Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
]WUCHTA SPOJLERÓW. NIE WIDZIAŁEŚ FILMU - NIE CZYTAJ TOPICU
movies like this are the reason I say fuck hollywood.
drugi koreański kryminał obejrzany przeze mnie w odstępie zaledwie dwóch tygodni i po raz drugi nokaut. co jest grane z tymi skośnymi? koleś nazwiskiem bong kręci memories of murder, stawiając poprzeczkę na niebotycznej wysokości, a tu nagle zjawia się jakiś hong (debiut!) i przelicytowuje swojego ziomka. na jakiej farmie hodują takich mózgów?
the chaser opowiada przerażająca historie. przerażającą nie dlatego, że morderca-impotent (z wyglądu normalny facet, standardowo umięśniony, z anonimowym wyrazem twarzy) za pomocą dłuta i młota rozłupuje czaszki prostytutkom, a następnie wiesza je na rzeźnickim haku (w łazience w domu!) i upuszcza krew do otworu odpływowego (w filmie jest kapitalna scena pokazująca, jak trudno ugodzić kogoś w głowę, nawet jeśli ofiara leży związana na glebie). the chaser opowiada przerażająca historie, ponieważ koreańscy reżyserzy robią wszystko na opak. jeżeli amerykański widz wierzy w moc swojego detektywa, koreański przeciwnie: ma go w głębokiej pogardzie, podobnie zresztą jak cały aparat sprawiedliwości we własnym kraju. i już nie chodzi o to, że biurokracja i korupcja plus zajadłe tępactwo skutecznie uniemożliwiają łapanie przestępców. to powierzchowna diagnoza. chodzi raczej o to, że w seulu nikt jakoś nie chce uwierzyć w cuda. w cudownie ocalone ofiary, cudowną dedukcje, cudowne zbiegi okoliczności, cudowne pomyłki morderców. koreańskie kryminały są bardzo posępne: nie ma w nich cudów. jest za to groza. czysta, niczym niezmącona groza, bezwstydnie wylewająca się z ekranu z prędkością stygnącej smoły.
o fabule poczytacie sobie w necie. ja tylko powiem na zakończenie, że the chaser wyciska ostatnie soki z narracji trzecioosobowej, co odczytuje jako bezcenny oldskul. publika widzi wszystko, co się dzieje dookoła, podąża tropem zbrodniarza, słowem, karty wywalone na stół, żadnych tajemnic, podczas gdy główny bohater - w tym wypadku eks glina, a obecnie alfonsa zamartwiający sie losem swoich panienek (mega rola!) - porusza się po omacku, próbując rozgryźć, czy jego dziewuchy zostały przehandlowane czy po prostu nawiały z roboty. takie podejście sprawia, że w filmie nie ma twistów w konwencjonalnym znaczeniu tego słowa. sa natomiast twisty, które wyszydzają przyzwyczajenia widowni, oswojonej z hollywoodzkim cudotwórstwem. pamiętacie ashley judd wyślizgującą się z rąk mordercy w durnym jak sto-pińdziesiąt kolekcjonerze kości? zapomnijcie o tym.
ważna sprawa, przynajmniej dla mnie: akcja filmu rozgrywa sie w mieście (w memories of murder mieliśmy dla odmiany od groma wiejskich landszaftów). finalny ruch kamery (najazd na okno szpitalne) ukazuje rozświetloną chłodnym błękitem zabudowę śródmieścia seulu. wtedy też zaczyna grać zajebista gitarka rodem z mannowskich sensacji. całe ujecie z gatunku niezapomnianych, zwłaszcza jak człowiek sobie uświadomi, co przed momentem obejrzał.
30-01-2009, 21:26
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-01-2013, 00:50 przez Mental.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
dialog z filmu. myślałem, że padnę i już nie wstane. rozmawiają detektyw i kapitan. kapitan, mocno poirytowany wydarzeniami mijającego dnia, przegląda raport z zatrzymania mordercy:
kapitan: czemu nie wpisałeś motywu?
detektyw: podejrzany gadał od rzeczy. trudno sie było połapać w zeznaniach.
kapitan: to k'urwa wymyśl coś i wpisz!
31-01-2009, 00:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-01-2013, 00:50 przez Mental.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
właśnie skończyłem oglądać the chasera, a zapuściłem go sobie po raz wtóry celem zweryfikowania pierwszego seansu. czy naprawdę jest to kryminał nakręcony przez geniusza, czy może pod wpływem memories of murder coś mi się we łbie poprzestawiało? głębokie poruszenie, jakie wywołał w mojej wysublimowanej filmowej duszy obraz honga jakiegoś tam, mogę porównać jedynie do tego, co czułem kiedyś dawno temu nastolęciem będąc i oglądając fincherowe se7en. różnica polega na tym, że o ile w owych zamierzchłych czasach se7ena odbierałem nie rozumowo, lecz emocjonalnie, o tyle teraz na recepcje skośnookiego filmu przekierowałem całą moc intelektu, byle tylko rozburzone emocje nie zniekształciły mi odbioru. efekt był taki, że po 20 minutach walki jak leszcz skapitulowałem, dając się ponieść wraz z nurtem tej purpurowo-czarnej historii. poprzez wzgląd na osoby, które nie widziały jeszcze the chasera, a noszą się z zamiarem jego obejrzenia, nie wspomnę słowem o fabule, gdyż im dalej w las, tym robi sie ona nieludzko intrygująca, a zakończenie pozostaje w głowie na zawsze.
the chaser to najlepszy azjatycko-skośnooki film, jaki widziałem w życiu i (kurde, nie sądziłem, że kiedyś to powiem) takie samo mistrzostwo świata jak davidowe siedem! gdy nadejdzie w końcu era mojej dyktatury, w geograficznym centrum polski wybuduje Instytut im. Honga (trzykrotnie przewyższający swoim rozmiarem bazylike w licheniu), a pomniki reżysera rozkaże ustawić w każdej miejscowości liczącej powyżej 150 mieszkańców!
05-02-2009, 00:35
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Mental napisał(a):serdeczne dzięki Karol za namiary.
skurczysyn mi nic nie opowiadal o tym filmie, niech tylko wroci z ferii... mental, naprawde nie chcialoby ci sie przebudowywac postow takich rarytasow w niedlugie recenzje na strone? zdecydowanie zacheca do obejrzenia. a to rzadkosc w przypadku wiekszosci recenzenckich elukubracji.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
05-02-2009, 01:51
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
nie jestem jeszcze gotowy pisać na temat tego filmu. wiem, ze brzmi to pedalsko, pretensjonalnie i nieadekwatnie (jakbym obejrzał nie kryminał, lecz co najmniej jakiś reportaż z KL Dachau), ale naprawdę potrzebuje trochę czasu, żeby go sobie ułożyć w dynce w miare sensownie.
05-02-2009, 02:08
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
to sobie uloz, zrob cos dobrego dla swiata! i przymiotnikiem pedalski nie wywijaj 8)
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
05-02-2009, 02:16
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
ta scena przejdzie do historii kina. musi przejść!
a teraz zła wiadomość:
Leonardo DiCaprio is now circling a remake of the 2008 South Korean serial killer thriller The Chaser. Whatâs more, according to Variety, screenwriter William Monahan, the guy responsible for a lot of the sparks in Leoâs The Departed, has been pegged by Warner Bros. to write the script (chyba przepisać). While nothingâs signed as of yet, Monahanâs also producing the film.
05-02-2009, 13:55
VIP
Liczba postów: 7,127
Liczba wątków: 292
Bartoszu, no weź się za ciut dłuższą formę i połechtaj swoje ego publikacją, bo się i film, i tekst do tego nadają 8)
film zasysam właśnie.
05-02-2009, 14:59
Stały bywalec
Liczba postów: 2,387
Liczba wątków: 9
te amerykanskie psy nie maja litosci w remakeowaniu. :evil:
a co do samego filmu - przez pierwsza godzine bylem w szoku, przez druga nie moglem uwierzyc. ale nie zgodze sie ze nie ma w nim przypadkowosci, a co ze scena ktora nastapila zaraz po tej stopklatce co to mental zapodales odrobine wyzej? to troche naciagane.
kawal swietnego kina.
06-02-2009, 01:50
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Cytat:ale nie zgodze sie ze nie ma w nim przypadkowosci, a co ze scena ktora nastapila zaraz po tej stopklatce co to mental zapodales odrobine wyzej? to troche naciagane.
a kto pisał, ze nie ma? jest jeden okrutny zbieg okoliczności, w dodatku bardzo przekonująco uzasadniony. bohater wychodzi z komisariatu z paczka fajek. w drodze do domu wypala wszystkie, wchodzi wiec do jedynego sklepu w okolicy (podkreślam: jedynego takiego sklepu, w którym zapewne robił zakupy nie raz, nie dwa) z zamiarem kupienia następnej paczki. dalej nic nie mówię.
i czemu naciągane? w se7en mając liste kilkudziesięciu nazwisk, mills wybiera od razu johna doe. takie szczęście w nieszczęściu.
Cytat:kawal swietnego kina.
po entuzjastycznym przyjęciu memories of murder bylem pewien, ze the chaser sposoba ci sie nawet bardziej.
06-02-2009, 12:54
Stały bywalec
Liczba postów: 2,387
Liczba wątków: 9
twoje slowa z pierwszego posta:
chodzi raczej o to, że w seulu nikt jakoś nie chce uwierzyć w cuda. w cudownie ocalone ofiary, cudowną dedukcje, cudowne zbiegi okoliczności, cudowne pomyłki morderców.
otoz cud sie zdarzyl w przypadku tego sklepu. tyle ze tu nie ma cudownej pomylki mordercy, tylko cudowne szczescie mordercy.
a the chaser mi sie bardziej podobal i co ciekawe wlasciwie wszystko w porownaniu z memeories of murder jest na odwrot. lokacja, final, i wiedza o killerze.
06-02-2009, 21:53
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
masz mnie, tomashec:) tak czy siak, w żadnym wypadku nie nazwałbym sytuacji w sklepie naciąganą, bo wówczas musielibyśmy pójść za ciosem i wszystkie filmowe sceny, w których ślepy traf popycha ku sobie bohaterów, określać mianem naciąganych. to raz. dwa: spotkanie w warzywniaku było przygotowywane przez reżysera od samego początku. nie jest tak, że scena ta została wstawiona do filmu ad hoc, celem skierowania fabuły na jakiś nowy, nieoczekiwany tor. poczucie fatalizmu ciążyło nad całością w zasadzie od zarania, a niepokój związany z przebiegiem śledztwa i bezkarnością mordercy narastał miarowo wraz ze zbliżaniem się historii do finału.
06-02-2009, 22:03
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
The Chaser to prawdopodobnie najlepszy thriller, jaki widzialem od czasu... Siedem. Najwiekszy plus tego filmu to jego swiezosc i bezkompromisowosc. No i wgniatajace w ziemie napiecie: nie ma tu zbyt duzych przeskokow czasowych, akcja tego dwugodzinnego filmu rozgrywa sie na przestrzeni jednego dnia, od jednej sytuacji praktycznie momentalnie przechodzimy do drugiej, i to wszystko, te cale zabojcze tempo, przyspiesza bicie serca. Dlaczego zas swiezy? Bo choc thriller to gatunek przezarty przez schematy niemal tak samo jak horror, to musze przyznac, ze czegos takiego chyba jeszcze nie widzialem. Przede wszystkim niekonwencjonalny jest sam zamysl, ze seryjny morderca zostaje schwytany niemalze na samym poczatku, a dopiero pozniej nastepuje szukanie dowodow przeciwko niemu, gdyz w przeciwnym wypadku trzeba bedzie go wypuscic z aresztu. Jest tu sporo mocnych, trzepiacych czaszke scen: nieudolne proby ugodzenia ofiary dlutem, opis krojenia zwlok udzielony funkcjonariuszowi na posterunku, omawiana wyzej scena w skepie (jak myslicie - jak ta scena zakonczylaby sie, gdyby film krecony byl w Hollywoodzie?), final.
Jest tu jednak pare elementow, ktore mnie irytowaly lub wydawaly mi sie dosc glupie, a w kazdym razie nie pozwalaly do konca sensownie ogarnac tego filmu. Chodzi mi glownie o postepowanie oraz obraz policjantow, jak rowniez tok prowadzonego przez nich sledztwa. Za duzo bowiem w owym sledztwie wydaje sie tkwic dziur i nielogicznosci. Dlaczego np. nikt nie sprawdzil czarnego merca? Dlaczego sutener nie wrocil po porzucony przez morderce telefon komorkowy? Dlaczego poza tym caly czas byl upracie przekonany, ze jego prostytutki sa sprzedawane, nie mordowane? Dlaczego tak pozno, bo dopiero po ktorejs z kolei zaginionej prostytutce, postanowil wziac sprawy w swoje rece? Dlaczego dla gliniarzy wazniejszy jest obrzucony gownem burmistrz niz seryjny zabojca prostytutek? Czy pomysl, aby przeszukac gory, gdzie byc moze zostaly zakopane ciala ofiar, nie jest zdziebko kuriozalny? Czy sensowne bylo powierzenie sledzenia goscia, co do ktorego winy caly komisariat byl wlasciwie przekonany, jednej babce, ktora zreszta daje ciala na calej linii?
Poza tym pewnym zgrzytem wydala sie dla mnie ta cala metamorfoza glownego bohatera, z koniunkturalisty i sprzedawczyka w przejetego sprawa bojownika, pod wplywem kontaktu z dziewczynka (skadinad swietna mala). No i ta ni z gruchy, ni z pietruchy wsadzona retrospekcja, ktora jakoby mialaby dodatkowo owa metamorfoze uzasadnic.
PS. Ide o zaklad, ze The Chaser zniknie z mentalowej listy jeszcze w tym roku. ;)
07-02-2009, 14:42
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Cytat:Ide o zaklad, ze The Chaser zniknie z mentalowej listy jeszcze w tym roku. ;)
nie zniknie. nigdy.
Cytat:Poza tym pewnym zgrzytem wydala sie dla mnie ta cala metamorfoza glownego bohatera
ja nie dostrzegłem żadnej metamorfozy. koles od samego początku wydal mi sie dobrym człowiekiem, który pod wpływem wydarzeń będzie mógł te dobra stronę swojej natury bardziej jeszcze wyeksponować. mało tego, całkowicie się z nim solidaryzowałem. każdy jego gest byłby moim gestem, gdybym znalazł się w takiej sytuacji jak on.
Cytat:Dlaczego dla gliniarzy wazniejszy jest obrzucony gownem burmistrz niz seryjny zabojca prostytutek?
a dlaczego w the wire ważniejsze sa przekłamane statystyki niz rzeczywista walka z dragami? jakuz, co to za pytanie?
Cytat:Dlaczego tak pozno, bo dopiero po ktorejs z kolei zaginionej prostytutce, postanowil wziac sprawy w swoje rece?
sprawy w swoje ręce wziął po trzeciej zaginionej prostytutce. między wierszami można było odczytać, że do tej trzeciej czuł największą sympatie, dlatego sie wkurzył i zaczął działać.
Cytat: Dlaczego poza tym caly czas byl upracie przekonany, ze jego prostytutki sa sprzedawane, nie mordowane?
bo wcześniej już mu uciekały z roboty - jeszcze zanim morderca zaczął kasować jego dziewczyny.
Cytat:Dlaczego np. nikt nie sprawdzil czarnego merca?
bo jednym z watków the chasera jest napiętnowanie niedbalstwa, nieróbstwa i tępactwa panującego w policji.
Cytat:Czy pomysl, aby przeszukac gory, gdzie byc moze zostaly zakopane ciala ofiar, nie jest zdziebko kuriozalny?
nie jest, bo jak sam napisałeś - być może zostały tam zakopane ciała ofiar.
Cytat:Czy sensowne bylo powierzenie sledzenia goscia, co do ktorego winy caly komisariat byl wlasciwie przekonany, jednej babce, ktora zreszta daje ciala na calej linii?
oczywiście, ze było sensowne. a niby czemu miałoby nie być? kobieta nie może śledzić? przydzielili jedną osobe, bo na więcej nie bylo zgody. prokurator i kapitan dostawali kurwicy z powodu całej tej sprawy. i czemu daje ciała? kiedy podejrzany wszedł do sklepu, laska zrobiła jedyną rozsądną rzecz - czekała na zewnątrz.
Cytat:jak myslicie - jak ta scena zakonczylaby sie, gdyby film krecony byl w Hollywoodzie?
no właśnie w sposób bezsensowny i głupi, czyli policjantka wpada do sklepu i... dalej sobie dopowiedz.
--------
Cytat:The Chaser to prawdopodobnie najlepszy thriller, jaki widzialem od czasu... Siedem.
inaczej być nie mogło.
07-02-2009, 15:11
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Mental napisał(a):a dlaczego w the wire ważniejsze sa przekłamane statystyki niz rzeczywista walka z dragami? jakuz, co to za pytanie?
Jasna sprawa. Ta krytyka podejscia glin do pewnych spraw wydaje sie tutaj jednak nieco przejaskrawiona: sa w ekstazie, gdy burmistrz dostaje gownem w twarz, lekcewaza zas (przynajmniej z poczatku) wiarygodna informacje o potencjalnym seryjnym mordercy.
Cytat:bo jednym z watków the chasera jest napiętnowanie niedbalstwa, nieróbstwa i tępactwa panującego w policji.
Ale te pietnowanie wyszlo raczej srednio. Na przyklad na tym pierwszym posterunku policjanci zachowuja sie wrecz jak idioci, zas w pewnym momencie wywiazuje sie tam zadyma przywodzaca na mysl komedie braci Marx. ;)
Cytat:nie jest, bo jak sam napisałeś - być może zostały tam zakopane ciała ofiar.
Po pierwsze - bylo to bardzo duze byc moze. Po drugie - to byly gory, do jasnej ciasnej. :) Rozumiem jeszcze jakis pagorek czy co, ale gory? Jak mozna wydac polecenie przekopania gor, w dodatku majac na to zaledwie kilka godzin?
Cytat:no właśnie w sposób bezsensowny i głupi, czyli policjantka wpada do sklepu i... dalej sobie dopowiedz.
Strzelalbym raczej, ze morderca, wiedziony niewiadomo jakimi motywami, chociazby litoscia czy tez zdrowym rozsadkiem (wszak miejsce nie bylo szczegolnie 'bezpieczne') nie uczynilby wowczas tego, co uczynil. Tak czy siak, takiej sceny w Hollywoodzie ze swieca szukac. I to wcale nie ze wzgledu na brutalnosc.
07-02-2009, 15:24
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Cytat:krytyka podejscia glin do pewnych spraw wydaje sie tutaj jednak nieco przejaskrawiona
nic nie jest przejaskrawione - mały komisariat z bandą małostkowych gliniarzy bez szans na zrobienia kariery w policji. w takich miejscach frustracja i zajadła złośliwość sięgają zenitu, a przerzucanie sie gównem to rutyna.
Cytat:Na przyklad na tym pierwszym posterunku policjanci zachowuja sie wrecz jak idioci, zas w pewnym momencie wywiazuje sie tam zadyma przywodzaca na mysl komedie braci Marx. ;)
to jest dopiero przejaskrawienie. poza tym wez poprawkę na aktorstwo azjatów. oni zawsze szarżują, przez co dla jankesa czy europejczyka ich zachowanie może uchodzić za kuriozalne, podczas gdy tam na miejscu to normalka takie skakanie sobie do gardeł, darcie koszul i rzucanie krzesłami.
Cytat:Po pierwsze - bylo to bardzo duze byc moze.
ale było. cytując prawnika z se7en: "prasa nie byłaby zadowolona, gdyby wyszło na jaw, ze policja nie jest zainteresowana odnalezieniem ciał i ich pochówkiem." lepiej więc pozorować szukanie niz siedzieć z założonymi rekami i nic nie robić.
07-02-2009, 15:37
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
nawiasem, najbardziej rozwaliła mnie scena, w której laska wchodzi do łazienki i próbuje zadzwonić z komory po pomoc. okazuje sie, ze pomieszczenie jest wyszczelnione, a okno zamurowane. to sie nazywa dawkowanie grozy! a potem na dobitkę zauważa leżący w wannie fragment skory z włosami z głowy...
07-02-2009, 15:58
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Na jeszcze wieksza dobitke jest klodka w drzwiach. ;) A potem ciecie. Bomba.
07-02-2009, 16:09
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
the chaser to istny fenomen, bo z idealnym wyczuciem proporcji łączy klasyczny thriller z na maksa niekonwencjonalnym thrillerem. na przykład końcowa bijatyka w domu to klasyk. brutalna, bohaterowie używają wszystkiego, co im się nawinie pod rękę. no i ta głowa w akwarium - myślałem, że eksploduje na milion kawałków, śledząc przebieg pojedynku.
07-02-2009, 16:11
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Ok, jeszcze jedna uwaga do aspektu policyjno-sledczego. Morderca przyznal sie funkcjonariuszom policji do zarzucanych mu czynow. Byc moze samo przyznanie sie do winy nie jest wystarczajaca przeslanka, aby go wsadzic do ciupy (w The Shield niekiedy wystarczylo), ale powinno chociaz wystarczyc do tego, zeby go zatrzymac na dluzej niz 12 godzin. Poza tym kolo rzucil sie na prokuratora. Chociazby za to mogliby go zatrzymac.
07-02-2009, 16:52
|