filmy o II wojnie swiatowej
#21
Patton
Rewelacyjny film. Świetne sceny batalistyczne i bardzo wiarygodny portret psychologiczny słynnego amerykańskiego generała (oscarowa kreacja George'a C. Scotta).
Patton to także wzór filmu biograficznego. Wiele biografii popełnia błąd, pokazując całe życie bohatera (od dzieciństwa po ostatnie dni życia). Ten film pokazuje tylko wojenne losy Pattona, czyli najciekawszy etap jego życia.

Do najlepszych zaliczam również: Żelazny krzyż, Szeregowca Ryana i Most na rzece Kwai.
Lubię też oglądać klasykę wojenno-sensacyjną, w których liczą się przede wszystkim sceny batalistyczne - Tylko dla orłów, Parszywa dwunastka, Działa Nawarony. Nie przepadam za filmami historyczno-wojennymi, w których liczy się realizm (bo historią się nie interesuję) - filmy Bitwa o Midway i O jeden most za daleko nie przypadły mi do gustu, ale np. Najdłuższy dzień podobał mi się.
Cenię też filmy akcji, w których wojna jest tylko tłem, np. Wróg u bram i U-571.

No i świetny był serial Kompania Braci, najlepszy epizod to Carentan.

Odpowiedz
#22
Dobry jest też czeski „Ciemnoniebieski świat”. Nie jest to co prawda kino wojenne pełną gębą, tylko, podobnie jak „Pearl Harbor”, dość schematyczny romans z wojną w tle- ale pozbawiony tego wszystkiego co mnie wkurzało w filmie Baya- patosu, wielkich słów o wielkich czynach, pomnikowości itd. itd. Zamiast tego dostajemy prostą historię o zwykłych ludziach, których los rzucił w trochę niezwykłe okoliczności.

Kiedyś oglądałem też „Most na Renie” – film niezły, choć do klasy takich produkcji jak np. „O jeden most za daleko”(akurat dla mnie wzór kina wojennego), trochę mu brakuje. Niemniej to jeden z tych epickich filmów, który pokazuje jak ważny dla całości może być jeden niewielki rekwizyt- w tym wypadku srebrna papierośnica.

Z niewymienionych klasycznych filmów akcji w realiach IIwś:
- „Parszywa dwunastka” -niektórzy uważają że dobra jest tylko pierwsza połowa, mi tam cały film się podobał
-„Złoto dla zuchwałych” –Znakomite kreacje Estwooda i Sutherlanda. Sama Produkcja ma zaś trochę westernowy klimat. Po za tym to jeden z tych nielicznych przypadków gdy polski tytuł jest lepszy od oryginalnego (Kelly's Heroes).
- „Działa Nawarony” - klasyk po prostu. Cała gama ciekawych postaci, choć moim zdaniem najciekawiej wypadł Anthony Quinn. Jeśli chodzi o drugą część- czyli „Komandosów…” można sobie darować, lepiej przeczytać książkę, choć od razu przyznam się że czytałem ją kiedy miałem 12 lat, i wtedy mi się podobała. No ale to było 11 lat temu…

Z polskich filmów wojennych niedawno oglądałem dylogię „ Kierunek Berlin” i „Ostatnie dni”. Oba z z 1969 i w reżyserii Jerzego Passendorfera. Jeśli komuś podobają się przygody czterech tankistów i sabaki, to może sobie zapuścić seans.
Akurat pierwszy z tych filmów to głównie propaganda, mamy więc: spontaniczne stawianie słupów granicznych na Odrze, partyzanta AK co brał udział w powstaniu- a który wojnę traktuje jak okazję do zabawy, ruskiego generała „swojego chłopa” w szeregach LWP itd. itd. Niemniej scena forsowania Odry wygląda nieźle (choć od razu zwracam uwagę że to widowisko na poziomie czterech pancernych).
Drugi, „Ostatnie dni”, dużo lepszy, głownie ze względu na I połowę, która kojarzy się trochę z wesołymi komediami frontowymi typu „Gdzie jest generałâ€. Drugą połowę filmu wypełniają głownie walki uliczne w Berlinie, między dzielnymi wojakami z 1LWP a tymi tchórzliwymi hitlerowcami. W dalszym ciągu, nieźle zainscenizowane, choć niewiele bardziej widowiskowe niż bitwy z udziałem załogi Rudego.

Z filmów polskich, które widziałem bardzoooo dawno temu (czyli w mrocznych czasach podstawówki), ale mi się podobały, to jeszcze „Westerplatte” i „Hubal”. Wtedy zrobiły na mnie wrażenie, choć dziś pamiętam już tylko urywki ( i to dość dziwne- z Westerplatte, np. scenę z żołnierzem który przynosił z bunkra do bunkra kolegom herbatę w przestrzelonym czajniku)

Odpowiedz
#23
Nie wiem dlaczego napisałeś "z niewymienionych klasycznych filmów akcji", bo ja wymieniłem dwa z tych filmów.

Jeśli chodzi o Parszywą dwunastkę bardzo podobał mi się cały film, a nie tylko połowa. Świetne były akcje pod koniec, do tego jeszcze sporo humoru, kultowe teksty ("Poślizgnął się na mydle") i polskie akcenty (Bronson grający Polaka kiepsko wypada podczas ćwiczeń i koledzy śmieją się z niego mówiąc "Tak to się robi w polskiej armii").
W pamięć zapadła mi scena, w której przypominali sobie plan akcji. W polskim tłumaczeniu leciało to jakoś tak:

Czas ominąć pierwsze przeszkody
Strażnicy już leżą jak kłody
Ludzie majora wchodzą do gry
Major i Joseph forsują drzwi
Pinkley ma czekać przy samochodach
W tym czasie Murzyn zapiernicza po schodach
Major wywiesza linę jak trzeba
Joseph rzuca hak w stronę nieba
Chłopaki wchodzą szybko po linie
Sawyer i Gilpin są przy kominie
Posey pilnuje punktów pięć i siedem
Joseph i Major są już u siebie
Godzina zero nadchodzi nagle
Jiminez i Franko tną wszystkie kable
Franko dołącza do reszty paczki
Rozpoczynamy sezon polowań na kaczki

Co do Dział Nawarony zgadzam się, że Anthony Quinn był najlepszy, a sam film znakomity i świetnie się ogląda za każdym razem. Ale i tak wyżej oceniam Parszywą dwunastkę i Tylko dla orłów.

Natomiast Złoto dla zuchwałych był słabszy ze względu na wstawki komediowe i niezbyt udaną, irytującą rolę Donalda Sutherlanda. Ale Eastwood trzyma poziom, świetna była scena, w której niemiecki oficer pomaga bohaterom, po czym prezentuje nazistowskie pozdrowienie, widząc jednak minę Eastwooda w porę się opamiętuje i salutuje. Co do tytułu się zgadzam - polski jest lepszy od oryginalnego.

A Ciemnoniebieski świat był rewelacyjny. Z polskich filmów niestety nie widziałem zbyt wiele, jedynie Akcja pod Arsenałem, który mi się podobał. Bardzo lubię komedie wojenne: Jak rozpętałem drugą wojnę światową i Gdzie jest generał. Z polskich seriali cenię Stawkę większą niż życie, pancernych nie lubię.

Odpowiedz
#24
Wybacz, faktycznie umknęło mi że wspomniałeś o tych filmach wcześniej.
Widać przeczytałem wątek trochę zbyt pobieżnie (do tego dodajmy zmęczenie po całodniowej robocie i senność, gwoli wytłumaczenia). Trochę się zdziwiłem że nikt o tych tytułach jakoś wcześniej nie wspomniał... cóż, mało spostrzegawczy jestem :?

P.S. Jeszcze raz o Ciemnoniebieskim świecie- mnie ten film ujął właśnie swoją prostotą, tam ważniejsze są relacje między bohaterami, niż walki powietrzne (bardzo udane zresztą). Brak zupełnie jakiś efekciarskich wodotrysków, choć domyślam się że zainscenizowanie tego filmu mogło być równie trudne jak produkcja "Pearl Harbor". Ciekawe ile dubli nakręcono, nim w jednej ze scen, po kłótni dwóch przyjaciół, opadający z sufitu balonik pękł akurat w tym jednym, odpowiednim momencie?

P.P.S. co do Bronsona grającego postacie Polaków. Pojawił się także jako polski lotnik w "Wielkiej Ucieczce". Swoją drogą ciekawe: w Parszywej Dwunastce z całej ekipy przeżywa tylko major i Bronson, W "Wielkiej Ucieczce" Niemcom nie udało się złapać tylko Bronsona... czy to ten aktor miał takiego farta do postaci, czy to był ukłon Amerykanów w stronę naszych wojaków?

Odpowiedz
#25
kwasibor napisał(a):czy to ten aktor miał takiego farta do postaci, czy to był ukłon Amerykanów w stronę naszych wojaków?
Na takiego rodzaju ukłony ze strony Hollywood w naszą stronę bym nie liczył :)

Odpowiedz
#26
Cytat:W "Wielkiej Ucieczce" Niemcom nie udało się złapać tylko Bronsona...
Nie złapali również Jamesa Coburna, który grał Australijczyka.

Odpowiedz
#27
szczegół :wink:
Ten film też dawno oglądałem, z niezłapanych zapamiętałem tylko Bronsona
SPOILER
Choć prawda- właśnie uświadomiłem sobie że zwiał jeszcze razem z jakimś chłopakiem, który pomógł mu przezwyciężyć klaustrofobię. Po ucieczce z obozu obaj ukradli jakąś łódkę, którą dopłynęli do jakiegoś portu, a tam z łódki przysiadli się do jakiegoś statku (chmmmm...nie ma to jak konkrety).
Czyli w sumie Niemcy nie złapali dwóch lub trzech aliantów
THE END of SPOILER

Odpowiedz
#28
Idź i Patrz
Wniebowstąpienie
Kanał
Hitler - film z Niemiec
Shoah
Zakazane zabawy
Grobowiec świetlików
Korczak
Europa, Europa

To z tych nie US-ańskich, tak dla porządku. :wink:
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10


Odpowiedz
#29
w temacie II wojny światowej nie widziałem, żeby ktoś wymienił W księżycową jasną noc. Świetny film ukazujący żołnierzy jako ludzi, których różni jedynie to kto im wydaje rozkazy.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#30
Film, który wywarł na mnie duże wrażenie, a który dotyczy II wojny światowej, to Pasażerka Andrzeja Munka z 1963 r. Wspaniała rola Aleksandry Śląskiej w roli Lizy. (Polecam również opowiadanie "Pasażerka" Zofii Posmysz)

Jeśli zaś chodzi o inne filmy wojenne, to podpisuję się pod tymi wszystkimi wyżej wymienionymi :wink:

Odpowiedz
#31
Ach dodaję jeszcze Ślicznotkę z Memphis (1990 r.) czyli rzecz o pewnym locie bojowym bombowca B-17 :wink:

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Filmy na święta Gieferg 345 54,168 28-12-2025, 01:31
Ostatni post: Pitero
  Filmy noir szopman 55 14,538 02-12-2025, 04:28
Ostatni post: Mefisto
  Filmy, które nigdy nie zostały zrealizowane. nawrocki 16 3,977 13-06-2025, 11:30
Ostatni post: shamar
  Dzieciaki a filmy Gieferg 236 61,018 25-02-2025, 01:48
Ostatni post: OGPUEE
  "Filmy więzienne" Bronco Bill 31 34,742 29-12-2024, 03:51
Ostatni post: Bucho
  Najbardziej oczekiwane filmy w życiu Gieferg 31 7,948 12-01-2024, 22:08
Ostatni post: zombie001
  Filmy, które ostatecznie nigdy nie powstały bądź nie doczekały się dystrybucji slepy51 16 10,020 06-09-2022, 02:35
Ostatni post: shamar
  Filmy, które były wg Ciebie zajebiste, ale nigdy nie obejrzałeś ich ponownie Super8 15 5,832 25-02-2017, 00:33
Ostatni post: Szpeku
  Filmy gdzie przychodzi po kogoś ŚMIERĆ Pai-Chi-Wo 10 5,101 12-02-2017, 00:34
Ostatni post: Pai-Chi-Wo
  Filmy prawnicze Eorath 24 15,602 07-02-2017, 19:23
Ostatni post: Pai-Chi-Wo



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości