Z archiwum X
Mnie podobał się odcinek, w którym pojawiła brytyjska eks Mouldera z czasów jego studiów w Anglii. Przede wszystkim z uwagi na docinki Scully i widoczną zazdrość.
Poza tym to szczególnie do gustu przypadły mi odcinek w którym Moulder wizytował scenę morderstwa, żeby znaleźć autor zbrodnii. Znalazł jakieś szczegóły, które policja przeoczyła. Nie pamiętam który to odcinek.
Pierwszy sezon obejrzałem cały, ale drugi i trzeci już wybiórczo.

Enviado desde mi Mi A1 mediante Tapatalk
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem." Ronald Reagan

Odpowiedz
witam, pomożcie mi wyjaśnić pewną kwestie.

Czy Scully do końca pozostaje sceptyczką?? kiedys skakałem po sezonach oglądając najlepsze odcinki i uderzyło mnie to, że Scully nawet w poźniejszych seriach, a więc po tym jak niejednokrotnie widziała duchy, potwory, djiny, zmiennokształtnych,  wilkołaki, byla porywana przez UFO, doświadczała absolutu i własnej śmierci, dalej reaguje alergicznie na teorie Muldera. ja wiem, ze taka jej rola, jako pani naukowiec, ale czy zawiesza niewiare trochę niżej po tym wszystkim co przeżyła?
Youniverse

Odpowiedz
@Bartholomew

Tak, ciągle reaguje sceptycznie. Od kilku tygodni robię sobie powtórki najlepszych odcinków serii i nawet w 7 sezonie patrzy na Muldera z dobrotliwym niedowierzaniem. Problem generalnie leży po stronie twórców - gdyby częściej pisali scenariusze, w których teorie Muldera okazują się ostatecznie chybione, a prawda jest bardziej przyziemna, wówczas sceptycyzm Scully byłby uzasadniony. A tak mamy kuriozalną sytuację: Fox przedstawia swoją roboczą hipotezę ("Potwór z żądłami zamiast zębów atakuje ludzi"), ona z kolei przewraca oczami i referuje mu możliwe racjonalne wyjaśnienia. Trochę to śmieszne, zważywszy na fakt, że finalnie to był jakiś tam potwór, bo na pewno nie gang ani nie seryjny morderca :)

michax napisał(a):zaczyna przerastać aktorsko Davida i dojrzewać aktorsko; choć to też zasługa postaci jaką gra, bo to postać, która się zmieniała, bardziej elastyczna jak Fox, z Daną się dało przez 11 sezonów zrobić więcej jak z Mulderem, który niewiele się zmieniał przez 11 sezonów

Prawda. Jak ogląda się od początku, to widać regres w aktorstwie Duchovnego i progres w aktorstwie Anderson. W pierwszych sezonach Duchovny miał trudne, dramatyczne role do odegrania i wychodziło mu to bardzo dobrze. Szczególnie wiarogodny był w ukazywaniu złości/rozpaczy po śmierci ojca w "Anasasi" (finał drugiego sezonu). Później już nigdy nie miał tak wymagających scen do zagrania.

Odpowiedz
Mental, nie do końca się z tym zgadzam. Scully reaguje sceptycznie w sezonach późniejszych, ale inaczej jak w pierwszych seriach, to nie jest tak twardy sceptycyzm jak na początku serialu. Uważam że charakter Scully, jej sceptycyzm, jak ta postać się zmieniała przez 11 serii i dwa filmy, to jest jedna z niewielu rzeczy, która do samego końca była prowadzona dobrze przez scenarzystów. I nie popsuto nic w tej postaci, ale też ta zmiana jej poglądów była subtelnie pokazywana. Ogólnie to najtwardszy sceptycyzm jest u niej w sezonach 1-5, ale zaczyna się się zmieniać gdzieś od filmu kinowego, który poleciał po 5 serii, a przed 6 serią. Niby w 6 serii to wciąż ta sama sceptyczna agentka co nawet Muldera zaczyna wkurzać w 6x01, i mówi, że jakby ją kosmita w tyłek ugryzł to chyba by wtedy uwierzyła, czy jakoś tak, ale dziewczyna zaczyna się powoli łamać coraz bardziej, co widać np.w takim odcinku jak Tithonus Gilligana, w którym uwierzyła w teorie fotografa. Od 6 serii zaczyna widać, że bardziej jedzie na upartości swojej, już nie jest tak pewna swoich teorii jak wcześniej.

A definitywna zmiana następuje po odcinku Biogenesis,
Oczywiście to nie oznacza, że wierzy od tej pory we wszystko, ale nie raz mówi wprost, że w kosmitów wierzy, zmieniła poglądy w tym temacie, ale też w innych sprawach jest bardziej otwarta, choć wciąż przewraca oczami po teoriach Foxa. Widać to najlepiej w 7 serii, zwłaszcza Theef i komediowym Je Souhaite, bo nawet jak kwestionuje zjawiska paranormalne, które widzi, to robi to jakoś tak bez przekonania, bardziej dla zasady, czyli jak powiedziano w świątecznym odcinku z 6 serii How Ghosts Stole Christmas, ona lubi poprawiać Muldera i nie przyznawać mu racji, przekomarzać się z nim.

Najlepszym przykładem jest wspomniany Theef z Billem Drago z 7 serii. Widać że Mulder i Scully to już nie jest do końca duet Dana sceptyczka - Fox wierzący jak w seriach 1-5. Podoba mi się jak subtelnie pokazują zmianę poglądów Scully, która następowała stopniowo i bardzo wolno, ale coraz bardziej jest to widoczne. Bo nawet jak zaprzecza w tym odcinku Mulderowi, to robi to z mniejszym zapałem jak wcześniej, trochę na zasadzie, jakby chciała powiedzieć "wiem Mulder jakiej oczekujesz odpowiedzi ode mnie i taką ci dam", jakby nie była przekonana wcale do swoich teorii i głosiła trochę swoje formułki z przyzwyczajenia, a też dlatego, bo M i S lubią sobie tak dogadywać.

Są w Theef trochę jak stare dobre małżeństwo. Wiedzą co powiedzą i co myślą o sprawie i dokładnie sobie to mówią, bo im to sprawia przyjemność, za nim jedno powie to drugie wie co partner myśli:-)

W 8 serii robi całkowicie za Muldera, ale jak naprawdę jest ze zmianą poglądów Scully, które nie dotyczą kosmitów i spisków w co wierzy, najlepiej podsumowała dramatyczna końcówka odcinka Badlaa z 8 serii, gdy strzeliła, a potem Doggettowi przyznała jak to z jej poglądami jest, zacytuję dialog w oryginale.

SCULLY: But it's what I saw. With my eyes, anyway. Do you know what it's like not to be able to trust your own eyes?

DOGGETT: Then why'd you shoot him?

SCULLY: Because it's what the boy saw. And in an instant I realized that it's what Mulder would have seen or understood.

SCULLY: Because that's just how he came at things... without judgment and without prejudice and with an open mind that I am just not capable of.

To pokazuje, że Dana Scully nie uwierzy we wszystko bez wahania jak Mulder, tylko zawsze ma wątpliwości, taki ma charakter. Nie wiadomo jak bardzo by chciała w pewne rzeczy uwierzyć to nie jest w stanie, bez fizycznych i naukowych dowodów. O 9 serii nie wspominam, bo tam robiła za xfilowego Yodę. Nie dali nic do grania Anderson(poza odcinkami mitologicznymi i Improbable) , na drugim planie się szwendała i czasami rzucała teoriami.

Ewolucja Scully jako postaci i zmiany w jej sceptycyzmie, to jak prowadzona jest ta postać to jedna z niewielu rzeczy, którą Carter nie popsuł przez 11 sezonów i dwa filmy, a nawet powiem więcej, że to jeden z najlepiej prowadzonych wątków przez 11 sezonów. Następowało to bardzo wolno, zwłaszcza w seriach 1-5, ale nawet w serii 4 i 5 widać delikatne zmiany w jej charakterze, np w Patient X i The Red and the Black z 5 serii, gdzie odwrócono schemat i to ona wierzy w UFO, a Mulder nie wierzy. Jak się puści odcinki z 1, 2 serii, a potem z serii 7-11, to widać jednak, że to inna postać jak na początku serialu, widać że charakter się jednak zmienił agentce.

Inną kwestą są odcinki w których ona wierzy, a Mulder nie (i zawsze w takich odcinkach zachowuje się Fox jak dupek, jak buc), czyli poświęcone jej katolickiej wierze. Może też dlatego mi od początku serialu było bliżej charakterem do Scully jak do Muldera, bo mam dosłownie taki charakter jak ona, czyli sceptyk, w co nic nie wierzy, muszę mieć naukowe dowody, a i tak mam wątpliwości, ale też katolik. Mam kilku znajomych xfanów, którzy kiedyś byli fanami Muldera bardziej jak Scully, a po latach uznali, że bliżej im charakterem do Dany, bardziej ją rozumieją jak są starsi.

Odpowiedz
(03-02-2021, 00:13)Mental napisał(a): Szczególnie wiarogodny był w ukazywaniu złości/rozpaczy po śmierci ojca w "Anasasi" (finał drugiego sezonu). Później już nigdy nie miał tak wymagających scen do zagrania.

Jestem prawie zielony tj. nie pamiętam prawie nic ze starych odcinków. W nowych to Palacz niby okazał się jego ojcem. Wymyślili to teraz? Było w tych starych? Ogólnie WTF?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
@shamar

Nie wiem, unikam tych odcinków. Ogólnie nie śledzę mitologii od piątego sezonu. "Redux II" to ostatni mitologiczny odcinek, jaki mogę przetrawić i tam faktycznie w samym finale pojawia się sugestia, że Palacz może być biologicznym ojcem Muldera.

edit

michax napisał(a):Mental, nie do końca się z tym zgadzam. Scully reaguje sceptycznie w sezonach późniejszych, ale inaczej jak w pierwszych seriach, to nie jest tak twardy sceptycyzm jak na początku serialu

Zapewne masz rację. Oglądam wyrywkowo, więc umyka mi gdzieś ta jej subtelna przemiana w czasie.

Odpowiedz
(02-02-2021, 16:40)Bartholomew napisał(a): witam, pomożcie mi wyjaśnić pewną kwestie.

Czy Scully do końca pozostaje sceptyczką?? kiedys skakałem po sezonach oglądając najlepsze odcinki i uderzyło mnie to, że Scully nawet w poźniejszych seriach, a więc po tym jak niejednokrotnie widziała duchy, potwory, djiny, zmiennokształtnych,  wilkołaki, byla porywana przez UFO, doświadczała absolutu i własnej śmierci, dalej reaguje alergicznie na teorie Muldera. ja wiem, ze taka jej rola, jako pani naukowiec, ale czy zawiesza niewiare trochę niżej po tym wszystkim co przeżyła?

Aj, żeś mnie pan teraz dobił :( Tak, to jest taka rzecz w Xach, że po prostu mnie ZAWZSZE odrzuca. Dziewczyna tyle rzeczy widziała ale nadal nie wierzy. W filmie to jeszcze fajnie ugryziono (ten na stacji polarnej), że była nieprzytomna i wuja widziała jak UFO odlatuje. Ale w serialu mnie to zawsze wnerwiało. W pierwszym odcinku Scully ma znamię po kosmitach i myślałem na początku, że jej sceptycyzm będzie znikał, ale nie -- twórcy na siłę ją budowali w sposób sztuczny.

michax - Wiem, co napisałeś - jednakże mnie "ewolucja" Scully nie przekonuje. Co więcej, jak wspomniałem wyżej, poprowadzenie postaci mnie po prostu wnerwia.

Odpowiedz
W pierwszym odcinku ma znamię? Kiedy? Gdzie? Przecież jak przybiega do pokoju Muldera, żeby ten ją "zbadał", to okazuje się, że miała ślady po ukąszeniach komarów i po prostu spanikowała.

od 1:10


Odpowiedz
Hmmmmmm, oglądałem to sto lat temu, ale zapamiętałem, że jak wpadła do Muldera, to miała znamię zrobione przez kosmitów. Chyba czas odpalić sobie Xy ponownie.

Odpowiedz
W ogóle ta scena jest ciekawa z innego powodu - to chyba pierwszy i ostatni raz, kiedy Scully paradowała przed Mulderem w samej bieliźnie;) Mam na myśli oczywiście sezony z lat 90tych, czyli 1-7 (tylko te uznaję).

Odpowiedz
wszystko fajnie, tylko jak się teraz dowiedziałem, ze Scully jest katoliczką, to jej zatwardziały sceptyzcyzm wydaje mi się w tej chwili wręcz groteskowy. czyli wierzymy w cuda oparte na legendach ludzi żyjących 2000 lat wcześniej i w boskie interewnecje wciąż naginające prawa fizyki, ale w zjawiska paranormalne, które niejednokrotnie widziałam na oczy, przeżywałam i badałam skutki tych wydarzeń, ba, sama te skutki odczułam, w to wierzyć nie będe, bo nie, Mulder, wygadujesz głupoty i szukasz białego wieloryba, Ahabie.

Np. w takim Je Souahaite (mój ulubiony odc. X-files, do którego lubie wracać przynajmniej raz na rok, perfekcyjny skrypt) Scully po tym jak sama zbadała niewidzialnego człowieka (!), przejrzała archiwalne nagrania z djinnem stojącym za wielkimi postaciami, na sam koniec oczywiscie stwierdza, że pojebało sie Wam a pewnie pojebało sie i mi, skoro wygadywałam głupoty o niewidzialnym trupie. Serio?

Pewnie się nie pomyle pisząc, że w samym 1. sezonie jest wystarczająco dużo supernatural materiału, by nawet Scully przeszła katharsis i podchodziła sceptycznie do swojego sceptycyzmu. Lekka "ewolucja" po 8 sezonach obcowania z obcymi - sorry, ale ja tego nie kupuje.
Youniverse

Odpowiedz
Scully nie jest katoliczką. Nosi krzyżyk, ale jej stosunek do religii jest bardziej skomplikowany niż "wiara w cuda oparte na legendach ludzi żyjących 2000 lat wcześniej".

Odpowiedz
(03-02-2021, 11:47)Mental napisał(a): Scully nie jest katoliczką. Nosi krzyżyk, ale jej stosunek do religii jest bardziej skomplikowany niż "wiara w cuda oparte na legendach ludzi żyjących 2000 lat wcześniej".

No właśnie. Jak mnie pamięć nie myli (michax - pomóż!) to jest wiele odcinków dotyczących wiary i tam Scully ma wątpliwości (jest rozdarta?). Natomiast odcinków DOBITNIE pokazujących, że Mulder ma racje, True is out there, jest wiele - a nastawienie Scully to w ogóle odstaje od tego, co serial pokazuje. Był taki dość głupkowaty odcinek Ghost in the Machine (?), w którym elektronika mordowała a na koniec Mulder dostał SMSa z pochwałą. I w tym odcinku Scully powinna przejść "metamorfozę". I w wielu innych także.

Odpowiedz
(02-02-2021, 16:40)Bartholomew napisał(a): witam, pomożcie mi wyjaśnić pewną kwestie.

Czy Scully do końca pozostaje sceptyczką?? kiedys skakałem po sezonach oglądając najlepsze odcinki i uderzyło mnie to, że Scully nawet w poźniejszych seriach, a więc po tym jak niejednokrotnie widziała duchy, potwory, djiny, zmiennokształtnych,  wilkołaki, byla porywana przez UFO, doświadczała absolutu i własnej śmierci, dalej reaguje alergicznie na teorie Muldera. ja wiem, ze taka jej rola, jako pani naukowiec, ale czy zawiesza niewiare trochę niżej po tym wszystkim co przeżyła?
To był dla mnie podstawowy argument przeciwko temu serialowi. Nie obejrzałem całego, może w sumie kilkanaście odcinków, ale już po kilku było to irytujące strasznie. I w końcu dałem sobie spokój.
To mogło zadziałać w filmie, ale nie w długim serialu.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
(03-02-2021, 14:41)Dr Strangelove napisał(a): To był dla mnie podstawowy argument przeciwko temu serialowi. Nie obejrzałem całego, może w sumie kilkanaście odcinków, ale już po kilku było to irytujące strasznie. I w końcu dałem sobie spokój.
To mogło zadziałać w filmie, ale nie w długim serialu.
ten wątek Scully i jej sceptycyzm zawsze mi przeszkadzał. Momentami przewracałem oczami, gdy pod koniec kolejnego odcinka pojawia się Dana i jak zawsze, nie dowierza.

W kinówce, która mi się bardzo podobała, jej wątek niewiary był poprowadzony mistrzowsko i zamknięty świetnie. I tak jak napisał wyżej Dr.Strenglove, to co zadziałało w filmie nie działa w serialu.

Odpowiedz
Wracając do tematu irytującego sceptycyzmu Scully - w odcinku "Field Trip" (s06e21) Mulder traci cierpliwość i wygarnia swojej partnerce, że pomimo sześciu lat wspólnej pracy ta ciągle uparcie powątpiewa w jego teorie, choć te sprawdzają się w 98%. Wkurza się, że za każdym razem muszą przechodzić ten sam rytuał. Scully nie ma na to riposty.

Co ciekawe, w rzeczonym odcinku robocza hipoteza Muldera (porwania turystów przez UFO) okazuje się być kompletnie chybiona, a prawdziwe przyczyny badanego zjawiska są... no powiedzmy, że makabrycznie ohydne :)

Odpowiedz
Od 2:20, no posłuchajcie typa:

"Jak sądzisz, czemu wybrali do tej roli akurat ciebie, a nie jakąś seksbombę w rodzaju Sharon Stone?"


Odpowiedz
shamar, było wiele sugestii w seriach 4-6, że CMS jest ojcem, a wprost potwierdzili na początku Amor Fati z 7 serii i w Williamie z 9 serii.

Jak napisał Mental, to był komar w Pilocie, tak pamiętam.

Bartholomew też uwielbiam Je Souhaite Gilligana (ten niewidzialny i jego brat to zachowują się identycznie jak kumple Jessego z Breaking Bad). Oczywiście zaprzecza, ale jak pisałem podając przykład Theef zaprzecza, a tak naprawdę wcale nie jest pewna tego, czy ma racje. Mówi to bardziej na takiej zasadzie, jak wyjaśniłem na przykładzie scen z Theef i sceny z Badlaa, która idealnie oddaje o co chodzi z jej sceptycyzmem tak naprawdę mimo tego, że zmieniło się przez lata jej podejście do zjawisk paranormalnych.

Ale jej wiara, a dokładnie krzyżyk to jest tak samo znana cecha tej postaci, jak to, że Scully to sceptyk i dziewczyna z rudym kolorem włosów. Krzyżyk to ważny element historii Scully, w każdym odcinku go nosi (chyba w każdym....), wiec trudno go przegapić.

Z tymi odcinkami co Scully wierzy to było trochę, a jak nie był to głowny wątek odcinka to jeden z ważniejszych wątków, i były to np. Revelations, Elegy, Christmas Carol, All Souls, Orison, a nawet w Memento Mori z 4 serii i genialnym Redux I i II z 5 serii , czyli mitologicznych ważna jest sprawa krzyżyka i wiary Dany (pokazywano jak odsunęła się od kościoła, czemu nosi krzyżyk tak naprawdę),. No i w drugiej kinówce też wraca ten wątek w sprawie z księdzem - pedofilem. Widać że odsunęła się od kościoła, ale nie od wiary, pracuje w szpitalu jakiś zakonnic jak dobrze pamiętam.

Ogólnie wątki mitologiczne, czym dalej, zwłaszcza w seriach 7-9 są mocno inspirowane watkami biblijnymi np trylogia Sixth Extinciton z 6 i 7 serii, a dokładnie ostatnia część to odcinek inspirowany Ostatnim Kuszeniem Chrystusa i ukrzyżowaniem Chrystusa, w finale 8 serii strzelcy pojawiają się jako trzej królowie, pojawia się w tym odcinku jakby gwiazda betlejemska. Ogólnie czym dłużej serial trwał to widać, że Carter to gość, który wierzy, jakby z wiekiem mu się poglądy zmieniły. Wątki religijne zaczęły pojawiać się w mitologicznych epizodach w ostatnich sezonach (piszę o 7-9), nie tylko w tych poświęconych temu w co wierzy Scully (a jeszcze bardziej to było posunięte w Milenium, gdzie główny wątek był związany z walką Boga z Szatanem, dosłownie i metaforycznie).

Debryk, jak mnie pamięć nie myli rzeczywiście miała wątpliwości, była rozdarta w odcinkach poświęconych jej religii, ale ostatecznie kierowała się bardziej sercem jak rozumem w tych śledztwach, które dotyczyły w jakiś tam sposób jej wiary. W 11 serii chyba tylko w Nothing Lasts Forever wraca wątek jej wiary. Dużo przesiaduje w kościele w tym odcinku, ale to bardziej z powodu wyrzutów sumienia związanych z postacią pewną, tym co musiała zrobić i w związku z jej mamą.

A co do jej sceptycyzmu to już napisałem, dlaczego moim zdaniem nastąpiła przemiana bohaterki, która jest logiczna, i dlaczego kupuję ten wątek. Choć ja też traktuję ten watek wiary i sceptycyzmu, jak powiedział ktoryś ze scenarzystów, chyba Carter, że M i S są jak dwie połówki jabłka, jak jeden organizm tak naprawdę. Powiedział, że często walczy ze sobą i w część spraw wierzy, a do innych podchodzi bardzo naukowo, więc wymyślając M i S rozdzielił swoje poglądy na dwie osoby. Dokładnie nie pamiętam słowo w słowo, ale coś takiego powiedział. A idealnie sceptycyzm i wiarę obu bohaterów, kim są, oddaje dialog między Mulderem i Scully w 11x09.

Dana: Prayers aren't meant to be sentiment. It's a conversation. You can do it like a meditation, or if your needs exceed your grasp, you can ask God to act on your behalf. But you don't believe in God. So you'd essentially be talking to yourself.

Fox: Well, I may not believe in God, but I believe in you. Therefore, I speak to him through you. Through the transitive property of equality. If "A" equals "B," and "B" equals "C, therefore, "A" equals "C." Reason and faith in harmony. Isn't that why we're so good together?

Ciekawe jest też to, że Mulder dosłownie wierzy we wszystko, jak powiedział w którymś odcinku z 8 serii, nieważne czy są dowody, czy nie, ale w Boga nie.

Ale jeśli Wam przeszkadza upartość i sceptycyzm Scully, to jest nic w porównaniu ze sceptycyzmem Johna Doggetta w 8 serii, któremu zafundowali scenarzyści ekspresowy staż w Archiwum X . Działy się z nim takie rzeczy, których nie odważyli się zrobić ze Scully. Zwłaszcza Frank Spotnitz, bo on pisał odcinki, w których pierwsze skrzypce grał (świetnie!) Robert Patrick, miał skłonność do wystawiania sceptycyzmu Johna na ciężką próbę. Miał sporo zabawy pisząc te odcinki Spotnitz,
W doskonałym horrorze jakim jest Via Negativa, napisanym też przez Spotnitza, w którym Robert Patrick zagrał genialnie, to John pakuje się w sprawę jak z Koszmaru z Elm Street (plus sceny snów przypominają trochę wizje z Twin Peaks, a jak mówią dialogi w tych scenach sekwencje z Czarnej Chaty z Twin Peaks). Był to jedyny, jak się nie mylę, oprócz Home, odcinek z ostrzeżeniem, tylko dla dorosłych i wcale się nie dziwię.

Ale za to dziwię się jak po tej sprawie Doggett nie osiwiał, po tym co się z nim działo w odcinku. W ogóle w 8 serii zapatrzyli się mocno w body horrory, bo pełno jest scen krojenia, piłowania, masakrowania ludzkiego ciała.

Odpowiedz
Ale dobry ep obejrzałem wczoraj przed snem - "The Pine Bluff Variant" (piąty sezon). Nic z niego nie kojarzyłem, stąd moje zaskoczenie. To jest generalnie świetny materiał na pełny metraż i jeden z tych momentów, kiedy człowiek żałuje, że odcinki "X-Files" trwają raptem 43 minuty. Ideologiczny wydźwięk całości też jest mocny - rząd federalny i agencja wywiadu są gorsi niż najgorsza grupa terrorystyczna. Pojawił się nawet wątek zrzucania winy na Ruskich. Dodatkowo przez cały czas towarzyszy nam kapitalny motyw muzyczny:



The Pine Bluff Variant is a beautiful piece of work, and a demonstration of just how perfectly everything can come together.

https://them0vieblog.com/2015/06/24/the-x-files-the-pine-bluff-variant-review/

EDIT

Pięknie zestarzały się najlepsze odcinki "X-Files". A raczej powinienem napisać: w ogóle się nie zestarzały, ba, niesamowicie zyskały na jakości. Doskonałym przykładem jest "Oubliette" z trzeciego sezonu - perfekcyjne połączenie dramatu psychologicznego z elementami paranormalnego thrillera i wszystko udało się zamknąć w 43 minutach, choć oczywiście wolałbym, żeby całość trwała dwie godziny. Tracey Ellis w roli Lucy Householder kradnie show. Uwielbiam, kiedy "Archiwum X" zapuszcza się w te ciężkie, ekstremalnie poważne, traumatycznie przygnębiające rejony ludzkiej egzystencji.



Drugi odcinek, który gorąco polecam, pochodzi z sezonu siódmego, czyli z samej końcówki starego, dobrego "X-Files". Zatytułowany jest "Theef". Tutaj z kolei show kradnie Billy Drago (niech mu ziemia lekką będzie) w roli szamana, mszczącego się na rodzinie prominentnego lekarza z Los Angeles za krzywdy z przeszłości:


Odpowiedz
Dziś obejrzałem Home (S4,E2). Można się bać tego odcinka. Dla mnie chyba najbardziej ponury odcinek, który w zasadzie jest takim 45 minutowym horrorem. Strasznie posmutniałem kiedy zabili szeryfa (swoją drogą kretyn z niego, że nie trzymały giwery na nocnym stoliku).



Enviado desde mi Mi A1 mediante Tapatalk
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem." Ronald Reagan

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości