Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,130
Liczba wątków: 69
6-cio odcinkowy miniserial wyprodukowany dla/przez Paramount Network opowiadający ogólnie o ludziach nie do końca ogarniętych, zainspirowany prawdziwymi wydarzeniami w Teksasie sprzed 25 lat. O fabule pisać nie ma co, bo lepiej sobie odpalić jakiś dokument o masakrze w Waco, czy przeczytać co tam mądrzejsi ode mnie piszą o niej w internetach. Można sięgnąć choćby po "Revelations of Waco" skręconego pod premierę serialu:
Od siebie zarzucę tylko, że sam serial jest znakomity - świetnie nakręcony, super zagrany (Kitsch chyba życiówka, do tego Shannon i jak zwykle wyrazisty Whigham) i niesamowicie wciągający - wyjątkowo sprawdziła się tutaj formuła tych 6 epków, bo całość jest na tyle długa, że opowiada na spokojnie to, o czym ma opowiedzieć, i na tyle zwarta i konkretna, że nie nudzi i trzyma w napięciu do samego końca a sam ostatni odcinek to emocjonalna petarda i majstersztyk realizacyjny.
Nie wiem czy ktoś widział, jak nie to mocno polecam zobaczyć.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
10-04-2018, 14:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-04-2018, 15:02 przez slepy51.)
Nowy
Liczba postów: 90
Liczba wątków: 2
Potwierdzam. Serial świetny na tyle by podnieść ciśnienie, zwłaszcza że spekulacje wykorzystane fabularnie w serialu można spokojnie odstawić na bok, a i tak same fakty (skutki działań) powodują wkurw. Telewizyjna najwyższa półka.
15-04-2018, 23:09
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,526
Liczba wątków: 374
Jestem w ciężkim szoku, że tę historię opowiedziano z perspektywy ofiar. I jeszcze w cięższym szoku, że pieniądze na to wyłożył Paramount. W mediach Koresh był zawsze przedstawiany jako pedofil, handlarz bronią i fanatyk religijny. A tutaj to normalny gość, który chce sobie żyć po swojemu na farmie z grupą ludzi o podobnych co on poglądach.
17-04-2018, 02:19
Nowy
Liczba postów: 90
Liczba wątków: 2
Słowo "normalny" jest chyba jednak lekko na wyrost, jednak rzeczywiście wizerunek Koresha jest zdecydowanie bardziej stonowany względem oficjalnych dotychczasowych przekazów. Prawdopodobnie zabieg ma na celu zwiększenie oddziaływania na widza i stopień identyfikacji z ofiarami zwłaszcza wśród ludzi którzy tej historii nie znają. I to działa. Miałem też wrażenie że motywacje Koresha potraktowano dość ...subtelnie (trochę dzieciństwa, trochę światopoglądu, trochę logiki etc.). Większą łopatą potraktowano działania głównego złego czyli ATF i FBI zwłaszcza w późniejszych etapach oblężenia, i sytuacji nie ratuje bardzo szlachetna postać Noesnera mimo że zagrana zajebiście przez Shannona. Ciekawie przedstawiona za to nieudolność i myślowy uwiąd agencji w co jestem w stanie uwierzyć. Oczywiście to nie wady serialu a jego cechy charakterystyczne.
17-04-2018, 07:15
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
Polecam również dokument Paramountu zrobiony specjalnie z okazji powstania tego mini serialu. Jest mega cięzki i prezentuje nigdy nie pokazywane zapisy VHS z wnętrza oblężonego budynku >>
A sam miniserial hm z jednej strony jest świetnie obsadzony i zrealizowany a z drugiej czegoś mi tu brakowało. Najlepszy odcinek to próba szturmu na budynek, czuć tego kopa i nastawienie Rządu po podobnych tego typu incydentach czyli siłowe rozwiązanie jedyną metodą na sekty. Najbardziej zabrakło tutaj tego magnetyzmu, który przyciągnął wszystkich tych ludzi do jednego gościa który praktycznie wywrócił im życie do góry nogami nie czułem tego. Jeden odcinek powinien skupić się na dniu z życia szarego sekciarza, który dokładniej wytłumaczyłby nam obyczaje i zasady którymi rządzi się ta komuna, bo tak dostajemy tutaj kilka wspominek że tylko Koresh może sobie między innymi podupczyć a reszta ma być mu uległa itp. Mocne 8/10 ale wątpię abym w najbliższym czasie jeszcze do tego wrócił.
17-04-2018, 07:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-04-2018, 07:41 przez Predator895.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,526
Liczba wątków: 374
panegiryk napisał(a):Większą łopatą potraktowano działania głównego złego czyli ATF i FBI zwłaszcza w późniejszych etapach oblężenia
W roku 2014 doszło do podobnej akcji. Ameryka z niedowierzaniem śledziła zbrojny impas na pustyni w Nevadzie. Po jednej stronie stała grupa niebezpiecznych, spuszczonych ze smyczy, kłamliwych prowokatorów z bronią, których jedyną intencją było zniszczenie wroga w celu zatarcia śladów swoich nikczemnych uczynków.
Po drugiej stronie stali cywile i rodzina Clivena Bundy'ego.
Dlatego ja nie mam problemu z uwierzeniem, że ATF i FBI to byli ci źli.
Tylko jeden z grupy cywilów domagał się wtedy rozlewu krwi, niejaki Greg Burleson, co po pijaku wyznał przed kamerą (federalni założyli fejkową wytwórnię filmową i jeździli po Nevadzie i Oregonie z nadzieją, że utrwalą na wideo jakiegoś ekstremistę). Gość był oczywiście informatorem FBI, dodatkowo cierpiał na wadę wzroku, ataki padaczki i dzisiaj siedzi przykuty do wózka inwalidzkiego. Usłyszał wyrok 68 lat więzienia. To w zasadzie jedyny sukces rządu w starciu z Bundym i jego rodziną.
Dla tych, którzy nie orientują się w temacie:
Cliven Bundy to farmer i organizator słynnego rokoszu sprzed trzech lat.
Spór z Waszyngtonem dotyczył 600 tysięcy akrów ziemi nieopodal granicy ze stanem Utah, znajdującej się pod kontrolą federalnych. Obszary te są siedliskiem chronionego gatunku żółwia pustynnego. Kowboje, którzy poganiają tam swoje stada, muszą uiszczać opłaty. Cliven Bundy przestał jednak wnosić składki za wypas bydła, argumentując, że jako potomek mormonów, którzy 140 lat temu pierwsi osiedlili się w tych okolicach, ma niezbywalne prawo do korzystania z pastwisk bez dalszych kosztów. Ponieważ kolejne przegrane rozprawy sądowe nie rozmiękczyły jego stanowiska, rząd postanowił zainterweniować.
Niebawem trzystu uzbrojonych agentów z Biura Zarządzania Ziemią (BLM) i Federalnego Biura Śledczego (FBI) otoczyło ranczo Bundy’ego. Dokładnie 11 kwietnia Federalna Administracja Lotnicza wprowadziła strefę zakazu lotów nad jego posesją. Wieść o oblężeniu i wtargnięciu egzekutorów rozeszła się błyskawicznie po całym kraju, mobilizując członków rozmaitych paramilitarnych bojówek, którzy chwycili za broń i przybyli z odsieczą. Najbardziej znane zdjęcia z tamtego okresu:
https://static.businessinsider.com/image/536c29d3eab8eae53a094abc/image.jpg
https://www.splcenter.org/sites/default/files/DSC_7530.jpg
http://s.newsweek.com/sites/www.newsweek.com/files/styles/embed-lg/public/2014/04/12/rtr3l00x.jpg
Mając w pamięci strzelaninę w Ruby Ridge, masakrę w Waco i odwetowy zamach terrorystyczny w Oklahoma City, federalni odstąpili od szturmu i wycofali swoich ludzi. Wkrótce rozpoczął się proces.
Większość dziennikarzy portretowała obie strony w typowy dla mediów sposób: rodzina Bundy'ego to byli ekstremiści, rasiści, paranoicy, niepotrzebne skreślić, podczas gdy rycerze na białych koniach z waszyngtońskiej administracji tylko starali się wyegzekwować prawo.
Pod koniec zeszłego roku prawda wyszła na jaw. Sędzia oddelegowana do prowadzenia rozprawy, mianowana przez Obamę pani Gloria Navarro, wydała druzgocący wyrok i oddaliła federalne roszczenia, stwierdzając w podsumowaniu, że rząd dopuścił się wobec Bundy'ego "rażąco niedozwolonych praktyk". Poniżej skrócona lista federalnych podłości:
- zatajanie dowodów;
- kłamstwa (ludzie Bundy'ego nie byli agresywni, wypas bydła nie zagrażał żółwiom etc.);
- nielegalne podsłuchy;
- prowokacje (w tym rozmieszczanie snajperów wokół rancza);
- nieuzasadnione użycie siły;
Po procesie Bundy wyznał dziennikarzom, że był "więźniem politycznym".
17-04-2018, 10:51
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-04-2018, 10:57 przez Mental.)
Miss Avatara 2016
Liczba postów: 18,333
Liczba wątków: 5
Mały offtop, ale...
Jakież epickie jest to zdjęcie :)
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
17-04-2018, 11:06
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,526
Liczba wątków: 374
Murica as fuck.
17-04-2018, 11:16
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,526
Liczba wątków: 374
Chciałbym przypomnieć, że dzisiaj mija 27 rocznica, kiedy rząd federalny zagazował i spalił 87 Amerykanów w teksańskim Waco. Dwa lata później w akcie zemsty Timothy McVeigh wysadził w powietrze budynek federalny w Oklahoma City, wjeżdżając weń ciężarówką wypełnioną ropą i nawozem azotowym.
Jeśli nie widzieliście jeszcze serialu "Waco" od Paramountu, to teraz jest dobra okazja do obejrzenia. Ja osobiście ciągle jestem w szoku, że taka produkcja dostała zielone światło.
19-04-2020, 23:13
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-04-2020, 23:13 przez Mental.)
Stały bywalec
Liczba postów: 18,490
Liczba wątków: 148
SPOILERY - nie bawię się w ich oznaczanie, gdyż mi się nie chce
Naprawę godny serial, który ogląda się świetnie, ale dla mnie, czyli osoby znającej tę sytuacje tylko pobieżnie chyba zbyt stronniczy. Rozumiem, że twórcy chcieli przede wszystkim pokazać te tragiczne wydarzenia z perspektywy ofiar - bo to, że ludzie zamieszkujący posiadłość Koresha nimi byli, to nie mam żadnych wątpliwości. Agencje rządowe działały zbyt pochopnie, pod presją i decyzje osób, które je podejmowały były kontrowersyjne.
Możliwe, że moja opinia na ten temat jest taka, gdyż postać Koresha wydaje się być aż za bardzo grzeczna. Niestety jego mit osoby dobrej, myślącej o dzieciach i "rodzinie" zostaje zniszczony w odcinku piątym, kiedy to FBI rozpoczyna wojnę psychologiczną (swoją drogą jest to chyba mój ulubiony odcinek z całej serii - pomimo tego miażdżącego finału). Z każdym kolejnym epizodem główny bohater był dla mnie coraz bardziej irytujący, nie wierzyłem w jego słowa, czułem w tym wszystkim jakiś egoizm. Jego dzieci i reszta mieszkańców byli zakładnikami - "chcesz wyjść? Ok, ale nie masz mojego błogosławieństwa", "chcesz wyjść? Ok, ale bez Michelle i dziecka". Zresztą inna sprawa jest taka, że ja nigdy nie potrafiłem zrozumieć ludzi ślepo idących za jakimś samozwańczym prorokiem, który rozmawia z Bogiem. Jest jeden świetny moment, jak Gary rozmawia ze Stevem i mówi mu, że jakimś dziwnym trafem ci wszyscy prorocy muszą pukać młode kobiety, które nie należą do nich. Zresztą postać Steve'a jest dla mnie o niebo lepsza od Davida - ten gość ma jakiś problem, wewnętrzny konflikt, nie jest jednowymiarowy. Przez ten serial natomiast postać Davida jawi mi się jako narcyz, który również był winny tej masakrze ponieważ musiał połechtać swoje ego, do tego był tchórzem, który nie potrafił samemu strzelić sobie w łeb.
W sumie chciałbym jeszcze ze dwa odcinki, które pozwoliłyby nieco więcej powiedzieć o tym co się działo w środku, u federalnych. Zostało to chyba ukazane zbyt pobieżnie - za mało jakichś gorących dyskusji co robić, a momenty przecież były. Chętnie obejrzałbym kilkuodcinkowy, rzetelny dokument na ten temat, ale nie wiem czy w ogóle coś takiego istnieje.
Oddzielny akapit dla finału - piorunujący, intensywny i szokujący, dawno nie widziałem czegoś tak mocnego. Dużo emocji, ale to wiadomo - kobiety, dzieci, gaz, krypta, od razu jakieś skojarzenia wręcz holocaustowe.
Serial jest naprawdę dobry i warto sie zapoznać, ale nie wiem czy chciałbym oglądać go ponownie. Samą historie chętnie bym zobaczył, ale w nieco innym formacie - rzetelny, kilkuodcinkowy dokument. To byłoby coś.
8/10
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
26-04-2020, 21:55
|