23-10-2015, 13:39
|
Warto przeczytać, czyli polecamy filmowe artykuły
|
|
Marvel Studios nie boi się ryzykować, eksperymentują i pozwalają reżyserom na wdrażanie autorskich pomysłów. Kenneth Branagh postawił na - nieobcy mu - dramat rodzinny o szekspirowskim sznycie, Shane Black zaadoptował na potrzeby „Iron Mana 3” formułę buddy movie, a Joe Johnston odkurzył - opowiadając genezę Kapitana Ameryki - diesel punkową stylistykę, którą przed laty bawił się na planie „Człowieka rakiety”. W sequelu jego filmu zdecydowano się natomiast na stylistyczną woltę: opowiedzenie o superbohaterze w konwencji szpiegowsko-paranoicznego kina z lat 70.
Bracia Russo na liście inspiracji wymieniali jednym tchem takie filmy jak: „Francuski Łącznik”, „Ronin”, „Gorączka”, „The Raid”. Urywki z wyżej wymienionych tytułów były zresztą wielokrotnie odtwarzane ekipie realizacyjnej i stawiane za przykład tego, co bracia chcą osiągnąć na ekranie. Tak więc Marvel trzyma nad wszystkim pieczę i nie pozwala na jakieś artystyczne szaleństwa, no ale jednak pozwala AUTOROM na zrobienie filmu według swojej wizji i na temat w którym czują się dobrze. Sent from my iPhone using Tapatalk
Kinofilia - blog filmowy
PAMIĘĆ ABSOLUTNA, czyli... TOTAL RECALL 2, czyli dlaczego Paul Verhoeven nie nakręcił kontynuacji. 25-10-2015, 11:01
Wlasnie tak, Tyler. Do tego eksperymentuje ze statusem quo i nawet w słabszych filmach albo dodaje do formuły coś innego/nowego, albo ją zmienia. Wystarczy po prostu spojrzeć na filmy Marvela, by zobaczyć i poczuć autorów.
25-10-2015, 11:14
Ale w takim razie to jest autorskość tylko na etapie scenariusza. Branagha czuć fabularnie w "Thorze", nie stylistycznie. To samo tyczy się Blacka i "Iron Mana 3". Jedynie Joe Johnston w pierwszym "Kapitanie" dał się poznać jako autor, głównie ze względu na to, że uwielbia klimat retro, a "First Avangerowi" bardzo blisko do "Rocketeera". Bracia Russo zrobili całkowicie innego "Kapitana", ale nie mówiłbym w ich przypadku o autorskości. Wcześniej kręcili komedie, inny gatunek, inna konwencja. Mimo to chylę czoła przed tym, co zrobili w "Zimowym Żołnierzu", bo mieli pomysł na wszystko, począwszy od tego, w jaki sposób Rogers walczy. Łatwiej porównać ten film niż część pierwszą do reszty 'Marveli', choćby dlatego, że akcja dzieje się współcześnie i tym lepiej widzimy, że część druga wyróżnia się na tle innych ekranizacji.
"Thor 2" - fabularnie nijaki, stylistycznie - nie widzę różnicy między częścią drugą, a pierwszą. "Strażnicy galaktyki" - Gunn lubi dziwność, więc taka różnorodność gatunkowa mu pasuje. Ale czy stylistycznie ten film jest inny od pozostałych? Chyba tylko w warstwie ścieżki dźwiękowej. "Avengers" - Whedon to twórca 'Firefly" i autor "X-Men", więc wie, jak opowiadać o grupie. Ma przy tym sznyt do świetnego łączenia powagi z humorem, ale to znów scenariusz. To, jaki z niego reżyser widać na przykładzie obu części "Avengers" - świetnej pierwszej i nierównej drugiej. Dlaczego nierównej? Bo się za często powtarza. Bo niczym już nie zaskakuje. Dlatego właśnie "Ant-Man" się udał - był odtrutką na "Age of Ultron", bo lekki jak piórko, bo skala mniejsza, bo nowy bohater. Choć o autorskości reżyserskiej tutaj mowy być nie może. Gdyby nie reżyserował tego Peyton Reed, a np. David Dobkin, raczej bym tego nie zauważył. 25-10-2015, 11:56 (25-10-2015, 11:56)Crash napisał(a): Jedynie Joe Johnston w pierwszym "Kapitanie" dał się poznać jako autor, głównie ze względu na to, że uwielbia klimat retro, a "First Avangerowi" bardzo blisko do "Rocketeera".Retro klimat pierwszego Kapitana wynika ze scenariusza (czas akcji, anyone?). Gdyby ten sam scenariusz zrealizował kto inny, to wciąż miałbyś retro klimat, tym bardziej, że reżyser nie wnosi do filmu całej armii własnych ludzi na czele z concept artystami. 25-10-2015, 12:02
Nie do końca - Johnston zrobił również "Hidalgo" i "Jumanji" czyli filmy przygodowe, które również korzystały z estetyki dawnego kina. Da się poznać jego robotę nie tylko po wyborze scenariuszy, ale i klasycznej realizacji, podobnej do kina lat 50-tych. I to w pierwszym "Kapitanie" też czuć.
25-10-2015, 12:35
Piszesz tak, bo wiesz że to on go nakręcił. Johnston ma totalnie transparentny styl, jest zwykłym rzemieślnikiem (jak zresztą większość reżyserów MCU), a robisz z niego kogoś na miarę Tarantino, którego styl bije z ekranu na kilometr.
25-10-2015, 12:44 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-10-2015, 12:44 przez Mierzwiak.)
Piszę tak, bo wiem, że nakręcił "Rocketeera";) Właściwie to tylko ten film wystarczy, aby go rozpoznać. Ale zgodzę się z tym, że to również zasługa scenariusza - Johnston po prostu idealnie pasował na reżysera "Kapitana Ameryki".
25-10-2015, 12:47 (25-10-2015, 11:56)Crash napisał(a): Ale w takim razie to jest autorskość tylko na etapie scenariusza. Branagha czuć fabularnie w "Thorze", nie stylistycznie. To samo tyczy się Blacka i "Iron Mana 3". Jedynie Joe Johnston w pierwszym "Kapitanie" dał się poznać jako autor, głównie ze względu na to, że uwielbia klimat retro, a "First Avangerowi" bardzo blisko do "Rocketeera". Bracia Russo zrobili całkowicie innego "Kapitana", ale nie mówiłbym w ich przypadku o autorskości.Ale no to o czym my rozmawiamy? Zestaw Thora 1 z Thorem 2, albo z jakimkolwiek innym filmem Marvela. Jest bardzo charakterystyczny. I to można powiedzieć przynajmniej o 80% filmów Marvela, a jeżeli nie można to w częsci przypadków, dlatego że styl autorów jest przezroczysty i mało charakterystyczny (np. Whedon, Favreau). Choc nawet w tych przypadkach znajda sie pewne charakterystyczne elementy. Cytat:Wcześniej kręcili komedie, inny gatunek, inna konwencja.No ale co to za argument, skoro nakręcili film we własnym stylu? Dlatego napisałem, że "autorskością" przejmują się snoby komiksowe glownie, bo filmy rozrwkowe i blockbustery robi się raczej w przezroczystym stylu. Ale nawet w Marvelu nie jest tak, ze wszystkie filmy wygladaja identycznie. Dlatego bzdurne wydaja mi się takie komentarze, z którymi dyskutuje ten artykuł - oczywistym jest, ze rezyser ma duzo do gadania, ale przy wielkim budżecie, gdzieś kończy się jego władza. 25-10-2015, 13:58 (25-10-2015, 11:01)Tyler Durden napisał(a): Tak więc Marvel trzyma nad wszystkim pieczę i nie pozwala na jakieś artystyczne szaleństwa, no ale jednak pozwala AUTOROM na zrobienie filmu według swojej wizji i na temat w którym czują się dobrze Nom, to pewnie dlatego wyjebali z planu Wrighta xD Sorry panowie, ale pierdolicie. To, że Marvel ma jakąś wizję na swoje uniwersum nijak nie przekłada się na autorskość poszczególnych projektów, które są do siebie jednak mocno podobne. Osobiście nie widzę większej różnicy pomiędzy Thorem, Hulkiem, Iron Manem, Guardiansami i w końcu Avengersami - stylistyka, humor, akcja... wszystko jest tam dokładnie takie samo. Wybija się faktycznie jedynie Kapitan, ale to tylko przez fakt, iż obie części osadzone są na przeciwległych biegunach i dzieli je blisko 100 lat historii. Tak, w 1 czuć steampunka lekko, w 2 posmak thrillerów lat 70., ale to tylko lekkie sznyty, drobnostki. Ani Branagh, ani Johnston, choć podejrzewam, że wybrani odgórnie właśnie na zasadzie pewnej przynależności gatunkowej, nie naznaczyli swoich filmów autorskim popisem. Ba! Ten pierwszy jest wręcz podręcznikowo nijaki w narzuconej mu wizji, a ten drugi miał właściwie gotowca i zrobił to, co robił zawsze - lekką, przyjemną przygodówkę. Tyle. Jedynie o dwóch reżyserach do tej pory można powiedzieć, że faktycznie dodali coś od siebie - Whedon i Wright. Ten drugi został wywalony na zbity pysk, a pierwszego współpraca ze studiem i walka o każdy pomysł tak zmęczyła, że już Avengers 2 nie mają tej samej świeżości i polotu, co jedynka. Mylicie tu zatem zdaje się nowatorstwo i spójność Marvela na tle nijakiej konkurencji z autorskością kina, której w Marvelu praktycznie brak. Autorski to był Spider-man Raimiego (a nawet i w jakiś sposób reboot Webba), MIB Sonnenfelda, Dick Tracy Beatty'ego (abstrahując już od jakości poszczególnych dzieł i ich sequeli) - filmy Marvela to jedynie dobrze spreparowany i zrobiony z polotem, lecz mimo wszystko taśmociąg letnich hiciorów.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 25-10-2015, 18:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-10-2015, 18:13 przez Mefisto.) (25-10-2015, 18:12)Mefisto napisał(a):Wiadomo, jakby pozwalali autorom na zrobienie filmu według własnej wizji to po prostu dawali by im hajs i zamykali oczy aż do premiery, nie? ;)(25-10-2015, 11:01)Tyler Durden napisał(a): Tak więc Marvel trzyma nad wszystkim pieczę i nie pozwala na jakieś artystyczne szaleństwa, no ale jednak pozwala AUTOROM na zrobienie filmu według swojej wizji i na temat w którym czują się dobrze Cytat:Sorry panowie, ale pierdolicie.LOL. Żenada. Nie mam nawet siły odpisywac na reszte twojego posta :D Zwłaszcza w kontekście ostatniego akapitu. Spider-Many turbo-autorskie, ale filmy Marvela już nie, lol. :) 25-10-2015, 18:18 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-10-2015, 18:20 przez Gal Anonim.) (25-10-2015, 13:58)Crov napisał(a): Zestaw Thora 1 z Thorem 2, albo z jakimkolwiek innym filmem Marvela. Jest bardzo charakterystyczny. No właśnie nie jest. Zwłaszcza pierwszy "Thor" jest filmem stylistycznie wyjątkowo przezroczysty. Cytat:Wcześniej kręcili komedie, inny gatunek, inna konwencja. (25-10-2015, 13:58)Crov napisał(a): No ale co to za argument, skoro nakręcili film we własnym stylu? To akurat nie był argument w rozmowie;) Po prostu byłem pod wrażeniem tego, co zrobili w "Zimowym Żołnierzu", choć wcześniej kina akcji nie kręcili. (25-10-2015, 13:58)Crov napisał(a): Dlatego napisałem, że "autorskością" przejmują się snoby komiksowe glownie, bo filmy rozrwkowe i blockbustery robi się raczej w przezroczystym stylu. Ale nawet w Marvelu nie jest tak, ze wszystkie filmy wygladaja identycznie. Dlatego bzdurne wydaja mi się takie komentarze, z którymi dyskutuje ten artykuł - oczywistym jest, ze rezyser ma duzo do gadania, ale przy wielkim budżecie, gdzieś kończy się jego władza. W Marvelu jest tak, że większość filmów wygląda bardzo podobnie. I podejrzewam, że jest to z góry narzucona wizja studia, aby filmy te były do siebie jak najbardziej podobne, tak by przy okazji "Avengersów", gdzie pojawiają się wszyscy bohaterowie stylistyka była zachowana. Ale nie pisz proszę, że wraz z dużym budżetem kończy się autorskość projektu. Burton, Spielberg, Jackson, Raimi, del Toro czy Bay (tak, KURWA, Bay!!!) mogliby się z tą tezą nie zgodzić. 25-10-2015, 18:31 (25-10-2015, 18:18)Crov napisał(a): Wiadomo, jakby pozwalali autorom na zrobienie filmu według własnej wizji to po prostu dawali by im hajs i zamykali oczy aż do premiery, nie? ;) Stary, poczytaj sobie wywiady z Whedonem, to może ogarniesz różnicę pomiędzy zamykaniem oczu, a tłamszeniem wyobraźni w zarodku. Wiadomo, że ci ludzie muszą się trzymać pewnych odgórnych wytycznych i konkretnych historii, ale zatrudnianie ich tylko po to, by odbębnili pańszczyznę to żadna wizja. Cytat:Nie mam nawet siły odpisywac na reszte twojego posta :D Zwłaszcza w kontekście ostatniego akapitu. Spider-Many turbo-autorskie, ale filmy Marvela już nie, lol. : Bo są autorskie - i w jednym i drugim czuć rękę danych twórców, charakterystyczne dla nich tricki, pomysły, nawet użycie kamery. Odgórnie są to również blockbustery z pewną generyczną akcją, ale jednak widać, słychać i czuć, że pierwszego zrobił Raimi, a drugiego Webb. O przykładowym Thorze nie mogę tego powiedzieć - gdyby nie nazwisko w napisach, ni chuja bym nie powiedział, że to Branagh. Ale ić się żenować dalej, tylko w spodenki nie popuść, bo ci zniszczyłem wizję uber-super-miłościwie nam panującego Marvela. xD
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 25-10-2015, 18:34 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-10-2015, 18:35 przez Mefisto.)
Ja myślę, że najlepiej podsumował to jeden z komentarzy tam. Nie chodzi o to, że auteur theory jest do dupy, tylko o to, żeby przyznać w końcu, że to producenci sami potrafią być 'auterami'.
Kevin Feige nie jest zwykłym bean-counterem, tylko człowiekiem z wizją, który miał specyficzny (i cholernie trudny) pomysł na filmowe uniwersum, wie czego mu trzeba i dąży do realizacji tej wizji. Tak samo nikt mi nie wmówi, że sukcesy pierwszych filmów Jerrego Bruckhaimera to przypadek. Poza tym wydaje mi się, że wielu ludzi (w tym także tych bardziej filmowo i popkulturowo ogarniętych) niedocenia tego co w tym przemyśle podchodzi pod definicje obowiązków 'producenta', wyobrażając sobie jakiegoś jedynie kolesia od mamony, albo kwestii "techniczno-logistycznych", podczas gdy tak naprawdę jest wiele przypadków, gdzie są równie ważni dla procesu twórczego jak reżyser. Telwizja jest tego dobrym przykładem. Taki Dan Harmon jest uważany za ojca założyciela Community, człowieka którego wizja, humor i pogląd na życie ukształtowały ten serial, ale technicznie rzecz biorąc on, jak i wielu innych showrunnerów, jest właśnie producentem. Nie stricte reżyserem, ale producentem właśnie, kolesiem, którego ogólna organizacja projektu i zarządzanie talentami innych według własnej artystycznej wizji, jest podobne do tego co robili ludzie pokroju Bruckheimera. Myśle, że ten tekst Boba był po prostu zbyt ostry w przekazie. Przyznanie, że są producenci wizjonerzy, nie musi kłócić się z tym, że wielu z nich to także filmowy odpowiednik urzędników na usługach wytwórni.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
25-10-2015, 18:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-10-2015, 18:50 przez Proteus.) (25-10-2015, 18:31)Crash napisał(a):Pierwszy Thor nakurfia tak dutch angle'ami, że trudno go z nimi nie kojarzyć. ;)(25-10-2015, 13:58)Crov napisał(a): Zestaw Thora 1 z Thorem 2, albo z jakimkolwiek innym filmem Marvela. Jest bardzo charakterystyczny.No właśnie nie jest. Zwłaszcza pierwszy "Thor" jest filmem stylistycznie wyjątkowo przezroczysty. Cytat:W Marvelu jest tak, że większość filmów wygląda bardzo podobnie. I podejrzewam, że jest to z góry narzucona wizja studia, aby filmy te były do siebie jak najbardziej podobne, tak by przy okazji "Avengersów", gdzie pojawiają się wszyscy bohaterowie stylistyka była zachowana. Ale nie pisz proszę, że wraz z dużym budżetem kończy się autorskość projektu. Burton, Spielberg, Jackson, Raimi, del Toro czy Bay (tak, do kroćset fur beczek!, Bay!!!) mogliby się z tą tezą nie zgodzić.Niemniej kino rozrywkowe/przygodowe generalnie ma być stylistycznie przezroczyste. O tym mowie. Indiana Jones, Die Hard - to nie są filmy, które stylistycznie są turbo charakterystyczne - wyglądają po prostu dobrze. Charakterystyczne są detale (dutch angle w Thorze, to jak McTiernan kreci rozmowy w Die Hard unikając POV bohatera, etc.). Może byc nieco inna kolorystyka, może być nieco inny ruch kamery, ale to nie w blockbusterach powinno się szukać wyjątkowego autorskiego sznytu. To efekt gadania snobów. Z jakiegoś powodu zawsze mainstreamowe filmy komiksowe były poddawane jakiejś dziwacznej analizie czy oglądane pod lupą, jakby ich pierwowzór nie był przede wszystkim dobrą rozrywką, ale też leczył raka. I tak jest od lat (pamietam nawet taki tekst desa na blogu KMF). Nigdzie nie napisalem, ze z duzym budzetem konczy sie autorskość projektu. Przecież pisze wyraznie, ze filmy Marvela są do pewnego stopnia autorskie. Autorskość kończy się jednak w pewnym momencie. Jackson nie mogl zrobić Władcy Pierścieni z Rką - brutalnością i cyckami. Czy nawet zwyczajnie obleśnego, albo bardziej kameralnego. Nawet Spielberg sam kasy nie wykłada na Indy'ego, więc ktoś go ogranicza. Róznica jest taka, że albo autor ma taką wizje, która w pelni działa w ramach wymogów producentów (o czym np. mówi James Gunn), albo taka, ze nie dziala (np. przypadek Wrighta). Przywoływanie Spielberga jako "autora" jest IMO kompletnie nie adekwatne, bo jego styl jest generalnie cholernie przezroczysty i niewidzialny, a teoria autora zakłada, że mamy doczynienia ze stylem charakterystycznym (vide Burton, Tarantino, nawet Del Toro, hmm, JAMES GUNN? ;) - wszystko wyjątki potwierdzające regułe). Spielberg jest jednak wzorem amerykańskiego kina rozrywkowego/przygodowego, z którego garściami czerpie Marvel. (25-10-2015, 18:34)Mefisto napisał(a):"Sorry, ale pierdolisz." Poczytaj sobie wypowiedzi Gunna to zobaczysz. <3(25-10-2015, 18:18)Crov napisał(a): Wiadomo, jakby pozwalali autorom na zrobienie filmu według własnej wizji to po prostu dawali by im hajs i zamykali oczy aż do premiery, nie? ;) Cytat:Odgórnie są to również blockbustery z pewną generyczną akcją, ale jednak widać, słychać i czuć, że pierwszego zrobił Raimi, a drugiego Webb. O przykładowym Thorze nie mogę tego powiedzieć - gdyby nie nazwisko w napisach, ni chuja bym nie powiedział, że to Branagh. Ale ić się żenować dalej, tylko w spodenki nie popuść, bo ci zniszczyłem wizję uber-super-miłościwie nam panującego Marvela. xDSynu, jakie ty sadzisz pierdoły. Tak, Webb z turbo-charakterystycznym stylem po niskobudżetowym filmie o miłości - jego czuć STRASZNIE W FILMIE AKCJI, bo przeciez jest chemia w wątku romantycznym, ale już braci Russo, Gunna, Branagha*, Whedona NO W OGOLE NIE CZUĆ W FILMACH MARVELA. :) Daj spokoj Mefisto. Oszczędź łez, bo brzuch boli. *Jego styl moze nie jest szczegolnie charakterystyczny, ale czuć inność w stylu Thora. (25-10-2015, 18:42)Proteus napisał(a): Ja myślę, że najlepiej podsumował to jeden z komentarzy tam. Nie chodzi o to, że auteur theory jest do dupy, tylko o to, żeby przyznać w końcu, że to producenci sami potrafią być 'auterami'.Teoria autora jest spoko, tylko że przykładanie jej do blockbusterów jest jak oczekiwanie, że czekolada Milka będzie jednocześnie leczyła raka. 25-10-2015, 18:47 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-10-2015, 18:54 przez Gal Anonim.) Cytat:Crov Says who? Cytat:O tym mowie. Indiana Jones, Die Hard - to nie są filmy, które stylistycznie są turbo charakterystyczne - wyglądają po prostu dobrze. To są filmy cholernie charakterystyczne. Porównaj sobie DH 1 i 3 z 2 i 4, to może zobaczysz. Jedynka jest tak unikatowym kinem, właśnie przez osobę McTiernana – może nie jest to twórca pokroju Burtona, gdzie z każdego kadru krzyczy kto to zrobił, ale idzie poznać jego kino. Cytat:Jackson nie mogl zrobić Władcy Pierścieni z Rką - brutalnością i cyckami. No bo ten, w książce też ich nie ma – co to za przykład w ogóle? Poza tym akurat stylu Jacksona w LOTR jest cholernie dużo – m.in. dlatego nie mam zbyt dobrej opinii o TTT i ROTK, bo gość zwyczajnie przesadza z kiczem. Cytat:Przywoływanie Spielberga jako "autora" jest IMO kompletnie nie adekwatne, bo jego styl jest generalnie cholernie przezroczysty i niewidzialny Większej bzdury dawno nie czytałem. Spielberg ma w chuj elementów rozpoznawalnych, które nie tylko cechują jego kino, ale też i stworzyły historię współczesnej X muzy. Weź się ogarnij, bo jak zwykle wyśmiewanie mojej osoby przychodzi ci łatwiej, niż konkretne argumenty. Cytat:Tak, Webb z turbo-charakterystycznym stylem po niskobudżetowym filmie o miłości - jego czuć STRASZNIE W FILMIE AKCJI, bo przeciez jest chemia w wątku romantycznym, ale już braci Russo, Gunna, Branagha*, Whedona NO W OGOLE NIE CZUĆ W FILMACH MARVELA. :) Whedona wymieniłem, miszczu. A Webba czuć właśnie przez wzgląd na to, że tak mocno skupia się w jedynce (dwójki nie widziałem), właśnie na miłości i młodości Parkera – stąd pozostałe elementy składowe mogą rozczarowywać, bo są mniej dopracowane. Braci Russo nie czuć, bo to nie są twórcy ze stylem (oni w ogóle coś innego zrobili poza Capem? No właśnie). Czuć inspirację starym kinem, które uwypukla jeszcze osoba Redforda. Ale nic ponadto. Co do Gunna – sprawdził się i wpasował, ale patrząc po jego wcześniejszych, pełnych krwi i bluzgów filmach, gość też musiał się sporo hamować na planie. Fakt, że o Marvelu wypowiada się lepiej od Whedona świadczy jedynie o tym, że jest albo bardziej eleastycznym człowiekiem, albo mniejszym kozakiem od Jossa, albo po prostu podpisał odpowiednią klauzulę (a i też miał mniejszą odpowiedzialność na planie). Cytat:Jego styl moze nie jest szczegolnie charakterystyczny, ale czuć inność w stylu Thora. Czujesz ją chyba tylko przez wzgląd na swoistą teatralność Thora – zatem skojarzenie: Branagh-teatr-Szekspir. Tylko, że jest ono błędne, jeśli spojrzysz na jakikolwiek film szekspirowski tego twórcy. Przy każdym osiąga fenomenalne wyniki, tymczasem w Thorze wyraźnie się dusi. Cytat:Proteus Biorąc pod uwagę, że niektóre z nich powstawały w iście partyzanckich warunkach, to można się kłócić. A, że facet generalnie ma jako tako łeb na karku i wie w kogo inwestować, to inna sprawa. Gorzej, że tacy ludzie to raczej wyjątki od reguły.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 25-10-2015, 19:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-10-2015, 19:23 przez Mefisto.) (25-10-2015, 18:42)Proteus napisał(a): Myśle, że ten tekst Boba był po prostu zbyt ostry w przekazie. Przyznanie, że są producenci wizjonerzy, nie musi kłócić się z tym, że wielu z nich to także filmowy odpowiednik urzędników na usługach wytwórni.Tekst jest spoko. Tylko, że to dyskusja z bzdurną tezą. Do póki nie zaczely masowo powstawac filmy o superbohaterach Marvela i DC to generalnie nie było wielkich rozkmin "oja, czy kolejne Die Hard/IndianaJones/blockbuster zabija teorie autora?" I ta rozkmina nie zaczela sie z samym Marvel Studios. Od filmow superbohaterskich z jakiegos niezrozumialego dla mnie powodu zawsze wymagano niewiadomo czego. Ale to chyba efekt tego, ze dopiero teraz mamy snobistycznych krytyków, którzy nie sa tylko snobami filmowymi, ale tez zanurzonymi w popkulturze i chcieliby, zeby kazdy nowy Batman czy Spider-Man byl też krokiem w strone "Watchmen". 25-10-2015, 23:26
Jesse Eisenberg trolluje krytyków filmowych. Złośliwa bestia :)
http://www.newyorker.com/magazine/2015/11/23/an-honest-film-review
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
19-11-2015, 07:15 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Trailery filmowe. | LukeSpidey | 12,739 | 1,384,683 |
Wczoraj, 23:13 Ostatni post: Bucho |
|
| Box Office czyli boks biurowy | tomashec | 730 | 119,227 |
27-05-2026, 23:15 Ostatni post: Krismeister |
|
| Vlogi filmowe | smackey | 127 | 33,690 |
05-10-2025, 01:14 Ostatni post: slepy51 |
|
| Ciekawe wywiady, rozmowy, wykłady filmowe | Gal Anonim | 50 | 18,399 |
13-09-2025, 13:48 Ostatni post: Mefisto |
|
| Filmweb, IMDb, itp. - portale filmowe | Craven | 830 | 152,558 |
30-03-2024, 01:00 Ostatni post: Mefisto |
|
| Zbieractwo, czyli plakaty, ulotki itp. | Mierzwiak | 247 | 61,894 |
06-11-2019, 16:35 Ostatni post: simek |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |





