Wysłane z mojego CPH2481 przy użyciu Tapatalka
11-06-2024, 09:34
|
The Batman - part II (2025) reż. Matt Reeves
|
|
Pamiętaj, że Batman Pattinsona to właściwie świeżak. Od dwóch lat dopiero działa jako zamaskowany bohater. Ma poczucie misji i chce wykorzystać swoje możliwości i środki żeby zwalczać przestępców. Ale sam wciąż czuje się przez społeczeństwo jak jeden z nich, na uboczu. Przykład to uratowany gość w metrze. Jest sam, ma niewielu sprzymierzeńców. Stąd mrok tej postaci i jego wewnętrzne rozterki w pierwszym filmie.
Wysłane z mojego CPH2481 przy użyciu Tapatalka
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
11-06-2024, 09:34
Problemem nie jest pokazanie, że Battinson to dzieciak, który wciąż jest w traumie tylko przesada w ukazaniu tego, przecież Bruce u Nolana też miał ten etap, widzimy, jaki jest opryskliwy, przekonany, że tylko on cierpi, ale nie ma tutaj ciemnego makijażu, roztrzepanych włosów, ciągłej posępnej miny i powolnej mowy, to wciąż ten sam Bruce tylko niczym dziecko niepogodzony z utratą rodziców, ale jedno spotkanie z Falcone i całe jego spojrzenie na świat się rozsypuje jak domek z kart i dlatego Batman Begins jest po stokroć lepszy od The Batman.
Film o pół godzinie krótszy, a widzimy nie tylko Bruce'a, ale także Gordona, Alfreda i mnóstwo innych postaci na różnych etapach życia, przechodzące pewne próby i zmiany, a do tego każda z nich jest wyraźnie zakreślona, The Batman trwa 3 godziny, jest wyłącznie o Battinsonie, Gordon i Alfred jest tam na doczepkę, a i tak mało w tym wszystkim treści.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie Oozy nine millameedah. 11-06-2024, 09:46 (11-06-2024, 09:14)Pitero napisał(a): Przyzwyczajmy się, że im dalej to Batman będzie bardziej mroczną postacią. Zaczęło się od komediowego "Batman zbawia świat. Dzisiaj mamy nowe uniwersum Reevesa w którym mamy posępne, skąpane w deszczu i mroku Gotham, Batman snuje się po nim jak cień a moralna zgnilizna, korupcja i gangsterka otacza to miasto do cna.Problemem Reevesa nie jest to, że stawia na mrok, tylko że pisze dziecinnie głupie scenariusze Cytat:No ale mentalnie to jest jednak niedorozwinięty emocjonalnie gość. Na tym polega wersja Pattinsona. Bruce totalnie nie przetrawił śmierci rodziców, i dlatego jest dziwakiem, samotnikiem, który czuje się lepiej tylko wtedy kiedy nakłada strój. Prowadzenie dziennika jest częste podczas terapii, a że on nie chodzi do żadnego specjalisty to w ten sposób radzi sobie z traumą i depresją.Jak byłem dzieciakiem i czytałem te komiksy Breyfogle'a z lat 80tych to to, co najbardziej podobało mi się w tej postaci to umiejętnie zachowany balans pomiędzy misją a normalnym życiem i z wiekiem, gdy bardziej kumałem to co czytam ten dualizm uznawałem za esencjonalny dla postaci. Wayne to musi być luzakowaty playboy, a Batman to poważny gość, który traktuje misję z powagą. Begins potrafiło to sprzedać wiarygodnie, ale już od TDKR licząc wszystkie filmy mają z tym problem, a u Reevesa jest najgorzej bo między Waynem a Batmanem nie ma żadnej róznicy. I w ogóle argument, że Batman działa dopiero drugi rok, więc ma prawo być niedorozwojem jest strasznie dziwny skoro to właśnie zostanie Batmanem powinno ułożyć mu problemy we łbie, co ładnie pokazał Miller w Year One 11-06-2024, 10:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-06-2024, 10:12 przez Corn.)
Nie, że jest od razu niedorozwojem tylko dopiero wdraża się w bycie Batmanem, outsiderem, kimś kto prowadzi krucjatę z przestępczością na własną rękę. Widzi zepsucie miasta, drąży, zapisuje w notatniku. Przecież zapowiadano, że będzie to bardziej Batman detektyw niż superhero.
Wysłane z mojego CPH2481 przy użyciu Tapatalka
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
11-06-2024, 10:50 Pitero napisał(a):Przyzwyczajmy się, że im dalej to Batman będzie bardziej mroczną postacią. You're missing the point completely. Batman Reevesa nie jest chujowy bo jest mroczny tylko dlatego, że ma zjebany u podstaw scenariusz, napisany przez grafomana-idiotę, który nie robi nic poza pałowaniem się swomi ulubionymi filmami (dokładnie to samo było z trzecimi Małpami) i pisze brednie na poziomie fanbojów z podstawówki pozując na nie wiadomo co. 11-06-2024, 10:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-06-2024, 10:52 przez Gieferg.)
Ale mrok to nie jest wada tego filmu i bohatera. Mrok to coś co nasączało umysł Wayne'a od lat i to ukształtowało go takim jaki jest dzisiaj. Zawsze posępny, działający głównie w nocy bo w ciągu dnia musi odsypiać i być Bruce'em Wayne'em. Nie wyobrażajcie sobie, że Reeves zrezygnuje z posępności i mrocznego klimatu w kolejnych częściach. Chociaż ziarno nadziei zostało zasiane w finale jedynki i można mieć nadzieję na lepsze jutro o które walczy Batman.
Wysłane z mojego CPH2481 przy użyciu Tapatalka
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
11-06-2024, 11:03 Cytat: Nie wyobrażajcie sobie, że Reeves zrezygnuje z posępności i mrocznego klimatu w kolejnych częściach. LOLWTF czytasz w ogóle posty na które odpowiadasz? 11-06-2024, 11:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-06-2024, 11:09 przez Gieferg.) Cytat:Przecież zapowiadano, że będzie to bardziej Batman detektyw niż superhero.U Burtona też Batman był bardziej detektywem niż Superhero, chociaż nacisk tam był rozłożony inaczej. Cytat:Ale mrok to nie jest wada tego filmu i bohateraCzy ty rozumiesz co się do Ciebie pisze? :D 11-06-2024, 11:05
Żyje w mroku, więc nie widzi za dobrze.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
11-06-2024, 11:06
Something in the way....
que sera sera
Leżę i robię pod siebie Oozy nine millameedah. 11-06-2024, 11:15 (11-06-2024, 11:03)Pitero napisał(a): Ale mrok to nie jest wada tego filmu i bohatera. Mrok to coś co nasączało umysł Wayne'a od lat i to ukształtowało go takim jaki jest dzisiaj. Zawsze posępny, działający głównie w nocy bo w ciągu dnia musi odsypiać i być Bruce'em Wayne'em. Nie wyobrażajcie sobie, że Reeves zrezygnuje z posępności i mrocznego klimatu w kolejnych częściach. Chociaż ziarno nadziei zostało zasiane w finale jedynki i można mieć nadzieję na lepsze jutro o które walczy Batman. Brzmi to trochę jak taki przesadzony opis marketingowy, bo jako głos w dyskusji, to tutaj nie za bardzo odnosisz się do argumentów, jaki padły. Tak dla higieny rozmowy przypomnę, że w tego typu debatach nie chodzi o przekonanie kogoś, żeby zaczął inaczej odczuwać podczas seansu. Mówię to w zupełności szczerze, jako człowiek, który kilka razy w roku odpala debilny "Armageddon". Swoje emocje opiszę chętnie po tych seansach, natomiast bronić jakoś tam "obiektywnie" tamtej historii to bym się nie podejmował. Przegrana bitwa. No ale przecież nie o to chodzi w kinie. Zwłaszcza takim. Jak Ci się chce, to kilka razy popełniłem wpis o tym filmie, więc zamiast się powtarzać, to podam link: https://forumkmf.pl/Thread-Batman-temat-og%C3%B3lny--375?pid=784502#pid784502 (11-06-2024, 10:50)Pitero napisał(a): zapowiadano, że będzie to bardziej Batman detektyw niż superhero. Taki z niego detektyw, że w sumie nic nie wygłówkował, a finalnie i tak wszystko rozwiązywał bijąc się. Te obrazki nie wzięły się z "bezmyślnego hejtu": ![]() Ten film ma mnóstwo punktów zaczepienia, do czego przekonali mnie trochę Ted i Kris (aczkolwiek ciągle nie znalazłem weny na powtórkę), ale cała ta intryga, detektywistyczne zapędy Batmana, to takie no mocno kulawe są. Mocno. Co - powtórzę się - nie przeszkadza w przeżywaniu filmu.
.
11-06-2024, 11:54 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-06-2024, 11:56 przez srebrnik.) (11-06-2024, 10:50)Pitero napisał(a): . Przecież zapowiadano, że będzie to bardziej Batman detektyw niż superhero. Oprocz chodzenia w slow motion cokolwiek rozwiazal? Bo o Ile pamietam nawet rozwiazanie dostal na tacy tj. na podlodze pod dywanem i na filmikach z neta.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 11-06-2024, 12:02
"a u Reevesa jest najgorzej bo między Waynem a Batmanem nie ma żadnej róznicy."
O to właśnie chodzi z tą wersją postaci. Bruce tutaj jest totalnie pogrzebany psychicznie, nic nie sprawia mu radości, nie przetrawił swoich problemów psychicznych ani lekami, ani terapią, nawet bycie Batmanem nie daje mu jakiejś większej satysfakcji, on po prostu nie umie nic innego robić. I akurat w przeciwieństwie do Pitero mam nadzieję, że kolejna część da trochę błysku i uśmiechu głównej postaci. Niech on się uczy jak być tym playboyem, jak być Brucem Waynem. Niech pojawi się ktoś kto sprawi mu uśmiech na twarzy. Końcówka jedynki już zapowiadała jego przemianę także, mam nadzieję, że Matt dobrze to rozłoży na wszystkie filmy. 11-06-2024, 12:23
Położy.
Koncertowo. Jak zwykle. 11-06-2024, 12:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-06-2024, 12:53 przez Gieferg.)
To i ja wejdę w tryb Gieferga i wyznam, że nie mam jakoś żadnego apetytu na sequele tego filmu. Że scenariusz jest dziurawy i pełen głupot to jedno - przymknąłbym na to oko, gdyby film mi chociaż dostarczył rozrywki. Ale ja się na nim po prostu wynudziłem.
A jeśli mój głos niewiele znaczy, to moi starzy i mój brat też zgodnie twierdzą, że jeżeli chodzi o Batmana, lepiej już było ;) 11-06-2024, 13:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-06-2024, 13:22 przez al_jarid.)
Podobnie zresztą jak moja żona, córka i znajomi, którzy byli na tym w kinie i do dzisiaj żałują (z kolei brat i bratowa jakoś w miarę znieśli, choć też bez zachwytów).
I dokładnie tak - film może sobie być głupi jak but, jesli jednocześnie zapewnia rozrywkę, bo jeśli jest jednocześnie nudny i głupi to nie ma przebacz. Choć z tych głupich i nudnych filmów Skyfall wciąż jest lepszy niż wysryw Reevesa. 11-06-2024, 14:47 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-06-2024, 14:55 przez Gieferg.)
Lepiej już było ale to nie znaczy, że kolejne Batmany nie mogą powstawać. To tak jak z Bondami. Wciąż powstają nowe inkarnacje bohatera, wymieniani są aktorzy, robiony jest reboot serii. Zmieniają się tylko czasy i realia.
Wysłane z mojego CPH2481 przy użyciu Tapatalka
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
11-06-2024, 14:51 Cytat:Lepiej już było ale to nie znaczy, że kolejne Batmany nie mogą powstawać. Mogą i niech powstają, tylko skoro i tak ma być Batman w nowym uniwersum Gunna to Reeves niech już wypieprza. 11-06-2024, 14:56
Z deszczu pod rynnę, gunnowski Batman będzie się nosił na niebiesko, dostanie gacie i kombinezon roboczy jak mechanicy noszą, będzie downgrade jak z supermanem.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie Oozy nine millameedah. 11-06-2024, 15:58
Przeca wszystko to o czym dyskutujecie już było. Był i Batman początkujący bez sprzymierzeńców a nawet ścigany przez policję - Burton, Nolan, był Batman pogrążający się coraz bardziej w mroku - Burton, był Batman pogrążony w mroku i depresji "bez wesołego Bruce'a Wayne'a" jednak "idący ku jasności" - Affleck, Kilmer. Itd, itp.
Jedyne co jest nowe to interpretacja aktorska Pattinsona i to jest coś co bym chętnie znowu zobaczył. Reszta jest zerżnięta na żywca z wcześniejszych filmów o Batmanie ..aczkolwiek to nie jest wada, bo dokładnie tak samo MoS czerpał od Donnera i w tym sensie "The Batman" to kopia MoS tyle że dotycząca innej postaci. Tyle że MoS Snyderowi się udało ogarnąć a Reeves zrobił tylko przemiał wcześniejszych filmów o Batmanie.. (inna sprawa że filmów do wzorowania się o Batmanie jest dużo więcej niż tych o Supsie). 11-06-2024, 16:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-06-2024, 16:30 przez Rozgdz.) |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Superman (2025) / Man of Tomorrow (2027) reż. James Gunn | Spoilerowo | 1,157 | 94,087 |
05-07-2026, 22:26 Ostatni post: shamar |
|
| Batman v Superman: Dawn of Justice (2016) | Huntersky | 3,829 | 610,522 |
04-08-2025, 20:56 Ostatni post: shamar |
|
| The Batman (2022) reż. Matt Reeves | Kuba | 1,559 | 183,823 |
09-11-2024, 17:34 Ostatni post: Rozgdz |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |