True Detective [HBO]
(11-03-2014, 20:13)Paszczak napisał(a): Czy tu czasem nie chodzi nie o pomazane na zielono uszy, ale o pędzle założone za kapelusz? Malarze czasem tak robią, choć prawdę mówiąc bardziej kojarzy mi się to z malowaniem płócien niż ścian. Nie znam się na tym kompletnie, może jakieś małe pędzle do wykończeń?

No dobra, ale przecież chyba nie ganiałby z tymi pędzlami za uszami za dzieciakiem przez las? Praca to jedno, kult drugie - nie przynosi się pracy do kultu, nie?

Finał mi się podobał: znak dla snajpera (choć tego z "Breaking Bad" nie przebili), chałupa i familia jak z "Teksańskiej masakry...", labirynt i konfrontacja, scena, gdy Marty po raz pierwszy nazwał Rusta swoim przyjacielem, piękny dialog w sali szpitalnej
(
), żadnej córki molestowanej, żadnej Maggie jako szpiega kultu. Prosto i czysto. Dialog o gwiazdach - trochę to wygląda, jakby Rust odzyskał częściowo wiarę. I dla niego to chyba dobrze, w tym sensie, że wierzącym łatwiej się żyje, a gość już wystarczająco długo "patrzył w oczy otchłani" bez żadnej osłony. Chyba że mu przejdzie później. BTW też się zastanawiałam, jak im się to wszystko uda zamknąć w niecałą godzinę, a tu proszę, jeszcze zostało sporo miejsca na gadanie o gwiazdach :). Teraz będę czekać na książkę Pizzolatto i soundtrack.

Tylko te rozkmniny teraz też nie dają mi spokoju. Uszu mógł fleja nie umyć, ale z tym okiem Rusta to rzeczywiście coś nie halo.

Odpowiedz
Military, w ogóle skąd ci się wzięło, że Król w żółci to
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
No z tymi uszami to serio nie widze problemu, że sie typ mógł poplamić na twarzy. A Rust i Marty prowadzili śledztwo, badali tropy, i trafili na niego, po prostu.

Slepy - <ok> daje okejke, kciuk w góre, dobrze mowisz :)

Cytat:W ogóle czuć, jakby końcówka miała być inna
Nie, Pizzolato mówi, że końcówka to to, co miał już na początku.

Odpowiedz
Więc słabą końcówkę miał na początku.:)

Odpowiedz
(11-03-2014, 21:11)military napisał(a): 2. Jednak zrezygnowano z całej tej metafizyki. Na początku serial zanosił się na drugie Twin Peaks i szczerze mówiąc miałem nadzieję, że pociągną wątki paranormalne. Może w postaci niedopowiedzeń - tyle by wystarczyło. Ale nie, w połowie nastąpił w tył zwrot; od mega fajnej akcji w bodajże 4 odcinku serial stał się zwykłym kryminałem. SŁABO, bo kroiło się coś wyjątkowego.


Rezygnację z metafizy odbieram tak, że koniec końców wszelkie kulty i religie wydają się niezwykłe tylko ich wyznawcom. Tak jak powiedział Rust: mają stworzyć im złudzenie, że są wyjątkowi, wybrani itd. Gadka o Carcosie interesowała go o tyle, o ile była pomocna przy ściganiu mordercy, sama w sobie chyba w ogóle. Pod tym ten serial to wręcz samo życie: wydaje się człowiekowi, że odkrywa z bohaterami wielką tajemnicę, a tu okazuje się, że to tylko
Ja to kupuję, chociaż też dałam się wpuścić w maliny i czytałam komentarze o znaczeniu rogów, spirali i innych pierdów, nawet przeczytałam jedno opowiadanie Chambersa - po nic! Ale nie mam twórcom za złe :).

Odpowiedz

Cytat:Rezygnację z metafizy odbieram tak, że koniec końców wszelkie kulty i religie wydają się niezwykłe tylko ich wyznawcom.


Odpowiedz
Wie, ktoś może o co chodzi z pożarem na początku pierwszego odcinka?

Odpowiedz
Przecież zwłoki Dory znaleźli farmerzy podczas wypalania pola.

Odpowiedz
Aktualnie rządzi: ja

Odpowiedz
jebie mię to - bez spoilerów, z których i tak Crov zrezygnował pierwszy

(11-03-2014, 16:52)vast napisał(a): Ja pierdole... wiesz że Luizjana to nie jest jakaś tam 100 osobowa wieś z wypizdówka?? wiesz ilu pedofilów, zboków i psychopatów mieli w bazach danych?? wiesz ilu ludzi zagineło w niewyjąsnionych okolicznościach? czemu policja miała by go podejrzewać?? bo miał, cytuje, "wzrok pedofila"??? co ty pierdolisz.

Odpowiem tylko na nikłą część Twego posta, bo:
a) nie czytasz
b) twój ton, jakbym Ci matkę zgwałcił i poziom przejęcia, bo mam odmienne zdanie od Twojego to przedszkole - fapuj se dalej nad 8 odcinkiem dla dobra wszechświata, co mnie to

A czemu mieliby go podejrzewać? Bo jest kurwa na maksa charakterystyczny i pojawia się w taki czy inny sposób na miejscach zaginięć/powiązań z zaginięciami, każdy go dobrze pamięta, bo jest charakterystyczny w chuj. Więc mogą sobie mieć i milion zboków w bazie danych, tylko co z tego, skoro każde potencjalne zaginięcie przyjmuje policjant, który wypytuje m.in. o to, czy w ostatnim czasie przez takowym zniknięciem nie zauważyli rodzice czegoś podejrzanego lub niecodziennego. No kurwa, Forrest jest pierwszy na liście. I wina w tym twórców, bo mogli stworzyć autentycznie nie rzucającego się w oczy kolesia, np. z zezem, słoniowacizną nóg i kurwa nie wiem, trzecim cycem. Ale nie, musieli stworzyć takiego, którego ktoś z forum trafnie wytypował już po pierwszym czy drugim odcinku, a Ty mi tu teraz z tekstem takim wyjeżdżasz, jakbym ja nie wiem o czy mówił. O najechaniu na chatę Beaty Tyszkiewicz chyba.

Cytat:Koles był nikim, trzymał głowę nisko, w dodatku jego wujek byl szeryfem który tuszową od początku całą sprawę, tak samo Tuttle miał oko na wszystko. W dodatku typek wykonywał mase pożytecznych robót w okolicy, to kto niby miałby go podejrzewać?

Czyli nie był nikim, skoro tuszowali sprawy dla niego. :>

Cytat:o jakim wątku mowa??

Ostatnia scena 7 odcinka - czarni jadą z własnym śledztwem, w tle klimat taki, jakby mieli nie wrócić albo wrócić w kawałkach. Napisy końcowe. Odcinek ósmy jest o dupie maryni.

Cytat:wg ciebie morderca to zbędna postać? jakby go nie pokazali wogole to byś narzekał że olali jego wątek. wątpliwej jakości scena seksualna?? co ty pieprzysz. a jak chciałbyś pokazać kazirodczy stosunek??

Primo: pokazywanie dewiacji mordercy jest zbędne, bo to, że jest nie tego wiemy chyba już z samych zabójstw. No chyba, że wg Ciebie tylko absolutnie normalni ludzie, bez żadnych skaz i tak dalej, potrafią wyczyniać takie rzeczy. A stosunek kazirodczy to show - nijak nie wpływa to na fabułę, ani tym bardziej na mordercę. To nie discovery chanel, więc zamiast tego wolałbym autentycznie wartościową scenę.


Cytat:Człeniu

serio?

Cytat:chyba tą scenę oglądałeś dziurą od dupy a nie oczami. marty dostaje toporem i pada na glebe jak worek z gównem. gdyby nie headshot było by po nim.

Ale po headshocie już jest ruchliwy - pewnie wziął mentosa.

AHA, ODNOŚNIE TOPORKA, BO WIDZĘ, ŻE TO KONTROWERSJA JAK KURWA DODA U SPOWIEDZI, WIĘC MACHNĘ ZA JEDNYM RAZEM:

Tak, pomyliłem się - głównie używając słowa "topór" miast "toporek". Najwyraźniej musicie od razu powoływać komisje śledcze, żeby to o czym mówię brać dosłownie, a przecież każdy kurwa chyba widzi, jak to wygląda w akcji. Specem od medycyny nie jestem, ale kurwa Forrest mu to nogą dojebał w ciało, więc chyba jasne, że się wbiło do środka. Ale śmiało - poróbcie sobie eksperymenty w domu, najlepiej na sobie. Wygrywa ten, kto przeżyje. Chociaż nie, zapomniałem - tu przecież całe forum dnie spędza na siłce, więc wszyscy mogą kozakować, bo "to tylko toporek, nie topór - mała myszka". Aż się Wam boję w takim razie powiedzieć, do czego zdolne są damskie szpilki, bo skończę na stosie jeszcze. Także luz, proponuję mniej spiny od zakofffanych po uszy w Ruście fanbojów.


(11-03-2014, 16:55)Mush Room napisał(a): Bo trochę tak jest, zwiedzają, są zafascynowani miejscem, w którym się znajdują, bo zdają sobie sprawę, że znajdują się na krańcu śledztwa, z którym byli tak bardzo emocjonalnie związani przez 17 lat. Poza tym ciężko nie być zafascynowanym takim miejscem:) Ja to kupuję.

OK, kupuję to połowicznie, ponieważ są dalej na obcym terenie i praktycznie walczą w tej chwili o życie, a zagrożenie może wyskoczyć z każdej strony. Cytując In Bruges: shoot first, sightsee later :)

Cytat:Miałem na myśli to, że Rust na przesłuchaniach niekoniecznie mówił prawdę, a po cholerę miał im mówić, że czasami nadal ma zwidy? Doskonale sobie zdawał sprawę z tego, że śledztwo zaczęło się toczyć wokół niego, po co ma im dokładać powodów?

Masz rację, tutaj może za bardzo się czepiam. Natomiast chodzi mi o to, że na większość odcinków porzucono ten wątek po to by na końcu on nagle ujrzał cały Wszechświat. Eh, mocno naciągane, nawet jeśli wizualnie ciekawe.


(11-03-2014, 16:59)vast napisał(a): mefi odrób lekcje zanim zdecydujesz się hipsterzyć.

A Ty sprawdź w słowniku: hipsterzyć.

(11-03-2014, 17:12)Crov napisał(a): Który OD POCZĄTKU SERIALU jest pokazany jako twardy typ, który potrafi się bić (a i tak trzy razy musi z dyńki pociągnąć).

Nie przeczę. Ale od momentu, w którym się bił minęło ponad 10 lat jeśli się nie mylę? W międzyczasie popadł w nałóg, postarzał się, co nawet w jego wyglądzie widać. To naprawdę nie są rzeczy, których trzeba się uczyć na medycynie, więc proponuję bez tych durnych docinek - lepiej przykręćcie nieco kranik w miłością do serialu.

Cytat:Poza tym Rust nie ćpał niczego, co by go wyniszczyło w taki sposób, by był mało sprawny.

Skąd wiesz, widziałeś jego wyniki analiz? :P

Cytat:Pojedynek jest pokazany właśnie realistycznie - prosto, bez efekciarstwa. Tak samo jak przeżycie bohaterów. To, że bohaterowie przeżyli nie jest ciosem w realizm, wystarczy trochę dowiedzieć się o życiu, Mefisto. :)

I Crov to wie, bo był jechany nożem przez bydło wagi ciężkiej wielokrotnie. We wanna know how you got those scars! Tell us, master Yoda, please!

Cytat:Morderca kopnął Marty'ego w twarz, a nie w narzędzie, które mu wbił...

OK, sprawdziłem jeszcze raz - mój błąd, na szybko inaczej to zapamiętałem. Przepraszam, że żyję - to już się więcej nie powtórzy. I, wzorem Lawrence'a, najmocniej mi przykro, że finalik serialiku nie zamoczył mi majteczek, jak innym dzieciom. Buuuuu.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
(11-03-2014, 23:51)Mefisto napisał(a): I, wzorem Lawrence'a, najmocniej mi przykro, że finalik serialiku nie zamoczył mi majteczek, jak innym dzieciom. Buuuuu.
Kotek, ale ty nie świruj, jakby cię tutaj ktoś napadł tylko dlatego, bo nie podobał ci się finał. To ty wszedłeś tutaj z protekcjonalnym, aroganckim tonem (który wciąż utrzymujesz), więc się nie dziw, że ludzie wyśmiewają cię, kiedy nieumiejętnie krytykujesz dobry serial.

Ja bym chetnie poodpisywal i wdal sie w kolejną zbędną dyskusję ku zaleczeniu kompleksów, ale Mush Room wspaniale przekazuje to, co chcę napisać i robi to 10 razy lepiej niż ja. Więc piwo dla niego i będę śledził jego karierę w tym temacie :P

Odpowiedz
Cytat:którego ktoś z forum trafnie wytypował już po pierwszym czy drugim odcinku

To byłem ja. I wytypowałem po 3 :)

Odpowiedz
(11-03-2014, 23:57)Crov napisał(a): (..) ale Mush Room wspaniale przekazuje to, co chcę napisać i robi to 10 razy lepiej niż ja. Więc piwo dla niego i będę śledził jego karierę w tym temacie :P

Jestem wzruszony:)

Mefisto - jeszcze wracając do Errola, to będę na 100% pewny tego, czy obecnie mam rację przy drugim obejrzeniu, więc ewentualne sorry - przypisujesz mu całe zło, o którym się w tym serialu mówi (i faktem jest, że facet jest na wskroś zły), ale tak naprawdę jedyne czego jesteśmy pewni, to tego, że typ jest w 100% odpowiedzialny za morderstwo na Lake Charles. A jeśli chodzi o całą resztę? Tutaj wiemy, że maczały w tym palce różne osoby, cała rodzinka była nieźle jebnięta, to nie on koniecznie te dzieciaki porywał i wałęsał się po okolicach, tak naprawdę, to nic o tym nie wiemy. To, że pojawiał się na miejscu, nie znaczy, że tylko on był za wszystko odpowiedzialny. Spójrz na dzieciaki, które znaleziono u Ledoux - mała potem mówi, że najgorszy był facet z bliznami na twarzy, ale nic poza tym nie wiemy, wręcz przeciwnie, wszystko wskazuje na to, że te dzieciaki to sprawa Ledoux.

Wspomniałeś też, że od razu widać, że Errol jest psycholem - widziałeś to w nim w trzecim odcinku? Broda (!), kosi trawnik, gada normalnie, wręcz po przyjacielsku. Jedyne, co sprawia, że coś jest OFF w tej scenie, to fakt, że akurat kiedy Rust z nim rozmawia, Marty zaczyna trąbić, że coś mają, że teraz, szybko. Więc Rust nie mógł z nim nawet spokojnie pogadać, co sprawia, że widz zaczyna coś podejrzewać, a to dlatego, że każdy już kiedyś jakiś tam kryminał czytał i oglądał.

Kurna już miałem nie poruszać jego tematu:) Obejrzę jeszcze raz pewnie niedługo, bo ten serial ma ogromną rewatch value, to się ewentualnie skoryguję, albo znowu wystawię sobie 10/10 za nieomylność:)
Aktualnie rządzi: ja

Odpowiedz
(11-03-2014, 21:11)military napisał(a): Ostatni odcinek przypominał średni serial kryminalny typu CSI i sprawił, że większość poprzednich odcinków była zbyteczna.

niektórzy to na prawdę głoszą tu dziwne opinie

(11-03-2014, 21:11)military napisał(a): Całe śledztwo okazało się niepotrzebne, wysiłki bohaterów zbędne, nowe informacje niepotrzebne - bo już w pierwszym odcinku podano wszystkie ślady potrzebne do złapania zabójcy.

głupszej rzeczy juz chyba nie da się napisać o tym serialu.

(11-03-2014, 21:11)military napisał(a): szczerze mówiąc miałem nadzieję, że pociągną wątki paranormalne

a gdzie ty widziałeś jakies wątki PARANORMALNE? chyba pomyliło ci sie z tym drugim serialem ale tam zamiast dwóch facetów był facet i baba.

(11-03-2014, 21:11)military napisał(a): Zwłaszcza rozczarował "Yellow King". Dlaczego Yellow King?

dlaczego? o co ci chodzi?

(11-03-2014, 21:11)military napisał(a): Ostatni dialog Harta z Cohlem - aaaargh, zgrzytanie zębami. W ogóle czuć, jakby końcówka miała być inna, a tę napisano na kolanie, bo ktoś stwierdził: "ej, to może być dobre, zachowajcie tych bohaterów, może będzie drugi sezon".

mylisz się ale to już ci napisali wcześniej. true detective od samego początku miało być antologią a to zakonczenie które miało być wg ciebie inne powstało właśnie na samym początku.

Odpowiedz
(11-03-2014, 21:11)military napisał(a): Ostatni odcinek przypominał średni serial kryminalny typu CSI i sprawił, że większość poprzednich odcinków była zbyteczna.
Nota bene, wlasnie roznica miedzy True Detective a CSI to te poprzednie odcinki, które pokazują nie tylko ogrom sprawy, trud jej rozwiązania i to, jaki wpływ ma na śledczych. I nic w nich nie było zbyteczne - mitologia nie tylko pogłębia serial, samego mordercę, ale również, jak wspominałem, przygasza pozytywne zakończenie.

Odpowiedz
(11-03-2014, 23:09)military napisał(a):
Cytat:Rezygnację z metafizy odbieram tak, że koniec końców wszelkie kulty i religie wydają się niezwykłe tylko ich wyznawcom.


To nie do końca to samo. W którymś z pierwszych odcinków Rust miał wizję swojej zmarłej córki i zapytał Marty'ego, czy wierzy w duchy. Marty grzecznie poprosił go o zamilknięcie, więc nie rozwijano już tego tematu, ale można się było po tym zorientować, że R., choć w bogów żadnych nie wierzy, nie jest tak całkiem zamknięty na wiarę w życie pozagrobowe. W jego sytuacji to zrozumiałe - wiedział, że to mało prawdopodobne, żeby coś po śmierci istniało, dla niego śmierć oznaczała koniec udręki, ale po prostu w głębi serca rozpaczliwe chciał tę córkę jeszcze raz zobaczyć, wbrew rozumowi.
Z kolei jego relację z Carcosą można odczytać właśnie jako taki anty-Twin Peaks. Wiele razy jest przez ten kult "uwodzony":, spirala z ptaków, potem gadka Ledoux o tym, jak to widział Rusta w swoich snach, w Carcosie i o tych spadających gwiazdach, w ostatnim odcinku
Rust jednak nie daje się uwieść, każe Ledoux zamknąć mordę, kult sam w sobie go nie interesuje, chce go zrozumieć tylko po to, żeby dzięki temu dorwać mordercę, słomiane chochoły i bazgroły to dla niego taki sam szajs wymyślony przez zwyrodnialców, jak dla Marty'ego.
To nawrócenie - o ile to było nawrócenie - nie wynika z dorobienia ideologii, a z autentycznego doświadczenia. Jego "wiara", czy tam katharsis, jest autentyczne. Można to też odczytać, banalnie bo banalnie, jako starcie dobra (doświadczenie Rusta) ze złem (kult).
- inaczej niż było z Cooperem, który wiadomo.

Albo może prawda jest dużo prostsza - może po prostu taki a nie inny rozwój postaci Rusta był warunkiem, żeby Matthew McConaughey, wierzący i praktykujący Teksańczyk, w ogóle przyjął tę rolę ;-). Taka rozmowa mogła być na przykład:

I tak został partnerem Woody'ego :).

Odpowiedz
Nota bene, jak Rust mówił, że z Martym są złymi ludźmi to wszyscy pisali: "Och, Rust, on przesadza oczywiscie.", ale jak użył metafory dobra i powiedział, że wygrywa to wszyscy od razu: "OMG, jaka słodycz, żenada, hejpi ending, w ogole tęcze i kucyki!!!" :P

To zabawne, że zakończenie jest złe, jak bohaterowie przeżywają. Zastanawiam się, jak niektórzy narzekający na ten fakt (nie mowie tutaj tylko o tym forum, ale to ogolnie jeden z glownych zarzutów) odebraliby zakończenie THE SHIELD.

Odpowiedz
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
(11-03-2014, 23:57)Crov napisał(a): To ty wszedłeś tutaj z protekcjonalnym, aroganckim tonem (który wciąż utrzymujesz), więc się nie dziw, że ludzie wyśmiewają cię, kiedy nieumiejętnie krytykujesz dobry serial.

