Użytkownik
Liczba postów: 136
Liczba wątków: 0
(08-10-2016, 01:34)und3r napisał(a): @raul
O co chodzi z Twoim podpisem - masz podpięty sam subwoofer do tego Oppo? W sensie audio składa się z suba i głośników w telewizorze? Jakiś soundbar chociaż byś wstawił
Podpiete mam do HK 460 razem z Monitor Audio Silver RX8 5.0
08-10-2016, 12:59
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-10-2016, 13:01 przez raul.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(08-10-2016, 09:26)Predator895 napisał(a): Film wyglądał jak rozmyte, zamglone, sztucznie podbite z SD do HD gówno. Wyłączyłem po 2 minutach, bo patrzeć się na to nie dało, zwłaszcza po niedawnej projekcji remaster HDTV wersji kinowej 
Zwróciłeś uwagę na grubą, pionową linię z prawej strony? Miała różne odcienie i szerokość, była przez większość filmu.
08-10-2016, 13:07
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,278
Liczba wątków: 67
(07-10-2016, 22:30)Mierzwiak napisał(a): Właśnie leci na TVP1(HD)
wow, kto jeszcze ogląda TVP? Szacun.
08-10-2016, 17:29
Nowy
Liczba postów: 2,012
Liczba wątków: 4
Akurat do oglądania filmów jako-tako się jeszcze nadaje ze względu na brak reklam. Lepiej TVP niż TVN, Polsat, a nawet niektóre typowo filmowe kanały, też przerywane reklamami.
08-10-2016, 22:08
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,278
Liczba wątków: 67
Do oglądania filmów to się nadają kanały stricte nastawione na puszczanie filmów, z jakimś wyborem, a nie publiczna telewizja
09-10-2016, 02:39
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,091
Liczba wątków: 4
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
16-01-2021, 22:18
Stały bywalec
Liczba postów: 3,054
Liczba wątków: 28
Powtórka (wersji reżyserskiej) po latach. Ależ to się oglądało, oczywiście historia nieco naiwna w wymowie, ale nie ogłupiająca widza. Widać, że Cameronowi zależało bardziej na przetestowaniu możliwości technicznych więc nie zagłębiał się w meandry scenariusza, niemniej nadal udało mu się sprzedać dobrą historię.
Efekty specjalne do chwili obecnej się bronią. "Aquaman" ze swoją CGI wodą może buty czyścić "Otchłani".
BTW ten cały zimnowojenny klimat bardzo robi klimat, podobnie jak w "Predatorze". USA i ZSRR na krawędzi wojny to zdecydowany samograj jeśli chodzi o popkulturę.
24-05-2021, 00:08
.
Liczba postów: 27,700
Liczba wątków: 62
W końcu udało się upolować dobrą kopię wersji reżyserskiej, więc nadrobiłem jedną z moich największych kinowych zaległości.
O fabule nie wiedziałem nic, oprócz tego, że są ufoludki, ale na dobrą sprawę to niewiele zmienia, bo to nie jest film do szczególnego odkrywania, czy przeżywania. To jest film do chłonięcia klimatu i widoczków. Jak pewnie większość tego forum mógłbym patrzeć na te wszystkie maszyny i ludzi poruszających się pośród cudownych scenografii przez parę godzin, byle tylko pieczę nad tym trzymał Cameron.
Niestety jest to jeden z najlepszych przykładów na film, który zachwyca, gdy wprowadza widza w przedstawiony świat (pierwsza godzina z hakiem), żeby potem wrzucić problem, który zostanie rozwiązany w końcówce w cudowny sposób. Zgadzam się z narzekaniem Mentalna, że wszystko do zawalenia się dźwigu jest wybitne, a potem robi się przeciętnie, tylko w ładnych scenografiach i z okazjonalnymi przebłyskami.
Dodaję do ulubionych, ale wyżej jak 7/10 nie jestem w stanie dać, bo trzeba zostawić skalę dla filmów, które potrafią zaangażować emocjonalnie.
21-09-2021, 08:42
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-09-2021, 08:43 przez simek.)
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Rozumiem zarzut, że w finale problem rozwiązuje space magic, ale jednocześnie warsztatowo trudno coś zarzucić scenariuszowi/reżyserii, w tym sensie, że postacie do końca są aktywne.
22-09-2021, 09:11
Captain Skullet
Liczba postów: 20,317
Liczba wątków: 128
Zdecydowanie lepszy taki finał niż to, co zaserwowano w Poszukiwaczach zaginionej arki
22-09-2021, 09:20
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-09-2021, 09:22 przez Gieferg.)
Fhtagn
Liczba postów: 5,348
Liczba wątków: 9
Cytat:mógłbym patrzeć na te wszystkie maszyny i ludzi poruszających się pośród cudownych scenografii przez parę godzin, byle tylko pieczę nad tym trzymał Cameron.
Coś podobnego jest w Underwater ze Stewart, też podwodna baza, cudownie klaustrofobiczna i tak dalej. Gdyby tam rządził Cameron to film byłby pewnie o kilka klas lepszy
22-09-2021, 09:24
.
Liczba postów: 27,700
Liczba wątków: 62
Trzeba scenariuszowi przyznać, że jeśli już pogodzimy się z faktem, że cały problem rozwiązują ufoludki, to jest to przedstawione po prostu dobrze, więc nie wieszam psów na Cameronie, ale kurde jednak wolałbym ten film w wersji bez obcych, albo z zaledwie ich tajemniczym pojawieniem się na początku, a potem już tylko zmagania ludzi z naturą, no i ktoś jednak mógłby umrzeć - wyszłoby fabule tylko na plus
22-09-2021, 09:47
Captain Skullet
Liczba postów: 20,317
Liczba wątków: 128
Cytat:Trzeba scenariuszowi przyznać, że jeśli już pogodzimy się z faktem, że cały problem rozwiązują ufoludki,
Ale robią to niejako w rewanżu za to co robi główny bohater, więc happy end pozostaje jego zasługą, a nie że naziole się sami zabili bo otworzyli arkę, której Indy nie zdołał przed nimi uchronić.
No i jak pierwszy raz to oglądałem byłem w pewnym momencie przekonany, że główny bohater zginie - przy ostatniej wymianie zdań z żoną emocje wywalone w kosmos. Dla mnie 8/10 lekką ręką, a i 9 w zasięgu.
22-09-2021, 10:07
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-09-2021, 10:10 przez Gieferg.)
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,912
Liczba wątków: 15
Problemem scenariusza The Abyss jest to, że kiedy pojawiają się podmorskie ufoki to film się kończy, a to powinien być początek 3 aktu, żeby z tego kontaktu cokolwiek wynikało, a tak mam wrażenie, że twórcy nie mieli pomysłu jak to pociągnąć więc ucięli
22-09-2021, 10:26
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-09-2021, 10:26 przez Corn.)
.
Liczba postów: 27,700
Liczba wątków: 62
Może gdybym oglądał lata temu to wierzyłbym w śmierć Buda, ale oglądając przedwczoraj to jednak nie wierzyłem. W ogóle zbytnio nie rozumiałem jaki tam jest plan i świadomość zagrożenia: niby na samym dole po rozbrojeniu bomby Bud miał odpiąć ciężarki i płynąć do góry, tak? Ale żegnał się z ukochaną i potem sam powiedział, że był gotowy na śmierć. Co ze skafanderem i ciśnieniem jakie wytrzyma? Gdzieś w połowie drogi ciśnienie miażdży roboty koło Buda, on sam wydaje się, że zaraz umrze, schodzi jeszcze setki metrów w dół i tam już jest zupełnie ok, nie wypływa sam do góry, bo już nie ma czasu. Dla mnie taki sposób budowania napięcia w filmie oznacza jedno: bohater przeżyje, w taki czy inny sposób, z pomocą siły wyższej lub dzięki samemu sobie.
Scena reanimacji jakieś tam wątpliwości wzbudziła, bo Cameron ją strasznie przeciąga, już miałem uwierzyć, że Lindsey rzeczywiście zginie, ale zdałem sobie sprawę, że chyba nigdy w kinie nie widziałem sceny, żeby kogoś tak długo ratowali i im się nie udało  Jak ktoś ma umrzeć, to umiera od razu bez zbędnych ceregieli, albo umiera z fanfarami, a nie leżąc z odsłoniętymi cyckami po nieudanej reanimacji.
Po stronie wad zapomniałem jeszcze wspomnieć o postaci Biehna, który wydaje mi się zbyt jednowymiarowy, jest tam właściwie tylko po to, żeby przeszkadzać i wprowadzać zagrożenie - przydałoby się mu dodać ciut niejednoznaczności, bo bez tego jest typowym, przeciętnym filmowym złolem, do tego sam Biehn gra tak sobie.
22-09-2021, 10:38
Stały bywalec
Liczba postów: 2,993
Liczba wątków: 0
Zawsze mnie zastanawiało, czemu odkrywszy obcą, zaawansowaną technologicznie podwodną cywilizację, bohaterowie, zamiast stwierdzić po prostu "O kurczę, w ziemskich oceanach istnieje inteligentne życie, które do tej pory się przed nami ukrywało", od razu uznają nie, że to cywilizacja, która wykształciła się na naszej planecie, ale, że to MUSZĄ być kosmici, którzy przylecieli do nas z innej planety, gdzie klimat odpowiada naszym oceanom. Tak jakby nikt absolutnie nie brał pod uwagę, że na jednej planecie mogły wykształcić się dwa inteligentne gatunki. No nie. Siedzą na dnie naszych oceanów i mają wypasioną technologię, to znaczy, że musieli przylecieć z kosmosu.
Ale oprócz tego film oczywiście jest świetny. Można się czepiać jakichś drobnostek, ale w sumie podczas seansu nie zwracam na nie uwagi, bo jestem po prostu pochłonięty tym, co się dzieje. I nie zauważyłem nigdy, żeby od momentu pojawienia się ufoków klimat jakoś siadał, tym bardziej, że w miarę trwania filmu napięcie rośnie.
22-09-2021, 10:56
.
Liczba postów: 27,700
Liczba wątków: 62
Tak, to też prawda, że zastanawiające jest to przekonanie Lindsey że zobaczyła obcych, a nie jakiś dziwny gatunek meduzy (które rzeczywiście potrafią mienić się różnymi kolorami i świecić), ale to drobnostka. Zresztą ostatecznie okazało się, że miała rację, więc może od razu dostrzegła coś, co wyklucza ziemskie pochodzenie tych stworów?
22-09-2021, 11:53
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,278
Liczba wątków: 67
(22-09-2021, 10:56)al_jarid napisał(a): Siedzą na dnie naszych oceanów i mają wypasioną technologię, to znaczy, że musieli przylecieć z kosmosu.
No raczej trudno na dnie oceanu stworzyć wypasioną technologię, która wyprzedza resztę ludzkości o setki lat, jak nie więcej.
Pierdolę, niektóre zarzuty tutaj to takie z podstawówki lekko - zwłaszcza, że mówimy o zamkniętych w ciasnej przestrzeni grupie roboli vs kilku ściągniętych na dno marines. Reasumując: cały film jest zajebisty. Jedynym mankamentem jest nieco zbyt cukierkowe zakończenie oraz wspomniana scena reanimacji.
22-09-2021, 13:09
Stały bywalec
Liczba postów: 2,993
Liczba wątków: 0
(22-09-2021, 13:09)Mefisto napisał(a): No raczej trudno na dnie oceanu stworzyć wypasioną technologię, która wyprzedza resztę ludzkości o setki lat, jak nie więcej.
Tylko że bohaterowie, jeśli dobrze kojarzę, dochodzą do wniosku, że ci kosmici muszą pochodzić z planety, gdzie panują takie warunki jak w naszych oceanach. Więc skoro mogli (według przypuszczeń bohaterów) stworzyć cywilizację na planecie o warunkach jak w ziemskim oceanie, to czemu nie mogliby zrobić tego po prostu w ziemskim oceanie?
Oczywiście bohaterowie snują tylko swoje przypuszczenia co do rasy obcych i przypuszczenia te nie muszą być prawdą, ale chodzi mi o to, że nikt w filmie nawet nie próbował zakwestionować tych teorii i przedstawić alternatywnych, więc odbieram to, jakby film chciał, bym przyjął, że tak to rzeczywiście jest.
22-09-2021, 14:00
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-09-2021, 14:07 przez al_jarid.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,278
Liczba wątków: 67
Nie wiem skąd w ogóle pomysł (a tym bardziej zarzut, który można traktować poważnie), że film musi przedstawiać wszystkie alternatywne teorie na jakiś temat. Tutaj masz cywilizację przewyższającą naszą, zatem logicznym jest stwierdzenie, że pochodzi skąd indziej, bo trochę trudno, żeby na jednej planecie rozwijały się równocześnie dwie cywilizacje, z których ta żyjąca w teoretycznie mniej korzystniejszych i pozwalających na alternatywy warunkach (co udowadnia ewolucja gatunków - te żyjące w morzach są właściwie te same od tysiącleci) nagle rozwija się w tak zaawansowany sposób ponad drugą (już pomijam tu fakt, że co innego cała planeta o podobnych warunkach, a co innego taka, gdzie ocean jest tylko jedną z opcji, a do tego powierzchnia regularnie się zmienia). Poza tym przypominam: bohaterowie są podwodnymi robolami.
22-09-2021, 16:45
|