Z archiwum X
A serial "Po tamtej stronie" ma swój temat? Ja pamiętam oglądałem to równolegle z X- Files. Sliders zresztą też. To były moje bazowe seriale S-F kiedy byłem nastolatkiem.

Napisane dla was na moim RMX3363 przy użyciu Tapatalk
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem." Ronald Reagan

Odpowiedz
(14-08-2023, 01:32)shamar napisał(a): Ja oglądalem taki serial dokumentalny o filmach SF i w każdym odcinku musieli pierdolić o "Dr Who", po kilka długich minut.

Serial... brytyjski.

Bo Dr Who to kamień milowy telewizyjnego sci fi, na równi ze Star Trekiem, i to ogólnie a nie tylko w UK. A jak już nakierujesz zainteresowanie na UK, to tam traktują Doktora jako dobro narodowe.
Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem

Odpowiedz
[Obrazek: 86cd35ec6b492681cea633ff928b0738.jpg]

Złoto
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
Wczoraj obejrzałem Z Archiwum X: Pokonać przyszłość w ramach październikowego maratonu. Powtórka po wielu latach (ośmiu? Dziesięciu? Więcej? Nie pamiętam, a nie chciałem sprawdzać na filmweb) więc niejako na świeżo do tego podszedłem. Serial sobie powtarzam powolutku, we wrześniu skończyłem akurat piąty sezon więc grzechem byłoby nie odpalenie filmu i... jest dobrze. Pamiętałem w sumie tylko motyw z bombą w wieżowcu, reszta to wielka plama niepamięci, parę scen naprawdę mnie zaskoczyło (jak choćby wstęp w przeszłości czy dalszy prolog z dzieciakami), rozwój kosmicznego czarnego smaru i spiski oraz konspiracje także popłynęły w innym kierunku niż liczyłem, ale reszta... kurde, dobre to jest. Co prawda nie jest to poziom serialu (zwłaszcza z tych pierwszy paru sezonów, gdzie było deszczowo, mgliście, ponuro i surowo, jeśli rozumiecie co mam na myśli) ale i tak fajny film.

8/10, wieczorem obejrzę chyba jakiegoś starocia sprzed kilkudziesięciu lat. Hammer może coś podsunie...

Odpowiedz
No zasadniczo pierwsza kinówka to takie the best of serialu i ma całkiem przyjemne tempo. Co jakiś czas lubię sobie powtórzyć.

Odpowiedz
X-Files: Fight the Future, kinówka z 1998 roku

Esencja Xów jak dla mnie. Światowy spisek, kosmici i skala wszystkiego: od bomby aż do statku-matki czy co to tam było. Jest dobra intryga i wprowadzenie, te z jaskiniowcami i małolatami. To nawet jest bardzo dobrze wyreżyserowane! Tempo też składne, wszystkie wątki mają ręce i nogi* a jedyną rzeczą, która mi przeszkadzała, to ten ginekolog-informator.

Jednej sprawy nie pojmuję.
Wirus - Kosmita. Dotarł na Ziemię przed Dinozaurami. Do puki nie ma hosta, kosmita nie powstanie. Więc jest tylko wirusem - groźnym, śmiertelnym ale spoko. Jest ten statek obcych, w którm nie ma żywych kosmitów. Są tylko hosty przygotowujące się do inwazji. Jakaś liga dżentelmenów potajemnie bada szczepionkę przed obcymi, którzy nie mają nic do gadania? Z kim oni się układają odnośnie przetrwania? Z hostami? Sami dostarczają ciała do hostowania, więc inwazja w stylu przejęcia jest niemożliwa, bo wystarczy miotacz ognia, aby ich się pozbyć.
Nie ogarniam tego wątku całkowicie :(

Poza tym podobał mi się rozmach/skala. Dewastacja biurowca, te farmy pszczół, placówka pod Teksasem czy też końcówka. Momenty są także dobre, gdy film staje się horrorem.

Normalnie dobre to było, dla mnie czołówka Xów więc 9/10 dam :)
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”

Odpowiedz
Ten film miał przenieść franczyzę z seriali na pełny ekran, dlatego Carter dowalił do pieca w scenariuszu, a za reżyserkę odpowiadał reżyser najlepszych odcinków serialu. Nie pykło. 

Odpowiedz
Nie pykło, bo jednak magią X-Files jest telewizyjny format, gdzie dostajemy jakieś tajemnicze zawiązanie akcji, pojawienie się Muldera i Scully, rozwinięcie, akcję i epilog, dlatego choć lubię sam film nie czuję się tak jak przy oglądaniu serialu, bo całość sprawia dziwne wrażenie przez zupełnie inny rytm.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
z tego co możemy doczytać na IMDB to 5 sezon miał być ostatnim, Carter chciał wypuścić serię do kin, ale studio się nie zgodziło na ten ruch, ponieważ Xy były dojną krową w TV i nie chciano tego zarzucać na rzecz kinówek, które są droższe.
FTF miał budżet rzędu 70m, zarobił 190m, więc raczej się zwrócił ale też wynik nie urwał d0py. I tak chyba byłoby to nieważne, ile zarobił, gdyż jeszcze w trakcie kręcenia FTF realizowano kolejny sezon.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”

Odpowiedz
A czy ta cała seria czy to w serialach czy filmach miała jakieś ostateczne zakończenie? Jakiś finał, epilog że już nie ma potrzeby nic dodawać?

Odpowiedz
Niby tak, ale zasadniczo nie. 

Odpowiedz
Moim zdaniem i tak i nie. Z jednej strony serial ma idealny epilog w postaci znakomitego Chce Wierzyć. Ostatnia kinowke docenilem na szczescie po latach, z drugiej jednak strony ostatni sezon czyli 9 pozostawia nas z niedosytem pozostawionych nie rozwiazanych watkow.
Oczywiscie nowe sezony 10 i 11 nie uznaje za kanon i jedyne do czego to sie nadaje to na śmietnik historii.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
A ja lubię sporo odcinków z tych sezonów.

que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
Jako parodia X Files to sprawdza sie doskonale. Zle zagrane, topornie wyrezyserowane z fabula ktora chyba pisali na kolanie w kiblu na mocnym tripie:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
w moim odczuciu, X zaczęły słabować w 7 sezonie. Zmęczenie materiału, brak pomysłów - you name it. Dotarłem do finału ale to nie było to. Szczyt to sezony 3-5, choć były tam słabe materiały scenariuszowe. Kinówka FTF po latach okazuje się być zbawiennym katalizatorem wielu zdarzeń i sprawdza się jako stand alone choć nie do końca. Niebawem sobie wezmę na tapetę IWTB czyli drugą kinówkę, którą pamiętam jak przez mgłę ale tam chyba obcych nie było tylko jakieś śledztwo czy coś takiego. Tylko, że nie jestem turbofanem; jest we mnie mega nostalgia do czasów, w których Xy powstały i czasów, w których ja je oglądałem jako nowość. Serial ma wiele wad scenariuszowych, wiele odcinków jest po prostu tandetna nawet gdy stara się być akuratna do własnych czasów i na bazie tychże chce coś budować. Odcinki mitologiczne się rozjeżdżają i w każdym sezonie pojawiają się jakieś nowinki, które scenarzyści chcą ubrać w ładne szaty. Czego temu serialowi zabrakło i widzę to po latach, to brak konkretnego szkieletu. Można fabułę rozciągać, ale tutaj fabuła ewoluowała na potrzeby oglądalności, i czasami dziwadła powstawały że weź.

Teraz sobie analizuję boxoffice FTF i myślę, że już wtedy było zmęczenie materiału. Serial przyciągał miliony widzów na całym świecie, a w kinie nawet 200m niedociągnął. Było to przed czasami internetu, więc zawiódł marketing. Albo zaoszczędzili na marketingu, żeby doj3bać Cartera i oderwać go od jego wizji kinowej. W pewnym momencie, w 1997 roku, Fox zadecydował - pod naciskiem Cartera - aby kręcić odcinki w 16:9. Studio na to poszło. I tutaj bym ten wątek odebrał jako cudos dla Cartera: Hej, nie możesz mieć ***, to chociaż masz look serialu, jak kinówka.

Dzisiaj sobie jeszcze poczytałem o Xach i wyszło na to, że niektóre stacje, które jeszcze w 2019 roku puszczały Xy zadecydowały, aby nadawać je w nocy, bo tylko wtedy jest widownia mająca więcej niż 30+. Dotarłem do kolejnej informacji, związaną z jakimś badaniem rozpoznawalności marki. I co? No i legło w gruzach, bo przeciętny fan Xów ma 45+. Więc marka żyje, ale w świadomości zgredów, starców, którzy nie trzęsą internetami, a już tym bardziej nie pójdą na to do kina. Więc marka kaput. Ale nie do końca, bo przecież nie tak dawno było info, coby był restart Xów. I znów, nikt na to nie chce kasy wyłożyć, bo wg wielu badań, jest tak, że; starzy fani tego nie chcą, a młodzi tego nie znają, więc finansowo to kula w płot.

Szkoda. FOX doił ile się da, aż zarżnął markę. Carter miał chyba ambicje przejść na wielki format i stworzyć coś zwięzłego, w kilku filmach, a wyszło że FTF było najbliżej jego realizacji i planów.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”

Odpowiedz
Z tym formatem 16:9 to kręcili od początku, dopiero na potrzeby emisji telewizyjnej obcinali do 4:3. Teraz wszelkie edycje serialu na dvf tylko w 16:9.

A co iksów, to serial de facto przyczynił się do zrobienia z UFO i obcych popkulturowego artefaktu, czy też mema.

Odpowiedz
nie jest tak, jak mówisz. Mam wydanie książkowe z IMPERIAL i ekran jest przycięty na dole/górze a w szerokości delikatnie rozciągnięty. Widać, że to AR 4:3

Apropos: wrzuciłem sobie serial od początku. Ostatni raz oglądałem przed ślubem, czyli 12 lat temu i trochę popadło w zapomnienie. I jest ciekawie. W S1 Squeeze/Tooms to samograj. Teraz odkryłem, że Toomsa gra wnerwiający klawisz z Zielonej Mili. Scully podczas dedukcji hibernacji mutanta wspomina o jego powrocie w 2023r. Przecież to można wykorzystać i zrobić jakiś konkret film na podstawie tego pomysłu :) Inna sprawa jest z budynkiem, w którym w E21 Tooms robi sobie gniazdo: zdołali wyburzyć tę ruinę i postawić tak wielki budynek w czasie roku? Doubt [X]

I dopiero po tylu latach dostrzegłem, że S1 nie ma czołówki, a z kolei w czołówce którą widzimy od S2 i dalej, wejście Muldera i Scully to pomieszczenia to wejście do domu Toomsa :>
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”

Odpowiedz
Odcinki z Toomsem to jedne z najlepszych epizodów w całej serii, klimat wgniata, postać i to jak był ukazywany to czysty horror, aż dziw, że nie użyli go ponownie w ostatnich sezonach, co prawda aktor przybrał na wadze, miał problemy bo byłej żonie przypomniało się, że potykał się z 16 i 15 latką, ale mimo wszystko szkoda.

[Obrazek: 153a6ae3eea2932bdf39c43d12261a0aedc49de2.gif]
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
muszę przetasować swoje favy chyba. Po całym S1 duologia z Toomsem jest na topce.

Za dzieciaka uważałem Ice za coś wspaniałego. Klimat, stacja, vibe COŚa no i ten podskórny robal... Ten odcinek jest jednak słaby: aktorsko leży, dramaturgia zbudowana na patyku począwszy od Pilota, po akcję z zamknięciem Scully. Rozwiązanie problemu z robalami sprytne scenariuszowo, staje się też złotym kluczem. Potem żyli długo i szczęśliwie. Co z kraterem? Jego wojsko chyba nie usunęło. Więcej tutaj złych decyzji, takich Carterowskich, niż ogólnego pomysłu. I jest to MotW niby, a jest spisek, bo rząd usuwa ślady.

Dwa z odcinki z Toomsem, odegranym perfekcyjnie przez Douga Hitchisona - który po prostu zjada wykonem wszystkie inne kreacje w Xach - ma i dobry pomysł, dobre rozwiązania no i przede wszystkim ten horrorowaty vibe, zwłaszcza w drugiej odsłonie. Motywem jeszcze ciekawszym z drugą odsłoną jest fakt, że scenariusz napisał sam Doug, który zaproponował taki odcinek Carterowi i z marszu go zrealizowano. Po wczorajszym seansie nadal biję pokłony, jak ta postać jest zagrana creepy.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”

Odpowiedz
Serial był kręcony w 16:9 od początku i docinali do 4:3, a to że od piątej serii puszczano w 16:9 to żadna nowość, bo większość seriali od sezonu 1997/1998 była tak emitowana. Na Disney+ jest serial w zremasterowanej wersji, też sezony 1-4, które leciały w 4:3 i wygląda super, jeden z najlepszych remasterów seriali jakie widziałem (zupełne przeciwieństwo tego co zrobili z Buffy, jak popsuli serial po zremasterowaniu, obcięty obraz, zmiana kolorów, itd). Z tego co pamiętam to remaster na Disney+ też dlatego jest najlepszy, bo mieli oryginalne kopie, z taśm matek korzystali, z a też są inne odrestaurowane wersje serialu, np Niemcy też zrobili swoją wersję i ta wersja leciała na Prosieben czy jak to tam się nazywa stacja, i to był pierwszy remastering xfiles, Fox dłużej pracował nad swoim odrestaurowaniem.

Scenarzystą Tooms jest duet Morgan i Wong, którzy wpadli wpierw na pomysł finałowej sceny ze schodami ruchomymi i uznali, że najlepiej nadaje się do tej sekwencji Tooms. Pewnie aktor chciał wrócić do roli, ale to nie znaczy, że scenariusza pisał (jeszcze lepiej wypadł w innej roli w pilocie drugiej serii Millennium Cartera). Najlepszym aktorem z gościnnych występów w 1 serii jest Brad Dourif w Beyond the Sea (gra trochę podobną rolę do tej z Egzorcysty 3). Ale moja pamięć już słaba, więc sprawdziłem w kompendium wiedzy o 1 serii, wyciągnąłem z biblioteczki tak dla pewności, czy nie szerzę niesprawdzonych informacji, i nie pisze nic o tym, żeby Hutchison się bawił w scenarzystę.

Jedyni aktorzy, który bawili się w scenarzystów, albo autorów pomysłów odcinków, to David Duchovny, który pisał sporo odcinków od drugiej serii. No i w większości to były dobre odcinki, które często pisał z Carterem, nawet w czasie produkcji siódmej serii, gdy miał kosę z nim o zyski z serialu i się sądzili, to napisali razem 7x02. No i raz zabawili się w scenarzystów w 7 serii Gillian Anderson i William B. Davis.

A co do tematu pierwszego filmu, klapy, a raczej tego że nie zarobił tyle co FOX chciał i czemu nie powstały kolejne filmy po drugim, dlaczego tyle sezonów kręcili to pisałem w tym temacie milion razy przez ostatnie lata, więc nie będę się powtarzał na temat tego, czemu tak naprawdę Carter nie mial nic do gadania w przypadku Archiwum X, bo ostateczne decyzje podejmował FOX. A chyba nawet kilka miesięcy temu o tym pisałem kolejny raz , więc nie trzeba cofać się zbyt daleko w temacie.

A powiem tylko tyle, że mimo tego, że FtF nie zarobił tyle co Fox chcial, to i tak chciał Fox kręcić kolejne filmy i wpadli na taki pomysł, że będą kręcić kolejne sezony, bo serial cały czas miał wysoką oglądać, ale też filmy jednocześnie. Byli tak głupi w Foxie, że myśleli, że drugi raz Anderson i Duchovny się wpakują w taką sytuację jak z kręceniem 4 serii (pod koniec czwartej serii zaczęli kręcić film, a gdy zdjęcia zakończyli to od razu zaczęli kręcić 5 sezon). Tak naprawdę to dopiero przy IWTB robili wszystko, żeby film okazał się klapą, premiera wtedy co Dark Knight, bardzo mały budżet, wywalczony przez Cartera, zdjęcia w Kanadzie. Można powiedzieć że powrót do źródeł serialu, bo zdjęcia w Vancouver, ale to było oszczędzanie przez Foxa na wszystkim co się da i robienie wszystkiego, żeby film nie okazał się sukcesem, co przyznał wprost po latach David Duchovny.

Przecież 1 seria ma czołówkę, tylko Pilot nie miał.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości