Total Recall
No właśnie. "Running man" na ostatniej powtórce wszedł jak za starych dobrych czasów.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
(19-07-2025, 13:06)Doppelganger napisał(a): przeciez nikt na powaznie nie konczyl tak histortii w latach 90, to nie lata 40te.

Lata 40? Te lata z kinem noir, gdzie z reguły nie było happy endu? :D

(19-07-2025, 13:30)Dr Strangelove napisał(a): a "Total Recall" zapamiętałem jako jednak poważniejsze podejście do całej historii, Dick, s-f, te sprawy, no a wyszło, że jednak nie bardzo.

Ale TR ma z Dickiem wspólnego tyle, co RM z Kingiem :) Poza tym to nie wina filmu, że źle zapamiętałeś, bo jakkolwiek są tam jakieś ambicje, to jednak całość zawsze była radosną, ironiczną rozpierduchą, którą w dużej mierze tłumaczy konwencja - dokładnie tak samo jak Starship Troopers.
A co do efektów to naprawdę dziwny zarzut, bo jedynie chyba tylko głowa Arnulda jak zdejmuje maskę wyglądała zawsze dziwnie - reszta to kapitalne efekty praktyczne oraz dość znikoma ilość CGI, które pokazuje przecież to, co w zamyśle i tak jest nierealne, wyobrażone.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Nie no, nie o noir pisalem.

A tutaj macie:



Czapki z glow, kurwa.

I to logo Carolco powoli wijace sie po ekranie, ciarki na nogach, magia kina z tamtych czasow.



[Obrazek: GJSAi6EXIAEpytF?format=jpg&name=large]

[Obrazek: GJSAjAHXkAAJly8?format=jpg&name=large]

[Obrazek: GJSAjF2W4AA2EIa?format=jpg&name=large]


Odpowiedz
(19-07-2025, 13:41)Mefisto napisał(a): Poza tym to nie wina filmu, że źle zapamiętałeś, bo jakkolwiek są tam jakieś ambicje,
No tak, to oczywiście nie wina knajpy do której poszedłem na trzygwiazdkowy posiłek a dostałem przegląd tygodnia :)

Po prostu powtórka była bardzo rozczarowująca i tyle.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
(19-07-2025, 14:00)Doppelganger napisał(a): I to logo Carolco powoli wijace sie po ekranie, ciarki na nogach, magia kina z tamtych czasow.



[Obrazek: GJSAi6EXIAEpytF?format=jpg&name=large]
Plus w tym filmie silne postacie kobiece są faktycznie silnymi postaciami kobiecymi i to w dobrym znaczeniu tego słowa. I catfight nie wygląda jak wyjęty z parodii.

Odpowiedz
(19-07-2025, 14:00)Doppelganger napisał(a): Nie no, nie o noir pisalem.

Napisałeś w jednym zdaniu ogólnikowo o westernach oraz o latach 40. Lata 40. stały jednak innymi gatunkami, a westerny były różne - to do czego pijesz było bardziej charakterystyczne dla lat 50., a i to nie zawsze. Jakby nie patrzeć porównanie wiadomo skąd.

(19-07-2025, 14:03)Dr Strangelove napisał(a): No tak, to oczywiście nie wina knajpy do której poszedłem na trzygwiazdkowy posiłek a dostałem przegląd tygodnia :)

I nagroda za najbardziej debilne porównanie wędruje do...
Na chyba, że idąc na posiłek, też idziesz z głową pełną wspomnień o schabowym u babci 30 lat temu.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Ej, ale ja się chciałem z Tobą zgodzić a nie kłócić :)
Tak masz rację to nie wina filmu, że zapamiętałem go inaczej i ciepło a w powtórce wyszło jak wyszło.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
No w sumie masz racje z tymi latami 40, bardziej to pasuje do kolejnej epoki, Mefisto.

Odpowiedz
(19-07-2025, 13:06)Doppelganger napisał(a): Efekty sie zestarzaly mocno, to fakt.

Ale czy to jest glupia historia? Przeciez to sie wszystko dzieje w glowie glownego bohatera raczej, jest troche wzkazowek ktore to sugeruja. Np ten glupawy zachod slonca i pocalunek rodem z westernu, przeciez nikt na powaznie nie konczyl tak histortii w latach 90, to nie lata 40te.

A muzyka jest absulutnie genialna. No i ma Sharon Stone w swoim prime absolutnym.

To jest jedna z moich ulubionych rzeczy w tym filmie - w jakiejś 30 minucie ziomek z kliniki opowiada Arnoldowi całą jego odjechaną przygodę, a później ta się dzieje jako fabuła filmu :) Co jest IMO genialnym wykorzystaniem filozoficznego motywu z opowiadania Dicka w ramach tej rozrywkowo-blockbusterowej konwencji. I dość bezczelnym, trzeba przyznać. Poza tym naprawdę niewiele mainstreamowych filmów osiągnęło kondensację atrakcji zbliżoną do tego filmu. Tutaj non-stop coś się dzieje, każda minuta posuwa akcję do przodu.

Niewątpliwie jeden z najdroższych otwarcie b-klasowych filmów ever. Czy mniej ironiczny od RoboCopa? On jest na pewno mniej otwarcie satyryczny, ale ironii czy ogólnie jakiejś zabawy tematem tu nie brakuje, choćby to jak karykaturalnie w całym filmie Veroheven filmuje Arnolda z tymi jego wszystkimi minami. No jakoś w żadnym innym filmie z Muskularnym Austriakiem nikt się o to nie pokusił, przynajmniej nie do tego stopnia.

Odpowiedz
No wlasnie, miny Arnolda sa przeciez przekomiczne i niesamowicie przesadzone. Nawet aktorzy z Trudnych Spraw tak nie graja.
Mozliwe wiec ze to celowe, w koncu w snach zawsze wszystko jest przesadzone.

Odpowiedz
(19-07-2025, 14:17)Dr Strangelove napisał(a): Ej, ale ja się chciałem z Tobą zgodzić a nie kłócić :)

A to przepraszam, tym razem ja nie wyczułem aronii :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Aron Maiden
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Proszę o otoczenie tu na forum kordonem sanitarnym Dra Strangelova za Total Recall i Debryka za 7.

Total Recall ma rewelacyjny klimat i pod tym względem >>> Robocop.

Odpowiedz
Zrobiliscie mi takiego smaka tym pierdoleniem ze az sobie obejrze znowu dzis w nocy.

P.S. Verhoeven to ma oko do ladnych aktorek, co? Sharon Stone, Elizabeth Berkley...

Odpowiedz
Żeby tylko - Carice van Houten w "Czarnej księdze" to był prawie poziom Sharon Stone w jej peaku. Renée Soutendijk i Monique van de Ven to też były fajne babeczki.

No i nie zapominajmy o Ginie Gershon - ścisły top najpiękniejszych kobiet 90s-ów.

Odpowiedz
Gina jest seksownie sucza i zdzirowata, ale nie jest klasycznie piekna. I to wcale nie jest zadna wada, jakby co.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Widzicie jaka ciekawa dyskusja?
A to wszystko dzięki temu, że film mi się nie podobał :)
Jakbym napisał tradycyjne i banalne - Super, nic się nie zestarzało, Arnold krul, Werhowen krul!!! - to by pies z kulawą nogą nic nie napisał.

Nie musicie dziękować.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
(19-07-2025, 13:30)Dr Strangelove napisał(a): No ale w końcu musi dotrzeć do szerokich mas miłośników Camerona, że "Aliens" to zupełny średniak o przygodach mało rozgarniętych Marines, który to film z Obcego zrobił mięso armatnie.



Eee tam :)

Aliens to zajebiscie pyszne, popcornowie kino akcji, ktore owszem, opiera sie na wpol debilnym motywie wyjsciowym - puste Sulaco bez zalogi. Natomiast da sie wyjasnic na poziomie tej symboliki slepego zaufania do technologii oraz hyper militaryzmu. Zreszta dla mnie ci kolonijni marines to zawsze wydawali sie taka tam banda najemnikow, prywatna korpo ochrona, ktora po raz pierwszy musiala sie zmierzyc z jakims problemem - cos jak europejska armia i zolnierze bundeswehry jadacy na weekendowa wycieczke na Grenlandie, ktorzy nagle mieliby zostac wyslani na ukrainsko-rysjki front.

Cala reszta, w ramach gatunku to cymesik, zwlaszcza na poziomie technicznym i samej rezyserii - Cameron bez kitu kiedys umial w kino akcji. Niedawno zreszta zrobilem sobie powtorke i choc Aliens starzeje sie duzo gorzej niz Alien to nadal jest to KAWAL KINA, a sceny akcji...kurła, 40 lat na karku, a to wszystko nadal jest takie swieze i dojebane do pieca, jak w 1986 roku i do dzisiaj robi niesamowite wrazenie, zwlaszcza pomyslowoscia i dynamika. I tak w ogole to zyczylbym nam wszystkim jak najwiecej filmow tak zlych jak Aliens.







(19-07-2025, 13:30)Dr Strangelove napisał(a): Ale ja lubię tandetno bekowe filmy. Tylko takie "Commando" jest typowym popkorniakiem bez ambicji i nadal bawi, a "Total Recall" zapamiętałem jako jednak poważniejsze podejście do całej historii, Dick, s-f, te sprawy, no a wyszło, że jednak nie bardzo.



No wlasnie troche sie dziwie, ze wlasnie tak zapamietales TR, bo mi sie zawsze wydawalo, ze to takie ogolne zdanie na temat tego filmu, zwlaszcza u nas na forum, ze to wlasnie taka tam radosna, na wpol campowa zabawa bez wiekszych ambicji - na maksa przesadzona, przeszarzwana i z braku lepszego okreslenia, komiksowa. Ot, taki Robo na Marsie, ale bez tej ironi, dystansu, symboliki - ot, ubozszy, filmowy kuzyn. Nadal lubie ten film, bo nostalgia, bo klasyczne efekty (mate painting, miniatury, animatronika), natomiast po latach to rzeczywiscie nie to samo. TR sie miejscami mocno postarzalo, a do tego obecnie brakuje mi w tym filmie skali (to taki tam zarzut majacy oczywiscie najmniejsze znaczenie), ale budzetu nie przeskoczysz, jednak nie czuje kompletnie, ze to faktycznie istniejacy, wielki, funkcjonujacy swiat. Mowie o scenach na Marsie, przy sa momenty, ktore nadal wyrywaja z kapci, a wyrazne miniatury i MP dodaja jak dla mnie tylko temu wszystkiemu uroku:



Reszte lykam taka jaka jest, radosnie brutalny, przeszarzowany Arnold vehicle konca lat 80 i poczatku 90. I znowu, chcialbym, zeby takich TR, w takim stylu i na takim poziomie, powstalo wtedy co najmniej kolejne dwa tuziny - filmowy swiat, a przynajmniej archiwum do ktorego moglbym wracac byloby zdecydowanie lepszym miejscem :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Jedną z rzeczy która mi się podoba w "Total Recall" jest to że widzowie postrzegają Quaida jako "typowego bohatera pozytywnego". A to jest przecież kumpel Cohaagena, gościu z tej samej paczki co Lori i Richter (a nawet zdaje się numer jeden) :p

Odpowiedz
No, ale Quaid to w sumie nowa osobowość więc jak najbardziej jest to bohater pozytywny.

BTW muzyka Goldsmitha - miodzio.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Total Recall 2012 - najbardziej niepotrzebny remake świata desjudi 43 12,405 15-02-2023, 22:58
Ostatni post: shamar



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości