Why so serious?

Odpowiedz
#36
Mój post też był ewidentnym żartem, why so serious?

Wiesz co? Mam znakomity pomysł: daruj sobie wycieczki osobiste mające na celu deprecjonowanie moich postów. Wiem, wiem - nie będzie tak prześmiesznie jak jest teraz, ale unikniemy nieporozumień co do tego, co kogo bawi.

Gieferg: to rozumiem, że w filmach generalnie efekty w pierwszej połowie są inne od tych z drugiej połowy? Bo nagle zmienia się koncepcja wizualna? Nigga, pliz.:) Ogólny poziom efektów w pełnym efektów filmie mozesz ocenić po 10 minutach, bo filmy są wizualnie spójne; to, że zdarzy się raz na jakiś czas lepszy czy gorszy efekt, odstający od całości, nie znaczy że nagle druga połowa zmieni czyjekolwiek nastawienie do VFX.

BTW: efekty na dobrą sprawę możesz ocenić już po zwiastunie. 10 minut takiego filmu to max. Czy w T2 po pierwszych 10 minutach potrzebowałbyś jeszcze dodatkowych 2 godzin, aby ocenić efekty? Czy w Transformerach można powiedzieć o efektach coś innego po 10 minutach, a coś innego po godzinie? I tak dalej.

Odpowiedz
#37
Nie do końca się z tym zgodzę, w końcu efekty specjalne tworzy zwykle kilka mniejszych lub większych firm a tylko zwyczajowo mówi się "to robota ILM-u" czy WETY które zwykle mają oczywiście do zrobienia najwięcej (zresztą 4 lata temu Wolverine wyciekł prawdopodobnie dzięki australijskiej firmie od efektów a nie jednemu z gigantów). Przychodzi mi tutaj na myśl przykład X-Men: Pierwsza klasa gdzie mamy np świetną scenę z rozwalaniem statku kotwicą, a potem, w późniejszej części filmu bardzo nieudane ujęcia ze statkiem rozwalającym wysepkę i palmy.

Jak podaje Imdb do Superman Returns efekty tworzyła nie tylko WETA ale też Amalgamated Dynamics, Film Illusions, Rising Sun Pictures, Rhythm & Hues, Frantic Films i jeszcze kilka innych. Czy mogła powstać spójna praca?

Odpowiedz
#38
military, przeczytałem twojego kolejnego posta, i jedyne co mogę na niego odpowiedzieć to powtórzyć:
(20-04-2013, 12:44)Juby napisał(a): (pora wyjąć kijek z pupy). Why so serious?

Piszesz tak jakbyśmy cisnęli tobie i twojej rodzinie, i jakbyś był na cały świat obrażony. Nie masz czasu dokończać filmy, a masz czas ciągle nam odpisywać?

(20-04-2013, 12:43)Gieferg napisał(a): Superman Returns to po prostu gniot i nie mogę potępiać nikogo kto nie dał rady obejrzeć go w całości, natomiast w ramach czekania na MoS lepiej sobie przypomnieć dwa pierwsze filmy z Reevem, co też zamierzam wkrótce uczynić.

Także planuje powtórkę S1 i S2 (nie widziałem ich chyba 4 lata). A nawet (o ile wytrzymam) planuje dać czwartą szansę Powrotowi Singera, choć moja ocena tego filmu po trzech seansach zmieniała się tak: 6/10 > 5/10 > 4/10 > ?. Albo znowu się wynudzę i nie pojmę jak ktoś mógł zrealizować film na podstawie tak głupiego pomysłu a moja ocena kolejny raz zmaleje, albo po akcji z samolotem wyłączę, zapomnę i pójdę do kina na Man of Steela. ;)

Części 3-4 nie tykam i ciągle liczę na jakąś incepcję, która usunie je z mojej pamięci.

Odpowiedz
#39
Cytat:Piszesz tak jakbyśmy cisnęli tobie i twojej rodzinie, i jakbyś był na cały świat obrażony. Nie masz czasu dokończać filmy, a masz czas ciągle nam odpisywać?

Dopierdoliłeś się do mnie jakbym ci matkę w przeszłości zgwałcił. Kij ci do tego, co oglądam, jak oglądam, czy do końca i czy mi się podoba? Dodaj mnie do ignorowanych jak ci przeszkadzają moje posty, dżizas fakin krajst, czy ja krytykuję to, ze siedzisz przy klawiaturze i napieprzasz swoje kiepskie, długie i mdłe recenzje? Po prostu na nie nie odpisuję i nie jebię cię za to, że mnie nudzisz. Jeśli masz rozmawiać nie o filmie, tylko o tym, że "źle" go odbieram, to chyba nie zajarzyłeś idei forum.

BTW: skąd ta spinka w ostatnim poście? Why so serious? Przecież tylko żartuję.;)

Szaman: oczywiście, że musiała powstać spójna praca, nie tylko mogła. To reżyser akceptuje koncepcję efektów a potem ich wykonanie. Pokaż mi film, w którym różne fragmenty - długie fragmenty, dłuższe niż 10-minutowe - mają wyraźnie inną jakość wizualną od reszty.

Odpowiedz
#40
Aż tak długich fragmentów zapewne nie znajdę, ale od pewnego czasu mam wrażenie, że efekty specjalne w najnowszych superprodukcjach jednak nie są spójne jakościowo (co można tłumaczyć brakiem czasu, różnym stopniem umiejętności ale także rozdrobnieniem procesu tworzenia), a sądzę, że na podobne fochy względem efektów mogą sobie pozwolić Cameron czy Mallick, a nie twórcy z napiętym harmonogramem i zaplanowaną kampanią reklamową na karku.

Za 2 tygodnie z hukiem zacznie się sezon letnich superprodukcji, więc nadejdzie idealna okazja na udowodnienie lub obalenie mojej tezy, i przyjrzę się temu dokładniej.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Superman (temat ogólny) Ted 10 1,600 29-07-2025, 13:58
Ostatni post: shamar
  Superman (1978-1987) Juby 126 35,897 26-05-2025, 00:24
Ostatni post: shamar
  Superman/Batman: Apocalypse (2010) Drawski 2 3,265 30-12-2010, 00:15
Ostatni post: shamar
  Superman: Doomsday (2007) Maik 18 5,639 24-09-2007, 18:08
Ostatni post: Hitch



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości