Captain Skullet
Liczba postów: 20,339
Liczba wątków: 128
(12-07-2019, 13:20)Juby napisał(a): Recenzje zaskakująco słabe, ale Gieferg już za kilka dni wyjaśni tych narzekaczy. ;)
Idę do kina na pokaz CGI i dlatego, że córka chce zobaczyć (księga dżungli podobała jej się dużo bardziej od starej animacji, mnie zresztą też).
Oryginał mam w dupie. To raczej z automatu sprawia, że mam na to zupełnie inne spojrzenie niż wszyscy darzący sentymentem film z 1994 roku.
13-07-2019, 06:35
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-07-2019, 06:38 przez Gieferg.)
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Sugerujesz, że wszyscy, którzy wystawili filmowi negatywną, bądź mieszaną opinię, czują sentyment do oryginalnej animacji? Przyjmujesz w ogóle taką możliwość, że śpiewająca Emma Watson, komputerowa bestia, czy wielki Orangutan dają radę, bo mają ludzką, lub podobną do ludzi mimikę, a CGI-Lwy nie i to nie będzie działać? Bez żadnego sentymentu mogę stwierdzić że klip z Hakuna Matata wygląda słabo, gdy te zwierzęta śpiewają.
13-07-2019, 07:47
Captain Skullet
Liczba postów: 20,339
Liczba wątków: 128
Nigdzie nie napisałem, że to będzie dobry film. Napisałem (kiedyś tam), że już na starcie dla mnie ma dużą przewagę nad animacją, którą mam gdzieś (widziałem raz w całości i się wynudziłem), bo podoba mi się to, jak wygląda wizualnie - i nie zdziwię się, jeśli to będzie jedynym plusem tego filmu.
No ale skoro na każdym kroku widzę porównania z oryginałem i biadolenie jaki to niepotrzebny remake, to jest jasne u kogo ten film powoduje największy ból dupy. Mi on wisi, jakby nie córka, nie poszedłbym do kina i nie wiem czy w ogóle bym obejrzał. Tyczy się to też innych disneyowskich remake'ów, które widziałem. Taką "Księgę Dżungli" na blu-ray kupiłem (i obejrzałem) kilka lat po premierze jak była za grosze w promocji.
A z tym, że śpiewające zwierzątka wyglądają słabo trudno dyskutować.
13-07-2019, 09:10
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-07-2019, 09:24 przez Gieferg.)
Stały bywalec
Liczba postów: 12,544
Liczba wątków: 29
(13-07-2019, 09:10)Gieferg napisał(a): No ale skoro na każdym kroku widzę porównania z oryginałem i biadolenie jaki to niepotrzebny remake, to jest jasne u kogo ten film powoduje największy ból dupy.
No niekoniecznie. Jak śledziłem wątek CGI-lwa na facebooku, to większość wychowujących na oryginale robiła pod siebie z zachwytu i liczyła, że przy śmierci Mufasy będą te same emocje (ha ha ha!). I miała smuteczek, gdy recenzje okazywały się niezbyt przychylne :).
Co innego z polskim dubbingiem, kiedy z chęcią czytało mi się biadolenie, że nie ma obsady z 1994 r. :). Chuj z tym, że taki Marek Frąckowiak już od dwóch lat nie żyje, Jacek Czyż jest po ciężkiej chorobie, która uniemożliwia granie, a Simby już od dawna nie dubbinguje Aladyn - nie, musi być jak 25 lat temu.
Aha, ja należę do bóldupiących narzekaczy. Mimo, że na Królu Lwie byłem w kinie w 1994 roku, to niemal nic z niego nie zapamiętałem (miałem wtedy 3 lata). A zobaczyłem go ponownie dopiero gdy skończyłem liceum.
13-07-2019, 10:23
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-07-2019, 18:55 przez OGPUEE.)
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
(13-07-2019, 10:23)OGPUEE napisał(a): Aha, ja należę do bóldupiących narzekaczy. Mimo, że na Królu Lwie byłem w kinie w 1994 roku, to niemal nic z niego nie zapamiętałem (miałem wtedy 3 lata). A zobaczyłem go ponownie dopiero gdy skończyłem liceum.
Same here. Starszy brat twierdzi, że byliśmy na Królu Lwie (ja nic takiego nie pamiętam, miałem wtedy z 2-3 lata), potem MOŻE widziałem go jeszcze jako szczeniak w domu, ale też w takim wieku, że nic z niego nie pamiętałem i powtórzyliśmy go z braćmi dopiero jak już byliśmy w szkole średniej.
Podobno w nowej wersji "Can You feel the Love TONIGHT" śpiewane jest w dzień! :D
13-07-2019, 20:41
Stały bywalec
Liczba postów: 10,412
Liczba wątków: 11
To sensownie podeszli w takim razie do tematu zmian.
Natomiast nawiązując do tematu wspominkowego, to dodam, że pamiętam swój seans kinowy. Dwa nawet były. Na tym drugim nawet ojciec robił awanturę na sali hehe.
Nigdy nie byłem fanem tego filmu. Nawet jako dziecko wolałem inne klimaty niż śpiewające zwierzaki. "Król Lew" jest generalnie ok. Niegłupi, fajnie wykonany, piosenki dobre. Wszystko gra. Jednak dużą siłą jest świetna animacja i cała strona wizualna. Teraz to może wygląda dobrze, jako render. Jednak całościowo to ta animacja jest kuriozalna. Przytaczana tu "Hakuna matata" to koszmar.
.
13-07-2019, 22:00
Stały bywalec
Liczba postów: 3,300
Liczba wątków: 1
Wszystkie klipy które obejrzałem są słabiutkie. Co z tego, że jest ładne CGI skoro postacie nie mają żadnej mimiki? Ich twarze nie przedstawiają ŻADNYCH emocji.
Taka wielka firma, tak wielkie pieniądze, a nikt nie zorientował się jak słabo to wygląda? Kurła, przecież już na etapie wstępnych założeń ktoś powinien wstać i powiedzieć - słuchajcie, robienie Króla Lwa w takiej postaci nie ma żadnego sensu!
Dzieciom pewnie to wystarczy, ale po stokroć lepiej byłoby puścić im oryginalny film.
Eh...
13-07-2019, 23:25
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-07-2019, 23:26 przez Wolfman.)
Dużo pisze
Liczba postów: 334
Liczba wątków: 0
(13-07-2019, 20:41)Juby napisał(a): Podobno w nowej wersji "Can You feel the Love TONIGHT" śpiewane jest w dzień! :D
Potwierdzam :) Zabieg dość dziwny, nie przeczę ;)
15-07-2019, 14:54
Stały bywalec
Liczba postów: 12,544
Liczba wątków: 29
Stały bywalec
Liczba postów: 18,548
Liczba wątków: 148
Prognozy mówią o 450 mln dolarów na świecie.
W USA jest spora przestrzeń: 180-230 mln dolarów (no, ale bliżej będzie raczej 180-200 otwarcie).
Film wystartował już w Chinach, gdzie zgarnął 54 bańki.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
16-07-2019, 20:52
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-07-2019, 20:53 przez Pelivaron.)
Nowy
Liczba postów: 59
Liczba wątków: 1
I co? Widział ktoś? Ja byłem. Nie do końca chciałem ale byłem. Nie było tak źle. Zmian jest sporo. Jedne lepsze drugie gorsze. Cały film skradł duet Timon i Pumba którzy byli naprawdę zabawni. A Skaza to jeszcze większy sk---iel niż w oryginalnej animacji. Choć na ironię jego piosenka to najsłabszy moment w filmie i wypada po prostu żałośnie.Ogółem przyjemny seans i takie 6/10. Pewnie jeszcze kiedyś wrócę.
19-07-2019, 20:50
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
$185 mln na otwarcie, na świecie już $531 mln.
21-07-2019, 17:26
Stały bywalec
Liczba postów: 12,544
Liczba wątków: 29
Jedno słowo:
A tutaj potwierdzenie moich słów, że to rodzice będą beczeć na śmierci CGI-Mufasy, a nie dzieci :)
https://www.facebook.com/GIMBYNIEZNAJO/photos/a.1614594955484897/2403342659943452/?type=3&theater
21-07-2019, 18:29
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Ja sobie nie wyobrażam co dzieciaki miałyby znaleźć w tym filmie dla siebie. Inscenizacji do piosenek brak, mimiki zwierzaków brak, co zostaje?
21-07-2019, 18:33
Samurai Cop
Liczba postów: 4,396
Liczba wątków: 28
Wypasiona grafika :)
21-07-2019, 18:45
Stały bywalec
Liczba postów: 12,544
Liczba wątków: 29
Słodkie... zwierzątka...?
?
21-07-2019, 18:47
Captain Skullet
Liczba postów: 20,339
Liczba wątków: 128
Obejrzałem. Bez niespodzianek. Ta sama historyjka tyle, że w atrakcyjniejszej oprawie. Nie podobało mi się polskie wykonanie pierwszej piosenki (wokal mnie drażnił). Do oryginału nie widzę powodu wracać, do nowej wersji też poza stroną wizualną nie ma po co, ale jak córce sprawię na blu to pewnie obejrzę w oryginalnej wersji językowej.
22-07-2019, 20:44
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-11-2019, 14:29 przez Gieferg.)
Stały bywalec
Liczba postów: 18,548
Liczba wątków: 148
(22-07-2019, 20:44)Gieferg napisał(a): atrakcyjniejszej oprawie
Dobre, dobre :)
Odwiedziłem kino i cóż, nadal wolę klasyczną animację Disneya. W ogóle to jest tak kuriozalny film, jak decyzja o jego realizacji. Chociaż w sumie nie, motywy były jasne od początku - Disney to firma, która ma zarabiać i tak też robi.
No, ale co do kuriozalności tego filmu. Oglądanie fotorealistycznych zwierząt śpiewających i (chyba w zamierzeniach twórców) wyrażających jakieś emocje było dosyć ciężkie. Dla przykładu - Simba zadowolony, Simba zły, Simba smutny - non stop ta sama morda. Nie polubiłem tego Simby. Nie polubiłem żadnego z bohaterów - może trochę Skazę, bo był jakiś i wyróżniał się na tle innych. Lwice w zasadzie niczym się nie różnią, każda wygląda identycznie.
Śmierć Mufasy ma zero mocy w porównaniu z kreskówkową wersją (dla mnie oczywiście - na sali miałem kobitę co ryczała - nie płakała, nie ciągnęła nosem - normalnie kurła ryczała, jakby jej ukochanego psa zabili). Pojawienie się Nali w życiu dorosłego Simby? Meh.
Na dzisiaj efekty specjalne są dobre, chociaż są momenty, że wygląda to, jakby np. Simba (czy jakiekolwiek inne zwierzę) było wklejone. Nie wiem jak ten efekt wytłumaczyć. Tak czy siak ten film za 10 lat będzie wyglądał do dupy. A klasyczna aimacja będzie wyglądała nadal fantastycznie :)
Piosenki gorzej wykonane. Jedynie muzyka Zimmera sie broni, ale ona jest arcydziełem, więc no...
4/10
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
23-07-2019, 17:09
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-07-2019, 17:09 przez Pelivaron.)
Captain Skullet
Liczba postów: 20,339
Liczba wątków: 128
Za samo to jak zajebiście wyglądają afrykańskie widoczki i całkiem sporo ujęć ze zwierzętami ten film wygrywa u mnie z oryginałem (który nie ma nic porównywalnego) przez nokaut w pierwszej rundzie.
A co do emocji - #niepłakałempoMufasie - nie rusza mnie ani jeden ani drugi, więc tu akurat bez różnicy.
23-07-2019, 17:16
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-07-2019, 17:19 przez Gieferg.)
Stały bywalec
Liczba postów: 12,544
Liczba wątków: 29
(23-07-2019, 17:09)Pelivaron napisał(a): (dla mnie oczywiście - na sali miałem kobitę co ryczała - nie płakała, nie ciągnęła nosem - normalnie kurła ryczała, jakby jej ukochanego psa zabili).
Z czystej ciekawości - czy jakieś dzieci na sali beczały czy tylko dorośli :)?
23-07-2019, 17:22
|