Nowy
Liczba postów: 2,101
Liczba wątków: 29
W sumie, na początku moja reakcja była dość...negatywna. Holmes powinien być Holmesem, aye?
Jednak z drugiej strony, tylu już mieliśmy typowych, szablonowych Sherlocków, że taka odmiana będzie czymś interesującym. Mam tylko nadzieję, że Ritchie przypomniał sobie jak się reżyseruje - 'RocknRolla' pod tym względem wypadł dość kiepsko.
19-05-2009, 08:50
Nowy
Liczba postów: 166
Liczba wątków: 1
D'mooN napisał(a):Holmes powinien być Holmesem, aye?
Says who?
19-05-2009, 09:43
Nowy
Liczba postów: 2,101
Liczba wątków: 29
Sherlock Holmes to konkretna postać - z całą gamą cech, które ją opisują. Oczywiście, można (albo nawet należy) dokonywać 'twórczych interpretacji'. Jednak może się okazać, że postać którą otrzymamy, będzie Holmesem tylko z nazwiska.
19-05-2009, 10:01
Nowy
Liczba postów: 3,416
Liczba wątków: 8
Szczerze mówiąc, to mi to wygląda na przygodo-akcyjniak w wiktoriańskiej Anglii i tyle :) "Twórcze interpretacje" to jedno (yes, please!), ale tutaj poza nazwiskiem postaci to chyba w ogóle nic nie zostało...
19-05-2009, 10:39
Nowy
Liczba postów: 166
Liczba wątków: 1
I nawet jeśli by tak się stało to czy będzie to aż takie straszne, skoro ... hmm ... no nie wiem ... film będzie fajny na przykład? :)
19-05-2009, 10:42
Stały bywalec
Liczba postów: 3,030
Liczba wątków: 36
A nawet jeżeli tak będzie, to czy to będzie naprawdę aż takie złe, że dostaniemy fajny przygodo-akcyjniak w wiktoriańskiej Anglii? :)
EDIT: Koleś, podaj grabę ;)
19-05-2009, 10:44
Nowy
Liczba postów: 166
Liczba wątków: 1
Tyler, ja zawsze wiedziałem, że Ty fajny gość jesteś ;)
19-05-2009, 10:46
Nowy
Liczba postów: 3,416
Liczba wątków: 8
Chłopcy, chłopcy, weźcie pokój :P
Anyway, nie, byłoby git, jeśli będzie fajny film. Ja lubię fajne filmy. Zastanawiam się tylko (i przypominam, że to gdybanie na podstawie trailera, a trailery bywają zwodnicze, bo przecież taka akcyjniackość na pewno przyciągnie widzów do kin), po co w takim układzie wtłaczać w to Sherlocka Holmesa? Tylko dlatego, że na "anonimowego" bohatera poszłoby mniej ludzi? Akurat. Taki "anonimowy" Jack Sparrow, dajmy na to, błyskawicznie stał się ikoną.
W każdym razie idzie mi o to, że nowoczesne bawienie się klasycznymi bohaterami ma sens generalnie wtedy, kiedy jest to, jak określił D'mooN, "twórcza interpretacja". Kiedy z bohatera zostaje tylko nazwisko i kosmetyka (ze zwiastuna wiemy, że gra na skrzypcach, ale cięzej się domyślić, że jest detektywem), robi się wątpliwie.
Nawet jeśli spojrzeć na modne dziś rebooty i sequele po latach, to sytuacja zdaje się inna: Bond Craiga to wciąż "tylko" na nowo zdefiniowany Bond, nawet Indiana Jones i John McClane to wciąż Indiana Jones i John McClane, choć, odpowiednio, stary i łysy, tudzież ugrzeczniony. A Holmes Ritchiego? Nie wiem, zobaczymy... W każdym razie zwiastun nie powiedział mi, widzowi: "Patrzcie, to jest Holmes, ale zobaczcie, co z nim zrobiliśmy". Jest tylko jakiś zawadiaka nazwiskiem Holmes. Czujecie, co mam na myśli? Kto mnie zna, wie, że kocham zabawę konwencją i redefinicją kanonów. Ale tutaj tej zabawy nie widzę :)
19-05-2009, 11:10
Stały bywalec
Liczba postów: 3,030
Liczba wątków: 36
Negrin napisał(a):Chłopcy, chłopcy, weźcie pokój :P
Przemawia przez ciebie czysta zawiść.
Negrin napisał(a):po co w takim układzie wtłaczać w to Sherlocka Holmesa?
Po co? A pewnie dlatego, że to dalej będzie detektyw, dalej całość będzie się toczyła wokół śledztwa, zauważ, że to pierwszy zwiastun dopiero, zazwyczaj bywają one bardziej przepełnione elementami efekciarskimi jak "mówionymi", zapewne przy drugim zwiastunie (albo dopiero w kinie :)) okaże się, że to wciąż jest opowieść o błyskotliwym detektywie, a że tym razem jest on typem awanturnika, całość jest efekciarska, wesoła i generalnie "soooo Ritchie". No cóż, naiwnością było w sumie sądzić, że taka nie będzie.
19-05-2009, 11:29
Nowy
Liczba postów: 3,416
Liczba wątków: 8
Tyler Durden napisał(a):okaże się, że to wciąż jest opowieść o błyskotliwym detektywie
Oby. Przy czym fajnie, gdyby miało to jakąś myśl :)
19-05-2009, 11:34
Stały bywalec
Liczba postów: 1,454
Liczba wątków: 13
Będzie miało ;) - mnie jako wielką fankę Sherlocka Holmesa, którego czytuje i oglądam (w różnych, bardziej lub mniej głupich czy całkiem poważnych) wersjach z upodobaniem. Trailer mi się podoba, przede wszystkim Downey Jr., ale on mi się zawsze podoba... i Jude Law, za którym nie przepadam, a tu mnie zainteresował.
19-05-2009, 12:32
Stały bywalec
Liczba postów: 13,367
Liczba wątków: 77
Oto doczekałem się czasów, kiedy w filmie o legendarnym detektywie mamy przynajmniej dwa bullet time'y :)
Trailer taki se, Law raczej w cieniu Downeya, a McAdams musi pokazać nogi, pupę i piersi. Taka jej rola:)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
19-05-2009, 12:59
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Snappik napisał(a):Trailer taki se, Law raczej w cieniu Downeya, a McAdams musi pokazać nogi, pupę i piersi. Taka jej rola:)
Masz z tym jakiś problem? :mrgreen:
Wygląda na to, że zrobią z Holmesem to co zrobili z Star Trekiem. I'm in.
19-05-2009, 13:02
Nowy
Liczba postów: 968
Liczba wątków: 13
Cały ten trailer nie odparcie kojarzy mi się z... Van Helsingiem :( Dlatego mam mieszane uczucia, przeważają raczej te negatywne.
19-05-2009, 13:46
Stały bywalec
Liczba postów: 3,030
Liczba wątków: 36
Rzeczywiście, uderzające podobieństwo z opowiastką o wilkołaku, wampirach, potworze Frankensteina i temu podobnym stworom :)
19-05-2009, 14:05
Nowy
Liczba postów: 3,416
Liczba wątków: 8
Daj spokój, Tyler, podobieństwo jest wprost nie zwykłe.
19-05-2009, 14:11
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,306
Liczba wątków: 67
Przede wszystkim nie wygląda to jak Ritchie - sam trailer PG powinien już coś mówić. Akcja w nim widoczna jest z kolei na poziomie POTC (akcja z młotkiem choćby) i filmów Baya (wybuchy, pościgi, etc.). Sam Holmes nie wygląda jak Holmes (lenonki na nosie - wtf?) i podejrzewam, że poza samym nazwiskiem nie będzie miał nic wspólnego z nim. Całość będzie pewnie widowiskowa, zabawna i oczywiście super mega ultra cool, co już widać po zwiastunie. Zgadzam się z Negrinem, że Guy mógł zrobić tu film o dowolnym bohaterze - czemu wybrał Holmesa, nie wiem. Do kina może pójdę, ale mam wrażenie, że będzie to kolejny zawód i film z niewykorzystanym potencjałem.
19-05-2009, 15:20
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
kim był sherlock holmes, to pewnie każdy wie z wyjątkiem guya ritchiego. holmes to mózgowiec, ale wcale nie był najlepszy, kiedy rozumował (indukował). przeciwnie: najlepszy był wówczas, gdy robił rzeczy niezwiązane ze swoich fachem, gdy odrywał się od dusznej atmosfery wiktoriańskiej anglii i rezygnował z dobrodziejstw elektronowej precyzji swojego mózgu. w tych symbolicznych, krótkich momentach, będących uzupełnieniem właściwej fabuły utworów conan doyle'a, przestawał być myślącą maszyną i stawał się dziwnym, tajemniczym człowiekiem. w jego wychłodzonym wnętrzu płonęły namiętności, arystokratyzm uwierał, dręczyła go melancholia, która dławił grą na skrzypcach, a w chwilach ciężkiej depresji sięgał po twarde dragi: kokainę i morfinę. holmes nigdy nie zdradzał szczegółów swojego dzieciństwa, jego przeszłość pogrążona była we mgle domysłów i anegdot. w zasadzie do wszystkich odnosił się z jednakowo pobłażliwym lekceważeniem, jego pogarda dla kobiet była wręcz przysłowiowa, nawet wspólnika traktował opryskliwie. az dziw bierze, że watson tak długo znosił towarzystwo swego ekscentrycznego protektora.
nie mam żalu do reżysera, że zapomniał o tych duperelach (a może nie zapomniał?) w końcu dostał on misje nakręcenia filmu dla współczesnych warstw nastoletnich, a nie dla takich sentymentalnych ramoli jak ja, więc siłą rzeczy musiał olać wszystko to, o czym pisałem. zwiastun przypomina kolorowe kino akcji. guy ritchie to moj reżyserski guru, bo kręci super jajcarskie filmy, na których zawsze boki zrywam, i mam nadzieje, ze nowy sherlock będzie jeszcze bardziej jajcarski i jeszcze bardziej światowy niz wszystko, co obecnie wychodzi. detektyw wydaje sie odpowiednio chojracki, wysportowany, umie się bić jak bruce lee, wyrywać laski i ogólnie to chyba krewny bourne'a albo innego bonda z dodatkiem elementów wiktoriańskiego żigolo. krótko: fun + action dla bezmózgich ameb. tak to widze na ten moment.
19-05-2009, 15:52
Stały bywalec
Liczba postów: 3,408
Liczba wątków: 23
Jako miłośnik prozy Conan - Doyle'a jestem mocno zirytowany. Zgoda z przedmówcami: to nie jest Holmes. Downey odstawia tu skrzyżowanie Starka z Housem, biega, skacze, lata, pływa, i do tego nosi okularki. Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale u Doyla facet tylko raz użył bezpośredniej przemocy fizycznej. Odświeżenie spojrzenia na postać, psiakrew...
Why are you firing wallnuts at me?
19-05-2009, 15:57
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Gdybyśmy w ten sposób podchodzili do wszystkiego, nie byłoby np. Casino Royale, bo co ta za Bond?! Tak więc nie mam nic przeciwko nowemu spojrzeniu na znane postacie, ale niech to będzie robione z wyczuciem i najważniejsze - pomysłem. Downey Jr. zagra świetnie, wiadomo, ale poza tym ten film wygląda jak typowa, współczesna bujdo-akcja, do tego stopnia że podczas oglądania trailera nawet nie zwracałem uwagi na scenografię i kostiumy.
Matriksowe slo-mo: WTF?!
19-05-2009, 16:07
|