(19-08-2018, 23:18)Corn napisał(a): Chciałem też przy okazji tematu castingów, pochwalić wybór Josha Lucasa na młodego Costnera. Nie wiem co zrobił nie tak ze swoją karierą, że skończył na gościnnym występie w serialu, ale to był zacny epizod. Fajnie gdyby dostał w przyszłości większą rolę w jakiejś prodkcji Taylora
A ja odwrotnie. Przeciez gosc nie przypomina ani troche Costnera. Mam uwierzyc, ze to mlodszy Dutton?
Przeciez ludzie z wiekiem, az tak sie nie zmianiaja.
Ale to jedyna rzecz ktora mi nie pasi w tym serialu. Reszta to czyste zloto i praktycznie wszystko tu gra i trabi. Nie poznalem Hausera, ale gosc tutaj wymiata jako najemnik-przyjaciel rodziny.
Sherida wyrasta na nowego boga, wszystko co tworzy to czysta zajebioza, gosc potrafi stworzyc niesamoity klimat w swoich produkcjach i pisze kapitalne dialogi.
Historia tutaj niesamowicie wciaga, rodzina Duttonow z zewnatrz idealna, ale kurewsko dysfunkcyjna, a Dutton na starosc probuje to usilnie scalic w jedno.
Konflikt z deweleporami i indiancami swietnie zarysowany, mocno rodzinie Duttonom kibicuje, bo jak im nie kibicowac.
Szkoda ze trzeba tak dlugo czekac na drugi sezon bo te wszystkie rozpoczete watki zapowiadaja mocarny konflikt.
10/10
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
Ale się czepiacie bzdury XD. Jakbym miał się skupiać na tym że aktor nie przypomina swojej starszej wersji to musiałbym wyrzucić do kosza 99% kinowych produkcji
Zakładając, że we wszystkich tych produkcjach występuje młodsza wersja jakiejś postaci. Dla mnie też młody Dutton to miscast I rozumiem zarzuty. Mogli coś z głosem chociaż zrobić .
(26-08-2018, 23:28)Corn napisał(a): Ale się czepiacie bzdury XD. Jakbym miał się skupiać na tym że aktor nie przypomina swojej starszej wersji to musiałbym wyrzucić do kosza 99% kinowych produkcji
Dlatego napisalem, ze to jest malutka rysa na tym idelanym dziele, a wspomnialem o tym tylko dlatego, ze ktos wspomnial, ze to idelany wybor obsadowy na mlodego Costnera, otoz nie, nie jest idealny, bo to zupelnie inny czlowiek:)
Ktos tu pisal, ze najgorsza postacia jest najmlodszy z braci? Ja go uwielbiam, postac rozdarta, naznaczona przez los, w pien sposob tragiczna, patrzac na to co robi w ostatnim epizodzie sadze, ze jeszcze wymiecie. Nie liczac Ripa moja ulubiona postac.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
Kayce jest do bani jak na wysokie standardy tego serialu. Ten ciąg nieszczęśliwych wypadków z jakich składa się jego wątek to zwyczajnie leniwe scenopisarstwo, a to rozdarcie (raczej niezdecydowanie) jest na dłuższą metę nużące. Poza tym ma kilka wkurwiających momentów, jak w szpitalu z odcinka 7. Najlepsza postać? Daleko mu do Spoko Wodza.
To jest moc.
27-08-2018, 13:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-08-2018, 13:49 przez Paszczak.)
(27-08-2018, 13:39)Paszczak napisał(a): Kayce jest do bani jak na wysokie standardy tego serialu. Ten ciąg nieszczęśliwych wypadków z jakich składa się jego wątek to zwyczajnie leniwe scenopisarstwo.
Dokładnie, ten wątek to już o komedię zahacza momentami. Z tym kowbojem od czarnej roboty też balansowali na krawędzi w odcinku z niedźwiedziem i tą panną ze służb leśnych, ale wybrnęli mrugając do widza z "nikt mnie tutaj nie słucha".
Z Kejsim jest niestety gorzej, bo cały czas pełna powaga.
Cytat:Zakładając, że we wszystkich tych produkcjach występuje młodsza wersja jakiejś postaci. Dla mnie też młody Dutton to miscast I rozumiem zarzuty. Mogli coś z głosem chociaż zrobić .
ech...
Cytat:Ale się czepiacie bzdury XD. Jakbym miał się skupiać na tym że aktor nie przypomina swojej starszej wersji to musiałbym wyrzucić do kosza 99% kinowych produkcji *w których miejsce ma taka sytuacja
Lepiej, co nie zmienia faktu, że widziałem lepiej dobrane młodsze wersje znanych aktorów. Skoro w Boardwalk Empire dali radę znaleźć młodego gościa podobnego do Buscemiego to tutaj też by dali.
Moc jest, ale brakuje chyba najlepszego fragmentu tej rozmowy. Momentu, w którym wódz zaczyna gadać o byciu ofiarą, a Costner mu przerywa i mówi, żeby nie pierdolił - w końcu jak na ofiarę to skończył Harvard i jest właścicielem największego kasyna w okolicy.
Jedna rzecz nie daje mi spokoju - czy Cole Hauser zawsze grał tak zajebiście czy odkrył w sobie talent do "eastwoodowskich" ról twardzieli-kowbojów dopiero na planie "Yellowstone"?
- Hey, want something to drink?
- Water.
- We got a two drink minimum.
- A bottle of water.
:)
27-08-2018, 23:29 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-01-2019, 15:07 przez Mental.)
Kayce jak Michael - ucieka do wojska i przyprowadza kobietę z zewnątrz, nie chce dziedziczyć spuścizny ojca, ale jest jakby na nią skazany przez przeznaczenie. Jest jednym z braci, który ogarnia i ma ikre
Lee - jak Sonny - najstarszy i ginie pierwszy. W sumie za Sonny'ego można uznać też Beth, obaj byli od mokrej roboty
Jaime - Fredo - ten, który jest mięczakiem i który zdradza
Rip - czyli bardziej brutalna wersja Toma Hagena - consigliore i syn, który nigdy nie był synem z krwi ale z serca
No i wystarczy podmienić handel narkotykami na ziemie i wpływy i historia jest w gruncie rzeczy bardzo podobna. Nie żebym uważał to za minus. Wręcz przeciwnie
Jawna inspiracja szkieletem fabularnym "Godfatera" albo po prostu archetypowa historia. Tworzysz i nie myślisz, że powielasz jakiś "odwieczny" schemat dramatyczny.
Mistrzowski serial. Idealna wizualizacja powiedzenia, że błędy nie chodzą parami tylko stadami. Rip jest mistrzem. Czekam na II sezon bo szykuje się ostry rozpierdol.