(11-12-2017, 18:21)Kuba napisał(a): No parę razy zaskoczyli, nie powiem. Boli olanie PTA , dziwi mocne docenienie w nominacjach "All the money in the world". A olanie "The Leftovers" i "Twin Peaks" to żenada.
Moje przewidywania:
Najlepszy film dramatyczny: "Call Me by Your Name"
Najlepsza komedia/musical : "Get Out"
Najlepszy aktor w filmie dramatycznym : Gary Oldman "The Darkest Hour"
Najlepszy aktor w komedii lub musicalu: James Franco "The Disaster Artist"
Najlepsza aktorka w dramacie : Frances McDormand "Three Billobard Outside Ebbing, Missouri"/Sally Hawkins "The Shape of Water"
Najlepsza aktorka w komedii lub musicalu: Saoirse Ronan "Lady Bird"
Najlepszy aktor drugoplanowy: Willem Dafoe "The Florida Project"
Najlepszy reżyser: Christopher Nolan "Dunkirk"/ Guillermo del Toro "The Shape of Water"
Najlepszy scenariusz: "The Shape of Water" - Guillermo del Toro, Vanessa Taylor
Najlepsza muzyka : "Phantom Thread"
Najlepszy serial dramatyczny : "The Handmaind's Tale"
Najlepsza aktorka w serialu dramatycznym : Elisabeth Moss
Najlepszy aktor w filmie telewizyjnym lub serialu limitowanym : Kyle MacLachlan "Twin Peaks"
Całkiem nieźle z tym typowaniem :P
08-01-2018, 10:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-01-2018, 10:50 przez Kuba.)
Macie może linka do całej ceremonii? W zatoce i innych miejscach ripa nie ma. Dziwne, ale chyba co roku jest ze sporym opóźnieniem.
A wyniki, jak wyniki. Billboardy moim zdaniem nie do końca zasłużyły, w tym Rockwell, ale w sumie poza porażką Greenwooda nic mnie specjalnie nie ruszyło.
W sieci widzę głównie płacz, bo film o ciepłym niczego nie wygrał. Serio to takie dobre, czy mamy tu po raz kolejny do czynienia z polit-poprawnym windowaniem wartości filmu z obyczajowych względów?
Frances McDormand to wciąż moja ulubiona kobieta w Holy. Klasa wymieszana z kompletnym tumiwisizmem i szczyptą baddaserstwa ; pewnie kojarzycie jej wejście na scenę przed odebraniem rycerzyka za Fargo.
Billbordów jeszczem nie widział, ale czuję w kościach, że to okolice arcydzieła. Martina szanuję od lat (jeden z najlepszych pisarzy w branży), więc niech zgarnia wszystko jak leci.
W Internetach wiele osób się podnieca i wychwala Natalie Portman, że zaznaczyła, że tylko mężczyźni jako reżyserzy byli nominowani.
Ja mam jednak zupełnie przeciwne zdanie i uważam to zachowanie za bardzo niekulturalne wobec tych 5 nominowanych. Przecież ona im bezpośrednio mówi w twarz "Fuck You" i kwestiunuje ich pracę i że zasłużyli na tę nominację i tę szczególną noc. To jest bardzo nieeleganckie i aż widać było jak niezręcznie się Del Toro czuł. Facet ciężko pracował na tę chwilę i teraz co ma się wstydzić. Bardzo, nieładne, nieeleganckie zachowanie.
Del Toro wydawał się ogólnie szczerze zaskoczony i zadowolony z nagrody (podobnie obsada "The Shape of Water" i trudno się dziwić bo Guillermo długo czekał na należne mu nagrody).
Akcja z Franco świetna choć mógł dopuścić do mikrofonu Tommye'go potem i jakoś trochę mi przeszkadzało to ciągłe czytanie z telefonu, ale ogólnie wypowiedzi większości zwycięzców które widziałem bardzo spoko były. Cieszy mnie przede wszystkim zwycięstwo Oldmana, szkoda, że gość zgarnia dopiero teraz nagrody których powinien mieć już niezłą kolekcje.
Abstrahując od docinek i wypowiedzi odnośnie obecnych problemów, bólu dupy itp. jestem baaaardzo zadowolony z olania "The Post", "Get Out" i "All the money in the world" a obawiałem się trochę, że Streep, Plummer i Spielberg (mimo, że na żadnego nie stawiałem) opuszczą galę z nagrodami.
Nadal żałuje Kyla i Juda, nie widziałem występu Ewana, pewnie był na wysokim poziomie, ale kurde...czy przebił MacLachana który zagrał 4 zupełnie różne od siebie postacie?
Lawrence, mam dokładnie tak samo. Patrząc na akcję kobiet, aż nieumyślne wydaje się nienominowanie reżyserki "Lady Bird", ale będąc na miejscu któregokolwiek z nominowanych reżyserów, czułbym się mega głupio.
Co złego powiedziała? Wyraziła niepochlebną opinię? Nie, stwierdziła fakt - przedstawiła pięciu nominowanych mężczyzn więc dopóki któryś z nominowanych nie poczuje się obrażony bo identyfikuje się z inną płcią, nikt nie powinien mieć do niej o nic pretensji :)
Inna sprawa, wbić szpilę też trzeba umieć i Natalie zrobiła to - właśnie tak - moim zdaniem z klasą, dodając do zdania które miała powiedzieć jedno tylko słowo.
Cytat:nie widziałem występu Ewana, pewnie był na wysokim poziomie, ale kurde...czy przebił MacLachana który zagrał 4 zupełnie różne od siebie postacie?
Ten wystep to tak szczerze powiem jest.. przecietny. Jak na warunki dzisiejszej telewizji. Nigdy nie wykracza poza gimmick grania dwoch braci, zaden szczegolnie ciekawy, Ewan ma malo scen popisowych. Co innego kolega z planu Thewlis - on powinien wygrac zamiast Skaarsgarda. MacLachlan byl nieporownywalnie lepszy od McGregora, praktycznie pod kazdym wzgledem.
08-01-2018, 19:58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-01-2018, 19:58 przez Snuffer.)
(08-01-2018, 19:05)Mierzwiak napisał(a): Nie, stwierdziła fakt (...) Inna sprawa, wbić szpilę też trzeba umieć (...)
No to stwierdziła fakt czy wbiła szpilę? Wbiła szpilę przecież, więc sprawa sprowadza się do tego, czy słusznie. A zakładam, że nawet Ty uważasz, że nie. Bo niby w czym problem? Wśród topowych reżyserów jest więcej mężczyzn. Można dyskutować czy dostęp do zawodu jest równy, ale poza Gerwig - jakaś Pani została "niesprawiedliwie" pominięta? A swoją drogą to nienominowana akurat tutaj Gerwig dostaje sporo w dużej mierze zasłużonych pochwał, mam wrażenie, również dlatego, że jest kobietą, zrobiła debiut o młodej kobiecie z jej perspektywy itd.
08-01-2018, 20:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-01-2018, 20:12 przez PropJoe.)
W sumie (można było źle zinterpretować mój poprzedni post) del Toro raczej nie był skonsternowany (chyba, że czegos nie wyłapałem) wypowiedzią Portman na którą przy trzecim przesłuchaniu dopiero uwage zwróciłem.
Bez przesady. Nie powiedziała nic az tak okropnego. Na dodatek to Globy i tu chyba kazdy musi odbębnić jakiś "społeczny" wtręt.
08-01-2018, 20:40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-01-2018, 20:42 przez Kuba.)