Inception (2010)
Obrączkę? Nawet nie myślałem, by zwrócić uwagę na takie coś Uśmiech
Może jak pójdę na drugi seans (jeśli pójdę), to się przypatrzę.

Q napisał(a):Zbliżał się do upadku, ale czy się przewrócił... :wink:

Reakcja widowni na moim seansie w ostatniej scenie była piękna - bączek się kręci, kręci, wszyscy siedzą jak na szpilkach, pojawiają się napisy końcowe, a po sali przetacza się zbiorowy jęk zawodu Uśmiech

Cytat:Chwieje się jak cholera

No to skoro się chwieje, to chyba nie może być sen, co? : P

Swoją drogą, śniła mi się dzisiaj Ellen Page :mrgreen:

Odpowiedz
-Bodzio- napisał(a):Reakcja widowni na moim seansie w ostatniej scenie była piękna - bączek się kręci, kręci, wszyscy siedzą jak na szpilkach, pojawiają się napisy końcowe, a po sali przetacza się zbiorowy jęk zawodu Uśmiech

Hehe, podobnie u mnie, ale po tym "wzdychnięciu", czy jak to tam nazwać, burza oklasków :grin:

-Bodzio- napisał(a):Swoją drogą, śniła mi się dzisiaj Ellen Page :mrgreen:

Miewam, że był to przyjemny sen? :wink:
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Heh ja zapamiętałem sen w nocy po filmie, ale nie był związany z filmem. A po 20 godzinach z StarCrafta rzucałem małymi, gumowymi overlordami na balkony ludziom... :roll:

Odpowiedz
Wawrzyniec_85 napisał(a):
-Bodzio- napisał(a):Swoją drogą, śniła mi się dzisiaj Ellen Page :mrgreen:

Miewam, że był to przyjemny sen? :wink:

No jak z Ellen, to wiadomo, że przyjemny ; ). Chociaż dziwny - chodziłem z nią wokół jakiejś willi, która otoczona była wodą, i szukaliśmy wejścia. A jak już znaleźliśmy drzwi, to usłyszeliśmy, że w środku leci jakaś piosenka Depeche Mode Duży uśmiech

w tym momencie sen się jakoś urwał i nie pamiętam, co było dalej. Tak czy inaczej, stwierdzenie z filmu, że póki się nie obudzimy, sen nie wydaje się nam niczym dziwnym, jest w 100% trafne.

Tak się zastanawiam, jaką tematykę podejmie Nolan w swoim kolejnym filmie niebatmanowym. Wiadomo coś o jego kolejnych projektach?

Odpowiedz
Ok, jestem po drugim seansie. Od razu wszystkich uspokajam - film za drugim razem jak najbardziej daje radę, w moim przypadku nawet bardziej niż za pierwszym bo wreszcie wszystko zczaiłem - może po prostu wolniej myślę i niektóre rzeczy wolniej do mnie dochodzą Język
Utwierdziłem się w przekonaniu, że 2 seanse są jak najbardziej wystarczające. To co jest do zrozumienia - zrozumiałem, a niejasne szczegóły pozostają już do roztrząsania na przyszłe seanse, z których na razie zrezygnuję. Choć nie wiem czy dam radę bo ten film jest jak narkotyk. Jak afrodyzjak dla umysłu.
Utwierdziłem się też w ocenie 9/10. Incepcja z pewnością nie jest idealna, niektóre wady nawet najbardziej zagorzałego fana Nolana będą wręcz kłuć w oczy i w sumie gdyby film powstał w innych czasach, gdy produkcje tego pokroju nie były aż taką rzadkością, pewnie by było 8.5. Ale z uwagi na rzadkość takiej produkcji i NIEBOTYCZNY wręcz poziom ambicji jaki Incepcja stara się osiągnąć dostaje 9.
A ambicja jest niesamowita. Drugi seans pomógł mi zrozumieć, że Nolan postanowił stworzyć film wykraczający poza ramy swojego medium. Film nie będący filmem, tylko... incepcją właśnie Oczko Całkiem możliwe, że pod względem zamierzenia i rozmachu to największa produkcja w historii kina i nie waham się tego powiedzieć.
Incepcja działa na wielu poziomach jednocześnie i oferuje multum interpretacji - z czego jedna, jedna z tych bardziej oczywistych, robi coś niesamowitego. Uzasadnia samą technikę nakręcenia filmu fabułą. I nie mówię tu o czymś tak trywialnym jak zdjęcia czy tam styl reżysera - możliwe, że WSZYSTKO, tempo, ujęcia, montaż, muzyka, WSZYSTKO jest takie, a nie inne przez fabułę.


Jedynym filmem, który mi przychodzi do głowy robiącym tego rodzaju użytek ze swojego medium jest Odyseja Kosmiczna Kubricka.

Ok, idę cytować do wątku ze spoilerami Język

Odpowiedz
mechanim napisał(a):Chwieje się jak cholera, specjalnie na drugim seansie się przypatrzyłem, a potem ciulowego cam'a ściągnąłem, żeby się upewnić. Chwieje się ; )

Nie pozostaje mi nic innego, jak wierzyć na słowo do czasu kolejnego seansu Uśmiech

A ta obrączka to może być równie dobrze wpadka techniczna Uśmiech
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Cytat:Odyseja Kosmiczna Kubricka.
O, ale Cię Artemis opieprzy zaraz :-)
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
Zaraz to może nie - jak się ENH skończy dopiero Duży uśmiech
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Właśnie, Artemis! Jestem ciekaw jej uwag o filmie Uśmiech

PS. Ej, chcę totem Mal Smutny Smutny Smutny Na ebayu są po 60 dolców...

Odpowiedz
Jest popyt, to co się dziwisz - po seansie każdy by chciał Uśmiech
Ja tam mam swój własny, niepowtarzalny totemik już Cwaniak
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Pytanko takie - czy związki OSTa Incepcji z wokalizą Piaf mają jakiś głębszy związek z fabułą czy to tylko mrugnięcie okiem w stronę oscarowej kreacji Marion?
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
Cytat:The use of the Édith Piaf song "Non, je ne regrette rien" is used as a plot device. Marion Cotillard played Piaf in La vie en rose (2007). Christopher Nolan has stated that this is "pure coincidence".
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Jestem ciekaw jakie będą dalsze dzieje tego filmu. Mimo, że jest zupełnie niepodobny do Matrixa, porównania w stylu "nowy Matrix" mają swój sens. Że zacytuję samego siebie:
Nie wróżę jednak podobnej kultowości Incepcji. Nie ma w niej scen które będzie tak łatwo parodiować i kopiować jak u Wachowskich. Nie ma tu egzaltowanego Morfeusza, komórek, okularów i ciuchów, które lada dzień będą nosić wszyscy nastolatkowie.

jarod napisał(a):Pytanko takie - czy związki OSTa Incepcji z wokalizą Piaf mają jakiś głębszy związek z fabułą czy to tylko mrugnięcie okiem w stronę oscarowej kreacji Marion?
Pytasz o wybór Piaf, czy o spowolnione tempo?

Odpowiedz
Ach, spoko. Myślałem, że chodzi o to co było podlinkowane na YT - spowolniona wersja piosenki Oczko

Odpowiedz
Craven napisał(a):Nie wróżę jednak podobnej kultowości Incepcji. Nie ma w niej scen które będzie tak łatwo parodiować i kopiować jak u Wachowskich.

Hmm... jakby się dobrze zastanowić, to już samo dream within a dream można sparodiować bez przeszkód. Dalej chocby scena z furgonetką, z muzyką za pomocą słuchawek i jestem przekonany, że jeśli dojdzie do parodii, to na bank znajdzie się w niej scena w holu z brakiem grawitacji. Także rozpadanie się snu można łatwo wyśmiać. W tej kategorii moim zdaniem filmowi nie grozi zapomnienie Uśmiech
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Pytałem o wybór tej konkretnej piosenki. Byłem pewien że to jakieś sympatyczne mrugnięcie okiem będzie, ale cytat Mefisto wyjaśnił sprawę.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
@Mefi: Zapomnienie nie, ale nie uważam żeby było to tak nośne jak skacząca Trinity czy Neo unikający pocisków na dachu. Plus no brak tego bełkotu morfeusza, wdzianek itd.

Odpowiedz
Dziś mogłem kolejny raz podziwiać grę DiCaprio i docenić jak świetnym jest aktorem. Nie mogłem się na nich napatrzeć, ani na niego ani na Marion.

Odpowiedz
Craven napisał(a):@Mefi: Zapomnienie nie, ale nie uważam żeby było to tak nośne jak skacząca Trinity czy Neo unikający pocisków na dachu. Plus no brak tego bełkotu morfeusza, wdzianek itd.

Nie no, jasne, że nie jest to taki sam nośnik dżołków - film Nolana nie jest w końcu aż tak cool i nie celuje w niszę popkulturową. Niemniej klasycznych scen z tego filmu do wyśmiania jest sporo.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Ej, mam problem. Po Incepcji trudno jest mi obejrzeć jakikolwiek inny film - wszystko w porównaniu z nim wydaje się zwyczajnie płaskie i nieinteresujące, też tak macie? Chyba minie z tydzień zanim włączę coś innego Język

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości