The Incredible Hulk (2008)
Zapomniałeś o filmie, ale szkoda, że nie mogłeś też zapomnieć o temacie. Męczące jest czytanie kolejnego twojego posta o tej samej, nudnej treści, co przynajmniej dwa wcześniejsze twoje wpisy w tym topicu. Uważasz, że to będzie filmowa kupa - wiemy! Pisałeś!Get over it! To jest równie irytujące co tendencja, którą zauważył u ciebie Mental. Może wróć do blogowania, bo i też lepiej się tam czytało takie rzeczy?

Po recenzjach mam lepsze nastawienie do filmu, chociaz ciągle nie mam wielkich oczekiwan. Podejrzewam, że film nie zasłuży na więcej niz 7/10. Może być przyjemnym blockbusterem, ale pewnie "Iron Manowi" będzie mógł tylko buty czyścić. CGI w sumie nigdy nie miało dla mnie większego znaczenia, także to przeżyję. Bardziej mnie martwi porąbany (w sensie: pocięty) scenariusz.

Odpowiedz
Tydzień nie miałem neta, musiałem sobie ulżyć.

Get over it!


EDIT: Polski tytuł to... Incredible Hulk. Tłumacze byli pewnie bezradni wobec tego niezwykle trudnego, nieprzetłumaczalnego jak widać tytułu.

Odpowiedz
Podobało mi się, nie jest to film wybitny, ale nawet dobry, momentami pojawiły mi się liczne skojarzenia z King Kongiem... Wszystko trzyma się kupy, momentami zabawne, bardzo dobrze zagrane - Norton jest świetny, Liv jak zwykle przepiękna, Roth obrzydliwy, ale fascynujący, Hurt - mało go, efektowne kino, takie 7,5, w porywach 8/10
[Obrazek: http://www.sloganizer.net/en/image,Eorath,blue,white.png]
From ghoulies and ghosties
And long-leggedy beasties
And things that go bump in the night,
Good Lord, deliver us!

Odpowiedz
O, a to już ciekawe. No to nadzieje znowu mam wyższe - jutro do kina! Heh, teraz tylko czekać, jak Mierzwiak w odpowiedzi na post Eorath po raz kolejny napisze, ze on uwaza, ze to kiła. ;)

Mierzwiak napisał(a):EDIT: Polski tytuł to... Incredible Hulk. Tłumacze byli pewnie bezradni wobec tego niezwykle trudnego, nieprzetłumaczalnego jak widać tytułu.
No i co z tego? Tak samo z Bondem ludzie zaczęli narzekać, że to takie straszne. Litości. Jak przetłumaczą głupio to źle, jak nie przetłumaczą to źle. Jasne, mogliby przetłumaczyć porządnie, ale dla mnie zostawienie oryginalnego tytułu jest bardzo spoko.

Odpowiedz
A niech sobie pisze :P to jest film na wieczór, a nie arcydzieło, przed którym się pada na kolana, ot co ;)
[Obrazek: http://www.sloganizer.net/en/image,Eorath,blue,white.png]
From ghoulies and ghosties
And long-leggedy beasties
And things that go bump in the night,
Good Lord, deliver us!

Odpowiedz
A czy scena ze Starkiem była normalnie w filmie czy trzeba czekać do końca napisów?


BTW, ciekawy news:

http://www.filmweb.pl/%22Incredible+Hulk%22+dłuższy+o+70+minut...+w+wydaniu+Blu-Ray,News,id=43753

Aż 70 minut dłuzszy film? To nieźle, skoro podstawowa wersja trwa - o ile mnie pamięć nie myli - 112 minut. Jeżeli faktycznie film jest niezły to chętnie to wersję dorwę.

Odpowiedz
Przed samymi napisami :)
[Obrazek: http://www.sloganizer.net/en/image,Eorath,blue,white.png]
From ghoulies and ghosties
And long-leggedy beasties
And things that go bump in the night,
Good Lord, deliver us!

Odpowiedz
Crov napisał(a):teraz tylko czekać, jak Mierzwiak w odpowiedzi na post Eorath po raz kolejny napisze, ze on uwaza, ze to kiła. ;)
JEŚLI to kiła 8) Kto wie, może nowy Hulk mnie zaskoczy? ;)

Crov napisał(a):No i co z tego? Tak samo z Bondem ludzie zaczęli narzekać, że to takie straszne. Litości.
Ja na Binda nie narzekam, jego tytuł jest nieprzetłumaczalny (przynajmniej nie tak, by dobrze oddać jego znaczenie). Po prostu irytuje mnie, gdy tak proste tytuły są zostawiane.

Crov napisał(a):Aż 70 minut dłuzszy film? To nieźle, skoro podstawowa wersja trwa - o ile mnie pamięć nie myli - 112 minut. Jeżeli faktycznie film jest niezły to chętnie to wersję dorwę.
Na twoim miejscu nie nastawiałbym się Crov na jakieś rewelacje, założę się że im bliżej premiery dvd, tym ten czas będzie się zmniejszał, aż w końcu film wyjdzie z 10 minutami scen usuniętych tradycyjnie dostępnych z poziomu menu :P

Odpowiedz
Mierzwiak napisał(a):
Crov napisał(a):Aż 70 minut dłuzszy film? To nieźle, skoro podstawowa wersja trwa - o ile mnie pamięć nie myli - 112 minut. Jeżeli faktycznie film jest niezły to chętnie to wersję dorwę.
Na twoim miejscu nie nastawiałbym się Crov na jakieś rewelacje, założę się że im bliżej premiery dvd, tym ten czas będzie się zmniejszał, aż w końcu film wyjdzie z 10 minutami scen usuniętych tradycyjnie dostępnych z poziomu menu :P
Leterrier czy jak on tam ma, mówił, że będą na pewno sceny usunięte będą dostępne z poziomu menu, bo jego zdaniem ta właściwa wersja to ta kinowa i nie będzie żadnych "extended cut". Ale to pewno tylko żeby lepiej wypromować film w kinie.

Odpowiedz
No i byłem. Nie chce mi się pisać takiej recenzji, jak przy "Iron Manie", ale powiem zwyczajnie, że to niezły film. Tak jak przewidywałem daję mu mocną 7+/10, bo jednak od "Iron Mana" (który teraz spokojnie ma ode mnie 9-tkę :)) nie jest lepszy.

Efekty specjalne nie drażniły mnie, choć nie są szczególne - w gruncie rzeczy to co widać w zwiastunach. Bardzo podobały mi się liczne nawiązania do wielkiego uniwersum filmowego Marvela - projekt superżołnierza, SHIELD, no i oczywiście Tony Stark. A, i fajnie wyglądał Tim Roth w akcji z Hulkiem zaraz po wstrzyknięciu serum. Od razu przypomniała mi się walka Captaina America z Hulkiem z "Ultimates", tak samo fajnie wyglądało to jak szybciej biegał i tak dalej. Tak po prostu. :) Swoją drogą aktorzy sprawili się dobrze - Liv Tyler trochę odstaje, bo Norton, Hurt i Roth dają radę naprawdę dobrze. In plus to, że nie ma przesadnej infantylizacji sytuacji, i tak na przykład Abomination zabija wszystkich (ot, na przykład łapie taksówkę przejeżdżającą i rozwala wojskowych), podobnie z Hulkiem, tyle że w jego przypadku blisko nie ma niewinnych (oprócz gnoji, którzy chcieli skopać dupę Bannerow).

W pytkę i tyle, kupię na DVD, zwlaszcza jak bedzie te 70 minut więcej. :) 7+/10


http://blog.newsarama.com/2008/06/12/hulk-smash-cigar-butts/ -- to chyba jakiś głupi żart. Idiotyzm.

Odpowiedz
Mam taką spiskową teorię dziejów, jestem ciekaw co o niej sądzą ci, którzy widzieli film


SPOILERY
Pod koniec Hulk drusi łańcuchem Abomination, ale Betty krzyczy "Dość" i Hulk w dość kretyński sposób po prostu zostawia żywego i ruszającego się potworka, który jak się łatwo domyślić, zaraz wróci do sił i znowu zacznie demolkę. Ale nasz zielony bohater ucieka. Potem mamy scenę medytacji i evil grin Bannera, którego oczy zielenieją.

Moja teoria jest taka, że pierwotnie Hulk w ten dość brutalny sposób zabijał Abomination MIMO, krzyku Betty. Dlatego potem uciekał i dlatego pod koniec ujęcie ze złowieszczym uśmieszkiem pasuje do wcześniejszego uduszenia przeciwnika. No ale głupia MPAA nie mogła tego puścić, ew. głupia widownia chciała mieć kolejnego gentle gianta, ew. głupi producenci nie chcieli się zgodzić na takie zakończenie. I stąd wtopa pod koniec

KONIEC SPOILERÓW


Tak czy inaczej całość mi się podoba 7+ to chyba niezła ocena, bo całość ogląda się dobrze, jak na film o facecie, który zmienia się w wielkiego i głupiego giganta, który wszystko rozwala to naprawdę jest dobrze. Chyba nic mnie tak nie drażni jak film, który próbuje udawać coś więcej, coś czym nie jest.

Odpowiedz
Craven napisał(a):SPOILERY


Pod koniec Hulk drusi łańcuchem Abomination, ale Betty krzyczy "Dość" i Hulk w dość kretyński sposób po prostu zostawia żywego i ruszającego się potworka, który jak się łatwo domyślić, zaraz wróci do sił i znowu zacznie demolkę. Ale nasz zielony bohater ucieka. Potem mamy scenę medytacji i evil grin Bannera, którego oczy zielenieją.

Moja teoria jest taka, że pierwotnie Hulk w ten dość brutalny sposób zabijał Abomination MIMO, krzyku Betty. Dlatego potem uciekał i dlatego pod koniec ujęcie ze złowieszczym uśmieszkiem pasuje do wcześniejszego uduszenia przeciwnika. No ale głupia MPAA nie mogła tego puścić, ew. głupia widownia chciała mieć kolejnego gentle gianta, ew. głupi producenci nie chcieli się zgodzić na takie zakończenie. I stąd wtopa pod koniec
Coś w tym może być. Leterrier mówił, że w filmie zobaczymy też nie całkiem zielonego i nie całkiem szarego Hulka i wydaje mi się, że chodzi właśnie o Hulka po wypiciu antidotum. Niby nie widać zmian w wyglądzie, ale najwyraźniej pomogło to Bannerowi kontrolować Zielonego. Co prawda do ostatecznej wersji filmu średnio to pasuje i ciężko powiedzieć skąd ten uśmieszek Bannera - może zwyczajna satysfakcja, a może Hulk ma na niego większy wpływ, albo chętniej się w niego zmienia? No cóż. Zobaczymy. Fajnie by było jakby Hulk był wrogiem w filmie o Avengers, tak jak w Ultimates, a przynajmniej przez jego część.



KONIEC SPOILERÓW

Odpowiedz
Ej powiedzcie mi jak to jest z efektami w tym filmie, są tak beznadziejne jak w zwiastunie czy je poprawili? Bo w recenzji Jacka na KMFie wyczytałem, że FXy trzymają wysoki poziom. :?
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
A ja dopiero dzisiaj trafiłam na Hulka i gdybym obejrzała najpierw Hulka, to w życiu bym nie poszła na The Incredible Hulk - Hulk jakiś plastikowy, wszystko mocno naciągane, kilka ładnych ujęć i Jennifer na osłodę, nawet Bana jakiś bezbarwny...
[Obrazek: http://www.sloganizer.net/en/image,Eorath,blue,white.png]
From ghoulies and ghosties
And long-leggedy beasties
And things that go bump in the night,
Good Lord, deliver us!

Odpowiedz
Efekty są.. hmm.. ok. Nie jest źle.
A film podobał mi się. Całkiem nieźle zagrał Norton, gry Rotha to nie będę nawet komentował bo jak tylko pojawił się na ekranie to podskoczyłem - jeden z moich ulubionych aktorów. Hurt mocno przerysowany, ale i tak jest nieźle. Liv średnio. Scenariusz kupy się trzyma, akcja jest, momentami epicko jest, dziwne zakończenie jest jak to już ktoś pisał, no i jest mega tandetny tekst "Hulk.. Smash!" ale oczywiście rozumiem, nie mogło go zabraknąć :)
Z seansu zadowolony jestem - 7/10

Odpowiedz
"Hulka" Anga Lee nie widziałem, ale z tego co o nim czytałem to chyba dobrze :)

"The Incredible Hulk" jest filmem 'zwyczajnie niezłym' cytując Crova. Efekty raz są naprawdę świetne, żeby zaraz razić tanizną. Norton, Roth - szczególnei ten, Hurt zagrali bardzo dobrze, chociaż z tej trójki najmniej podobał mi się Edward. Liv Tyler, raczej miała być w tym filmie, i tę rolę spełniła :)


Cytat:Tak czy inaczej całość mi się podoba 7+ to chyba niezła ocena, bo całość ogląda się dobrze, jak na film o facecie, który zmienia się w wielkiego i głupiego giganta, który wszystko rozwala to naprawdę jest dobrze. Chyba nic mnie tak nie drażni jak film, który próbuje udawać coś więcej, coś czym nie jest.
Lepiej bym tego nie ujął :) Ale daje 8/10, bo z seansu wyszedłem naprawdę zadowolny.
I want to belive.

Odpowiedz
Na „Incredible Hulku” byłem wczoraj i oto słów moich parę o owym projekcie….

Definitywnie wcześniejszy „Hulk” lepszy (fabularnie i pod względem ukazania postaci) choć ten miał kilka naprawdę fajnych momentów, bądź takich które chciałem zobaczyć we wcześniejszym filmie a tu nie było)

Plusy :
- Cała sekwencja jak Bruce zwiewa po Brazylijskim miasteczku a później akcja w fabryce… Świetne! I w ogóle, cały wątek pokazujący życie Bannera w tym miasteczku, ta akcja z krwią w fabryce, to jak stanął w obronie dziewczyny przed tamtym palantem… W ogóle całe te pierwsze 20 (?) minut, lepsze od reszty filmu…
- Scena między Hulkiem a Betty w deszczu… Podoba mi się że spróbowali go pokazać od czułej strony i dać Hulkowi trochę scen w których robi coś poza rozwalaniem…
- Scena Hulk vs. Nieco większy Hulk była fajna choć szczerze powiedziawszy w zwiastunie zapowiadało się na coś nieco lepszego…
- Okazyjny humor, In-joke’s ect. Zabawne :)
- Pomysł że Bruce połyka pamięć – Nice!
- Fakt że w USA można się dostać wszędzie, wystarczy mieć z sobą trochę Pizzy… Już wiem co zrobię jak będę musiał się włamać do Pentagonu… :P
- Ta scena co Bruce jest pod prysznicem i nagle ma te „flash-backi” i pada na ziemię
- Cameo w ostatniej scenie! :)

Minusy :
- Dziwne wrażenie że sami nie wiedzieli co chcą tym filmem pokazać/powiedzieć, a po prostu była potrzeba zrobienia nowego filmu o Hulku, to rzucili z pięć pomysłów, posklejali i oto w efekcie ten film…
- Pobałaganiony strasznie… Już darowali by sobie te clipy w pierwszej scenie a później opowiedzieli by to po prostu później, w Flash-backu. By pięć minut oszczędzili…
- Postać Betty jak dla mnie zwalona. Raz że aktorka beznadziejna (czy tylko ja zauważyłem te dziwne posapywanie w jej głosie przez większość filmu?) to jeszcze jedyne czego chce od Bannera to bzykać się i tylko szminki jej w głowie. Taki stereotyp kobiety… Scena z taksówką była zabawna, resztę filmu jest po prostu drażniąca :(
- Główny Bad guy ni w tą, ni w tąâ€Ś Ujdzie ale jednak mogli go ciekawiej pokazać a te jego stopniowe stawanie się „super żołnierzem”… Słabe!
- To samo o owym Mr. Blue… Niby nic złego ale jednak postać drażniąca.
- Tego nowego chłopaka Betty, teżâ€Ś W prowadzają go a potem się w ogóle nie pojawia…
- Jakiś taki za krótki… Ale nie tyle pod względem długości filmu a pod względem ilości wydarzeń w tym filmie…Mogli to rozbudować jakość…

Odpowiedz
Podobał mi się. Po zwiastunach myślałem, że to będzie kiła, a nawet efekty miejscami były znakomite (np. mokry Hulk). Norton, Hurt i Roth świetnie się spisali, trochę Tylerówna nie domaga, ale w obliczu tak pędzącej akcji nie stanowi minusu tego filmu :)

Podobały mi się też nawiązania do starego serialu z Lou Ferrigno m.in. main theme podczas pobytu w Gwatemali oraz ujęcie w deszczu jak Bruce idzie bokiem ulicy i ma ze sobą torbę :)

Odpowiedz
ciekawostka - Lou Ferrigno pojawia się w filmie jako strażnik. To jego Banner przekupuje pizzą ;)

Odpowiedz
Lou Ferrigno pojawia się też w tej samej roli w poprzednim Hulku, tyle że nie jest tak wyeksponowany. Prowadzi dialog ze Stanem Lee na początku filmu.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Iron Man (2008) Gal Anonim 309 66,674 02-03-2025, 21:29
Ostatni post: marsgrey21
  She-Hulk: Attorney at Law (2022 - , Disney+) marsgrey21 236 21,692 13-11-2022, 18:21
Ostatni post: Rozgdz



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości