(05-11-2016, 11:16)Hitch napisał(a): Nad "Uncharted" mimo wszystko sprawuje się większą kontrolę. Na tyle dużą, by mieć faktyczny wpływ na sceny akcji i eksplorację, ale także na tyle przyjazną by nie psuć flołu filmowej części gry.
Zwłaszcza, że już w U4 eksploracji mamy naprawdę dużo, i to takiej konkretnej. Już sam wstęp na Madagaskarze w zasadzie pokazuje faka wszystkim zarzutom z tego filmiku.
Można się kłócić, czy to znacząca eksploracja, bo zbierasz w jej trakcie tylko pierdółki do trofeów, a drogę naprzód w 95% przypadków znasz - tylko celowo opóźniasz posunięcie fabuły, żeby jeszcze trochę pozwiedzać. Ale dla mnie to akurat żaden problem. Jak nie lubię prowadzenia za rękę w grach, tak Uncharted robi to z taką gracją i werwą, że sorry - nie ma niczego innego na tym poziomie. To jak czepianie się filmu akcji, że bohaterowie sypią onelinerami, zamiast rozmawiać o życiu i śmierci.
EDIT: a przy okazji - twierdzenie, że Uncharted zbiera wysokie noty, bo gry są krótkie i można je ukończyć na 3 posiedzenia... Nosz ludzie. To jedne z najdłuższych single playerów w zręcznościówkach, a do tego dochodzi multi. W ogóle twierdzenie, że gra zbiera wysokie oceny, bo jest krótka, jest arcydebilne. Zwłaszcza, że rzekomo długie zbierają dobre oceny, bo są... długie, więc tak jest "bezpieczniej". To nie ma najmniejszego sensu, zapętlona logika w stylu "są tanie i dobre bo są dobre i tanie".
Co do eksploracji w czwartej części to dla mnie była lekka porażka - pozbawione życia i czegokolwiek do roboty lokacje przy których zdychałem z nudów. Popisówka grafików i nic poza tym. Mam tu na myśli głównie Madagaskar i tą wyspę, zwłaszcza etap z plywaniem łódką.
On chce zrobić ten film z kategorią R. Ze wszystkich marek, akurat ta która jest familijnym kinem nowej przygody ma być z kategorią R. Nie wiem, co się odpierdala w Holly i w Sony.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
Hitch, w gry nie grałem, więc nie siedzę w temacie, ale czemu ta marka, która jest "familijnym kinem nowej przygody" jednocześnie nosi oznakowanie PEGI 16 ?
Bo ratingi gier są chyba jeszcze bardziej pierdolnięte niż filmowe. Pierwszy "Mass Effect" ma oznaczenie M/PEGI18 ze względu na bezpieczną, PG-13 sex scenkę :P
To które gry w ogóle według tego cenzorskiego gremium nadają się dla dzieciaków? Tetris? Czy też może ma PG 18, bo sposób, w jaki łączą się klocki, może spaczyć młode umysły?
W USA "Uncharted" ma rating T for teen, co jest ekwiwalentem takiego PG/PG-13. Zgadza się to też z całą koncepcją tych gier, która nigdy nie wykracza poza ramy familijnej rozrywki. Odpowiednikiem R w świecie gier jest M (for mature). Takie np. "The Last of Us" ma tę kategorię i bardzo dobrze, bo ta historia to hardkor, bez miejsca na młodzieńczą fajowskość.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
Czy mi się wydaje czy oni ją jakby nieco odmłodzili/upiększyli w stosunku do trójki i dwójki? Nie żeby w tamtych grach była brzydsza, ale jakoś tak z wyglądu wydawała się wtedy odrobinkę bardziej "harda".
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
No chloe jakaś brzydsza niż w poprzednich częściach. Twórcy coś wspominali o 10h rozgrywki. Trochę ciężko uwierzyć żeby jakiś mały team (jak wiadomo cała para idzie w TLOU 2) w ciągu zaledwie roku zrobili tak dużą grę. Jak okaże się to prawdą to będzie naprawdę super.