14-07-2008, 21:50
|
Weeds
|
|
Z przykrością oznajmiam, że czwarty sezon jak na razie jest chyba nawet gorszy od trzeciego. Widziałem na razie trzy epizody, a podobno czwarty nieco lepszy... Cóż, zobaczymy...
Serial dalej na znacznie niższym poziomie.. Fabuła coraz gorsza.
..ale pojawia Julie Bowen z boski tyłeczkem 8) yeah! 24-07-2008, 17:04
Nie zgadzam się z przedpiścacmi w kwestii 4 sezonu. Po 5 odcinkach - nadal dobre clifhangery po każdym epizodzie, nadal słodkie "break evry rule of american family series", nadal cholerny relatywizm, ruja i porubstwo (choć bohaterka jednak nie kupczy swym ciałem - przynajmniej na razie). Tytułowej piosenki nie ma, ale wprowadzenie tytułu na świeczce w odcinku z żydowską żałobą - świetne. w ogóle świetne jest tu wszystko. Co tak Was rozczarowało?
Na razie nie mam podpisu, ale na pewno wymyślę coś błyskotliwego...
20-09-2008, 23:32
A właśnie, od dawna nosiłem się z zamiarem napisania, że brnę z poważnymi problemami przez czwarty sezon. Zdecydowanie najgorszy ze wszystkich, irytujący, nudny fabularnie, w ogóle nie wkręcający w wydarzenia na ekranie, z wymuszonymi cliffhangerami, na które odpowiadam przeciągłymi ziewnięciami. Bleh.
Kinofilia - blog filmowy
PAMIĘĆ ABSOLUTNA, czyli... TOTAL RECALL 2, czyli dlaczego Paul Verhoeven nie nakręcił kontynuacji. 22-09-2008, 13:51
Ja już obejrzałem cały 4 sezon i nie jest źle. Może nawet trochę lepszy od trzeciego w ogólnym rozrachunku, ale i tak nie dorównuje w żadnym stopniu pierwszym dwóm seriom. Dobrze, że chociaż "Californication" nie straciło formy :)
22-09-2008, 14:19
Oj. 4 sezon był słabiutki. Nie było właściwie żadnego pomysłu na fabułę. Słodkie minki Mary-Louise Parker i prymitywne dowcipy nie wystarczyły.
Właściwie to miał być serial komediowy? Przecież to dramat opowiadający o samotnej matce, która nie radzi sobie z dziećmi :) ... 1/2 sezonu to użalanie się... 24-09-2008, 18:57
andy: Do you realize if I married a non-Jew, I couldn't go to rabbinical school? I can go if I'm gay and my lover's Jewish. I can go if I'm single. But I'm not eligible if I marry a beautiful shiksa with blond, silky pubes, waxed into the shape of a shamrock.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
03-12-2008, 17:58
co wam sie nie podobalo w 4 sezonie? (jestem w polowie: tak, pierwsze trzy sezony tworzylyby idealna, zamknieta calosc; tak, drazni wykopanie kilku z kluczowych postaci i tytulowej, jak widac na swoj sposob kultowej juz, piosenki; ale nie, czwarty sezon jako taki nie jest porazka). z sezonu na sezon watki sensacyjne staja sie w zielsku coraz bardziej wykrecone (aby nie powiedziec: wydumane), ale jest w tym jakas lekkosc - oj, ta niejednoznaczna degeneracja idealnej rodziny z przedmiescia! mary-louise parker kochalam, kocham i kochac bede (amen), ale justin kirk i elizabeth perkins tez kopia tylki. podobnie mloda obsada - alexander gould i allie grant to dzieciaki irytujace niezmiernie, ale z jaka klasa! fajna sprawa, to zielsko.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
15-12-2008, 22:24
Znalazłam na Zsypie fajną opinię o Zielsku i pozwalam ją sobie tu przytoczyć, bo idealnie odwierciedla to, co ja myślę o czwartym sezonie. Pomijając już to, co napisałam powyżej, i pomijając fakt, że motyw z Poczęciem mi nie podszedł, bo poczułam się zazdrosna.
Ze Zsypu: Weeds - scenarzystka znowu postanowiła dojebać Nancy a ja stwierdziłem, że trochę przesadza, chociaż nieoczekiwana końcówka sezonu tchnęła w me serce odrobinę nadziei, że jeżeli powstanie kolejna seria (a pewnie powstanie), to Nancy przestanie być w końcu jebana tak mocno. Wujek Andy i Doug jako 'kind and gentle coyotes'[4] rozbijali mnie na każdym kroku i stanowili absolutnie genialny duet komediowy. Na plus liczę też nagą Mary-Louise Parker w wannie, chociaż akurat ta scena jest ciężka. No.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
04-03-2009, 01:51
Czy tylko ja mam wrażenie, że z każdym kolejnym sezonem Weeds ma się coraz gorzej? Wątki nijakie, wszystko strasznie zwolniło, jest bardziej przygnębiająco niż śmiesznie (a przecież to ponoć serial komediowy!) i dodatkowo aktor grający Shane im starszy tym gorzej gra..
nawet trawki nie ma.. nie czuję tego jarania! 17-07-2009, 01:10 picek napisał(a):a przecież to ponoć serial komediowy!Oglądałem na Comedy Central od 1 sezonu i nigdy nie nazwałbym Weeds serialem komediowym. 17-07-2009, 08:18
A jednak wszędzie występuje jako serial komediowy.
IMDB: Comedy Nagrody Emmy: Najlepszy serial komediowy Ok. Nie mówię, że ten serial to tylko komedia, bo zdecydowanie tak nie tylko. ba! jest znacznie bardziej obyczajowy i dramatyczny. Natomiast jeśli mam porównać humor podczas 1, 2, a nawet 3 sezonu przeciwko 4 i 5 to jest ogromna różnica. W 5 sezonie nie zaśmiałem się jak na razie w ogóle. 17-07-2009, 12:45
nom ja tez, ale nadal ogladam z przejmnoscia, choc widac spadek formy:)
Gdzies czytalem, ze Parker ma zamiar skonczyc z tym serialem po 5 sezonie, a tworcy planuja ciagnac to dalej. Weeds bez Nancy? 17-07-2009, 13:37
hahaha, tylko dla Mary dalej oglądam Weeds,
chociaż ona też lekko (na pewno nie tak jak serial) spada formalnie w dół. edit: obejrzałem 6 odcinek. jednak Mary Louise Parker wciąż jest nieziemsko piękna. 17-07-2009, 17:36
No przecież gdyby nie była nieziemsko piękna i nieziemsko neurotyczna, to bym jej nie kochała:)
Też trwam przy piątym sezonie, chociaż dowcip i błyskotliwość pierwszych trzech serii gdzieś wyparowała. Humor niższych lotów, nie licząc Celii. Taaak, Celia potrafi ocalić każdy odcinek: DEAD MEXICAN!!, a co!
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
23-07-2009, 17:40
Eh, serial początek miał świetny. Świetna czołówka, zabawna i trafna krytyka społeczna... a od kiedy z czołówki zniknęły 'Little boxes...' to coraz gorzej, zabrneło już tak, że niewiadomo co to właściwie już jest. Wątki z ponownymi uprawami są jak odgrzewane po raz dziesiąty kotlety. Doug debil, niby z zamierzenia lecz jest mnie już doprowadza do irytacji, nie zbyt dobrze się ci wszyscy bohaterowie posklejali w serialu od pożaru... Ten serial już nie ma takiego samego wyrazu.
Najmocniejszym powodem, by utrzymać prawo do posiadania i noszenia broni przez ludzi jest to, że stanowi ono dla nich ostateczny środek do obrony przed tyranią rządu. -- Thomas Jefferson
02-08-2009, 01:55 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |








