Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
(31-03-2012, 23:18)Perfik napisał(a): The Divide pewnie bym szybko nie zobaczył, bo gdy na liście płac w filmach, które nie powstały w latach 80-90 pojawiają się nazwiska w stylu Michael Biehn, Michael Madsen czy Robert Patrick w głowie zapala mi się ostrzegawcza czerwona lampka :) No ale niedawno obadałem sobie pierwszy sezon Heroesów i obecność Ventimiglii mnie zachęciła. Przyznać muszę, że gościu pozamiatał i zostawił resztę obsady daleko w tyle.
Czekaj, czekaj... Chcesz mi powiedzieć, że ZACHĘCA Cię wymoczek Milo Ventimigila a ZNIECHĘCA Cię Michael Fucking Biehn ?!
01-04-2012, 00:04
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
"Fucking" to on był może dwadzieścia parę lat temu, teraz głównie chałturzy w filmach straight-to-garbage. A "wymoczek" Ventimigila, tak jak pisałem, zostawia resztę obsady daleko w tyle. Czyli w sumie miałem nosa do niego.
No ale spoko, oburzaj się, że nie klękam przed wielką gwiazdą lat 80.
01-04-2012, 02:00
Fhtagn
Liczba postów: 5,367
Liczba wątków: 9
(01-04-2012, 00:04)Craven napisał(a): Czekaj, czekaj... Chcesz mi powiedzieć, że ZACHĘCA Cię wymoczek Milo Ventimigila a ZNIECHĘCA Cię Michael Fucking Biehn ?!
W momencie kiedy Biehn zostaje przykuty do wózka i pozbawiony palca, Ventimigila przejmuje rolę naczelnego zwyrola i do końca filmu radzi sobie zadziwiająco dobrze. Śmiem twierdzić, że nie ustępuje Biehnowi.
01-04-2012, 09:19
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
(01-04-2012, 02:00)Perfik napisał(a): No ale spoko, oburzaj się, że nie klękam przed wielką gwiazdą lat 80.
Żebyś wiedział - oburzony i zdegustowany ;)
Tak na serio, owszem wymoczek zagrał świetnie, ale Biehn to Biehn i zmiana roli w połowie filmu nie obniża jakości jego aktorstwa.
01-04-2012, 10:53
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,127
Liczba wątków: 57
Biehn pozamiatał, chociaż dwaj wymoczki co rżnęli Rosanne i świetnie się bawili, też niczego sobie.
Ogólnie film świetny w porywach nawet zahaczający o arcydzieło. Świetne stadium ludzkiej psychiki, ludzkiej ukrytej potworności.
Przygnębiający obraz, który porównując do The Road(ktoś już ten tytuł wcześniej przywołał) jest o klasę lepszy. Jedyny przytyk to ci nieszczęśni komandosi. Oni nie mają prawie żadnego wpływu na fabule, to zasadność ich pojawienia się budzi wątpliwości.
Ostatnie sceny to poezja i coś pięknego mimo smutnych niejako widoków naszego świata.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
01-04-2012, 11:39
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Mają wpływ bo dzięki nim bohaterowie są naprawdę zamknięci. Gdyby nie to można by po x dniach wyjść za schronu i wiać z napromieniowanej strefy.
01-04-2012, 12:05
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,127
Liczba wątków: 57
No niby mają, ale tak naprawdę oprócz zaspawanych drzwi, to po co oni są? Po co wątek eksperymentów?
Po co sugestia, ze to jakieś koreańce? Do niczego to nie doprowadziło.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
01-04-2012, 12:26
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Cóż mi to pasowało, bo przez pierwsze minuty filmu kręciłem nosem i zastanawiałem się w jaki niby sposób utrzymają ich wszystkich wewnątrz schronu, żeby nie można było sobie wyjść w dowolnym momencie. Ale w sumie może lepiej byłoby zawalić budynek.
Chociaż nie. Freakowe eksperymenty, kostium biohaz, broń - to było potrzebne. Plus po prostu by się powoli wykopywać próbowali.
01-04-2012, 12:35
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Czy wy to oglądacie w kinach, czy w domowym zaciszu?
01-04-2012, 20:22
Red Crow
Liczba postów: 12,758
Liczba wątków: 50
Z tego co wiem, to w Polsce nawet nie planują dystrybucji :) A film jest w sklepiku T, w dobrej jakości.
01-04-2012, 20:22
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-04-2012, 20:23 przez nawrocki.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
Mocny shit , miejscami ocierający się o grubą patolę. Niestety sam początek i niektóre sceny sytuacyjne to czysta amatorka , te gesty ujęcia oraz dialogi gdzieniegdzie to czyste kino klasy B i C, a jednak dobrze się to ogląda i ciężko będzie wrócić raz jeszcze ( mega się zdołowałem po seansie :P ). Tak czy siak Droga lepsza :P
7/10
01-04-2012, 22:02
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-04-2012, 22:03 przez Predator895.)
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
Tak apropo Drogi, to może w końcu najwyższy czas zaktualizować sygnaturę? :)
01-04-2012, 22:15
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Craven napisał(a):Czekaj, czekaj... Chcesz mi powiedzieć, że ZACHĘCA Cię wymoczek Milo Ventimigila a ZNIECHĘCA Cię Michael Fucking Biehn ?!
Też się przeżegnałem. Chyba czas umierać.
Michael Biehn to jest mój człowiek w tym filmie. Oldschool strażak, twardziel zahartowany na 9/11, sam byłbym mega poirytowany, gdyby mi do starannie przygotowanego schronu nagle wtargnęła jakaś swołocz. Zajebista rola i postać. Jak mu te pedałki robiły krzywdę, to dosłownie miałem ochotę "wejść" do tego filmu i im nakurwić z buta i poprawiać z kopyta. A to dobrze świadczy o samym filmie, że wywołał tak skrajne emocje - co ostatnio po prostu się nie zdarza.
Ogólnie warto obejrzeć. "Divide" to takie "Miasto ślepców", tyle że 10x lepsze.
02-04-2012, 09:41
Red Crow
Liczba postów: 12,758
Liczba wątków: 50
Ja chyba oglądałem jakiś inny film, bo dla mnie to b-klasowy trash z dobrymi zdjęciami i ciekawym pomysłem, zarżniętym przez wykastrowanego z inwencji twórczej reżysera. I nawet szarżujący aż się monitor trzęsie Biehn nic tutaj nie wskórał.
02-04-2012, 11:48
Stały bywalec
Liczba postów: 13,611
Liczba wątków: 77
(06-02-2012, 19:01)Snappik napisał(a): Podobno film to kiła, ale dam mu szansę jak znajdę to w najpopularniejszym sklepie.
Co za jeleń to pisał :)
Film jest bardzo mocny, balansuje na granicy realizmu zachowań, ale w gruncie rzeczy doprowadza do sytuacji, pod którymi mogłoby się podpisać wielu psychologów tego świata. Odcięta od powierzchni, źle dobrana grupa zaczyna walczyć nie tylko o przeżycie ale o władze - całość rozkręca się szybko, nawet za szybko, bo później odczuć można fabularną stagnację. W końcówce jednak Gens włącza 5 bieg i jest hardkor na całego.
+ BIEHN
+ Ventimiglia i jego druga połowa filmu
+ eRka na całego
+ Michael Eklund
+ brak CGI krwi
+ super design kombinezonów
+ świetne zdjęcia i uczucie klaustrofobii
+ zakończenie
- film mógłby być o te 15-20 minut krótszy
- ziomek-piczka
9/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
09-04-2012, 09:48
Fhtagn
Liczba postów: 5,367
Liczba wątków: 9
Wracając jeszcze do wątku komandosów/naukowców który się pojawia i znika... na coś takiego trafiłem, szukając informacji o filmach. "What was the purpose of kidnapping the children and keeping them in behind glass? Breeding uncontaminated humans for the survival of the human race." Nie wiem, czy to prawda czy nie, ale według mnie pasuje.
10-04-2012, 12:51
Banned
Liczba postów: 3,333
Liczba wątków: 35
ale czemu tylko dziecko? przecież mogliby zabrać wszystkich, kazać im się ruchać na potrzeby ludzkości - im więcej tym chyba lepiej. zamiast tego oni wzięli tylko dziecko i zaspawali resztę.
10-04-2012, 13:22
Fhtagn
Liczba postów: 5,367
Liczba wątków: 9
Zaspawali resztę po tym, jak Milo ruszył na poszukiwanie porwanego dziecka i zaczął strzelać będąc przebranym za Koreańczyka. Może i później zamierzali wrócić po pozostałych ludzi, nie wiadomo. No i dziecko było najmłodszym żywym człowiekiem w piwnicy, ale nie wiem, czy to ma jakiś wpływ. A najlepsze jest to, że im dłużej myślę o filmie, tym bardziej zyskuje w moich oczach.
10-04-2012, 13:34
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Ten film zostawił mnie z otwartą japą. Po prostu nie spodziewałem się czegoś tak dobrego. Zajebiście minimalistyczny, bezkompromisowy, ale nie epatujący np. przemocą film. W pierwszej połowie rządzi i dzieli Biehn, w drugiej Ventimiglia (który zasługuje co najmniej na nominację do Oskara, ale gdzie tam...). Co najlepsze: scenarzyście zostawiają nierozwiązane tajemnice, nic nie jest wyjaśniane na siłę, film nie jest łopatologiczny. Zakończenie zdziera skalp z głowy.
10/10
W szeregu najlepszych filmów s-f ostatnich lat stoją:
D9
Moon
The Road
The Divide
Mam nadzieję, że następny będzie Lockout.
P.S.
Rozważania o tym, co tak naprawdę chcieli zrobić ludzie, którzy porwali dziecko i zaspawali ekipę, są bez sensu. NIE O TO CHODZI. Ta tajemnica NIE MA ZOSTAĆ WYJAŚNIONA. Na tym polega jej zajebistość Na tym polega zajebistość przedstawionego świata. Tak samo zajebiście potraktowano postać Biehna - co się stało z jego żoną i córką? Czy dlatego był taki paranoiczny i surowy, bo jakoś je stracił? A może w chwili wybuchu były poza budynkiem? TO NIEWAŻNE! Nie macie tego wiedzieć! Macie wiedzieć tyle, ile bohaterowie. Po co w ogóle debatujecie o takich rzeczach? Chcecie odrzeć ten zajebisty film z tajemnic i sprawić, że będzie kolejnym dennym, sztampowym post-apo?
10-04-2012, 21:05
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-04-2012, 21:09 przez military.)
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
Niby wszystkim się podoba, a średnia na imdb 6,1 (przy prawie 5 tysiącach głosów). Na szanownych krytyków wypadałoby opuścić zasłonę milczenia, bo na rottentomatoes tylko 20%. Wytłumaczy mi to ktoś ten fenomen racjonalnie?
10-04-2012, 21:20
|