Aronganckim, serio? No cóż, jeśli faktycznie moja wypowiedź sprawia takie wrażenie, to niedobrze - wypunktowałem po prostu na szybko rzeczy, które mi się nie podobały. Część okazała się błędna po weryfikacji, więc je odszczekałem - nie widzę w tym ani arogancji, ani protekcjonalności (czy hipsterstwa).

(12-03-2014, 00:39)Mush Room napisał(a): przypisujesz mu całe zło, o którym się w tym serialu mówi (i faktem jest, że facet jest na wskroś zły), ale tak naprawdę jedyne czego jesteśmy pewni, to tego, że typ jest w 100% odpowiedzialny za morderstwo na Lake Charles.

Tak, oczywiście, że nie - zwłaszcza, że na nagraniach widać przecież więcej osób. To twórcy obrali, moim zdaniem błędnie, drogę Errola, sprowadzając cały gęsto budowany przez poprzednie odcinki klimat i atmosferę niedopowiedzenia do kolejnej patologii i wątpliwej jakości pojedynku z samotnym świrem.

Cytat:Wspomniałeś też, że od razu widać, że Errol jest psycholem - widziałeś to w nim w trzecim odcinku? Broda (!), kosi trawnik, gada normalnie, wręcz po przyjacielsku.

To nie chodzi o to, czy ja widziałemw nim psychola (Rust zresztą też nie widział, ale po wszystkim przyznał, że go od razu rozpoznał, tylko akurat wtedy był ubrudzony i nie było widać blizn - przypuszczam, że gdyby nie był, sprawy miały by się inaczej), ale o fakt, że każdy z kim oni potem rozmawiają wspomina go i, jak przywołałeś, część osób wyraźnie wykazuje niepokój w stosunku do niego.

Cytat:Obejrzę jeszcze raz pewnie niedługo, bo ten serial ma ogromną rewatch value, to się ewentualnie skoryguję, albo znowu wystawię sobie 10/10 za nieomylność:)

Ja też pewnie za jakiś czas, przypuszczalnie przed sezonem 2, obejrzę jeszcze raz ciągiem całość i być może wtedy zmienię zdanie. Póki co jednak, przy całej zajebistości poprzednich 6 odcinków (bo 7 mimo wszystko był słabszy), finał mocno mnie rozczarował - i bynajmniej nie chodzi tu o brak wyjaśnień (choć część rzeczy można było bardziej wyklarować, skoro Rust i Marty już nie wrócą), ale o to, że w porównaniu z poprzednimi wydaje się być zrobiony bez większego pomysłu, a całość sprowadza się do popierdalania po zabytkach i do takiego najazdu na metę dilera czy zakończenia odcinka 4 nie ma startu. EOT w sumie póki co.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
(12-03-2014, 16:43)Mefisto napisał(a):
(11-03-2014, 23:57)Crov napisał(a): To ty wszedłeś tutaj z protekcjonalnym, aroganckim tonem (który wciąż utrzymujesz), więc się nie dziw, że ludzie wyśmiewają cię, kiedy nieumiejętnie krytykujesz dobry serial.

Aronganckim, serio?
Serio:

"Ale co tam - wystarczy potrzymać się za rączki w finale (wizyta rodzinki to kolejna od czapy scena, zupełnie w dodatku nieprzekonująca) i popierdolić trochę o gwiazdach i całe forum KMF pieje z zachwytu. Ale latarka w Skyfall rujnuje już cały film. Jesteście cudowni :)"

Wypunktowałeś jakieś pierdoły, część, których po prostu nie zrozumiałeś, spoko, łotewa. Ale piszesz w tonie "Jakie to złe. Wam to się podoba, lol, JESTESCIE CUDOWNI :D". Więc mowie - nie dziw się, że ludzie reagują jak reagują na takie posty.


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  True Detective - SEZON DRUGI [HBO] Bogdan 686 125,052 31-03-2018, 19:08
Ostatni post: Kuba
  Dirk Gently's Holistic Detective Agency (NETFLIX) Indroman 3 3,051 28-09-2017, 12:51
Ostatni post: Gal Anonim
  True Blood Mental 76 20,126 04-08-2013, 00:16
Ostatni post: Red



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości