19-11-2012, 19:34
|
Total Recall
|
|
Ja oglądałem rozszerzoną, ale nie wiem co dodali, bo kinowej nie widziałem i widzieć nie zamierzam.
19-11-2012, 19:36
Czyli wszyscy tak mają po tym filmie :)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 19-11-2012, 19:42
Jeżeli remake to właśnie dokładnie taki. I na pohybel wszystkim malkontentom, którzy marudzą "bo kiedyś Arnold, Stone, Mars itp). Nie zamierzam rzucać heretyzmów w stylu, że nowa wersja jest lepsza od starej. Jest po prostu inna. Ani lepsza, ani gorsza - inna. Film spełnia swoją rolę - jest to czysta niezobowiązująca rozrywka w pięknym wydaniu. I choć zawsze uważałam, że Farrell ma aparycję zbitego spaniela i nie nadaje się do ról twardzieli to jego Quaid daje radę. Nieco słabsza i trochę mdła jest partnerująca mu Jessica Biel i jeżeli film ma jakieś słabe punkty to jest nim właśnie ona. Ale przynajmniej ładnie wygląda. Za to Kate Beckinsale ach... - jako zimna i podła suka jest klasą samą w sobie. Za każdym razem gdy pojawia się na ekranie sexapil aż z niej promieniuje. Chciałabym wyglądać jak ona będąc w jej wieku. Świetne efekty CGI, idealnie dobrana kolorystyka. Film ani przez chwilę nie nuży, trzyma w napięciu, bawi. A o to właśnie chodziło.
8/10 21-11-2012, 13:51
odważnie, odważnie :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 21-11-2012, 22:29
Ale zgadzam się, film niezły, 6 na 10, choć wersja z Arniem była bliższa Dickowi z tą surową, krwawą stylistyką i ześwirowanymi ludźmi. A tu mamy za dużo fiu, bździu i do przodu po dachach.
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.
21-11-2012, 23:53 (21-11-2012, 13:51)Monika napisał(a): Nie zamierzam rzucać heretyzmów w stylu, że nowa wersja jest lepsza od starej. Jest po prostu inna. "Inna"? Owszem, bo bliżej jej do Tożsamości Bounre'a, czy Ja Robot z których kopiuje wiele elementów (a nawet plagiatuje całe sceny) niż do krwawego filmu Verhoevena. Ode mnie maks 4/10. Przeładowany słabymi akcjami, efekciarski film twórcy równie słabej Szklanej pułapki 4.0. 22-11-2012, 11:02 (22-11-2012, 11:02)Juby napisał(a): "Inna"? Owszem, bo bliżej jej do Tożsamości Bounre'a, czy Ja Robot z których kopiuje wiele elementów (a nawet plagiatuje całe sceny) niż do krwawego filmu Verhoevena. Prawda jest taka, że w dzisiejszych czasach każdy, dosłownie każdy film jest plagiatem innego. Nie ma już możliwości wysilić się na coś oryginalnego. Dziś sztuką jest opowiadanie tej samej historii w taki sposób by widz miał wrażenie, że ogląda to wszystko pierwszy raz a nie z myślą, że "już gdzieś to widziałem". Przyznaję, że na tym polu Total Recall wypada słabo. Ale to dlatego, że postawiono tutaj na luźny związek z opowiadaniem Dicka. Nie silono się na końcowy twist i pozostawieniu w epilogu rozkminy "czy to działo się naprawdę, czy tylko w głowie Quaida? Co było prawdą a co fałszem". Postawiono na sztampową rozrywkę, którą w takim czy innym wydaniu widzieliśmy wcześniej tysiące razy w innych filmach. Oczywiście, że lepiej by było dla filmu i fanów Dicka gdyby film w wybornym stylu dickowskim manipulował widzem. Zwodził go za nos a na końcu seansu widz miałby tak zryty czerep, że niczym Quaid nie wiedziałby co w filmie było rzeczywistością a co fikcją. Film taki nie jest. Autorzy zaczerpnęli tylko pomysł wyjściowy z opowiadania a dalej zrobili już wszystko po swojemu. Może się to podobać lub nie. Jednak gdyby film nie był oparty na motywach opowiadania Dicka tylko byłby autorskim dziełem twórców - wierzę, a nawet jestem tego pewna, że większość ludzi spuszczałaby się nad nim z zachwytu. Grzechem głównym tego filmu jest to, że opiera się na prozie Dicka a jednocześnie przy tym jest taki mało dickowski. Jednak jeżeli odrzucimy wszystkie te dickowskie motywy i zostanie nam czysty film nie obarczony dickowskim brzemieniem, to otrzymamy naprawdę świetne kino akcji. 22-11-2012, 20:24 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-11-2012, 20:32 przez Monika.)
tak wiem, szklana pułapka - forum sentymentalistów, którzy nie rozumieją, że World is Changing.
Czasami jak was czytam to przypominacie mi tych fanów futbolowych, którzy przy każdej nadarzającej się okazji wracają do lat siedemdziesiątych i nonstop oglądają jedną jedyną bramkę strzeloną anglikom na remis. ;) 22-11-2012, 20:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-11-2012, 20:54 przez Monika.)
Akurat miałem na myśli współczesne filmy, w których jest a) reżyseria b) scenariusz c) aktorstwo, czyli rzeczy których obecności w Total Recall nie stwierdzono :)
22-11-2012, 20:55 Monika napisał(a):tak wiem, szklana pułapka Dredd (2012) [SKYFALL HATER MODE ON] I mam nadzieję, że Total Recall wbrew temu co masz w sygnaturce jest jednak lepsze niż Skyfail, bo w przeciwnym wypadku będę musiał wystawić baaardzo niską ocenę :) [SKYFALL HATER MODE OFF] Cytat:Autorzy zaczerpnęli tylko pomysł wyjściowy z opowiadania a dalej zrobili już wszystko po swojemu.Wszystko po swojemu? Szkoda tylko, że to remake filmu z 1990 roku. 22-11-2012, 22:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-11-2012, 22:15 przez Gieferg.) (22-11-2012, 11:02)Juby napisał(a): ... efekciarski film twórcy równie słabej Szklanej pułapki 4.0. Die Hard 4.0 to fajny film, tak z 10 razy lepszy, który DA SIĘ OGLĄDAĆ w przeciwieństwie do tego nudziarstwa.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 22-11-2012, 23:14 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-11-2012, 23:18 przez shamar.) (22-11-2012, 20:24)Monika napisał(a): Prawda jest taka, że w dzisiejszych czasach każdy, dosłownie każdy film jest plagiatem innego. Dość radykalne podejście. Zbyt radykalne rzekłbym :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 23-11-2012, 02:10
Byłem na tym nowym Total Recall w kinie i żałuję, że wydałem pieniądze na ten film. Bardzo słaby film. Starsza wersja z Arniem była zdecydowanie lepsza.
23-11-2012, 09:41
Szkoda wydanej kasy na fajne dizajny i scenografie, oraz niektóre efekty. Wiseman to był jednak kiepściutki wybór. Ten film zwyczajnie zapier....a, dialogi (bardziej suche niż suchary) trwają ułamki sekund, akcja pędzi na złamanie karku, bohaterów obowiązuje godmode, a nader wszystko w rolach trzecio i czwartoplanowych obstawiono całkiem niezłych aktorów, nie dając im nic do zagrania (co do ch... wafla robi tutaj Ethan Hawke????).
Historia zupełnie nie angażuje, ale to nie jest dziwne znając oryginał. Nie wprowadzono większych zmian, może oprócz intrygi, która jest zabawna. Wizualnie TR2012 oferuje tylko ferię flar (to jakiś plan zawstydzenia Abramsa?), absurdalne sceny akcji, szczelaniny dla samych szczelanin i kilka miłych dla oka widoczków. Aktorsko jest kiepsko, broni się tylko Farrel, reszta stanowi za tło. Beckinsale chamsko przerysowana (laska samo zuo). Motyw z podróżą przez jądro Ziemi przemilczę, bo kogoś poniosło przy pisaniu skryptu. Niemniej pomijając szereg debilizmów muszę przyznać Farrelowi rację - nie zbrukali dzieła Verhoevena. Wydali blockbustera,o którym zapomina się tuż po seansie. 4/10 Czy to nie wygląda ohydnie?
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
24-11-2012, 14:09
Poprawny blockbuster w którym właściwie nic jakoś specjalnie nie przeszkadza (no, może poza PG-13 objawiającym się głównie tym, że bohaterowie rozwalają po drodze przede wszystkim roboty), który nienajgorzej się ogląda, mimo dość drewnianego aktorstwa obydwu głównych aktorek, który jednak ma jeden poważny problem. Problemem tym jest fakt, że ktoś wcześniej nakręcił to lepiej, ktoś wcześniej nakręcił to z charakterem, którego tutaj trochę zabrakło. Jak mi znowu przyjdzie ochota na tę fabułę, to za każdym razem wybiorę film Verhoevena. W sumie to podziwiając imponującą stronę wizualną TR'2012 żałowałem, że te futurystyczne widoczki i co niektóre sceny akcji nie znalazły się w czymś oryginalnym, do czego miałbym ochotę i powód wracać.
6/10 PS. ostatnia scena z Kate dość głupawa. 26-11-2012, 11:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-11-2012, 14:18 przez Gieferg.) (26-11-2012, 11:27)Gieferg napisał(a): Problemem tym jest fakt, że ktoś wcześniej nakręcił to lepiej, ktoś wcześniej nakręcił to z charakterem, którego tutaj trochę zabrakło. Właśnie to miałam na myśli. Zarówno opowiadanie Dicka i poprzedni film jest największym brzemieniem nowej wersji. Oryginał był idealnie wyważony pomiędzy fabułą opowiadania a elementami rozrywkowymi. Przez co klimatem oraz samą fabułą był zdecydowanie bliższy opowiadaniu Dicka. Nowa wersja wzięła po prostu szkielet opowiadania i skopiowała parę elementów z poprzedniego filmu stawiając raczej na czystą rozrywkę - a reszta to po prostu totalna samowolka twórców. Ja rozumiem, że film może się nie podobać. Może. Jednak najbardziej drażni mnie to, że przeciwnicy filmu przypierniczają się do pomysłu podróży przez jądro ziemi. Jak można przyczepiać się do takich rzeczy w totalnym filmie rozrywkowym gdzie wszystko jest umowne? Gdzie bohaterzy są nieśmiertelni, nie krwawią, jak chleją to się nie upijają. To tak jakby przyczepić się do pomysłu z Transformersów, że z małego samochodu ważącego zaledwie pół tony powstaje kilkunasto tonowy robot. Przecież to wszystko jest tak cholernie umowne, że przyczepianie się do tego typu rzeczy w takich filmach jest świadectwem chyba totalnej ignorancji i nie rozumieniu lub udawaniu, że nie rozumie się po co i dla kogo stworzono kino rozrywkowe. 27-11-2012, 12:15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-11-2012, 12:25 przez Monika.) |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Total Recall 2012 - najbardziej niepotrzebny remake świata | desjudi | 43 | 12,405 |
15-02-2023, 22:58 Ostatni post: shamar |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |







