17-06-2007, 01:15
|
Zodiac (2007)
|
|
w tekście wyraźnie mowa, co się stało. szkopuł w tym, że film te fakty przemilcza. skoro twórcy z takim pietyzmem potraktowali pozostałe przypadki, to aż dziw bierze, że ten zignorowali. laska była niewiarygodna, kręciła w zeznaniach - ok, kupuję to. ale w filmie nie ma na ten temat słowa. no chyba że ktoś przelotnie wspomina o tej sprawie, a ja tego nie pamiętam.
no mój błąd, teraz wszystko jest jasne, tylko po prostu niedokładnie przeczytałem (zmęczony już jestem
). mi świta scena Graysmitha z Avarym. Coś mówią o spalonym samochodzie i Avary chyba twierdzi właśnie wtedy, że to nie Zodiac.Nie pamiętam dokładnie. W przyszłym tygodniu chyba będzie już dobra jakość i obejrzę ten film po raz drugi. A później czekam na dvd. Niemniej wyjaśnienie tej chwilowej zagadki mnie rozczarowało, a już myślałem, że tu coś istotniejszego i klimatyczniejszego się za tym kryje
Aktualnie rządzi: ja
17-06-2007, 01:22 Ja napisał(a):Jeśli Zodiac okaże się filmem dla dzieci, zamierzam sie pociąć :) Nie przeżyje rozczarowania. Nie chodzi o to, że film ma być genialny (lepszy od seven na pewno nie będzie). Chodzi o to, że ma być dla dorosłych, bez fajowych tekstów etc. Nawet nie wiecie, jak bardzo chciałbym zobaczyć coś w stylu MV tylko że z lepszym, bardziej przekonującym aktorstwem. Mówiąc "coś w stylu MV", mam na myśli taki film, który nie przejmuje się widownią. Trudno wytłumaczyć, o co biega z tym ignorowaniem widza, ale w moim najgłębszym przekonaniu, żeby zrobić dobry sci-fi, sensację albo horror, trzeba olac publikę sikiem prostym (zwłaszcza dzisiejszą). Mental, jak ty to robisz, że zawsze masz rację :) 17-06-2007, 01:35
No, nawet mogę powiedzieć, że to mnie zaskoczyło. Film nie jest dla dzieci, jest dla dorosłych, antycool, olewający widza. Jak dla mnie to jakieś spoilery czytałeś :)
Ludzie, śmigajta do kina, oglądajta ten film i włączajta się do rozmowy. Z chęcią usłyszę opinię całkowicie negatywną - przyda się ktoś taki:)
Aktualnie rządzi: ja
17-06-2007, 10:21 Cytat:Mental, jak ty to robisz, że zawsze masz rację Tak jak wtedy, gdy mówiłeś, że Scorsese nie dostanie Oscara za Infiltracje ![]() Cytat:Ludzie, śmigajta do kina, oglądajta ten film i włączajta się do rozmowy. Z chęcią usłyszę opinię całkowicie negatywną - przyda się ktoś taki Przybyłem, zobaczyłem, zachwyciłem się. Zodiak okazał się takim filmem, na jaki czekałem. Dostałem film bez młodzieżowych gwiazd, śmiesznych tekstów i przesadnej przemocy. Jest długi, ciężki i na pewno nie powinno się przy nim jeść popcornu. Warto było czekać. 8/10 17-06-2007, 12:19 Don Vito napisał(a):Jest długi, ciężki i na pewno nie powinno się przy nim jeść popcornu. No, to na pewno. Ja jadłem zestaw nachos:)
Aktualnie rządzi: ja
17-06-2007, 12:29
Tylko ja nienawidze ludzi jedzacych w kinie? :?
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 17-06-2007, 12:34
Prawdę mówiąc - ja też nie lubię jak ktoś mi w kinie je. Ale na swoje usprawiedliwienie powiem, że byłem okropnie głodny i miałem ogromną ochotę na nachos:)
Cholera, teraz, jak o tym mówię, to znowu mam na nie ochotę. Aha - połowę zjadłem już na reklamach :)
Aktualnie rządzi: ja
17-06-2007, 12:36
Ja zanim pojde do kina jem obiad albo kolacje. Nie rozumiem po prostu jak mozna zrec na seansie. A wszystkie bufety kinowe 'na wynos do sali' bym spalił w pizdu.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 17-06-2007, 12:37
Nie no bez przesady. Ja osobiście lubię coś przekąsić na filmie, choć oczywiście zależy na jakim.Zodiak był tutaj wyjątkiem, bo nie mogłem po prostu się powstrzymać. Ale takie durne komedie lub filmy zwyczajnie lekkie.. No kurde, one są stworzone do popcornu :)
Aktualnie rządzi: ja
17-06-2007, 12:54
Spoiler
Mental napisał(a):jeśli dobrze pamiętam, w tej scenie nie wymiana spojrzeń była najwazniejsza, lecz naszywka na piersi Allena. napis brzmiał "Lee", a nie - jak przypuszczał Graysmith - "Leigh". to ostatecznie zdołowało naszego bohatera. kolejny fałszywy trop.To ja jednak inaczej tą scenę odebrałem. Zgadza się że imię na naszywce wprowadziło chwilowe zamieszanie u Graysmitha ale przecież z akt policyjnych doskonale wiedział kto przed nim stoi. Moim zdaniem bardziej kluczowe było późniejsze zmieszanie jakie pojawiło się na twarzy Allena które utwierdziło Graysmitha że to jest Zodiak. Takie zakończenie pasowało mi również w nawiązaniu do wcześniejszej rozmowy Graysmitha z żoną. Na jej pytanie dlaczego to robi? odpowiedzał "ponieważ chcę mu spojrzeć w oczy". Po tym spotkaniu w sklepie właściwie kończy się film, dostajemy już tylko informacje o aresztowaniu Allena, jego śmierci (ciekawe jak potoczyłaby się rozprawa gdyby doszło do niej) oraz fakcie że Zodiak już nigdy więcej się nie odezwał. Oczywiście jest również wzmianka że nie we wszystkich okręgach uznano Allana za głównego podejrzanego i sprawa Zodiaka cały czas jest nie zamknięta. Najbardziej przekonywującą wzmianką sugerujaca że to jednak również był błędny trop to badania DNA wykluczające Allena z kręgu podejrzanych jednak one zostały wykonane dopiero w latach 90 czyli już po napisaniu książki. Ciekawe czy to spotkanie jest opisane w książce Graysmitha a jeżeli tak to z jakim komentarzem :]. 17-06-2007, 13:35
No właśnie dlatego muszę książkę przeczytać :)
SPOILER Ja powiem tak. jestem w 90 procentach pewny, że tak naprawdę mordercą był Allen. W sensie, że on wykonywał czarną robotę. I w 90 procentach jestem pewien, że nie działał sam - możliwe przecież, że listy pisał mu ktoś inny, żeby mylić tropy. Stąd właśnie DNA mogło się różnić i ostatecznie uniemożliwiłoby to już ostateczne skazanie tego typa. Ogólnie kurde strasznie mnie to interesuje, a zważywszy na to, że książka kosztuje 25 zeta, to w tym tygodniu zaczną wchodzić w szczegóły :) Aha, podobno właśnie Graysmith daje nam wyraźnie do zrozumienia, znaczy się jest przekonany, kim jest morderca. To właśnie Fincher zostawia w nas nutkę niepewności. Gdzieś tak czytałem.
Aktualnie rządzi: ja
17-06-2007, 13:55 Mush Room napisał(a):O czym to świadczy? O wspomnianej już antycoolowości, choć to może też nie do końca tak. Sala była pełniutka po brzegi i nikt w trakcie seansu z niej nie wyszedł (jedynie do kibla). I dobrze.U mnie było troche inaczej. Sala nie była pełna, ale było sporo ludzi. Na seansie pojawiło się wielu "młodych ludzi" z ich "ekstra dupami" (może po plakacie liczyli na Hostel czy inną Piłę?) zajadających się czymś i siorbiacych czasem. W trakcie seansu (gdzieś tak po pierwszych 15-20 minutach filmu) jakaś para wbiegła na salę, by po jakichś 5-10 minutach zorientować się, że zapomnieli popcornu. Wybiegli. Wrócili po paru minutach. Wyszli jakieś 40 minut później. What the fuck? Pierwszy raz byłem też świadkiem rozmowy przez telefon podczas seansu, całe szczęście jakis pan, który chciał obejrzeć film wytłumaczył osobie z telefonem, żeby... hmm, wyszła z sali. Jakby tego było miało, za mną siedziała "moja osobista pani narrator", która co jakiś czas opisywała co się dzieje na ekranie. Cytat:Muzyka, zdjęcia? Po co w ogóle o tym wspominać - arcydzieło. Muzyka z lat 70. jest dopasowana kapitalnie, muszę się dowiedzieć co to za kawałki byłyAbstrahujac już od tego, że prolog z parką i pierwszym zabójstwem był wyśmienity, to czy ktoś jest mi w stanie powiedzieć co to za utwór leciał w radiu podczas zabójstwa? Zdaje się, że to właśnie on był w trailerze. Mental napisał(a):Miami Vice i Zodiac - jakby nie patrzeć dwa wybitne dzieła, oba nie zarobiły w Stanach wielkiej kasy, ba, okazały finansowymi klapami.Cóż, "Fight Club" też nie zrobił furory w Box Office. Podobnie jak zresztą "Citizen Kane". :-P Także to, że dobre filmy nie zawsze zarabiają dużo to nic nowego. O samym filmie nie mam za bardzo co wiecej powiedzieć, wszystko zostało powiedziane przez Mentala i Mush Rooma. Zakończenie nie było złe ale pozostawiło lekkie uczucie niedosytu. Podobnie jak Mental liczyłem na jakieś uderzenie w łeb ale nie przeszkodziło mi to śledzić z uwagą poszukiwań Graysmitha. Bardzo podobał mi się w swojej roli Gyllenhaal, a Downey jr. był świetny jak zawsze i dlatego wielka szkoda, że miał tak małą rolę (myślałem, że to własnie Gyllenhaal i Downey jr. będą tutaj głównymi bohaterami). Mam nadzieję, że wspominana klapa "Zodiaca" nie powstrzyma Finchera przed kręceniem kolejnych filmów. Zobaczymy, miał się zabrać za "Torso" na podstawie komiksu Bendisa - to byłoby coś. Nie wiem tylko czy nie porzucił go na rzecz "Zodiaca" właśnie, bo oba opowiadają o seryjnych zabójcach. Liczę, że jednak coś wyjdzie z "Torso". 17-06-2007, 14:16
O ile wiem, to Fincher bardziej skupia się teraz na The Curious Case of Benjamin Button z Pittem i Blanchett, ale o tym filmie i tak mało słychać (poza tym, że budżet wynosi chyba.. ekhm.. 150 mln $). Zobaczymy co on tam nam upichci.
Nie pamiętam jaki numer leciał podczas zabójstwa, ale możliwe, że to któryś z tych: Three Dog Night - Easy to be hard albo Eric Burdon and the Animals - Sky Pilot. I właśnie wydaje mi się, że to nie był ten co w trailerze. Ale kurde cholera wie. 24 czerwca premiera na dvd w usa, więc premiera dobrej jakości zarazem, a to z kolei prowadzi do powtórki z seansu i tym samym przypomnienia sobie co, gdzie leciało :) A, no i z Siedem było wbrew pozorom podobnie. W kinach odniósł klęskę. Od czasów pojawienia się go na dvd zarobił ponad 100 mln dolarów.
Aktualnie rządzi: ja
17-06-2007, 14:29 Mush Room napisał(a):O ile wiem, to Fincher bardziej skupia się teraz na The Curious Case of Benjamin Button z Pittem i Blanchett, ale o tym filmie i tak mało słychać (poza tym, że budżet wynosi chyba.. ekhm.. 150 mln $). Zobaczymy co on tam nam upichci.Tak, ale najwyraźniej po tym filmie jest zainteresowany "Torso". O, to mi się udało znaleźć: Loder: You obviously have an affinity for the serial-killer genre. I'd imagine you don't want to make a career of it, but you are considering making a film version of "Torso," aren't you? Fincher: I'm interested in that. I'm not interested in the serial killer thing, I'm interested in Eliot Ness. I'm interested in the de-mythologizing of Eliot Ness. Because, you know, "The Untouchables" was only two or three years of the Eliot Ness story. There's a whole other, much more sinister downside to it. And so that's of interest to me. We want to make it the "Citizen Kane" of cop movies. I also want to make a CG animated movie. And I've been talking about doing a remake of a movie I really liked in the '70s, "The Reincarnation of Peter Proud." Ever see that? And there's a World War II movie that Robert Towne is writing that I really love. All kinds of stuff. Samego "Torso" jeszcze nie czytałem ale patrząc na inne komiksy Bendisa takie jak "Goldfish", "Jinx", "Alias" czy nawet "Daredevil" to może być zajebiste. Idealne dla Finchera. Do tego jeszcze... dłuższy "Zodiac" na DVD? Loder: The movie doesn't feel long, though. Is it going to be longer on the DVD? Fincher: I believe so. It's really a question of ... I mean, right now these DVD windows are so short that we're already talking about the DVD, you know? We were talkin' about the DVD two weeks ago, and I was like, "You gotta be kidding." I mean, can we worry about getting the movie in theatres before we worry about prepping it for the disc? (źródło) Cytat:Nie pamiętam jak leciał podczas zabójstwa, ale możliwe, że to któryś z tych:Dzięki, sprawdzę. :-) Cytat:A, no i z Siedem było wbrew pozorom podobnie. W kinach odniósł klęskę. Od czasów pojawienia się go na dvd zarobił ponad 100 mln dolarów.Według Box Office Mojo zarobił ponad 300 mln. (przy budżecie 33 mln., Fight Club przy 60-paru milionach budżetu zarobił ~100 mln.) Zresztą, tutaj masz konkrety: http://www.boxofficemojo.com/movies/?id=seven.htm http://www.boxofficemojo.com/movies/?id=zodiac07.htm http://www.boxofficemojo.com/movies/?id=fightclub.htm 17-06-2007, 14:33
Muszę się przyjrzeć temu "Torso" bliżej, może być baaaaardzo ciekawie. A dłuższy Zodiac? O tak!
Jeśli to żadna z tych piosenek, a tak podejrzewam:), to tu jest lista z soundtracku: 1. Easy To Be Hard _ Three Dog Night 2. Sky Pilot _ Eric Burdon and The Animals 3. Soul Sacrifice - Santana 4. Bernadette _ Four Tops 5. (I Never Promised You A) Rose Garden _ Lynn Anderson 6. I Want To Take You Higher _ Sly and the Family Stone 7. Hyperbolicsyllabicsesquedalymistic _ Isaac Hayes 8. Inner City Blues (Make Me Wanna Holler) _ Marvin Gaye 9. Brother Louie _ Stories 10. Hurdy Gurdy Man _ Donovan 11. It's Not For Me To Say _ Johnny Mathis 12. Mary's Blues _ John Coltrane 13. Solar _ Miles Davis 14. The Sound Of The City _ Johnny Mann Singers o Siedem i Fight Club mówiłem z pamięci :P Sory :)
Aktualnie rządzi: ja
17-06-2007, 14:46 Mush Room napisał(a):o Siedem i Fight Club ale mówiłem z pamięciSpoko :-) Sprawdziłem te piosenki i niestety to żadna z nich ale znalazłem już soundtrack także sprawdze i dam znać, jakby kogoś też to interesowało. 17-06-2007, 15:10 Mental napisał(a):jestem zainteresowany.Po przesluchaniu soundtracku jestem na 99% pewien, że to Donovan - Hurdy Gurdy Man. Na 100% to właśnie to leciało w trailerze, na 99% to właśnie leciało przy pierwszym zabójstwie. Dobry utwór. BTW, "Zodiac" ma 177 miejsce w TOP 250 Internet Movie Database oraz średnią ocen 8.1/10 (17,647 głosów) na tejże stronie. 17-06-2007, 16:15 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |

). mi świta scena Graysmitha z Avarym. Coś mówią o spalonym samochodzie i Avary chyba twierdzi właśnie wtedy, że to nie Zodiac.
Sory 




