These Final Hours (2013)
#1
Ludzkość czeka zagłada. Kolejne kontynenty i państwa pochłania ognisty podmuch od uderzenia komety, a w Perth - stolicy zachodniego wybrzeża - mieszkańcy przygotowują się do przyjęcia wyroku. Do katastrofy pozostało 12 godzin, a więc ludzie robią realizują swoje dzikie zapędy - jedni ćpają ile wlezie, drudzy uprawiają seks w miejscach publicznych, jeszcze inni biegają z maczetami i zabijają wkurwiających od dawna sąsiadów. Nie ma zmiłuj - ten film raczej nie wystawia nam, homo sapiens, dobrej laurki :) Swoją drogą świat przedstawiony przypomina trochę Noc Oczyszczenia, ale jest to logicznie, mądrze utkane, bez dodatkowej ideologii. Ktoś postawił na Ziemi krzyżyk, trzeba się z tym pogodzić.

[Obrazek: these-final-hours-600x350.jpg]

[Obrazek: 02-these-final-hours.jpg]

Główny bohater James to typowy underdog z przedmieść, który po kłótni ze swoją partnerką postanawia ruszyć na "imprezę wszystkich imprez". Po drodze ratuje z rąk zwyroli dziewczynkę i...sprawy delikatnie się komplikują - zamiast chlania i zadowalania swojej innej panienki na boku James będzie musiał odszukać rodziców małej.

[Obrazek: TFH_CITY.jpg]

Bardzo fajne, oszczędne, a przy tym życiowe kino katastroficzne, apokaliptyczne, psychologiczne i dramat w jednym. Reżyser posiadając jedynie 90 minut świetnie rozkłada wszystkie akcenty, a bohaterów drugoplanowych traktuje bezkompromisowo. Choć nie można mu odmówić popadania w klisze - jest to dzieło warte uwagi. Epizod zalicza rozchwytywana w Predestination Sarah Snook, tutaj również w ciekawej roli. No i jest to chyba pierwszy film, w którym ktoś podaje dziecku drugi, a my obserwujemy tego konsekwencje :)

7/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#2
Dzięki za cynk. Film jest niezły i nie żałuję, że go obejrzałem, dostarcza sporo emocji. Nawet udana hybryda. Jest ciężar, wizja może całkowicie nie przygnębia, ale czuje się cały czas, że to już koniec. Dobra scena z odbiciem małej i z matką.
Zakończenie nie rozczarowuje.

Najbardziej marudzę na jedną niepotrzebną reminiscencję.
Jeśli chodzi o scenę z imprezką to jest za długa, trochę mi brakowało jakiegoś wgłębienia się w ten umierający świat, bo całkiem ciekawie go obrazuje. W ogóle myślałem, że jak dojdzie do sceny z imprezą, to będzie żenada i film klęknie, ale nie było tak.
Pozytywne rozczarowanie.

Jeśli świat się kończy za kilka godzin to najlepiej unikać takich miejsc jak ta imprezka. Nie ma nic gorszego jak znaleźć się w takim momencie, w miejscu pełnym przerażonych ludzi, bo taka dawka strachu powoduje, że ludzie są nieobliczalni i agresywni. Jak wchodzą jeszcze w grę narkotyki, to już totalna kaplica.

Nawet kilku bardzo dobrze znanych nam ludzi mogłoby w obliczu takiego stresu, strachu i paniki stać się nieobliczalnymi wariatami i ich reakcje byłby delikatnie mówiąc dalekie od normy. Ja bym się zaszył gdzieś na odludziu z flaszką, muzyką, fajkami i kobietą.:).

Jeszcze coś.
Jak można mieć tak zdzirowatą, pustą i durną kobietę?
Skąd to wypełzło? To jest dopiero prawdziwa zagłada ludzkości...
Chyba najlepiej zagrana postać.
Nie dziwię się, że kręcił na boku.:)

Idę spać, bo się zbulwersowałem...;)



Odpowiedz
#3
Dla mnie ta impreza była świetna - taka oaza totalnej degrengolady z latającymi biustami i ruchaniem na okrągło. Kompletnie oderwany od rzeczywistości skrawek miasta. Skoro koniec świata nadchodzi to co szkodzi zabawić się ostrzej i z przytupem - ostatni raz w życiu :) Mi osobiście niczego w tej scenie nie brakowało, a nawet miałem banana na twarzy gdy laska pokazała głównemu bohaterowi jak zabezpieczyła się przed całą katastrofą.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#4
A jak umotywujesz scenę,


Ona i jej brat potwierdzają tylko teorię o doborze naturalnym.;), chociaż ona chyba nie funkcjonuje w okresie masowego wymierania,
to i tak widać, że oni leku na raka nie wymyślą. To było trafione.

W ogóle smutna refleksja płynie z tego filmu. Przed totalnym chaosem i zdziczeniem nie broni nas ani prawo, ani moralność, ani religia, jedynie to, że jutro jest następny dzień, czyli pewność ciągłości. Ten film jest między innymi właśnie o tym i o tym, że garstka ludzi będzie "cywilizowana" do końca.

Odpowiedz
#5
Nie wymagaj od psycholi naszprycowanych kokainą, aby podejmowali racjonalne decyzje :) Ta kobitka była na tyle irytująca, że zasługiwała na to.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#6
ok, niech będzie:)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Lone Survivor (2013) reż. Peter Berg Danus 103 27,306 17-01-2026, 20:14
Ostatni post: simek
  Oblivion (2013) reż. Joseph Kosinski Craven 356 59,138 07-01-2026, 21:14
Ostatni post: Gieferg
  Snowpiercer (2013) (Reż. Joon-ho Bong) Lawrence 86 22,504 15-02-2025, 13:23
Ostatni post: shamar
  127 hours Monika 76 19,710 25-05-2024, 22:02
Ostatni post: Pitero
  47 Ronin (2013) Gieferg 89 24,564 25-10-2022, 15:48
Ostatni post: Snappik
  Out of the Furnace (2013) reż. Scott Cooper Mental 5 2,758 17-08-2022, 17:47
Ostatni post: Derelict Machine
  Nymphomaniac (2013) reż. Lars von Trier Azgaroth 247 55,501 14-08-2022, 03:09
Ostatni post: Mefisto
  13 Hours: The Secret Soldiers of Benghazi (Michael Bay) vast 39 13,212 25-05-2022, 18:06
Ostatni post: Gieferg
  Escape Plan (2013) Gieferg 119 32,595 30-01-2021, 16:40
Ostatni post: OGPUEE
  Dallas Buyers Club (2013) reż. Jean-Marc Vallée PropJoe 42 15,950 01-05-2020, 12:18
Ostatni post: Wyatt Earp



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości